Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Ogólne » Przyspieszanie na lonży - reakcja na bat + mowa ciała


Napisz nowy temat
fanelia Przyspieszanie na lonży - reakcja na bat + mowa ciała » Pią Sie 20, 2010 9:47   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Hej Uśmiechnięty

Mam problem ze swoją mową ciała podczas lonżowania, w efekcie mój koń (klacz 5 lat) słabo reaguje na pomoce do przyspieszenia. Nie wiem, czy mam za mało ekspresji w zachowaniu, czy koń ma gdzieś bat Puszcza oko

Trochę informacji Uśmiechnięty Klacz jest grzeczna i reaguje na komendy stój, stęp, kłus, galop i jak tylko powiem to idzie danym chodem. Problem w tym, że np. jak zakłusuje to jest to kłus typu "jakby chciała a nie mogła", a mi zależy, żeby na lonży popracować nad impulsem, dodawaniem i skracaniem wykroku no i jakoś porządnie konia rozruszać, a nie żeby on mi tuptał truchcikiem Puszcza oko Jeszcze galop ma w miarę energiczny, chociaż też rewelacji nie ma, ale stęp i kłus to koszmar... a pod siodłem idzie naprawdę żwawo, nie ma problemu z wydłużaniem wykroku i przyspieszaniem. Czyli to pewnie moja wina, skoro pod siodlem problemu nie ma, a na lonży się pojawia.

Bata się nie boi, mogę nią nim wszędzie dotknąć i go akceptuje. Nie wiem, czy chodzi o brak szacunku do bata - myślę, że chyba do końca nie, bo np. jak wskażę jakieś miejsce na jej ciele batem z odpowiednią mową ciała (odpychającą) to przesuwa daną część ciała i odchodzi od bata. Ale jeśli chodzi o przyspieszanie to mogę tym batem wywijać, trzaskać, machać, nawet dotykać ją po tylnych nogach (wtedy jedynie bardziej podstawia tylne nogi, ale nie przyspiesza - i ten sygnał dotknięcia tylnych nóg chciałabym wykorzystać wyłącznie do podstawiania, aby później to ćwiczyć) i niestety przyspiesza niewiele albo wcale.

Nie wiem, co robię źle, staram się używać mało bata, tylko naprawdę jak muszę i najpierw np. cmokam, jak nic się nie dzieje to wtedy macham końcówką lonży, ustawiam się bardziej przy zadzie i dopiero wtedy używam bata - robię taki ruch poziomy w kierunku zadu, oczywiście unoszę wtedy i bat i ramiona nieco wyżej, staram się napiąć nieco sylwetkę i wydać się groźniejsza, robię złe spojrzenie i wpatruję się intensywnie w konia, ale mój zwierzak chyba wie, że jestem miękka faja Puszcza oko To raczej na pewno moja wina, że koń nie chce na lonży przyspieszać, bo raz koleżanka ją wzięła na lonżę, machnęła raz i drugi batem, a klacz zasuwała aż miło Przewraca oczyma
Mi taki żywszy chód udaje się uzyskać dopiero najszybciej po 15 minutach, kiedy już się nacmokam, nawywijam batem i spocę bardziej od konia Cool A chciałabym, żeby od razu na lonży szła w miarę energicznie (zwłaszcza, że rozgrzewkę robimy sobie w lesie na krotkim spacerze, a potem na lonży chciałabym, aby szła już żywym stępem i kłusem).

Jeszcze jedna sprawa - koń idzie zdecydowanie żywiej, kiedy ja też z nim chodzę i z lonżą i jestem około 4-5 m od konia, wtedy zwierzak się rozkręca, bardziej na mnie zwraca uwagę, lepiej reaguje na bat no i mogę bez problemu jej dotknąć tym batem, a jak jestem dalej, to pozostaje mi tylko machanie i próbowanie trafić ją końcówką bata. Problem w tym, że jak lonżuję to wolałabym stać mniej więcej w jednym miejscu lub robić niewielkie koło, a nie zasuwać koło konia
Cool Przeważnie lonżuję konia dlatego, żeby się właśnie nie napracować za bardzo (bo np. potem jadę na uczelnię albo będę mieć mało czasu lub gdy boli mnie noga i nie mogę za dużo jeździć), a przeważnie kończy się tak, że biegam razem z koniem i jestem bardziej zmachana niż po jeździe... Ostatnio zaczełam w ogóle unikać przez to lonżowania, bo znowu mam kontuzję i nie uśmiecha mi się jogging na wysokości kłusującego konia. Wolałabym mieć konia na większy dystans i mieć większą siłę oddziaływania... Proszę o poradę, co mogłabym poprawić w swoim zachowaniu lub jakoś rozwiązać tę sytuację Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pią Sie 20, 2010 9:47 Zobacz profil autora PW
ritka » Pią Sie 20, 2010 11:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

ja mam podobny problem. Tyle, że jak tylko trener bierze lonże i swoim głosem huknie na konia to problem znika Puszcza oko
w moim przypadku chodzi o zbyt mały posłuch Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Sie 20, 2010 11:54 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Chestnut_Stalion » Pią Sie 20, 2010 12:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Może jest tak że stosujesz 3 fazę, ale nie stosujesz 4 i koń Cię olewa, nie chodzi o lanie konia batem, ale dowiedziałam się, że jak stosujesz już 3 fazę, a koń nie zareaguję to trzeba zastosować 4- pacnięcie. Ostrzegasz konia, że jak czegoś nie zrobi to go pacniesz, a ty tego nie robisz no to koń wie, że może Cię olewać, może to tak jest, bo u mnie tak poniekąd było, Lider ma tendencję do zwalnia, kiedy zmienia tempo chodu na wolniejsze często wystarcza mu zmiana mojej postawy, jak jest oporny to zazwyczaj dochodzimy do fazy 3, czyli machnięcie batem koło zadu. Za każde syzbkie tempo chwal konia, np. jak zrobi kółko żwawym kłusem to każ jej się od razu zatrzymać. Daj jej pomyśleć. Mój po takiej sesji latał jak głupi bo myślał, że za każdym razem pozwolę mu się zatrzymać, a sesje mu stopniowo zwiększałam o kolejne liczby kółek. http://www.qnwortal.com/forum,post,269123#269123
Moje ukochane konisko


Post » Wysłany: Pią Sie 20, 2010 12:13 Zobacz profil autora PW
patkarola » Pią Sie 20, 2010 16:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

patkarola

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2467
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania

Status: Offline

utrzymujesz kontakt wzrokowy z koniem? to bardzo istotne. poza tym jeśli chcesz, żeby koń przyspieszył to staraj się jakby być krok za nim- to znaczy uważaj na to, żeby Twoje ciało by lo za jego głową. to jest ruch przyspieszający. ciężko mówić jakie błędy robisz- może nagrasz jakiś filmik jak lonżujesz konia?

ważna jest także postawa. nogi szerzej, prosto stój, prawa ręka odstawiona do boku, lewa tuż przy ciele.

spróbuj także dołożyć mu np. drążek na tej lonży. wiele koni reaguje na taki nawet pojedynczy- większym skupieniem i często także łatweij uzyskać to co się chce.
Post » Wysłany: Pią Sie 20, 2010 16:25 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype Tlen
methodys » Pią Sie 20, 2010 19:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

methodys


Stajenny
Dołączył: 01 Cze 2008
Posty: 278
Skąd: Warszawa

Status: Offline

O co chodzi z tymi fazami? O stopniowanie ,,prośby"?
Post » Wysłany: Pią Sie 20, 2010 19:04 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Figaro_16 » Pią Sie 20, 2010 20:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Tak. Prośba, groźba i spełnienie groźby ;). "Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Pią Sie 20, 2010 20:25 Zobacz profil autora PW Wyślij email
patkarola » Pią Sie 20, 2010 20:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

patkarola

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2467
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania

Status: Offline

methodys- tak, są różne teorie, różne nazewnictwo poszczególnych faz. Jest to oczywiście bardzo umowne.
Jeśli chodzi o lonżowanie:
faza 1- ruchy ciała, postawa itp.
faza 2- głos
faza 3- bat
faza 4- użycie bata

no ale jest to dośc umowne i jak wspominałam, są różne rodzaje klasyfikacji Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Sie 20, 2010 20:26 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype Tlen
SaSQAcH » Sob Sie 21, 2010 14:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

SaSQAcH


Stajenny
Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 285


Status: Offline

skoro z bliska koń Cie słucha to staraj sie to wykorzystać zamiast machać bez celowo batem, który koń olewa. Proponowałabym zaczynać lonżowanie w stępie na nie duzej odległości od konia i utrzymywanie tempa po kilku okrążeniach jak bedziesz mieć pewnosc że idzie równo i nie musisz konia co chwile poganiac oddal sie od niego o metr i rób dalej to samo co na poprzednich okrążeniach. analogicznie aż dojdziesz do maxymalnej długości lonzy. Myśle ze koń jeszcze nie rozumie ze chcesz od niego tego samego czego wymagasz gdy jestes blisko jego ciała. Jak zacznie chodzić jak należy w stepie dopiero zacznij w kłusie pracować również stopniowo wychodzac z bliskiego położenia do najdalszego. czesto konie potrzebują raptem paru okrążeń by zrozumiec o co chodzi. gdy koń Cie znów nie bedzie słuchał logicznie idac dalej zacznij sie do niego zblizać aż przyspieszy i wtedy odpusć i odsuń sie na środek koła. Ważnym jest by nagradzać jak najmniejsze przejawy posłuszeństwa zdecydowanie lepiej wyjdziesz na stawianiu kroków na szerokosc stopy niż metrów.
Post » Wysłany: Sob Sie 21, 2010 14:04 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » Przyspieszanie na lonży - reakcja na bat + mowa ciała
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 21041 Wczoraj o godz. 12:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18068 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 70065 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22322 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14806 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum