Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Pogaduszki » MARZENIE o swoim koniu


Napisz nowy temat
olazablocka » Pią Wrz 17, 2010 23:32   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 133
Skąd: jastrzebie zdroj

Status: Offline

FANELIA właśnie o tym myślałam że dam mu ten wątek do przeczytania-może wtedy trafi do niego moja argumentacja, bo czasami mam wrażenie że nie trafia nie dlatego że jest zła, ale dlatego ŻE JA TAK ARGUMENTUJE! Płacze lub jest bardzo smutny w sensie zakłada a priori że nie mam racji...może jak przeczyta co piszą inni to pomyśli trochę.
choć z drugiej strony pewno będzie miał pretensje że "opowiadam światu o naszych problemach";/ poczekam na razie aż się uspokoi trochę i emocje mu opadną..

Fanelia, masz rację z tymi kosztami, ale wiem jak np.leczenie kontuzjowanego konia jest drogie więc wolałabym jednak mieć jakiś porządny ten zarobek zarobek żeby potem nie histeryzować. poza tym, wiem że są stajnie lub nawet ludzie prywatni którzy mają starsze konie na których mało kto jeździ a są bo są(pod warunkiem że nie są sprzedane na rzeź wcześniej) i chętnie oddadzą w dzierżawę.. ja dużych wymagań nie mam- wyszyścić, pomiziać ,na spacerek..
najbardziej mnie wkurza to że nigdy nie powiedziałam że kupuje konia teraz, za rok czy za 5lat!!! powiedziałam że mam takie marzenie- a marzenie może się nigdy nie spełnić lub spełnić za lat 5 czy 20- spełni się wtedy kiedy będzie na to pora! a mój TZ histeryzuje tak jakbym chciała kupować konia w tym miesiącu ;/ ech...


CHESNUT cha cha Twoja wypowiedz mnie rozbroiła! wiesz, tak powinna wyglądać przysięga małżeńska;p "biorę sobie Ciebie - zołzę, za żonę taką jaką jesteś z twoimi marzeniami, wadami i urokami, żeby Cie wspierać podczas wahań nastrojów, zakupów, sprzątania domu. i do końca swoich dni będę wierny Ci ciałem i duchem- Twojemu ciału i Twojemu duchowi"Bardzo wesołyBardzo wesoły
Post » Wysłany: Pią Wrz 17, 2010 23:32 Zobacz profil autora PW
eliza_burza » Sob Wrz 18, 2010 0:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

eliza_burza

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 964
Skąd: Kamionki

Status: Offline

U mnie panika zaczęła się wtedy, kiedy powiedziałam: chcę jeździć konno. Cała rodzinka i znajomi odkrzyknęli tylko: zgłupiałaś?! Później to wiadomo, kształtowałam pewien obrazek, aż przyszła chwila: teraz jest dobry czas, abym miała konia. I tak się ciągnie, chociaż bardzo pozytywnie.

Cytat
Jeżeli nie wstąpię do zakonu

Moja wymówka na każde pytanie: gdzie masz faceta?

Zakon -> wyjście awaryjne, tędy proszę.
Post » Wysłany: Sob Wrz 18, 2010 0:29 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Konia » Sob Wrz 18, 2010 6:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia


Masztalerz
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 776
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Olu podziwiam twoje podejście i cierpliwość. To, że potrafisz sobie powiedzieć, jak kiedyś będzie mnie stać, to spełnię swoje marzenie. Mnie to kiedyś od pewnego czasu przestało wystarczać. Zdałam sobie sprawę, że jestem tu i teraz, nie wiem co będzie kiedyś. Być może moja sytuacja nie poprawi się jakoś bardzo korzystnie, więc szkoda mi czekać nie wiadomo ile i tracić czas.
Ja postawiłam sprawę jasno- nie chcę czekać lat 10, zrobię wszystko bym marzenie spełniła w przeciągu lat 5. Narzeczony mnie w tym wsparł, rodzina potraktowała jakbym była dzieckiem. My setki razy o tym rozmawialiśmy, planowaliśmy, robiliśmy symulację kosztów, dowiadywałam się od znajomych jak to wygląda, ale żadne argumenty nie docierają. Więc pewnie rodzinę postawię przed faktem dokonanym Puszcza oko
Jeśli do twojego Narzeczonego nie dotrą żadne argumenty, przekonywania, łagodne tłumaczenia, to ostatecznie uświadom go, że Ty z tego nie zrezygnujesz i tyle. Może wtedy wreszcie zrozumie jak bardzo jest to dla Ciebie ważne.
Możliwe, że twój Narzeczony z jakiegoś powodu liczy po cichu na to, że twoje marzenie to kaprys i kiedyś przejdzie. Może faktycznie czegoś się boi i dlatego nie chce o koniu słyszeć.
Post » Wysłany: Sob Wrz 18, 2010 6:38 Zobacz profil autora PW
konikmorski » Sob Wrz 18, 2010 9:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2336
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Jak kocha to zaakceptuje pasję i konia. Ja wychodzę też z takiego założenia, że jak nie ten to inny.
Post » Wysłany: Sob Wrz 18, 2010 9:25 Zobacz profil autora PW Wyślij email
fanelia » Sob Wrz 18, 2010 10:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Też tak myślę, że trzeba być łagodnym i wyrozumiałym i delikatnie faceta przekonywać, ale jeśli mówimy mu, że chcemy robić coś, co KOCHAMY, a on naprawde ma to w dupie to ja bym się poważnie nad tym facetem zastanowiła. Bo jeśli on jednego Twojego marzenia nie chce spełnić to co by było z każdym innym? Jeszcze zależy jakie on ma argumenty, jeśli np. pieniadze to mozesz z nim zagadać, że uzbierasz na koncie sume X tysiecy i wtedy dopiero konia kupisz, zeby w razie czego było jakieś zabezpiecznie. Jeśli chodzi o czas spedzany z nim to zapewnij go, ze koń nie bedzie Ci zajmowac calego dnia, ze kilka dni bedziecie mieli tylko dla siebie, jesli chodzi mu o Twoje bezpieczenstwo to zapewnij, ze bedziesz jezdzic w kasku i kamizelce... Trzeba wiedziec, o co mu konkretnie chodzi Uśmiechnięty Bo jesli on ma argumenty w stylu "nie, bo... nie!", bo mu się to nie podoba, to ja bym się nad nim powaznie zastanowila - tak to mogą dzieci w podstawówce, a nie dorośli ludzie w dojrzałym związku. Pewnie, że można mieć obiekcje, coś się może komuś nie podobać - ale od tego mamy mózgi i serca, żeby to rozważyć, wspólnie obgadać, pójśc na kompromis Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sob Wrz 18, 2010 10:50 Zobacz profil autora PW
Czos » Sob Wrz 18, 2010 19:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Czos


Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2007
Posty: 608
Skąd: lubuskie

Status: Offline

Nie dajcie sobie dziewczyny zabierać marzeń. Realizujcie je gdy jesteście młode i zdrowe. Stawianie przez waszych partnerów przeszkód świadczy o ich egoizmie. Niestety my faceci jesteśmy większymi egoistami i dłużej, albo na zawsze zostają w nas chłopcy. Nie zawsze odpowiedzialni i nieraz do końca nie w pełni potrafiący poradzić sobie z sobą i problemami jakie niesie związek i życie w nim.
W związku partnerzy powinni się wspierać, a nie na sobie wisieć.
Nie może byś sytuacji, że albo, albo. Można ustalać priorytety, ale nie wykluczając definitywnie marzeń. Dla nich w końcu żyjemy Uśmiechnięty .
Czy ci wasi partnerzy i rodzice nie wiedzą, że człowiek spełniony to człowiek szczęśliwy i potrafiący więcej z siebie dać dla innych (z małymi wyjątkami)
Większość argumentów tu podawanych w celu odwiedzenia Was od samo realizacji są problemami sztucznymi i nie dającymi się obronić.
Róbcie nawet rzeczy na które Was w tej chwili nie stać. Nie macie pewności, że kiedykolwiek Was będzie stać Wykrzyknienie
Ja będąc młodym człowiekiem nigdy nie marzyłem o posiadaniu konia. Jako chłopak kilka razy jedynie siedziałem na koniu w tym raz na osiodłanym. Ponad 11 lat temu nie mając niestety bladego pojęcia o koniach kupiłem źrebną klacz. Niestety do dzisiaj nie jeżdżę a mam teraz 2 piękne klacze.
Przez cały ten czas szukałem partnerki, która by się interesowała końmi, lub miała dzieci tym się interesujące na poważnie. Życie pisze jednak swój scenariusz i z różnych powodów dalej jestem sam z klaczkami. Przejechałem z nimi już ok 2000km po Kraju. Mieszkaliśmy w kilku miejscach i jak trzeba będzie to jeszcze gdzieś się wybierzemy. Cały czas jestem jednak dobrej myśli. Jeszcze drugie 10 lat i znajdę sobie układ w którym może wnuki partnerki będą chciały mieć konie. Uśmiechnięty .
Pamiętajcie zawsze można znaleźć ważniejsze wydatki niż konie.
REALIZUJCIE się Wykrzyknienie
http://www.korespondent.pl/index.php

http://www.kontestacja.com/

http://www.radiobioslone.pl/promocja
Post » Wysłany: Sob Wrz 18, 2010 19:35 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
fanelia » Sob Wrz 18, 2010 19:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Czos - podpisuje się wszelkimi kończynami pod Twoim postem i wlasnie tak też zrobilam w swoim życiu Puszcza oko i dzieki temu, ze kupiłam konia w naprawde kiepskiej sytuacji finansowej i ogolnie niepewnej pod każdym względem to jestem mega szczesliwa i dużo sie u mnie zmieniło na plus. Nauczyłam się oszczedności i wartościowania, co jest dla mnie najpotrzebniejsze, a bez czego mogę się obyć, nie jestem uzależniona od jakiś przedmiotów, które musze mieć, bo zauważyłam, że wcale ich nie potrzebuję (za to mój koń potrzebuje tej kasy na to, by jeść lepszą paszę i mieć lepiej dopasowane siodło). Mniej się denerwuje, jestem spokojniejsza, nie choruję (a wczesniej to co miesiac mialam katar albo chore gardlo), lepiej się zorganizowalam z czasem, mam czas i na nauke, i na konia, i na faceta, i na znajomych, i na siedzenie z ksiązką w fotelu, i na zajecia dodatkowe. Najśmieszniejsze, że mimo tylu zajęć, jakie mam jestem wypoczęta - bo przy koniu odpoczywam psychicznie, a fizyczne zmęczenie to też jakaś forma relaksu po stresującym dniu, po prostu można odreagować Uśmiechnięty. A jak wracam do domu to po prostu padam na łóżko i śpię, lepiej się wysypiam Puszcza oko Dzięki temu, że spelnilam swoje marzenie, mam siłę i chęć, żeby żyć!!

U mnie przez chwilę spełniły się najczarniejsze scenariusze - koń chory, trzeba kupić leki, leczenie kilka miesiecy, nagle trzeba kupić siano i słomę, bo się skończyła, zima -25 stopni, ja bez samochodu do konia na piechote w śniegu do uda, facet bez pracy i bez pieniedzy, rodzice też bez wiekszej ilości kasy, a trzeba zaplacic za kolejny semestr na uczelni, stypendium przychodzi z opoznieniem. Ale wyszłam z tego, jestem z siebie dumna, dużo się dzieki tej sytuacji nauczyłam, dużo ludzi mnie wspomogło i nagle znalazła się i kasa, i czas, i chęci. Zdobyłam siłę, pewność siebie i mądrość, na pewno lepiej się zorganizuję na tę zimę. Do tego zyskałam wspaniałych przyjaciół, którzy mnie wspierali (których miałam obok, ale kompletnie ich nie zauważałam) i teraz dalej są ze mną. Ale z tego, co zauważyłam, mój koń ma jakąś dziwną moc zjednywania mi wspaniałych ludzi Uśmiechnięty Jestem szczęśliwa, po prostu!
Post » Wysłany: Sob Wrz 18, 2010 19:39 Zobacz profil autora PW
olazablocka » Nie Wrz 19, 2010 20:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 133
Skąd: jastrzebie zdroj

Status: Offline

KONIA - co do marzeń to trzeba być cierpliwym,nie mam innego wyjścia szczególnie że pracy nie mam stałej- jestem na stażu a więc i też zarabiam ..jak na stażu. mało się dokładam do mieszkania, więc w sumie facet mnie utrzymuje, dlatego ABSOLUTNIE nie mówiłam o kupnie czy dzierżawie konia na tą chwilę. szczególnie że moja rodzina mieszka w innym mieście, też kasy mama moja nie ma Smutny więc w razie czego nie maiłabym się do kogo zwrócić o pomoc...najpierw niezależność finansowa potem marzenia:) poza tym mam też 2 świnki morskie w domu i choć świnka morska to 1/100 konia to naprawdę można kasy trochę stracić. ostatnio moja jedna świnka miała problem z łapka- każdy wet chciał amputować jej łapę lub usypiaćSmutny w końcu znalazłam weta 50km ode mnie. na leczenie jej poszło z 300zł a nie mówiąc o czasie, dojazdach nerwach i łzach wylanych Płacze lub jest bardzo smutny jestem dumna z siebie że dałam radę!

rozumie gdybym mu truła żeby sam mi kupił konia, ale przecież tego nei robię- mówię tylko że kieedyś..moooże...a mimo to taką agresje w nim wywołuje...zobaczymy jak to będzie...mam nadzieje że nie zabroni mi jeszcze jeździć na koniach bo to będzie już bardzo źle..

pozdrawiam i dziękuje za rady.
może ten wątek pomoże jeszcze komuś
Post » Wysłany: Nie Wrz 19, 2010 20:18 Zobacz profil autora PW
Kamil » Nie Wrz 19, 2010 21:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kamil


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 10 Kwi 2008
Posty: 169


Status: Offline

A on sam ma w ogóle jakiekolwiek marzenia? Nie sztuka krytykować innych.

Ja też marzyłem o kupnie konia i upierałem się przy tym tak długo, dopóki nie doprowadziłem sprawy do końca, mianowicie półtorej roku temu kupiłem Mantę. Tylko, że ja wszystkie moje marzenia lubię w szybkim tempie doprowadzać do rzeczywistości. Kupno konia zajęło mi około 3-4 tygodni; i zaznaczam, że nie miałem odłożonej ani złotówki, ale jakoś sobie poradziłem bez pomocy kogokolwiek z rodziny, z wypłatą rzędu 800zł/m-c (-300zł na ratę do banku). Wszystko się może zdarzyć Puszcza oko

Szczerze życzę Ci tego samego Uśmiechnięty Zazwyczaj jak się o czymś mocno myśli, to mimochodem marzenia same zaczynają się realizować Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Wrz 19, 2010 21:43 Zobacz profil autora PW
olazablocka » Pon Wrz 20, 2010 0:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 133
Skąd: jastrzebie zdroj

Status: Offline

hmm, co do marzeń to nie jestem pewna- znam jego marzenia z tych nieosiągalnych typu: dom na majorce;p a z tych do realizacji to chyba same takie praktyczne...;/ dlatego może cieżko mu mnie zrozumieć.

KAMIL gratuluję spełnienia marzeńUśmiechnięty) wiem dlatego mimo wszystko nie przestaje marzyć bo sama po swoim doświadczeniu wiem że marzenia się spełniająUśmiechnięty)
Post » Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 0:21 Zobacz profil autora PW
mougseld » Pon Wrz 20, 2010 17:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

mougseld



Dołączył: 21 Gru 2009
Posty: 29
Skąd: Annopol

Status: Offline

ta, masz takie samo marzenie jak ja, trzymam kciuki, będzie dobrze Uśmiechnięty "Nie usiłujcie mydlić oczu, bo ludzi można oszukać udając dobrego jeźdźca, konie oszukać się nie dadzą" -Wojciech Mickunas
Post » Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 17:20 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Pogaduszki » MARZENIE o swoim koniu
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 21041 Wczoraj o godz. 12:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18068 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 70066 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22322 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14806 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum