Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| anii_a |
Ah te nieszczęsne CZYSZCZENIE ;(
» Sob Gru 03, 2005 21:14   |

Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 15
Status: Offline
|
mam takie ważne bardzo ważne pytanie, a raczej problem.. a mianowicie: Jeżdzę chyba z 4 miesiące.. ale w miarę dobrze , ale jak każdy ciągle się uczę )... uwielbiam jeździc! na grzbiecie czuję się bosko!... Jeżdzxę na wspanialej klaczy o imieniu Delicja... podczas jazdy jest poporstu PERFEKCYJNA!!! ... no ale zawsze przed i po jeździe jest to nieszczęsne CZYSZCZENIE ;( i tu zaczyna się mój problem... bądź TRAGEDIA...;(... dELICJA JEST bardzo nerwowym koneim i wyczuwa strach... gdy wchodzę do jej boksu ze szczotkami i kopystką i gdy przykładam szczotkę do jej siersci... TO KONIEC Delicja zaraz podnosi głowę od sianka uszy kładzie grzywa stoi i zaraz próbuję mnie ugryźć bądź obraca sie ode mnie próbując mnie kopnąć... Delicja nie jest jakimś nienormalnym Koniem jest bardzo mądra! Inne dziewczyny potrafią do niej podejść i Delicja stoi jak Aniołek i ani nie drgnie przy czyszczeniu , A JA NIE POTRAFIE ;( co mam zrobić? , jak przełamać mój strach ( daje jej kostki cukry jabłuszka marcheweczki ale to tez nie pomoga) Pomóżcie mi proszę ;(!
P.S Tylko proszę o nie pisanie " TO POPROSTU NIE BÓJ SIĘ JEJ... "- ale jak to zrobić? jak zrobić to żeby ona czuła,że akurat ze mną takich numerów nie może robic?!
|
» Wysłany: Sob Gru 03, 2005 21:14
|
| mydziulek |
» Sob Gru 03, 2005 21:32     |

Stajenny
Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 271
Status: Offline
|
ja zrobilam tak: na początku po prostu zakładałam jej przed czyszczeniem ogłowie, przypinalam uwiąz i wyprowadzalam z boksu. wtedy ktos mi konia trzymal, nastepnie juz sama przywiązywalam jej uwiąz na początku poza boksem ale blisko niego, dalej przywiązywalam ją w boksie, a teraz juz jest nornalnie... to mi pomoglo, ale nie wiem czy tobie pomoze powodzenia
|
» Wysłany: Sob Gru 03, 2005 21:32
|
| anii_a |
» Sob Gru 03, 2005 21:47     |

Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 15
Status: Offline
|
oj oj... też tak zrobiłam ale jeden raz założyłam kantar i przyczepiłam ją do takiego specjalnego sznurka... no ale nie ma lekko moja instruktorka mi nie pozwala... twierdzi że musze przełamać strach i zrobić to w boksie... ale jak ja mam ten cholerny strach przezwyciężyć ;(?
Dzieki mydziulek za odpowiedz... a może masz cos na tego fanta ?
|
» Wysłany: Sob Gru 03, 2005 21:47
|
| Visenna |
» Sob Gru 03, 2005 21:53     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
mydziulek: to nie był za dobry pomysł...a jak się by Ci się kobyła odsadziła? Jeszcze byś musiała płacić za naprawę porwanego ogłowia! Nie wolno przywiązywać koni w ogłowiu uwiązem, bo mogą sobie zrobić krzywdę! Przywiązać owszem, ale w kantarze, tylko i wyłącznie! I wtedy rzeczywiście może to pomóc przy czyszczeniu nerwowego konia.
anii_a napisał(a):
( daje jej kostki cukry jabłuszka marcheweczki ale to tez nie pomoga)
A może właśnie rozpieściłaś ją tym i teraz ona się złości że ją czyścisz zamiast podsuwać smakołyki? Wie że się jej boisz więc Cię straszy, Ty żeby ją udobruchać podsuwasz cukier i koło się zamyka - koń Cię straszy bo wie że coś za to dostanie? Mój były trener p. Skoczylas zawsze mówił, że koniom należą się smakołyki PO jeździe, nigdy PRZED! Oczywiście łamię tę zasadę, ale mój kon nie ośmieliłby się na mnie ich wymuszać straszeniem, choć wścieka sie ewidentnie jak nic dla nie go nie mam, tuli uszy i pokazuje wyraźnie niezadowolenie.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Sob Gru 03, 2005 21:53
|
| anii_a |
» Sob Gru 03, 2005 22:16     |

Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 15
Status: Offline
|
Nie no absolutnie nie daje Delicji smakołyków poprzez jej wymuszanie ... Delicja dostaje cukier za to np ze podczas czyszczenia nie straszyla mnie i stała spokojnie no i po jeździe też dostaje i na dowidzenia dteż. Mój problem tkwi w tym.. że nie potrafie.. nie wiem.. jak mam zrobić aby Delicja czuła że ze mną nie może robic numerow... a ja żebym przestała się jej bać i wchodząc do boksu spokojnie się czuła.. a nie z myślami " Bozeee zeby ona mnie tylko nie ugryzla, albo nie kopneła".. nie wiem jak się mam przełamać... Innych koni sie nie boje.. a akurat Delicji się boje! a jeździ mi się na niej naj naj najlepiej! ja ją kocham rozmawiam z nią specjalnie dla niej przyjeżdzam kiedy tylko moge do stadniny a nawet ją prosze! nie wiem.. poprostu nie wiem jak mam przełamać ten swój strach.. a może to dlatego że zbyt dużo osob nagadało mi że oj jak to oli jak kon ugryzie oj jak to boli jak kopnie...? co mam zrobic? jak mam się przełamac.. jakimi myślami mam się kierowac => ja muszę to przezwyciezyc ! tylko potrzebuje Waszych rad
|
» Wysłany: Sob Gru 03, 2005 22:16
|
| woltyzerka |
» Nie Gru 04, 2005 11:48     |

Masztalerz
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 771
Skąd: St.Miłosna/Warszawa
Status: Offline
|
A naprawdę cię kiedyś ugryzła albo kopnęła?
W mojej stajni też stoi taka kobyłka - Delma. W boksie to potwór, na dodatek ona nie tylko straszy, ale także wprowadza swoje zamiary w życie. Ale na jeździe jest zawsze najlepsza i najkochańsza.
Po za tym miałam tam końską ,,przyjaciółkę'' - Bezę - w boksie straszyła podnosząć przednią nogę i machając nią wściekle, a na jeździe była takim leniem, że aż się odechciewało. Nie lubiłam jej, a mój trener -wredna złośliwa małpa - codziennie przez cały tydzień dawał mi akurat Bezę. No więc z każdym razem jak w boksie machałana mnie nogą wpadałam w panikę. A potem jakoś tak uświadomiłam sobie że przecież ona tylko mnie straszy, bo nigdy nic mi nie zrobiła. Od tego czasu za każdym razem jak machała mogą dawałam jej klapsa w łopatkę i mówiłam głośno ,,Beza, przestań!''. O dziwo po pewnym czase przestała mi tak robić, co więcej pewnego dnia stwierdziłam, że ona na jeździe niesie mnie tak szybko i chętnie, jak jeszcze nigdy.
Może to dlatego że często z nią przebywałam?
A tak po za tym to ja u Delmy w boksie też zawsze mam stracha, bo i mi naopowiadali jakie to jest straszne jak koń ugryzie. No i Delma żeczywiście mnie ugryzła, ale to nie było takie okropne jak się spodziewałam. Najgorszy był starch że mnie jednak może ugryzie.
Nie odkładaj na jutro tego co możesz zrobić pojutrze.
http://www.photoblog.pl/happypigeon
|
» Wysłany: Nie Gru 04, 2005 11:48
|
| anii_a |
» Nie Gru 04, 2005 14:27     |

Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 15
Status: Offline
|
kurde masz racje !... wyprobuje tego sposobu dzieki wielkie ;*
|
» Wysłany: Nie Gru 04, 2005 14:27
|
| shagia |
» Nie Gru 04, 2005 19:35     |

Koniuszy
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 405
Skąd: Gdańsk
Status: Offline
|
najsmieszniejsze jest to ,że koń czuje strach i jak ty uciekasz z boksu to on czuje ,że wygrał więc ty ją klepnij <tylko tak zeby nie pomyslała ze to nagroda> i warknij na nią . większośc koni kombinuje jak "konie pod górę"
|
» Wysłany: Nie Gru 04, 2005 19:35
|
| kiti7 |
» Nie Gru 04, 2005 20:18     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 07 Sty 2005
Posty: 55
Status: Offline
|
Co do tego ugryzienia i kopnięcia to tak szczerze rzadko tak naprawde boli... A jak się strachu pozbyć to ja nie wiem bo nie pomiętam żebym się bała koni...
|
» Wysłany: Nie Gru 04, 2005 20:18
|
| aniadolittle |
» Nie Gru 04, 2005 22:43     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
hehe wiesz co,ja sadze ze jednak ja rozpuscilas...ja swojego tez,ale nie ma tak zeby mi krzywde zrobil.kuli uszy,bo probuje wymusic,ale wiem ze to jest raczej forma zartu,bo moge z nim zrobic wszystko.ale wystarczy ze hukne na niego,a on i tak wie o co biega.jest naprawde kochany i nie ma lepszego
dawaj jej po prostu mniej smakolykow,a jak bedzie cie straszyc,to krzyknij na nia,ale nie daj nagrody.poki uszy kuli to jeszcze nie jest tak zle...chyba ze probuje ciebie ugryzc.popytaj sie dziewczyn jak one do niej podchodza i czemu ona czuje do nich respekt:)
sadze ze po prostu wejdzi pokaz jej kto rzadzi i ze to ty
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Nie Gru 04, 2005 22:43
|
| Gość |
» Wto Gru 06, 2005 14:32     |

Gość
|
Serio mozna tak huknąć na konia? Ja tez mam taki lęk przed większością koni w boksie... i boje się podnieść głos, bo wydaje mi sie, że jak koń sie wystraszy to mi wiekszą krzywdę zrobi... hmmm
|
» Wysłany: Wto Gru 06, 2005 14:32
|
| woltyzerka |
» Wto Gru 06, 2005 15:16     |

Masztalerz
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 771
Skąd: St.Miłosna/Warszawa
Status: Offline
|
Można, można, ale oczywiście bez przesady
Nie odkładaj na jutro tego co możesz zrobić pojutrze.
http://www.photoblog.pl/happypigeon
|
» Wysłany: Wto Gru 06, 2005 15:16
|
| anii_a |
» Sro Gru 07, 2005 20:40     |

Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 15
Status: Offline
|
Yea a ja się wam pochwale Dzisiaj pięknie elicje samodzielnie wyczyściłam i nawet kopytka tylko miałam problem z ogłowiem heh cwaniara jak zobaczyla oglowie tyłem się obróciła ale przekonałam ją kostkją cukry i przyszła do mnie ale zrbiłam to bardzo brutalnie z ko9lezanką hihi złapałysmy ja sznurkiem za szyje a potem szybko wodza na szyje i gra ale chyba sie troche wkurzyła bo wędzidła nie chciała wziąść ale c tam ,, aaaa i jeszcze wczensiej jak kolezanki chcialy mi pokazac jak sie lapie stylu kopyta to ich nie dopuscila haa ! wkurzała sie na nie i chciala je ugryźć jak juz wspominalam Dela jest nerwowa srasnie i w boksie nie moze byc wiecej niz jedna osoba i wkoncu wyszlo tak ze one musialy za boksem mi mowic jak to zrobic i udalo sie! haa jestem z siebie i Delicji dumna jets to najlpeyszy konik na swiecie chyba Dela mnie zaakceptowala yeeea (w sobote użadzilam sobie z nią pogawedke sam na sam - chyba zadziałała i wzieła sobie to do serca ) No i nie bede wspominała hihi że na ujeżdzalni pieknie jeździła jak zawsze ! ona najlpeiej jeździ ale hhiihi teraz to ja ze soba mialam problem przy galopie hihi nogi mi upadły ze strzemion i jakos nie wiem czemu ale nie umialam nad tym zapanowac i fruuu juz spadalam hii ale Dlivcja przeszla do szybszego klusa zdazylam ja zwolnic do stepa i zrobilam wtedy piekny kat prosty noga na siodle a druga noga prawie dotykala ziemi ale nie dotknela bo Dela za duza jest hehe ;p a moja instruktorka zaczela sie ze mnie smiac ;p i wisze jej ciasto ( taka regula - spadasz przynosisz ciasto) ale pozytywnie było kocham Delicje !
|
» Wysłany: Sro Gru 07, 2005 20:40
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum