Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Zdrowie koni » koń z ataksją - co robić?


Napisz nowy temat
perun koń z ataksją - co robić? » Pią Sty 21, 2011 20:05   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

perun



Dołączył: 21 Sty 2011
Posty: 3
Skąd: darmstadt

Status: Offline

Kupilam 9 miesiecy temu konia 4 latka i okazalo sie teraz, ze kon ma ATAKSJE. czy wie moze ktos jakie mam szanse na odzyskanie pieniedzy albo zamiane konia? zna moze ktos adwokata, ktory by mi cos na ten temat powiedzial? Ta choroba jest u konia niebezpieczna dla jezdzca, w kazdej chwili kon moze sie przewrócic na jezdzca. jesli ktos cos wie na ten temat prosila bym o kontakt ze mna.

Zmiana tytułu.
Tytuł "Ataksja!!!!!!!!" niewiele mówi. To atak kosmitów czy może choroba? Puszcza oko
p.s. dodałam przecinki, kropki i znaki zapytania oraz poprawiłam rażące błędy, aby lepiej się czytało. pardon.
baymare.
Post » Wysłany: Pią Sty 21, 2011 20:05 Zobacz profil autora PW
dekora » Pią Sty 21, 2011 20:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dekora


Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Raczej równe zeru, jeśli nie masz w umowie wyszczególnionych wad podlegających zwrotowi- to cieńko to widzę. Podobnie szpat- ta przypadłość może rozwijać się powoli, może być w porę nierozpoznana, niedostrzeżona, a np: wrodzona. Niestety- ta wada również nie widnieje w spisie reklamacji, a konia może skutecznie odstawić od jakiejkolwiek pracy.Koński rynek jest pełen wad i pułapek transakcyjnych. Może się mylę..
Post » Wysłany: Pią Sty 21, 2011 20:10 Zobacz profil autora PW
perun » Pią Sty 21, 2011 20:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

perun



Dołączył: 21 Sty 2011
Posty: 3
Skąd: darmstadt

Status: Offline

Kon jest wylączony z pracy. balabym sie ze cos moglo sie stac mojemu dziecku. wydalam sporo kasy na konia i na jego badania tez. jest super zwierzeciem, ma super charakter. nie zasluzyl sobie na taka chorobe. po zakupie konia ten spinal sie w kregoslupie i ciezko chodzil do tylu. na poczatku mowili mi znajomi ze to mlody kon i tak czasem mlode konie maja. potem zrobilam mu syntografie. u nas na niemieckim prawie mam prawo 2 lata zwrotu konia. a jak jest w polsce to nie wiem? do tego lyka mi dziwnie powietrze.

Czuwaj nad ortografią, gramatyką i spójnością zdań.
Ponownie dodałam kropki, przecinki i znaki zapytania oraz poprawiłam błędy, aby dało się to lepiej czytać.
b.
Post » Wysłany: Pią Sty 21, 2011 20:24 Zobacz profil autora PW
baymare » Pią Sty 21, 2011 23:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

baymare


Moderator
Dołączył: 17 Mar 2009
Pochwał: 1
Posty: 716


Status: Offline

Łyka dziwnie powietrze = po prostu jest łykawy. Puszcza oko
W Polsce raczej tak nie ma, masz 0.000000001% szansy, że jest w umowie prawo zwrotu w razie choroby. Jak nie mniej %.
Post » Wysłany: Pią Sty 21, 2011 23:02 Zobacz profil autora PW
Piotrpiotr » Pią Sty 21, 2011 23:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Piotrpiotr


Stajenny
Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 324


Status: Offline

No tak brak uzględnionej choroby w wykazie czy umowie,ale jest możliwość-tak myślę- dotrzeć do znajomych sprzedającego tego konia,delikatnie wypytać nie wspominając o tym koniu, i jeżeli ktoś by wiedział,że ten sprzedał konia bo wiedział,że coś z nim jest to to będzie podstawa do zwrotu konia,ponieważ wtedy działał celowo,świadomie by pozbyć chorego konia. Jasne? Świadek,ktory wiedział o chorobie. Wtedy nawet sprawa cywilna w sądzie.
Post » Wysłany: Pią Sty 21, 2011 23:44 Zobacz profil autora PW
Visenna » Pią Sty 21, 2011 23:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Łykawość jest wadą zwrotną...mozesz go oddać z powodu zatajenia przez sprzedającego tego ze jest łykawy Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pią Sty 21, 2011 23:58 Zobacz profil autora PW Wyślij email
baymare » Sob Sty 22, 2011 0:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

baymare


Moderator
Dołączył: 17 Mar 2009
Pochwał: 1
Posty: 716


Status: Offline

No tak, ale ma go chyba jakiś czas? Jeśli od razu po przyjeździe do niej, nowego właściciela, zaczął łykać, to wtedy można oddawać. Bo stary właściciel zataił łykawość. Ale np. jak tydzień, miesiąc czyli ile tam czasu po przyjeździe koń zaczyna łykać, to można właścicielowi pogwizdać. Puszcza oko

p.s. szczerze wątpię, że wepchniesz konia znowu właścicielowi poprzedniemu.
Post » Wysłany: Sob Sty 22, 2011 0:09 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sob Sty 22, 2011 0:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Hmm..z tego co czytam wynika że nie jest doswiadczonym koniarzem..mozna probować się podpierać tym ze koń łykał od początku, ale oni jako laicy nie wiedzieli co to i np. dopiero niedawno wet ich uświadomił...ale fakt, ze to bedzie trudne do wygrania. Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sob Sty 22, 2011 0:17 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Chestnut_Stalion » Sob Sty 22, 2011 10:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Ja mam w stajni pana mecenasa-koniarza który zajmuje się jedną taką sprawą, gdzie pewne wady konia zostały zatajone przed kupującym,może mógłby pomóc . Jeżeli jest łykawy no to powinno się udać to załatwić w sądzie, nawet jeśli termin minął. Teraz pytania: kupiłaś konia w Polsce czy w Niemczech, no i co było napisane na umowie, bo umowa umowie nie równa. http://www.qnwortal.com/forum,post,269123#269123
Moje ukochane konisko


Post » Wysłany: Sob Sty 22, 2011 10:58 Zobacz profil autora PW
dekora » Sob Sty 22, 2011 19:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dekora


Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Piotrpiotr napisał(a):
...ale jest możliwość-tak myślę- dotrzeć do znajomych sprzedającego tego konia,delikatnie wypytać nie wspominając o tym koniu, i jeżeli ktoś by wiedział,że ten sprzedał konia bo wiedział,że coś z nim jest to to będzie podstawa do zwrotu konia,ponieważ wtedy działał celowo,świadomie by pozbyć chorego konia. Jasne? Świadek,ktory wiedział o chorobie. Wtedy nawet sprawa cywilna w sądzie.


...nie zapomnieć o ukrytej kamerce Uśmiechnięty nagrać rozmowę, zawsze to dodatkowy
dowód. Ale kto by się w to bawił? Tak po prawdzie,to chyba ta łykawość jest jedynym mocnym punktem podparcia.. wada ,to wada, ujawniona po czasie, ale wyszczególniona i już.
Post » Wysłany: Sob Sty 22, 2011 19:19 Zobacz profil autora PW
Piotrpiotr » Sob Sty 22, 2011 22:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Piotrpiotr


Stajenny
Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 324


Status: Offline

Jak wyszczególniona to sprzeający musiał się liczyć ze zwrotem a sprzedawał więc celowo. Pisała koń dla córki i dużo kasy dała więc niech walczy. A tak w nawiasie jak można komuś wciskać nieuleczalnego.
Post » Wysłany: Sob Sty 22, 2011 22:36 Zobacz profil autora PW
baymare » Nie Sty 23, 2011 0:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

baymare


Moderator
Dołączył: 17 Mar 2009
Pochwał: 1
Posty: 716


Status: Offline

Można, można - ludzie robią jeszcze gorsze rzeczy niż sprzedawanie konia nieuleczalnie chorego, ale, co gorsza, niebezpiecznego.
Post » Wysłany: Nie Sty 23, 2011 0:24 Zobacz profil autora PW
Piotrpiotr » Nie Sty 23, 2011 1:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Piotrpiotr


Stajenny
Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 324


Status: Offline

Teraz się dowiedziałem,że narowistego upijają wódka dla uspokojenia.
Post » Wysłany: Nie Sty 23, 2011 1:16 Zobacz profil autora PW
dekora » Nie Sty 23, 2011 19:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dekora


Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Sedalin dadzą w pysk w małej dawce i konio zakręcone:)
Cuda się dzieją. Swego czasu pewien znany w zachodniopomorskiem znany sportowiec ( jeżdził w PSO Łobez, nazwiska nie ujawnię)kupił za ok 30 tyś konia na ujeżdżenie, koń się zaczął dziwnie zachowywać po pewnym czasie, jej płochliwość nasilała się. Okazało się ,że kupił kobyłę z postępującą ślepotą, hahaha..toteż jak ktoś mówi mi,że przed kupnem konia badanie wet. daje jakieś zabezpieczenie co do zdrowia, to KOŃ SIĘ UŚMIAŁ!
Post » Wysłany: Nie Sty 23, 2011 19:27 Zobacz profil autora PW
Piotrpiotr » Nie Sty 23, 2011 19:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Piotrpiotr


Stajenny
Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 324


Status: Offline

To mówisz do kupna konia z wetem?tak jak z kupnem auta-przegląd przez serwis potem kasa.
Post » Wysłany: Nie Sty 23, 2011 19:38 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Zdrowie koni » koń z ataksją - co robić?
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów pokładanie sie konia 18 Shaerrawedd 10572 Wto Sie 02, 2011 12:30
roksana2712 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Czy ktoś ma książkę "Jak lepiej jeździc konno"? 3 Lilijka 2845 Czw Lip 15, 2010 23:29
southpark Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Lepiej z siodłem czy na oklep ? 17 greyhorse 3545 Nie Sty 03, 2010 22:43
sivula Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Na początku lepiej jeździć po poł godziny czy po godzinie? 69 Magdalenka95 14891 Sob Gru 27, 2008 18:49
KaraPatus Zobacz ostatni post
Brak nowych postów zamieszczone ogłoszenie sie nie otwiera 2 awers 3831 Sro Paź 15, 2008 22:46
Visenna Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum