Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Kami |
Zajeżdżanie...
» Sro Cze 02, 2004 16:35   |

Adept Jeździecki
Dołączył: 07 Sty 2004
Posty: 59
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Chciałabym poznać wasze opinie kiedy powinno się zacząć zajeżdżać konia. Ja spotkałam się już z różnymi zdaniami, począwszy od zajeżdżania 2-latków, aż po 4-5 letnie konie.
W sercu dziewczyny
gdy położysz je na dłoń
na pierwszym miejscu chłopak
a przed nim tylko koń.
|
» Wysłany: Sro Cze 02, 2004 16:35
|
| carmina |
» Sro Cze 02, 2004 18:46     |


Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1 Posty: 918
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
długą dyskusję na ten temat masz na Volcie ( i chyba brałaś nawet w niej udział !)
|
» Wysłany: Sro Cze 02, 2004 18:46
|
| Kami |
» Sro Cze 02, 2004 20:28     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 07 Sty 2004
Posty: 59
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
nie brałam udziału w tej dyskusji, ale dzięki - przeczytałam ją. mimo to chciałam wiedzieć jakie u nas ludzie maja poglądy, bo ja uważam że najlepiej to tak 3 - 4 latki zajeżdżać, ale spotkałam się z dwulatkami które rewelacyjnie chodził - tylko boję się co z nimi będzie za parę lat
W sercu dziewczyny
gdy położysz je na dłoń
na pierwszym miejscu chłopak
a przed nim tylko koń.
|
» Wysłany: Sro Cze 02, 2004 20:28
|
| carmina |
» Sro Cze 02, 2004 21:51     |


Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1 Posty: 918
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
wiesz co, mi najbardziej sie podoba to co robią Niemcy (albo generalnie myślący ludzie), tam bardzo późno zajeżdżają konie, ok 5 lat, czasami później czasami krócej, ale czekają aż koń w pełni dojrzeje i ewentualnie zaczynają wcześniej pracę z ziemi. U nas niestety nikt (albo raczej mało osób) ma na takie zabawy czas i pieniądza, liczą się ja najszybciej wyniki.
|
» Wysłany: Sro Cze 02, 2004 21:51
|
| mara |
» Czw Cze 03, 2004 11:25     |

Dołączył: 09 Sty 2004
Posty: 42
Skąd: Kraków/Londyn
Status: Offline
|
Ja też niestety spotkałam się z zajeżdżaniem 2 letnich koni. Uważam to za "pedofilię" i tyle. Nic jednak nie moge na to poradzić ze tak jest:-(
Przeraża mnie to że w Polsce 8 letni koń uważany jest za starego a nie przeżył on jeszcze nawet połowy życia.
Mysle że czesto o zajeżadzaniu żrebaków decyduje kasa a właściwie jej ciągły brak. A druga sprawa to chyba to że łatwiej nauczyć młodego konia który jeszcze nie jest w pełni dojrzały fizychnie i emocjonalnie że żeby mieć spokój to nalezy chodzic i nadązać za starszymi końmi... Pewnie tez szybciej się męczą i nie mają ochoty na brykanie ... nie wiem jak to na prawde jest ale takie mam wrazenie.
Smutne...
|
» Wysłany: Czw Cze 03, 2004 11:25
|
| Kamax |
» Czw Cze 03, 2004 14:50     |

Dołączył: 28 Maj 2004
Posty: 2
Status: Offline
|
To kiedy należy zajeżdżać konie zależy od wielu czynników. Przede wszystkim od tego czy mają odpowiednio rozwinięty układ kostny, co sprawdza się poprzez zdjęcia RTG. Trzeba też uwzględnić dojrzałość psychiczną konia oraz wagę zajeżdżającego . A moja prywatna opinia to conajmniej trzy lata (skończone!).
|
» Wysłany: Czw Cze 03, 2004 14:50
|
| xPatryk |
» Pią Cze 04, 2004 7:22     |

Redakcja
Dołączył: 12 Gru 2003
Pochwał: 4 Posty: 2681
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Mój niuniek był zajeżdżany przez poprzedniego właściciela - sadystę w wieku 2 lat (trafił do szkółki) co skończyło się nawykowym zadzierzgnięciem rzepki kolanowej, operacją i innymi powikłaniami
Pedofil jeden ....
|
» Wysłany: Pią Cze 04, 2004 7:22
|
| Kozica |
» Nie Cze 06, 2004 15:04     |

Koniuszy
Dołączył: 02 Mar 2004
Posty: 467
Skąd: Przasnysz
Status: Offline
|
no w stajni gdzie jeżdżę Dolinka, która ma bodajże ponad 4 latka chodzi na razie głównie na lonży, ale trochę pracowała pod siodełkiem. Na razie ma "urlop" od pracy pod siodłem, bo moja instruktorka ma noge w gipsie. Ale i tak się nie śpieszą, żeby chodziła pod siodłem.
"Dobry trener słyszy, gdy koń do niego mówi. Wielki trener słyszy nawet jego szept. " M. Roberts
|
» Wysłany: Nie Cze 06, 2004 15:04
|
| AleXa |
» Sro Cze 23, 2004 12:13     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Kwi 2004
Posty: 624
Skąd: stolica
Status: Offline
|
Moim zdaniem koń w wieku 2-2,5 roku powinien byc juz przyzwyczajany do "pracy z człowiekiem" tzn. lonzowany, czyszczony, brany na spacery...
A w wieku 3-4 lata powinien byc uczony pracy pod siodłem.
Moja kobyłka pochodzi z hodowli. Owszem została ujezdzona,choc nie mam pojecia w jakim wieku... Ale nigdy regularnie nie chodziła pod siodłem. Ja ja mam dopiero poltora roku, a ona ma teraz 8 latek. Wiec mozna powiedziec ze prawdziwa prace zaczela dopiero w wieku 6 lat...
„Pracuj nad sobą, a z koniem – baw się”
* * * Espańa Que Bien!! * * *
|
» Wysłany: Sro Cze 23, 2004 12:13
|
| polaa2 |
» Sro Cze 23, 2004 14:40     |

Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 42
Status: Offline
|
To faktycznie zależy od wielu czynników. Ja mam źrebaka, który ma dużo krwi angielskiej i zamierzam zacząć pracę w ręku w wieku 2,5 lat-przez jakieś 3 miesiące, następnie pół roku pastwisk i dalej do roboty w ręku i z obciążeniem... wychodzi na to że jeździec znajdzie się na górze w wieku 3,5 lat.
Moja druga kobyła natomiast - trakenka z niewielkim dolewem xx, była zajeżdżana przez "mądrych" ludzi od wieku 2 lat. Na szczęście przy trzech-czterech podejściach w ciągu 2 lat od rozpoczęcia pracy, nie dała na siebie wsiąść, mimo usilnych prób. Jeźdźca zaczęła normalnie dźwigać w wieku prawie 4,5 lat.
|
» Wysłany: Sro Cze 23, 2004 14:40
|
| Gość |
» Sro Sie 11, 2004 20:34     |

|
Zgodzę się tutaj z opinią jak postępują Niemcy. Tam koń na zawody idzie dopiero po 10 roku życia, a to dlatego, żę dopiero wtedy konie mają prawidłowo rozwiniętą psychikę. Psychika końska kształtuje się do 10 roku życia, po 10 koń się już nie zmienia. Taki jaki jest taki już zostanie.
Po drugie tak jak napisne było wyżej wszystko zależy od tego czy koń ma prawidłowo rozwinięty układ kostny, a także czy budowa jest prawidłowa, czy ogółem jest dobrze rpzwinięty. Moje zdanie to ok. 3-4 lat, ale zdarzają się konie zajeżdżane w wieku 2 latek. Takiemu koniowi nic nie będzie jeśli będzie miał odpowiednio dopasowana pracę do swoich możliwości i wieku. Np. będzie chodził tylko k\stępem i kłusem bez galopu.
Takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam wszystkich .
Koniaraa.
|
» Wysłany: Sro Sie 11, 2004 20:34
|
| siwa_16 |
» Nie Sie 15, 2004 18:16     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 13 Sie 2004
Posty: 125
Status: Offline
|
Moje konie wszystkie, które ujeżdżałam miały pierwszy raz siodło w wieku 3 lat, a jeźdżca w wieku 3, 5 roku. To najodpowiedniejszy wiek dla konia, tak jak wcześniej opisywaliscie ma on wtedy rozwiniety układ kostny. Przed ujeżdżaniem pytalam mojego weterynarza, który jest swietnym fachowcem. Ale praca z koniem tak na powaznie powinna zacząć sie dopiero w wieku 4 lat.
|
» Wysłany: Nie Sie 15, 2004 18:16
|
| Gość |
» Pon Sie 16, 2004 0:19     |

Gość
|
Dokładnie Siwa tak powinno być. Ale nic nie poradzisz na to, że większość zajeżdża w wieku 2 lat. Mój koń ma obecnie jakies 5,5 roku, a był zajeżdżany w wieku 2 lat. Nie wiedziała tego jak go kupowałam. Dopiero potem wszystko się wydało. I dlatego są znim takie problemy jakie są. Ale no cóż teraz zrobię. Tylko odpowiednia praca może naprawiać ten błąd.
Pozdrawiam wszystkim.
Koniaraa.
|
» Wysłany: Pon Sie 16, 2004 0:19
|
| Aurela |
» Pon Sie 16, 2004 11:07     |

Dołączył: 22 Lip 2004
Posty: 23
Status: Offline
|
a co powiecie na taki obrazek:
zawody "towarzyskie". zawodniczka gospodarzy (12letnia chyba ok 140cm wzrostu) na koniku (155cm wzrostu dopiero co skończył 3 lata ) jedzie konkurs mini mini L (50cm) i LL (80cm) ma siodło rozmiar 17,5" (druga taka by sie za nią zmieściła w tym siodle ), nie sięga konia łydkami (bo tybinki są za długie) i popędza konia ostrogami!!! a rodzice z widowni krzyczą: tak!!! przyłurz mu łydke, walnij mu niech idzie!!! ...zgroza
|
» Wysłany: Pon Sie 16, 2004 11:07
|
| Aurela |
» Pon Sie 16, 2004 11:15     |

Dołączył: 22 Lip 2004
Posty: 23
Status: Offline
|
albo taki obrazek:
te same zawody, ponownie zawodniczka gospowarzy tylko inna, jedzie na klaczy 3 konkursy od mini mini L po L (po 2 przejazdy ale nie zawsze w sumie chyba 5 przejazdów), kobyła ma gigantyczne opoje na tylnych nogach (wielkości 2 kurzych jaj po obu stronach nogi) w związku z czym kuleje i ciągnie nogę, sędzia i wet (w jednej osobie) tego nie widzi !!! podchodzę do tej dziewczyny (niestety mojej znajomej) i pytam czy nie ma sumienia jechać na kulawym koniu, a ona na to : że i tak nic się już z tym nie da zrobić. ...
|
» Wysłany: Pon Sie 16, 2004 11:15
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum