Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Pogaduszki » Konie, ciąża, cesarka - i co potem??


Napisz nowy temat
dorena Konie, ciąża, cesarka - i co potem?? » Sro Sie 18, 2010 22:42   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 552


Status: Offline

No właśnie...
Tak postanowiłam opisać swój nieszczęsny przypadek, bo na forum jest wiele dziewczyn. W sumie nie wiem czy komuś pomoże, da do myślenia, a może niektóre z Was zmienią zdanie na pewne tematy.
Ogólnie forum końskie a ja wyjeżdżam z tematem o porodach. Ale co tam, jakby co to zawsze można wrzucić gdzie trzeba Puszcza oko

Dziesięć dni temu zostałam szczęśliwą mamą. Pierwszy raz w życiu jakby nie było. Od momentu, gdy dowiedziałam się o ciąży nie wsiadałam na konia. Czyli tak licząc ponad 7 miesięcy Płacze lub jest bardzo smutny
Moje rumaki mają więc długi urlop. No i żeby nie było kolejny miesiąc dwa nie wsiąde z przyczyn " technicznych".
Jak już dowiedziałam się o ciąży (planowana) zaczęłam czytać wszelkie info z tym związane. Oczywiście jak każda przyszła mama zastanawiałam się nad porodem. Ponieważ jestem człowiekiem mało odpornym na ból, myślałam że może tak by se zażyczyć cesarke. No bo przecież praktycznie niewielki zabieg, pod znieczuleniem i luzik. Sikanie po tym też bezbolesne. Do końca ciąży dojrzewałam jakby tu rozwiązać problem. W końcu jednak postanowiłam, że decyduje się na poród naturalny, bo mała nie jest wielka i że wogóle szybciej będę mogła wsiąść na konia.
No i nadszedł ten dzień. Nie pytajcie jak bolą skurcze, bo to ciężko opisać, a poza tym myślę że to kwestia indywidualna.
W szpitalu zatrzymali mnie już we wtorek, bo na KTG wyszły jakieś skurcze, a że byłam dwa dni po terminie to tak na wszelki wypadek. Ja tam nic nie czułam i nawet przyjechałam sobie do szpitala autem (prowadziłam). Znajomi od początku twierdzili, że jak się cos zacznie to wsiąde w auto i sama pojade do porodu. No i wykrakali.
Dwa razy podali mi oksytocyne czy jakoś tak. To jest kroplówka, która ma przyspieszyć całą impreze. No ale nie wiele mi to dało. W końcu w sobote o 23 zaczęło mnie brać. Masakryczny ból co 3,5,10 min. Nocka z grzywki, cała niedziela też. W końcu o 19 mnie zabrali na porodówke. No i tu zaczęły się schody. Rozwarcia brak, mała nie chciała wyleźć. Coś nie tak było z tętnem i po trzech godzinach leżałam już szczęśliwa, że nie czuje bólu. Lekarze postanowili mnie pociąć. Wbijanie czegoś długiego w kręgosłup (znieczulenie) było niczym musnięcie komara w porównaniu do bólu jaki sprawiały skurcze. Także w tym błogim stanie doczekałam się mojego maleństwa.
Schody zaczęły się dopiero jak znieczulenie przestało działać. 24h nie można podnieść głowy, bo ponoć może starsznie zacząć boleć po znieczuleniu, nie da rady się ruszyć w żadną strone,bo ból jest tak ogromny, że nie pytajcie. Założony cewnik i położna czy pielęgniarka, która cię myje od stóp do głów, co było dla mnie strasznie upokarzające. Czułam się jak inwalida, który nie może nawet kichnąć.

Dziewczyny powiem tylko tyle, minęło 10 dni od porodu. Ja nadal nie funkcjonuje tak jak przed. Boli mnie podbrzusze. Dopiero od trzech dni sama wstaje z łóżka, od dwóch mogę cokolwiek podnieść z podłogi. Dobe po cesarce kazali mi wstać i iść pod prysznic. To był koszmar. Już te skurcze przed porodem mniej bolały. A gdzie myśli o powrocie do jeżdżenia?? Oj jeszcze troche napewno to potrwa. A i tak będę się bała, że coś mi pęknie Smutny
Jeśli myślicie o powiększeniu rodziny w przyszłości i zastanawiacie się nad sposobem rodzenia to przemyślcie to dokładnie. Ja bym się w życiu nie zdecydowała wiedząc jakie to cierpienie potem. Poza tym połozna mi mówiła, że przy drugiej ciąży jest duże prawdopodobieństwo, że też będzie cesarka, bo często się zdarza, że pęka blizna na macicy.

Inna sprawa, że kobiety czynnie uprawiające sporty mogą mieć problemy z naturalnym porodem ze względu na umięśnienie miednicy, która podczas porodu nie bardzo chce się rozszerzyć. Oczywiście nie ma reguły.

Wybaczcie jeśli Was zanudziłam, ale czułam potrzebę podzielenia się z Wami moim nowym doświadczeniem. oczywiście jeśli macie pytania to śmiało. Znajduję chwilę, żeby usiąść przy kompie Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Sie 18, 2010 22:42 Zobacz profil autora PW
sylwikk » Czw Sie 19, 2010 0:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk


Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 791
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Jezu Dorena bardzo bardzo bardzo gratuluje dzidzi a zarazem bardzo CI wspolczuje....
ehh po tym co napisałas nie iem czy chce miec dziecko, zwłaszcza ze pracuje jako niania i wiem ze dziecko to cała masa wyrzeczeń....
Post » Wysłany: Czw Sie 19, 2010 0:04 Zobacz profil autora PW
Dziewcze_Zlote » Czw Sie 19, 2010 0:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dziewcze_Zlote

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 955
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Dorena nieciekawe przeżycia, aczkolwiek słyszałam właśnie niedawno od koleżanki, że po cesarce jest jeszcze gorsza masakra niż po porodzie naturalnym. A co było najgorsze, to że tak naprawdę nie mogła zająć się dzieckiem, bo nie była w stanie się ruszyć.... Ale skoro nie było innego wyjścia to dobrze, że i ta cesarka skończyła się sukcesem...

Ja spodziewam się dzidzi na styczeń... mam nadzieję, że Bóg da urodzić ją, w sumie to go, bo już wiem, że chłopak, siłami naturalnymi....

Gratulacje dla Ciebie....

Pochwal się imieniem.... My ciągle mamy dylemat z mężem...Chyba mogę tak napisać, bo ślub za miesiąc Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Czw Sie 19, 2010 0:15 Zobacz profil autora PW
planeta10 » Czw Sie 19, 2010 10:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

planeta10


Masztalerz
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 669
Skąd: Grodków woj.opolskie

Status: Offline

Dorena ,gratulacje Bardzo wesoły Życzę Tobie jak najwięcej odpoczynku i przespanych chwil(bo o całych nocach to jak na razie można zapomnieć),zdrowego i grzecznego dzidziusia.
Ja przeszłam już dwie cesarki i także wiem co znaczą bóle (które skończyły się w ostatniej chwili cięciem).
Mimo iż od ostatniej cesarki minęło 3,5 roku to nadal po dużym wysiłku boli mnie brzuch w okolicach blizny(blizna nie jest elastyczna i nie rozszerza się).
Gojenie się rany zewnętrznej(tej która widzisz ) to ok. 2 tyg.,a rana wewnątrz to okres 3-6 mies.
Wskazane jest chodzenie ,ale nie szarpanie ,dźwiganie.Boleć, będzie bolało ,można skonsultować się z lekarzem jakie leki przeciwbólowe można zażyć(w razie konieczności) tak, aby nie zaszkodzić dzidzi podczas naturalnego karmienia.
Ja podczas rekonwalescencji po drugiej cesarce mając na głowie dom i zwierzaki (w tym konia) przeholowałam,co skończyło się paskudzeniem się rany.Okres czasu na gojenie wydłużył się,a ja przez ten czas zamartwiałam się czy gojenie postępuje tak jak trzeba (głupota na własne życzenie Zakłopotany ).
Także jakiekolwiek" siłowe" rzeczy zostawić po tych min. 3 mies.,a nie sugerować się opiniami innych typu "ja już po miesiącu siedziałam w siodle i nic mi nie było..."

Nasze zdrowie ponad wszystko ,bo mamy dla kogo żyć.Jeżeli zbagatelizujemy to ,to nie będzie nas ani dla najbliższych ,ani dla koni.

Dziewcze_Zlote-wybór imienia to nie taka prosta rzecz jakby się wydawało Śmieje się Ja mam Ewę i Kamila.
Post » Wysłany: Czw Sie 19, 2010 10:02 Zobacz profil autora PW
Dziewcze_Zlote » Czw Sie 19, 2010 10:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dziewcze_Zlote

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 955
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Ano nie jest łatwo, bo wszyscy na któreś kręcą nosem. Jak większości rodzinki się podoba to z kolei mojemu Maćkowi nie.... no i nie dość, że przede wszystkim musimy zadowolić siebie i dziecko aby się nie wstydziło w przyszłości, to jeszcze po trochu i rodzinę....

To co czytam skutecznie przestrzega przed cesarskim cięciem. Dziwię się, że niektóre kobiety tylko i wyłącznie chcą urodzić za pomocą cesarskiego cięcia.... Wszystko co ingeruje nienaturalnie w organizm nie jest dobrym rozwiązaniem. No chyba, że w którymś przypadku jedynym - jak w waszym dziewczyny.
Post » Wysłany: Czw Sie 19, 2010 10:21 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Czw Sie 19, 2010 13:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Ja wiem od mamy mojej chrześniaczki, że mimo bólu, starała się ominąć cesarkę, wszystkimi możliwymi sposobami, bo słyszała, że co najmniej przez tydz. nie można się po tym podnieść. Jej poszło w miarę gładko, szybki poród, ale podziwiam i współczuje tym co mają za sobą nawet kilkunastu godzinne porody. Pozdrawiamy dzieciątko Dorena Uśmiechnięty nie martw się kiedyś boleć przestanie a za kilka lat mała (bądź mały-nie doczytałam) pomoże mamusi przy koniach. http://www.qnwortal.com/forum,post,269123#269123
Moje ukochane konisko


Post » Wysłany: Czw Sie 19, 2010 13:49 Zobacz profil autora PW
dorena » Czw Sie 19, 2010 14:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 552


Status: Offline

Powiem szczerze, że nie spodziewałam się takiego odzewu na ten temat Bardzo wesoły
Mała ma na imię DARIA, patrząc na date i godzine chyba będzie szczęściarą: 8.08, godz 22.55. 3800g i 58cm.
Teraz ból jest coraz mniejszy także już funkcjonuje jak człowiek. Zaczynam powoli i po troszkę wciągać brzuch. Oczywiście z umiarem.
Naprawde strasznie żałuję, że nie udało mi sie urodzić naturalnie. Tak jak wcześniej wspomniałam chyba długo będę się bać, że coś na ranie pęknie przy jakimś wysiłku. To chyba taka schiza. No ale trza pozytywnie myśleć.
Mi się ta zawnętrzna rana bardzo szybko zagoiła. Już tydzień temu, gdy wypisywali mnie ze szpitala to widać było blizne. Dziwne uczucie jest w środku, bo pod palcami czuć podłuzne zgrubienie. To chyba ta wewnętrzna rana.

I nie łamcie się dziewczyny, mimo to wszystko jest do przeżycia. I to dlatego ktoś tam na górze sprawił, że to my rodzimy dzieci Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Czw Sie 19, 2010 14:03 Zobacz profil autora PW
planeta10 » Czw Sie 19, 2010 15:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

planeta10


Masztalerz
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 669
Skąd: Grodków woj.opolskie

Status: Offline

Ja tam jestem za równouprawnieniem,powinnyśmy się podzielić tymi doznaniami z facetami.Wtedy nie nazywaliby nas słabszą płcią. Śmieje się
Kawał baby z Darii Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Czw Sie 19, 2010 15:39 Zobacz profil autora PW
Dakarella » Czw Sie 19, 2010 15:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dakarella

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań

Status: Offline

Ja sobie z kolei nie wyobrażam naturalnego porodu. Po pierwsze ze względu znikomej odporności na ból, a po drugie w momencie, w którym się czymś mocno denerwuję (a poród jest raczej przeżyciem stresującym), zaczynam mieć problemy z oddechem. Zdarza mi się to nawet u dentysty, a wolałabym przez mój atak paniki nie pozbawiać dziecka tlenu.
Także za bardzo wyboru nie mam... oby nie było tak strasznie...
Moja znajoma dwa lata temu miała cesarkę i wspomina to bardzo ok. Także wszystko jest kwestią indywidualną.
Szczęście to garść pełna wody...
Post » Wysłany: Czw Sie 19, 2010 15:51 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
nEla » Czw Sie 19, 2010 18:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

nEla


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 112
Skąd: warszawa

Status: Offline

Urodziłam dwójkę dzieci-córę w 1,30 h, syna w 15 min, nie powiem, że nie bolało, ale większym problemem jest dla mnie pobranie krwi, przy którym mdleję średnio 3 razy. Wiem, że miałam farta-żadnych skurczów przepowiadających, od razu parte...Nie ma co się uprzedzać do naturalnego porodu, w końcu natura nas przygotowała do rodzenia dzieci.
Post » Wysłany: Czw Sie 19, 2010 18:03 Zobacz profil autora PW
LagunaDiablos » Czw Sie 19, 2010 18:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

LagunaDiablos


Koniuszy
Dołączył: 05 Paź 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 558


Status: Offline

Też wiem co przeżywałaś Doreno i wiem, że gdybym mogła i gdyby to odemnie zależało NIGDY nie zgodziłabym sie na cesarkę!!!
Pozatym wogole źle wspominam poród i nie wiem czy kiedykolwiek zdecyduje sie na kolejne dziecko.
Wracajac do stanu po cesarce. Do dzis czyli juz ponad 4 lata odczuwam skutki uboczne, nie moge nic dzwignąc, czuje szarpanie w okolicach rany, czasem bóle w dole brzucha, pozatym okropne uczucie przy stosunku, nie wiem czy to wina rany czy stanu miesni macicy po cieciu, bylam u tylu lekarzy i nikt na to nic nie moze poradzic, boli i tyle jeden mowi co innego inny znow cos innego. Nie moge pozadnie kichnąc. Okolice rany sa bez czucia. Miesnie brzucha juz nie powrociły do poprzedniego stanu, ogolnie taki worek pomimo cwiczen.
Natomiast znajoma zaszła po cesarce tylko ze z blizniakami i rana zaczeła pękac. Jesli mogłabym rodzic naturalnie to napewno pomimo bólu który wtedy czułam, nie wybrałabym cesarki, bo ból przy porodzie naturalnym, a bol po cesarce i komplikacje to pikuś.
A na konia wsiadłam jakoś po 10 miesiącach.
Post » Wysłany: Czw Sie 19, 2010 18:31 Zobacz profil autora PW
dorena » Czw Sie 19, 2010 19:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 552


Status: Offline

Daka, mi też koleżanka mówiła jak to cudownie jest mieć cesarskie cięcie. Ona załatwiła sobie po znajomości i też jest bardzo zadowolona. Ale mówi o tym teraz, 5 lat po porodzie, gdzie nie czuje sie już tego bólu i w jej przypadku wszystko jest ok. Ja nie twierdzę, że przez to wszystko nigdy nie zdecyduje się na drugie dziecko, ale na dzień dzisiejszy jestem do tego źle nastawiona.
Tak jak pisze Laguna boje się co będzie potem, czy będę mogła jeździć tak jak przedtem. Prowadzę firmę, gdzie też pracuje głównie fizycznie - czy dam rade?? Oczywiście się pocieszam, że będzie dobrze, no ale...

Jak tylko znajde kabel do kompa to się pochwale moim małym rozrabiakiem, który dziś jest strasznie marudny Puszcza oko
Post » Wysłany: Czw Sie 19, 2010 19:25 Zobacz profil autora PW
LagunaDiablos » Czw Sie 19, 2010 19:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

LagunaDiablos


Koniuszy
Dołączył: 05 Paź 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 558


Status: Offline

dorena, nie martw się ja pracuje głownie fizycznie, uprawiam sport który może nie wymaga wysiłku fizycznego,a bardziej psychicznego ale czasem da w kość i trzeba sobie poradzić, jeździć jeżdżę i przy wysiłku na koniu i po jeździe nie czuje dyskomfortu tylko przy dźwiganiu ciężkich rzeczy nagle niespodziewanie pojawia sie rwanie, ale mija i jadę dalej;)
Post » Wysłany: Czw Sie 19, 2010 19:51 Zobacz profil autora PW
dorena » Sob Sie 21, 2010 22:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 552


Status: Offline

http://www.photoblog.pl/progressivegirl/73295917

Oto moje zbuntowane maleństwo. Jakość taka sobie, ale obiecałam, że się pochwale ;P

U mnie samopoczucie już lepsze, przestaje boleć. Już nie mogę sie doczekać kiedy wsiąde na konia.
Przeszkadza mi tylko jedno. Jak się cieszyłam, że przez 9 miesięcy nie miałam okresu tak już się nie ciesze. Nikt nie mówił, że po porodzie nadrabia się zaległości z całości ciąży Smutny
Post » Wysłany: Sob Sie 21, 2010 22:01 Zobacz profil autora PW
Velidrane » Nie Sie 22, 2010 1:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Velidrane


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 10 Maj 2010
Posty: 176
Skąd: Jelenia G.

Status: Offline

gratulacje!! ;]
Śliczne maleństwo Uśmiechnięty

Współczuję cierpień przez jakie przechodzisz teraz.
Trzymajcie się cieplutko!

Łączę się w bólu, bo też nie mogę jeździć. Mam długą rehabilitację i nie wiem kiedy wsiądę...
Post » Wysłany: Nie Sie 22, 2010 1:50 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Pogaduszki » Konie, ciąża, cesarka - i co potem??
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 21041 Wczoraj o godz. 12:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18068 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 70065 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22322 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14806 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum