Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Kampari |
Uparty "jeździec"...
» Sob Lis 12, 2005 17:03   |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Paź 2005
Posty: 140
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Chciałabym poprosić was o radę, ale to dotyczy raczej psychologii niż koni.
Otóż mam pewnego kolegę, który niedawno kupił sobie konia. Piękny, doświadczony, kary wałach. Na tym koniu jakiś szczególnych laur nie zdobył, ale zajął tam kiedyś jakieś III miejsce w skokach, czy coś w tym stylu...
Ale do czego zmierzam... Od około 2 miesięcy jak ma Benny Hilla to przewruciło mu się w głowie, że na Hillku wszystko mu się udaje itp. i już (3 tyg. temu) kupił sobie nowego konika.
Wszystko okej ale ten konik ma nie całe 3 latka (czyli o 1 rok więcej jak Łukasz zaczął jeździć ). Wczoraj byłam świadkiem jak jeździł. Dark Sun nie dość że wędzidło traktował jakby miał je 1-szy raz w pysku to przy wsiadaniu kręcił się jak na karuzeli. Kiedy zobaczyłam "parę" w galopie ta szczęka opadła mi w taki sposób jak ludzikom na kreskówkach . Biedny Sunek pod wpływem skaczącego tylka wgniatał kręgosłup jak tylko mógł, a mordką prawie gryzł się po piersi .
Zapytałam czemu tak go szarpie, a Łukaszek z bulwersem że on go zbiera!!!!!!!!!!!
Jak mogę mu wytłumaczyć że robi temu biedakowi krzywdę????????
Nie chce mu nagadać, bo powie że tak mówię bo mu zazdroszcze i będzie jeszcze bardziej zbierał (czytaj: męczył) nieszczęsnego ogierka, choć bardzo chętnie bym to zrobiła !!!!!!!!!
|
» Wysłany: Sob Lis 12, 2005 17:03
|
| aniiia |
» Sob Lis 12, 2005 17:12     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Lip 2005
Posty: 525
Status: Offline
|
a ile on jezdzi na tym konie wogole ? moze by go najpierw cos nauczyl a potem zbieral...ja dziekuje za zbieranie co polega na szarpaniu za pysk uswiadom mu jakos delikatnie co robi bo moze poprostu zpieprzc konia i potem bedzie jeszce ze to wina konia . Znam takich ludzi co mysla ze sa najlepsi i sie nie da tego naprawic ale postarj sie to zrobic delikatnie. Wazne ile kon wogole jezdzi. Z tego co slyszlam to konia sie zbiera powiedzmy w wieku 4 lat dopier bo ma wtedy uksztaltowane miesnie na szyji tak to zycze powodzenia On nawet nie umie pewnie zbierac konia skoro mowiesz ze tylko SZARPIE...jeszce sobie konia na pysku zrypie eh eh i eh jeszce raz...co to kasa robi z ludzi..a trenera nie ma ?????
|
» Wysłany: Sob Lis 12, 2005 17:12
|
| carmina |
» Sob Lis 12, 2005 17:47     |


Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1 Posty: 918
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
ech..niestety taka jest przypadłość wielu młodych stażem jeźdzców, którzy jak nie spadają na każdym zakręcie to uważają, że na olimpiadę już czas..niestety, rozumy pozjadali i przekonani są o swojej wielkiej wiedzy... założę się że jeździ on bez żadnego trenera, bo mu pewnie nie potrzebny - dobry trener by mu od razu wybił takie pomysły...
zawsze możesz z nim porozmawiać, ale sądzę że osiągniesz odwrotny efekt od zamierzonego...
P.S. czy ten Dark Sun to sp albo xx..??
|
» Wysłany: Sob Lis 12, 2005 17:47
|
| Lesnik |
» Sob Lis 12, 2005 19:33     |

Stajenny
Dołączył: 23 Sty 2005
Posty: 318
Status: Offline
|
Jeśli jesteś pewna, że Twoje gadanie nic nie pomoże napuścił bym na niego stajenny autorytet, któremu chcąc nie chcąc musi się poddać i który sprowadzi go na twardą i ubita ziemie (jak dla mnie może być nawet beton). A Ty w ten sposób zaoszczędzisz sobie jednego znajomego i jednego wroga.
|
» Wysłany: Sob Lis 12, 2005 19:33
|
| shagia |
» Sob Lis 12, 2005 23:30     |

Koniuszy
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 405
Skąd: Gdańsk
Status: Offline
|
a co na to jego rodzice ???? ile on ma lat ??? bo może oni maja na niego jakis wpływ ??? albo nakrec kamera to co on robi i mu pokaż może wtedy cos sobie uświadomi???
|
» Wysłany: Sob Lis 12, 2005 23:30
|
| Maxima |
» Nie Lis 13, 2005 0:28     |

Stajenny
Dołączył: 18 Wrz 2005
Posty: 330
Status: Offline
|
Znajdź może ludzi, którzy mają wpływ na tego chłopaka i pogadaj z nim... albo jednak na spokojnie spróbuj wytłumaczyć... zawsze trzeba próbować uratować biedne konisko
|
» Wysłany: Nie Lis 13, 2005 0:28
|
| Kampari |
» Nie Lis 13, 2005 13:15     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Paź 2005
Posty: 140
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Do Aniiia:
To biedne konisko było zajeżdżane w wieku 2,5 roku!!!!!!! A ten typek jeździ na nim od 2-3 tygodni. A trenera nie ma no bo przecież "Ja wszystko umiem! A wogle po co mi trener jak sobie sam poradze!"
i gadaj z takim.
Do Carmina:
Dark Sun ma ojca xwlkp (super skoczek ), a matkę czystą xx (był czas kiedy chodziła tory)
Do Shaiga:
Jego rodzice nie mają zielonego pojęcia o jeździe konnej (mam wątpliwości czy wiedzą co to jest koń... ) Lat ma 15.
Sprubuje zrobić tak jak radzicie trzymajcie za mnie kciuki!!!!!
|
» Wysłany: Nie Lis 13, 2005 13:15
|
| aniiia |
» Nie Lis 13, 2005 14:18     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Lip 2005
Posty: 525
Status: Offline
|
no to powodzenia zycze zall...eh...brak slow...fajne ze zna konia 2-3 tyg i zaczyna go zbierac...hmmm...skoro mysli ze umie wszysko to bedzie ciezko..znam takich ludzi niesetety...a jezdzon w stajne jakiejsc ? bo skoro tak to nawet nich mu jakis instr zwroci uwage...albo...jakis obciach mu zrobic jak bedzie jezdzic..zeby sie ludzie z nige posmiali sam raczej nic nie zdzialasz...musi byc jakis autorytet dla niego jesli cos takiego isnieje dla owego ''jezdzca''
przeciez zrypie tego konia... i cos tzraba z tym zrobic...niby jego kon...qrde jakbym znala osobe to mi by bylo latwiej powieddziec...
|
» Wysłany: Nie Lis 13, 2005 14:18
|
| aniadolittle |
» Nie Lis 13, 2005 19:54     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
a wedlug mnie temu nieszczesnemu koniowi nic juz nie pomoze,chyba ze sie okaze,ze twoj kolega postanowi go sprzedac i moze trafi do kogos fajnego ....takiego prawdziwego milosnika koni...a tak to ty nic nie mozesz.znam wielu takich ludzi,ktorzy uwazaja,ze pozjadali wszystkie rozumy i nikt im nic nie moze powiedziec.A z drugiej strony,jakim praem wtraca sie do czyjejs jazdy??Nie twoj kon,wiec nie masz nic do powiedzenia....i to jest wlasnie w tym wszystkim smutne....no chyba ze by wybitnie koniowi krzywde robil,ale i tak zgloszenie tego niczego nie gwarantuje.....
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Nie Lis 13, 2005 19:54
|
| shagia |
» Pon Lis 14, 2005 17:42     |

Koniuszy
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 405
Skąd: Gdańsk
Status: Offline
|
kurde niby jak człowiek jest niepełnoletni to mu nie wolno tylu rzeczy ale jak chodzi o zwierzaki to juz kicha....... a jak ty byś poszła do jego rodziców i powiedziała i oni by mu niewiem cos zawiesili albo nie masz jakiejs "karty przetargowej " czyli jak nie przestanie to ty cos powiesz komus czy jak ....????
|
» Wysłany: Pon Lis 14, 2005 17:42
|
| aniadolittle |
» Pon Lis 14, 2005 20:13     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
hehe czesto jest tak,ze skoro ten chlopak jest taki,to pewnie go rodzice tak wychowali...i im to wisi.kazdy normalny czlowiek wpoilby dziecku milosci wspolczucie dla drugiej zywej istoty po prostu nic nie wiedza i nie wiem czy powiedzenie im czegokolwiek,zmieni sytuacje tego biednego koniska
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Pon Lis 14, 2005 20:13
|
| aniiia |
» Pon Lis 14, 2005 22:10     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Lip 2005
Posty: 525
Status: Offline
|
Pozostaje nam tylko zalowac konika  
|
» Wysłany: Pon Lis 14, 2005 22:10
|
| kiti7 |
» Wto Lis 15, 2005 9:24     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 07 Sty 2005
Posty: 55
Status: Offline
|
A tak ogólnie to ten chłopak dobrze jeździ??? Bo jak widać to nie za dobrze potrafi sie obejść z konikiem.... Ja też teraz jeżdżę na trzylatku <ujeżdżam go>, ale na siłę go nie zbieram (narazie ma luz), a jeżdżę na nim ponad pół roku i mi to przez myśl nie przeszło!!!
|
» Wysłany: Wto Lis 15, 2005 9:24
|
| darek_1809 |
» Wto Lis 15, 2005 13:22     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 65
Status: Offline
|
W teren go i cwałem po lesie niech zobaczy jak to jest i czy wygra. To oczywiście nie jest dobra rada ale nerwy mi puszczają. Może niech chłopaczyna pojeździ z innymi w terenie liźnie trochę klimatu spokoju i opanowania. Sposobem go.
|
» Wysłany: Wto Lis 15, 2005 13:22
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum