| Visenna |
» Sob Gru 03, 2005 21:05     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
A u nas w stajni są dwa koty i jakoś myszy nie widać Na pewno są, bo stajnia otwarta, wokoło las i pole, a owsa w ogóle u nas się nie zabezpiecza, ale nie widziałam nigdy nawet pół myszy! Owies też przeglądam i ani śladu mysich odchodów... Nie ma ich w pakach ani w siodlarni... Dziwne, bo w poprzedniej stajni było ich pełno. Nasze koty też nie wyglądają na łowne, nigdy nie widziałam żeby coś niosły w pysku czy się bawiły zdobyczą, a dziś jeden z nich (kotów!) wyżerał mi ciasteczka dla koni! Ale w stajni mamy też dwa psy a'la owczarki i jednego malutkiego kundelka, więc może psy poluja na myszy? Dodam że jedzą wszystko,łącznie z suchym chlebem, marchwią i paszą dla koni jak ktoś ma taką jak Eggersman np z kukurydzą z miodem...Niemożliwe żeby nie było u nas zupełnie myszy, bo owies co i rusz się komuś wysypuje i gdzieś leży... A i marchew i inne żarło. Ale tak na marginesie jak byłam w poprzedniej stajni to konie miały nad głowami ocieplenie ze styropianowych płyt i myszy żarły w nich dziury aż miło, zresztą wróble też. Pomijam że ten styropian sypał się koniom do boksów i oczywiście do owsa w żłobie ( bo by trzeba napisać cały elaborat o głupocie rozwiązań w stajni w Dobrej Szczecińskiej... można było sobie zażyczyć płachtę pod sufit, żeby się styropian sypał na nią a nie do boxu, tyle tylko że trzeba było zapłacić za jej kupno i montaż..chore- będąc właścicielem konia trzeba było płacić za to żeby nie zatruł się styropianem bo właścicel stajni miał durny pomysł na ocieplenie!) ale jeśli chodzi o same myszy to nigdy mi nie przeszkadzał widok zasuwających po ścianach a same myszy nie srały do owsa..raz tylko zrobiły mi gniazdo w toczku, ale jakoś mnie to bardzo nie wkurzyło. Zwierzęta jak każde inne, też chcą się najeść i uciec przed mrozem...
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Sob Gru 03, 2005 21:05
|