Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Ogólne » Koń flegmatyk


Napisz nowy temat
zadziorka Koń flegmatyk » Sob Gru 25, 2010 16:50   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

zadziorka



Dołączył: 25 Sie 2006
Posty: 48


Status: Offline

Jestem właścicielką 4,5 letniego ogiera i spodziewać by się można, że stworzonko jest pełne werwy i energii. W rzeczywistości jest on oazą spokoju, ma swój własny świat, na nic nie zwraca uwagi. Miły, sympatyczny, bezproblemowy. Na padok wychodzi z zaprzyjaźnionym wałachem, niezbyt często zdarza im się z własnej woli ruszyć zadki i się pobawić. Pod siodłem dość często kombinuje "jak to zrobić, aby się nie narobić". Rozważałam już każdą opcję, aby go troszkę uaktywnić. Badania krwi, konsultacje z wetem, pasze energetyczne. Pomysły się wyczerpały, więc zwracam się do Was z pytanie: czy znacie metodę na flegmatyka?
pozdrawiam z.
Post » Wysłany: Sob Gru 25, 2010 16:50 Zobacz profil autora PW
barejqa » Sob Gru 25, 2010 16:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

barejqa


Stajenny
Dołączył: 02 Lis 2009
Posty: 366
Skąd: Wrocław/Nieledwia

Status: Offline

a pobowałaś się z nim pobawić? wyczulic troche na swoje sygnały? Moze on po prostu ma swój wlasny swiat bo nie umie sie otworzyc....Sama nie wiem z takimi konmi zazwyczaj mi sie dobrze pracowało bo umialy sie skupic i nie były taki roztrzepane;)
Post » Wysłany: Sob Gru 25, 2010 16:56 Zobacz profil autora PW
zadziorka » Sob Gru 25, 2010 17:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

zadziorka



Dołączył: 25 Sie 2006
Posty: 48


Status: Offline

[u]tylko w jaki posób powinnam go otwierać ja, zwierze innego gatunku, skoro on nawet ze swoimi współplemieńcami nie współpracuje? Dla świętego spokoju podporządkowuje się innym koniom, człowiekowi. Czasami, chyba dla zasady, niczym uparty osiołek prowadzony na uwiązie staje i nie chce się ruszyć. Szczerze powiedziawszy pierwszy raz mam do czynienia ze stowrzeniem tak mało aktywnym życiowo Pokazuje język
Post » Wysłany: Sob Gru 25, 2010 17:11 Zobacz profil autora PW
Hyzolina » Nie Gru 26, 2010 19:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Hyzolina


Adept Jeździecki
Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 80
Skąd: Chojnice

Status: Offline

Mam taki sam problem i załamuje ręce, bo nikt nie umie mi tego wytłumaczyć. Nawet w drodze na padok potrafi się zatrzymać ze 3 razy, stoi tak i stoi.
Post » Wysłany: Nie Gru 26, 2010 19:08 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Nie Gru 26, 2010 19:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Mój też taki był, a raczej jest. Na padoku za dużo nie śmiga, czasem się poszczypie z którymś ale tak to raczej stoi (jednak u nas większość sobie grzecznie drepta po padoku). Po pierwsze bawcie się z końmi, dużo urozmaiceń i takiej motywacji której akurat wasz koń potrzebuje. Z takimi końmi jest "więcej" pracy od strony motywacji, bo to introwertyki. Przy ekstrawertykach trzeba uspokajać, a tutaj zachęcać i nagradzać. Mój młody odkąd ja zaczęłam mu trochę liderować (jeszcze nie doszliśmy do takiego stopnia jakiego ja i on oczekujemy ale jest lepiej) zaczął być pewniejszy siebie, znalazł kupli w stadzie i chętniej oraz raźniej reaguje na bodźce. Czasem trzeba zaakceptować jego wewn. "lenia" i odpuścić, ale dobra zachęta i mój koń śmiga i po lesie i maneżu z taką werwą że szok. Dużo zależy też od waszego zaangażowania i poziomu energii, jak ja jestem flak to mój koń wejdzie mi do środka i się przytula bo wie że ja nic nie mam zamiaru zrobić sama z siebie Uśmiechnięty.

A w jakim byłam szoku, jak pracowałam na linie z młodym i znajomy kazał mi odsyłać zad na zewn., a jego głowę do wewn. jednocześnie skupiając na mnie. Jak mi się udawało i zczajałam o co chodzi to było w miarę ok. Ale jak znajomy to zrobił to.. O.o to szczena opadła. Koń się zebrał na luźnej linie i kantarku, śmigał w absolutnej równowadze a z taką masą energii jak nigdy.
http://www.qnwortal.com/forum,post,269123#269123
Moje ukochane konisko


Post » Wysłany: Nie Gru 26, 2010 19:48 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Pon Gru 27, 2010 0:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Jeśli jest zdrowy, to potrzebuje motywacji. Jeśli zostawienie go w spokoju, to dla niego motywacja, to pracuj i zostawiaj w spokoju w nagrodę. Jeśli to jedzenie, to karm.

Werkuję konia, który nie był zainteresowany otoczeniem. Flegmatyczny ogier. Po pierwszym werkowaniu następnego dnia zaczął się bawić przy czyszczeniu, ciekawić przedmiotami na około - relacja właścicielki. Wcześniej nie traktował ruchu jako zabawy, nie rzucał głową i nie zagalopowywał sam z siebie luzem - teraz to robi :).
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Pon Gru 27, 2010 0:06 Zobacz profil autora PW Wyślij email
zadziorka » Pon Gru 27, 2010 0:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

zadziorka



Dołączył: 25 Sie 2006
Posty: 48


Status: Offline

podrzućcie proszę jakieś konkretne formy zabawy dla takiego stwora. Jak do tej pory jestem tak zniechęcona jego olewactwem, że nie mam siły myśleć co z nim robić. Jedyna sytuacja w jakiej się ożywia to karmienie - dźwięk otwieranego pojemnika z musli powoduje, że "zaczyna żyć". Poza tym nawet konie, które go zaczepiają czy jak miałam okazję ostatnio zobaczyć pies między kopytami nie robią na nim wrażenia. Podróże bukmanką, nowe otoczenie ( zdarza nam się gościnnie wyjeżdżać do znajomych poskakać) też nie wywołują emocji.
Post » Wysłany: Pon Gru 27, 2010 0:21 Zobacz profil autora PW
fanelia » Pon Gru 27, 2010 8:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

To znajdź sobie np. jakąś puszkę czy pojemnik, w ktorym będziesz trzymać to musli, ktore lubi i w różnych sytuacjach typu czyszczenie, podchodzenie na padoku itd. jeśli się zainteresuje to go nim nagrodzisz. Jeśli reaguje na jedzenie możesz rozpocząć szkolenie z klikerem - wtedy już na sam dźwięk lub widok klikera może zacząć się ożywiać Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Gru 27, 2010 8:46 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Pon Gru 27, 2010 11:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Ze smakołykami trzeba ostrożnie, ja osobiście nie mam zaufania do motywacji od tej strony. Urozmaicać, urozmaicać i jeszcze raz urozmaicać. Twój koń musi być cały czas zaskakiwany czymś nowym czyli (no nie wiem) przechodzenie przez drążki, pod przeszkodami (czyli wys. przeszkoda, a koń musi schylić głowę aby przejść), przechodzenie po plandekach, nakrywanie konia jakimiś foliami itp., częste zmiany tępa, jakieś zakręty itp. Za nagrodę ustanowiłabym odpuszczenie- gdy mój koń zagalopował jedno kółko dałam mu sygnał do stój i w ogóle przestałam się nim interesować, a on sobie po prostu stał i odpoczywał, był zaskoczony, zaczął przeżuwać (czyli myśleć) no i następnym razem zrobiłam mu to samo tyle że po 3 kółkach. Co zaczął robić Lider? Prosiłam o spokojnych kłus, a on wystrzelał i leciał z taką energią w galopie, że szok. Jeżdżąc możecie robić to samo- kłus po prostej i na końcu tej prostej odpoczynek, to może być tak na prawdę nagroda za cokolwiek, w przypadku skrajnych flegmatyków to jest nagroda za każdą żywą reakcję i ruch do przodu. Dobrze jest też wyczulić konia na sygnały. http://www.qnwortal.com/forum,post,269123#269123
Moje ukochane konisko


Post » Wysłany: Pon Gru 27, 2010 11:56 Zobacz profil autora PW
wena » Pon Gru 27, 2010 13:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wena

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 1421
Skąd: Wiltshire, Malmesbury/Beaufort

Status: Offline

trudna sprawa. Konie rodzą sie z temperamentem, charakterem albo i bez.
Pozostaje Ci tylko urozmaicać mu gry, zabawy jazdy, wprowadzać
coś nowego, innego.



Jedni mają konie nadpobudliwe i jest im źle, a jedni introwertyki.
Spróbuj może pasze energetyczne....
Znam wiele takich koni "bez życia"
trzeba po prostu "z tym żyć"
love polo xDDDDD
Post » Wysłany: Pon Gru 27, 2010 13:46 Zobacz profil autora PW
rosa1111 » Pon Gru 27, 2010 14:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

rosa1111


Koniuszy
Dołączył: 24 Cze 2009
Ostrzeżeń: 1
Posty: 590
Skąd: wroclaw

Status: Offline

Ja tez po cześci mam taki problem tylko u mnie jest tak,ze na ujeżdzalni wydobyc coś z Rosy to jest megazadanie,ozywia sie na drągach,na lonzowniku potrafi ladnie wyciągnąć klusa, jade sama w teren jest duzo zywsza ale za to jak jade w teren z drugim koniem nie mogę jej opanować...Czemu więc na otwartych przestrzeniach ale przy jezdzie po duzym okręgu(ujezdzalnia , laka przy stajni) jest taka do pchania?
Post » Wysłany: Pon Gru 27, 2010 14:13 Zobacz profil autora PW
wena » Pon Gru 27, 2010 14:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wena

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 1421
Skąd: Wiltshire, Malmesbury/Beaufort

Status: Offline

no to akurat normalne, konie w terenie "czują odrobinę wolności"
przestrzeń, sama natura;-))))
a ujeżdżalnia zawsze to samo, znają dobrze miejsce.
I wiedzą co je czeka;-)


a w terenie? żywiołPuszcza oko
love polo xDDDDD
Post » Wysłany: Pon Gru 27, 2010 14:21 Zobacz profil autora PW
barejqa » Pon Gru 27, 2010 14:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

barejqa


Stajenny
Dołączył: 02 Lis 2009
Posty: 366
Skąd: Wrocław/Nieledwia

Status: Offline

Konie w terenie zawsze dostaja "werwy" szczególnie z drugim koniem bo jest to dla nich cos zblirzonego do naturalnego srodowiska...stado,wolna przestrzen..mozna poszalećPuszcza oko moja tak samo robiła a sama jak jechałam to na kantarze i na oklep w teren..Puszcza oko Co do stawania i wrastania w ziemie ja znalazłam jedna metode która zadziałała na mojego osłaPuszcza oko Zhi potrafi byc bardzo uparta i choc nie jest spokojnym koniem to lubi po prostu robic na zlosc,udawac ze boi sie przyczepki choc ostatnio do piwnicy mi weszła klękajac na przednich nogach,ubzdura sobie cos i tyle;)
Gdy "wrastała w ziemie" idac na pastwisko po prostu ja rozchustywałam...szłam w prawo w lewo,w prawo w lewo ciagnac przy tym za linke...automatycznie jej uwaga skupiała sie na mnie i zapominala o tym co sobie postanowiła i szlysmy:p choc czasem byl to slalom gigant bo robiłysmy przy tym zwroty,zawracania ,zbiegania z gorki ale kobyla była tak zajeta ze wylatywalo jej z glowy co miala zrobic:) ta zabawanie zabawa) jest fajna,banalna bo łatwo mozna konia zainteresowac gdyz jak stoisz przed nic probuje nasladowac twoje ruchy i podarzac za toba...czasem tak ja tez uspokajam...gdy robie to wolno a czasem gdy zwroty sa szybkie,jakies obroty na zadzie,potem kłus kobyła uczy sie szybkiego ospowiadania na sygnały...Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Gru 27, 2010 14:29 Zobacz profil autora PW
rosa1111 » Pon Gru 27, 2010 15:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

rosa1111


Koniuszy
Dołączył: 24 Cze 2009
Ostrzeżeń: 1
Posty: 590
Skąd: wroclaw

Status: Offline

Wena a na lonzowniku o srednicy 15metrow wyciaga klusa jak malo kto...a to mniejsza przestrzeń i bieganie w kółko.
Wiadomo,ze w terenie kon idzie chetniej, ale ten loznownik -czarna magia.
Post » Wysłany: Pon Gru 27, 2010 15:44 Zobacz profil autora PW
fanelia » Pon Gru 27, 2010 15:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Rosa - może tak być, że poruszanie się po 14 metrowym kole (bo jednak koń nie biegnie tuż pod samym ogrodzeniem, tylko jakieś kilkanaście-kilkadziesiąt cm od niego) jest dla niej na tyle trudne (brak równowagi, problem z wygięciem), że zasuwa do przodu ile fabryka dała, byle się nie przewrócić.
Może być też tak, że z kolei pod siodłem nie ma równowagi i dlatego idzie bardzo wolno. A w terenie to wiadomo Puszcza oko

Zgadzam się ze wszystkimi mądrymi radami, choć z jedną nie do końca - z tym "atakowaniem" flegmatyka bardzo licznymi bodźcami. Konie z natury odważne, o mocnym charakterze, ale powolne przyjmą nowe sytuacje ze zdziwieniem i faktycznie po czasie staną się bardziej uważne, ciekawskie, żywiej reagujące. Są jednak też konie nerwowe i strachliwe - takie również mogą się ukrywać pod naturą flegmatyka, a ich powolne zachowanie jest swojego rodzaju asekuracją. Widziałam przypadek, że koń-flegmatyk był właśnie podszyty strachem i w jego przypadku wystawianie na liczne bodźce jeszcze bardziej wpędzało go w introwertyzm i depresję. Znacznie lepszym podejściem były do niego smakołyki, zachęty, pochwały, spokojne zachowanie, ale też wymaganie.

Czasem to w nas jest problem - nie mamy aż takiej siły przebicia, wahamy się, nie mamy takiej aktywności i żywości w sobie! Wtedy trudno się dziwić, że i koń "sflaczał" Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Gru 27, 2010 15:55 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » Koń flegmatyk
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 21038 Wczoraj o godz. 12:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18065 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 70057 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22322 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14806 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum