Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| neanderzyca |
Skoki luzem w korytarzu
» Pią Kwi 01, 2011 12:28   |


Lansjer
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 1534
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Temat dosyć obszerny;
Zamierzam zacząć przygotowywać gimnastykę młodej, ma już skończone 2,5 roku.
Pierwszy korytarz ma już za sobą (stacjonata 40 i okser 50), teraz chcę postawić coś na uspokojenie, ze 2, 3 drążki i na koniec małą stacjonatkę na jednej ścianie.
Jakie macie doświadczenie z korytarzami, żeby nie zawalić konia fizycznie i nie zniechęcić.
Ja jestem na etapie fascynacji poradami Paalmana
|
» Wysłany: Pią Kwi 01, 2011 12:28
|
| asikonikDafne |
» Pią Kwi 01, 2011 16:46     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Maj 2010
Posty: 160
Skąd: Poniatowa
Status: Offline
|
Ja tam zawsze zaczynam od koperty, tym bardziej dla młodej, nie tylko dla rozprężenia konia ale i po to by najeżdżała na jej środek- bo jakoś na początku wolała skakać po bokach, no i żeby się zniechęciła jak od razu zobaczy większą przeszkodę czy np. szeroką.
|
» Wysłany: Pią Kwi 01, 2011 16:46
|
| Chestnut_Stalion |
» Pią Kwi 01, 2011 18:55     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
Po moich nowych doświadczeniach z trzeszczkami, poczekałabym jeszcze z pracą bo ja się niestety przejechałam.
|
» Wysłany: Pią Kwi 01, 2011 18:55
|
| baymare |
» Sob Kwi 02, 2011 18:27     |

Moderator
Dołączył: 17 Mar 2009
Pochwał: 1 Posty: 716
Status: Offline
|
Chesnut, rozwiniesz? może byc na pw
|
» Wysłany: Sob Kwi 02, 2011 18:27
|
| Visenna |
» Sob Kwi 02, 2011 18:49     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Baymare, poczytaj sobie wątek jej konia, zaczęło sie niewinie, a potem taki zonk cały swercem jestem za Ches, lepiej nie naskakiwac konia za wcześnie.
|
» Wysłany: Sob Kwi 02, 2011 18:49
|
| Chestnut_Stalion |
» Sob Kwi 02, 2011 19:03     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
Fajnie jest rozwijać konia i jego tężyznę fizyczną, elastyczność itd. Mi się pewne rzeczy wydawały niezbędne, ale jednak bardzo się pomyliłam, a cierpi na tym mój koń. Dopiero po jakimś czasie poczytałam o rozwoju kośćca konia i to dopiero dało mi do myślenia. Nie mówiąc już o artykule który przeczytałam niedawno. Jak ktoś ma ochotę to a propo pierwszego naskakiwania konia w korytarzu mam fajną książkę i mogę zeskanować "Szkolenie młodego konia", ale nie aż tak młodego. Jeżeli ktoś jeszcze się nie przekonał, że warto poczekać to dla przestrogi mogę przesłać na pw szczegółowy opis tego co spotkało za takie postępowanie mnie.
|
» Wysłany: Sob Kwi 02, 2011 19:03
|
| baymare |
» Sob Kwi 02, 2011 19:33     |

Moderator
Dołączył: 17 Mar 2009
Pochwał: 1 Posty: 716
Status: Offline
|
Ches, dzieki za pw.
tzn ja rowniez sadze tak, ze 2,5 latek to jeszcze spokoj.
|
» Wysłany: Sob Kwi 02, 2011 19:33
|
| dekora |
» Sob Kwi 02, 2011 20:16     |

Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Koń w naturze nie skacze- nie ma do czego więc się palić Jest tyle innych ćwiczeń.
Kopertki na wys max 40 cm od czasu do czasu nie zaszkodzą -raczej...
|
» Wysłany: Sob Kwi 02, 2011 20:16
|
| Visenna |
» Sob Kwi 02, 2011 21:18     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
No akurat Dekora ma rację:, nie skacze - jeśli ma wybór to przeszkodę ominie, a wynika to z tego, że skacząc nad przeszkodą którą może być np jakieś drapieżne zwierzę, koń odsłania cały brzuch, z cienką skórą, i waznymi narządami. Gdyby to zwierze zaatakowało od dołu, było by po koniu, dlatego też konie naturalnie wolą podejrzane przeszkody omijać, niż skakać. A jeśli już zmuszone są skakać, to skaczą bardzo wysoko starając się być jak najwyżej nad przeszkodą, co zresztą wykorzystuje się w sporcie.
|
» Wysłany: Sob Kwi 02, 2011 21:18
|
| neanderzyca |
» Sob Kwi 02, 2011 21:41     |


Lansjer
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 1534
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Rowu z wodą nie sposób ominąć, dla przykładu. Nie zamierzam tu prowadzić rozważań czy konie skaczą... Nie uważam, że korytarz dla 2,5 latka to coś starsznego, choćby dwa razy w miesiącu...
Nie skacze 1,30m, ani nawet 80cm...
|
» Wysłany: Sob Kwi 02, 2011 21:41
|
| Chestnut_Stalion |
» Sob Kwi 02, 2011 21:49     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
Konie żyły raczej na stepach i skakały tylko gdy musiały, ale to nie znaczy że nie mogą w ogóle.
Neanderzyca ja też tak myślałam, do czasu.
|
» Wysłany: Sob Kwi 02, 2011 21:49
|
| Visenna |
» Sob Kwi 02, 2011 21:50     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Rów z woda jest zbyt szeroki, żeby koń to mógł skakać wysoko, a druga sprawa - rozmawiamy o pierwotnych instynktach, a nie o koniach domowych, które od źrebaka napatrzyły się na drągi i rowy i wiedzą ze to nie atakuje ( pomijam że konie wiedzą też pierwotnie co to jest woda). Zresztą celowo uogólniam, bo jakby zacząć rozpatrywać osobniczo, to okaże się że jeden kon skacze wszysko, a inny się w przeszkody wpierdziela, bo zadecydowały o tym takie a nie inne czynniki środowiskowe. Podobnie ogolnie ludzie zgodnie z instynktem pierwotnym nie pchają łap w ogień i unikają skoków z dużej wysokosci, ale sa tacy co połykają ognie, i tacy co skaczą na bungee - jesli rozumiecie, co mam na myśli.
A wracając do tematu - powiem Ci tak jak mowię każdemu - Twój koń, Twoja sprawa.
|
» Wysłany: Sob Kwi 02, 2011 21:50
|
| Piotrpiotr |
» Sob Kwi 02, 2011 22:14     |

Stajenny
Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 324
Status: Offline
|
Rów z wodą. To występuje w naturze, spłoszone skaczą. A czy widziałaś jak ze spokojem pokonują rów? Raczej przednimi dochodzą do wody i dopiero szybkie odbicie. Przynajmniej tak to zauważyłem. Po 2. Zawody i rów z wodą tego nie lubią a jeźdzcy często lądują w wodzie.
Po 3.
Dlaczego 2-latki biorą udział w wyścigach na torze.
Warto to wiedzieć bo później się czyta, że ten, tamten a ten za młody na cokolwiek. Fakt jeżeli laik wie, że 4-latek nadaje się dopiero do pracy to może gdzieś to wyczytałem. Wniosek- spieszno do jazdy-należy kupić starszego. A te 2-latki to rasa angielska jest do tego genetycznie przystosowana.
|
» Wysłany: Sob Kwi 02, 2011 22:14
|
| Chestnut_Stalion |
» Sob Kwi 02, 2011 22:17     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
Piotr i po co piszesz bzdury. Żadna z ras końskich NIE jest genetycznie przystosowana do zapieprzania w wieku dwóch lat. A poza tym to jest już skrajność bo Neanderzyca mówi o lekkiej pracy. Po za tym wiele koni po torach wygląda jak wygląda-wiele z nich ma problemy z nogami. Układ kostny konia ostatecznie kostnieje w wieku 5-6 lat. Jedne rozwijają się szybciej, drugie wolniej, jednak według Ingrid i Reinera Klimke praca z koniem powinna się zacząć najwcześniej w wieku 3 lat, albo nawet lepiej w wieku 3,5. Wiadomo mamy ZT które na próby biorą 3 latki, ale można też zauważyć ile z nich kończy zakład z oceną wzorową, albo chociaż bardzo dobrą- chociaż wiadomo, że to nie jest tylko kwestia wieku.
Ostatnio zmieniony przez Chestnut_Stalion dnia Sob Kwi 02, 2011 22:31, w całości zmieniany 1 raz
|
» Wysłany: Sob Kwi 02, 2011 22:17
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum