Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Ogólne » Nerwica u konia


Napisz nowy temat
Maxima Nerwica u konia » Sob Lis 12, 2005 0:18   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Maxima


Stajenny
Dołączył: 18 Wrz 2005
Posty: 330


Status: Offline

Moje pytanie dotyczy jak w temacie, nerwicy, poznałam klaczkę, która jest bardzo znerwicowana, chodzi w zaprzęgu wraz ze spokojnym koniem, na początku, była bardzo spokojna, dopiero w ost. czasie zaczęła byc nadpobudliwa, płoszy się z byle powodu, wciąż chce coraz szybciej iść, zaczyna gryźć... A z tych nerwów to potrafi w kilkanaście minut spocić sie tak jak po porządnym treningu:/ nie potrafi zaufać człowiekowi... nie ma możliwości zabawy w gry Parelliego, właściciel ich nie toleruje:/ macie jakieś pomysły jak ją odnerwicować?? częstrzy trening? czy może rzadszy? chodzi prawie codziennie po pastwisku, więc wyciekac się może... pasza raczej nie wchodzi w grę... macie jakieś pomysły, rady... Podzielcie sięUśmiechnięty
Post » Wysłany: Sob Lis 12, 2005 0:18 Zobacz profil autora PW
carmina » Sob Lis 12, 2005 17:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carmina

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1
Posty: 918
Skąd: Wrocław

Status: Offline

pytanie, w jakim wieku jest ta klaczka, jak się z nią obchodzi właściciel..?? nie wiele się zda cokolwiek ci radzić, jeśli ty będziesz co innego robić a właścieciel będzie do niej z widłami chodził...żeby zmienić nastawienie i zachowanie konia potrzebna jest żelazna konsekwencja wszystkich ludzi, któzy stykają się z tym koniem...
Post » Wysłany: Sob Lis 12, 2005 17:23 Zobacz profil autora PW
Lesnik » Sob Lis 12, 2005 18:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Lesnik


Stajenny
Dołączył: 23 Sty 2005
Posty: 318


Status: Offline

To wygląda na psychiczne spalanie się konia i jest to raczej nabyta cecha charakteru. Spotkałem się z kilkoma przypadkami „nerwicy” i nie zawsze był to skutek podchodzenia do konia z „widłami” Puszcza oko lecz może mieć to tak błahe podłoże jak zbyt długie wstrzymywanie na wodzy przy stój Cool . Tego typu zachowania ciężko wyleczyć jak to każde wady psychiczne koni, lecz da się je wykorzenić. Mało szczegółowo opisałaś ten przypadek żeby można było coś wiecej powiedzieć… może napiszesz cos więcej na ten temat…
Post » Wysłany: Sob Lis 12, 2005 18:05 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Maxima » Nie Lis 13, 2005 0:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Maxima


Stajenny
Dołączył: 18 Wrz 2005
Posty: 330


Status: Offline

No więc klacz ma tak gdzieś z 13 lat, właściciel hmm... jak podchodzi no to przy mnie jedynie jeśli coś nie chce zrobić to krzyknie, jak nie ma mnie to nie wiem... choć być może kilka razy dostała porządnie batem, bo czasem jakoś tak czuje, hmm... no więc właśnie Carmina, tak też się zastanwiam, bo jeśli będzie tak dalej, to moja praca nie wiele się zda... ale może chociaż macie jakieś rady jak ją uspokoić w terenie pod siodłem... jeśli chodzi pierwsza w zastepie, to super, jak już druga, to uu cieżko, próbowałam nawet Parelliego i odangażowania zadu jedną wodzą, ale ja nic nie obchodzi czy działa jedna, czy dwie wodze... biegnie jak oszalała, reaguje trochę na głos i na dosiad, więc jeszcze jakoś daje się zatrzymać... ale w zaprzęgu bywa niebezpieczne nie potrafi zbytnio ustać w miejscu... hmm macie jakieś pomysły... czy raczej nie??
Post » Wysłany: Nie Lis 13, 2005 0:18 Zobacz profil autora PW
Lesnik » Nie Lis 13, 2005 0:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Lesnik


Stajenny
Dołączył: 23 Sty 2005
Posty: 318


Status: Offline

Maxima takie rzeczy cieżko stwierdzic co jest przyczyna i co za tym idze jak to wyleczyc..., czesto jest to zbyt dlugie wstrymywanie wodzy przy paradzach lub połparadach, i czy kon sie usztywnia na wedzile i jakie partie miesni usztywnia wtedy i tylko spokojna praca na dłuugiej wodzy aby kon sie rozluznil a potem stopniowo i pewnie przestawic go bardziej z wodzy na dosiad i łydke i pokazywac i uczyc dzialanie wodzy do stoj paradzy połparady, potem jeszcze wyzsze stopnie wtajemniczenia jezdzeckiego..., ale sprawa niewyglada tak prosto jak tu (niestety)
Post » Wysłany: Nie Lis 13, 2005 0:32 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
carmina » Nie Lis 13, 2005 11:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carmina

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1
Posty: 918
Skąd: Wrocław

Status: Offline

jeżeli idąc pierwsza w tereni idzie spokojnie to jeździj pierwsza, wiele koni tak ma niezależnie od ich psychiki, ot co - muszą być pierwsze po prostu.. Puszcza oko co do zaprzęgu to nie mam doświadczenia w tej dziedzinie, więc nie będę nic radzić, ale wiem że konie zaprzęgowe sa normalnie szkolone też ujeżdżeniowo, więc konsekwentna jazda w siodle powinna pomóc..
Post » Wysłany: Nie Lis 13, 2005 11:02 Zobacz profil autora PW
aniadolittle » Nie Lis 13, 2005 20:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

moim zdaniem mozna cos zdziaalc z tym koniem,jesli utraci ona ,chociaz na jakis czas kontakt z wlascicielem albo bedzie miec go bardziej ograniczony.jezdzilam kiedys na takiej klaczce,ktora gryzla i kopala wszystkich,miala ciezkie przejscia.a po miesiacu siedzenia z nia prawie codziennie,pieszczenia jej i spokoju,okazala sie byc niezywkle przyjacielska,utracila swoje dawne agresywne zachowania i potem sprawila duzo przyjemnosci nasteonym jezdzcom Uśmiechnięty musisz okazac jej duzo cieprliwosci i milosci Uśmiechnięty a dostrzeze ze nie wszyscy ludzie sa brutalni i krzywdza konie....
miej ze soba zawsze jakis smakolyk,jako nagrode i wskazanie jej pozadanych zachowan..czesto ja nagradzaj takze glosem Uśmiechnięty
jestem ciekawa jak ci pojdzie,szkoda mi tej klaczki Jestem skwaszony ale mysle ze nadal jest dla niej nadzieja.....
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Nie Lis 13, 2005 20:00 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Kampari » Nie Lis 13, 2005 20:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kampari


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Paź 2005
Posty: 140
Skąd: Wrocław

Status: Offline

A może po prostu będzie miała ruję...
Post » Wysłany: Nie Lis 13, 2005 20:31 Zobacz profil autora PW Skype Tlen
aniadolittle » Nie Lis 13, 2005 21:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

yyy nie sadze zeby to bylo z ruja zwiazane,bo wydaje mi sie ze to jest prawie stale..ta nerwica,a nie okresowa..przynajmniej ja to tak zrozumialam.. Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Nie Lis 13, 2005 21:59 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Gość » Wto Lis 15, 2005 0:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Gość





No tak nerwica, jest stała, własnie mam zamiar być częściej i coś porobić, bo ona może być w końu niebezpieczna dla właściciela:/ i wtedy to juz w ogóle będzie mieć konisko przechalapane, napiiszę jak bedą jakieś pozytywy;)Maxa
Post » Wysłany: Wto Lis 15, 2005 0:12
aniadolittle » Wto Lis 15, 2005 18:57   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

a poza tym serio..o ile wlasciciel nie zrozumie ze jej robi krzywde i ze tak sie z nia nie dogada,to nic sie nei zmieni,chociaz ty bedziesz sie starac.... Smutny Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Wto Lis 15, 2005 18:57 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Maxima » Sro Lis 16, 2005 0:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Maxima


Stajenny
Dołączył: 18 Wrz 2005
Posty: 330


Status: Offline

heh... ale jeśli nie zacznie się nic robić, to koń może na prawdę krzywdę zrobić, bo jest coraz gorzej, jutro jadę do tej stajni, i jedziemy z kobyłką w terenik... zobaczymy jak bedzie trochę może znów zaciągnę z Parelliego, może coś się uda, taka dobra kobyłka, a się tak zmieniła, ale hmm... świata nie zbawię, moge jedynie co zrobić, to spróbować pomóc, zobaczymy, zdam relacje jak bedzie;) spokój i cierpliwość o tym mam pamiętać, zero nerwów.. heh;/
Post » Wysłany: Sro Lis 16, 2005 0:06 Zobacz profil autora PW
aniadolittle » Sro Lis 16, 2005 9:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

co prawda to prawda,najgorsze jest robienie nic..tylko moze pogadaj troche z wlascicielem??moze niech da jej spokoj z bryczka???bo moze to jest miedzy innymi powodem jej nerwow??
heheh,zero nerwow i spokoj....czasem ciezko jest,ale na pewno ci sie uda Uśmiechnięty
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Sro Lis 16, 2005 9:49 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Maxima » Nie Lis 20, 2005 10:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Maxima


Stajenny
Dołączył: 18 Wrz 2005
Posty: 330


Status: Offline

No więc tak... nie miałam czasu napisać, więc dopiero dziś piszem:P narazie nie jest źle, byłyśmy w terenie, wraz z moją qmpela, bo tak to zazwyczaj jeżdzę z właścicielką kobyłki, i zachowywała się na prawdę spokojnie, być może właśnie właścicielka tak na nią działaJestem skwaszony konik ładnie szedł nie szarpała się nie pruła jak głupia do przodu, zmiast się płoszyć to jedynie dokładnie przyglądała się różnym strachom:P więc jest całkiem nieźle, mam nadzieję, że jak tak dalej pójdzie, to jakoś dojdziemy do porozumienia i konisko stanie się spokojniejsze...
Post » Wysłany: Nie Lis 20, 2005 10:36 Zobacz profil autora PW
aniadolittle » Nie Lis 20, 2005 11:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

no czasem tak jest niestety ,ze wlasciciel dziala na konia jak postrach albo sam jest tak spiety ze przechodzi to na zwierzaka...znam takie przypadki
ja np bylam wczoraj w terenie na klaczce 6letniej,ktora mimo swego slusznego wzrostu(ok175cm),kawal baby serio,to glizda z niej niesamowita i jakos mi sie nie chce wierzyc,ze kiedykolwiek jej wlasciciel,ktory dopiero co sie uczy jezdzic,da sobie z nia rade.Maja ja od zrebaka...nie mieli wczesniej stycznosci z konmi,a teraz dopiero sie na niej ucza jezdzic,co moim zdaniem odbija sie w jej zachowaniu pod siodlem.Otoz po pierwsze nie ma w ogole impetu,drobi,a kon jest potezny,na lydki,przynajmniej w terenie,reaguje jak jej sie chce i co uwazam za najgorsze...bryka w galopie.Tyle tylko,ze robi to wylacznie jak idzie za innym koniem,zostaje w tyle ,bierze glowe miedzy nogi i wali,a ma czym walic,wiec ciezko z nia sobie poradzic....i moje wysilki zdawaly sie na nic,nie spadlam,dostala za to po zebach,ale nic sobie z tego nie robila...za to jak szla pierwsza to galop pierwsza klasa.....
wspolczuje wlascicielom tej klaczki,bo nie bede miec przyjemnosci z jazdy na niej...chyba ze nastapi jakis przelom u niej w glowie.... Przewraca oczyma
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Nie Lis 20, 2005 11:08 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » Nerwica u konia

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum