| carla |
» Nie Lis 02, 2008 12:05     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Wrz 2008
Pochwał: 2 Posty: 185
Skąd: lubelskie
Status: Offline
|
Ogólnie rzecz biorąc myszy mają takie same prawo do życia jak my , mają swoje przyzwyczajenia i instynkty , każda żywa istota posiada wiele instynktów, ale taki który góruje nad wszystkimi innymi to jest instynkt samozachowawczy .
Myszy przychodząc do naszych stajni, stodół poprostu ratują w ten sposób swoje życie , część myszy mieszka w polu w swoich norkach , część przychodzi do domostwa i tu szuka schronienia.
Mysz potrafi wiele , ale nie wejdzie do dobrze zabezpieczonego magazynu ze zbożem - u mnie w zbożach, które przechowywane są w magazynie, a tak naprawdę to jest zwyczajna szopa murowana , w której na zboża zrobione są drewniane sąsieki nie znajdzie mysiego bobka , nie mam specjalnie z tym problemów , już pare lat od kiedy szopa została dobrze opatrzona czy gdzieś nie ma dziurki , pozaklejana , zatynkowana od wewnątrz - mysz ani śladu . Zboże jak było wsypane tak leży - czyste , nie pogryzione i kup mysich zero.
Myszy mieszkają wiec w stodole , ale tam nie robią mi żadnych szkód , chodzą po słomie i wyszukują ziarenek , ale słoma nie śmierdzi myszami.
Mam też jedna w stajni - to znaczy nie wiem czy jedna , w każdym razie każdego wieczoru jak pójde do stajni, a konie juz śpią to buszuje po żłobie w poszukiwaniu jakiegoś jedzonka - nie przeszkadza mi ona tam , i koniom chyba też nie .
Ogólnie myszy są bardzo sympatyczne - dopóki nie pojawiaja sie setkami , a tyle ich na pewno u mnie nie ma. Dużo mysz mieszka w pryzmie obornikowej , albo w kiszonce kukurydzianej , ale to jest juz w dość duzej odległości od stajni.
Duzo gorsze od mysz są szczury - one to dopiero zostawiają po sobie syf , potarfia wchodzić do piwnic i wyjeść tone marchwi przez zime zostawiając tylko milimetrową "skorupe " zasrywają i obsikuja słome tragicznie - prawdopodobnie przenoszą także choroby .
U mnie na szczury to tylko psy - tylko one są w stanie je wyłapać i zabić.
A koty ? - koty- samce mysz nie łapały i nie łapią , nawet im sie nie chce jak im się pod nos podstawi , częściej kotki polują , ale jak mają dostępna karme to sie najedzą i też nie łapią.
Z kotów teraz to jest taki pożytek , że włażą do stodoły i tak mi poobsrywają siano i słome , że z tych kostek co leżakują na wierzchu połowe musze wywalić.
Dlatego jak widze kota , że mi do stodoły wchodzi to biore miotłe i miotłą go gonie i często po ogonie mu sie dostanie , bo szczerze mówiac mam tych kotów juz serdecznie dość - bo idziesz - bierzesz siano a tu ręka ląduje w kocim odchodzie .
Człowiek udowadnia swą wyższość nad naturą deptaniem jej praw.
|
» Wysłany: Nie Lis 02, 2008 12:05
|