Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Wrzesień 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1004 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Hydepark » odchudzanie


Napisz nowy temat
Olaaaa160 » Nie Lip 10, 2011 20:26   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Olaaaa160


Adept Jeździecki
Dołączył: 04 Paź 2009
Posty: 81


Status: Offline


Wiesz, nie chodzi tylko o faceta. Chodzi o to żeby zmienić sposób myślenia o sobie. Nie zmienia to faktu, że prawdziwy mężczyzna w tym pomaga.
Post » Wysłany: Nie Lip 10, 2011 20:26 Zobacz profil autora PW
Jasminowa » Nie Lip 10, 2011 20:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Jasminowa


Stajenny
Dołączył: 23 Gru 2009
Posty: 332
Skąd: tam gdzie słońce

Status: Offline

Mężczyzna i mężczyzna... Żadnych facetów! Śmieje się chyba, że taki jeden, który mi perfidnie wlazł do głowy i uparcie nie chce wyjść.. Szalony
Post » Wysłany: Nie Lip 10, 2011 20:54 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Nie Lip 10, 2011 21:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

Nie nastawiaj się na jednego, bo możesz przegapić wielu fajnych, którzy uwielbiają twoje "mankamenty"
Post » Wysłany: Nie Lip 10, 2011 21:12 Zobacz profil autora PW
Jasminowa » Nie Lip 10, 2011 21:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Jasminowa


Stajenny
Dołączył: 23 Gru 2009
Posty: 332
Skąd: tam gdzie słońce

Status: Offline

Nie ma żadnych innych.. Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Lip 10, 2011 21:16 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Nie Lip 10, 2011 21:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

Tak Ci się tylko wydaje Cool Cool
Post » Wysłany: Nie Lip 10, 2011 21:36 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Czw Paź 20, 2011 22:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

6 weidera i bieganie po 30-60min 4x w tyg. zdziałało dużo dobrego dla mojej figury, jednak znowu pojawił się stres-studia, dom i kompulsywne objadanie się- zżeranie stresu, nudy.

Staram się "karać" dodatkowymi ćwiczeniami, ale przy takiej ilości jedzenia jaką pochłonęłam dzisiaj (ciastka, ciasto, obiad... przerwa kolacja, jogurt, kakao i ... w dosłownym tego znaczeniu szale głodowym- poszukiwanie czegokolwiek słodkiego do zjedzenia prawie cały słoik powideł).
Póki nie jestem w domu czy innych miejscach gdzie się je "za darmo" to nie mam z tym takiego problemu, ale jak tylko siedzę w domu sama, nudzę się, uczę się, denerwuje, nie mogę się skupić albo chcę uniknąć robienia czegoś to jem jem jem jem aż nie mam poczucia że zaraz zwrócę (ale wystarczy przerwa, woda mineralna i zaczyna się na nowo).

Zaczyna się to robić niebezpieczne bo coraz częściej w poczuciu bezsilności, uczucia pełności i wyrzutów sumienia próbowałam się zmusić do torsji, aby się tego wszystkiego pozbyć (szczęście w nieszczęściu bezskutecznie- chociaż niepowiedziane że się nie uda).

Najgorszy fakt tkwi w tym, że ludzie zakładają że to kwestia silnej woli, nie rozumieją jak można tyle jeść i że AŻ to ludzie bardzo nieszczęśliwi potrzebujący konkretnej pomocy. Kompulsywne objadanie się to jeden z najmniej zrozumianych przez społeczeństwo zjawisk, bo wszyscy uważają że jedzenie nie może być uzależnieniem jak alkohol, narkotyki, papierosy.

Ja sobie wprowadzam zasady, a tutaj mama upiecze nagle BLACHĘ ciasta (bo jeden kawałek można sobie zjeść), tata kupi SOBIE ciastka (podkreślając mi że kupił KARTON ciastek dla siebie).

w mojej kuchni musiałyby się znajdować na stałe braz. ryż i makaron, warzywa, owoce, woda mineralna, zioła i przyprawy (z wyj. soli i cukru), mleko (ryżowe bądź sojowe) oraz białe mięso i ryby+ ew. chudy biały ser, jogurt naturalny. Wtedy nie byłoby szperania po szafach, myszkowania, podjadania aktywatorów (jedzenie słone i słodkie) i wszystkiego co uruchamia reakcje łańcuchowe i czego jedzenie budzi wyrzuty sumienia.

Rozwiązanie jest proste tylko jak przekonać do tego rodzinę. Boję się jesieni i zimy, bo zrobi się ciemno (ograniczone oświetlenie na wsi) i mokro co nie sprzyja mojemu bieganiu, na studiach coraz więcej materiałów a ja mam coraz słabszą motywację do trzymania się w ryzach ćwiczeń, obowiązków domowych, zdrowego jedzenia i regularnej nauki. Wystarczy że z jedną z rzeczy ulegnę a posypie się cała reszta.

Coraz poważniej myślę o mitingach dla AŻ... tylko czemu one są tylko raz w miesiącu?? Niedobrze mi od tych powideł. Kilka miesięcy ćwiczeń i pracy nad sobą pójdzie na marne jak zwykle.
Post » Wysłany: Czw Paź 20, 2011 22:11 Zobacz profil autora PW
Visenna » Pią Paź 21, 2011 0:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Ches, jesli byłas w stanie zmusić się do pracy nad sobą, to jesteś w stanie zawziąć się nad zimę i tego nie zaprzepaścic! Wiem co mowię - ja nie jestem w stanie się zmusić żeby się za siebie wziąc, nawet zacząć, 5 dzień z rządu obiecuję sobie że jutro te brzuszki czy coś i taki wuj! Takie Twoje gadanie to jakbyś zapierdzielala 20 km pod górę, a pod samymi drzwiami stwierdzila, ze nie, jednak nie wejdziesz.
Sorry, ze tak mowię, ale skoro już tyle dałaś radę, to dasz dalej, kopa w dupę i hajda.

Poza tym...czemu katować się akurat objadaniem - człowiek ze wszystkiego potrafi obsesję zrobić, również z rzeczy nieprzyjemnych ( vide bulimiczki), więc moze czas sobie wmówić że nie mozesz żyć bez ćwiczeń i zdrowego odzywiania i z tego zrobić sobie nałóg, skoro już Twój mózg potrzebuje umartwień Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pią Paź 21, 2011 0:44 Zobacz profil autora PW Wyślij email
kajpoucha » Pią Paź 21, 2011 10:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3254
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

Wiem o czym mowa. Jak zacznę jeść, to nie mogę skończyć. Szczególnie w tym okresie jesienno-zimowym a przy okazji sprawy hormonalne, to jest jakiś obłęd. Wpadam w ciąg jedzeniowy zaczynając od solidnego obiadu kończąc na deserze-ciastka, chipsy, żelki, tabliczka czekolady, słoik nutelli.
Mimo wszystko wychodzi na to że mam jakąś fenomenalnie silną wolę, bo mimo takich tendencji pewnego pięknego dnia mówię sobie: STOP! I tak po prostu przestaję się obżerać. Żadne ćwiczenia i "karanie siebie" nic nie dają, tylko zapętlają negatywne odczucia. Niech nagrodą będzie satysfakcja, że nie tknęłam ciasta mimo że cała rodzina się objadała. Oni, to oni i ich brzuchy, mój nie może być teraz napchany. To naprawdę nie jest trudne pod warunkiem że zmienisz swój sposób myślenia. Żadnego popadania ze skrajności w skrajność. Przecież jesteśmy tylko ludźmi, lata ewolucji dostosowywały nas żeby jeść jak najwięcej póki jest czas dobrobytu i urodzaju. Problem w tym że w cywilizowanym świecie mamy taki czas non-stop więc nie ma co się dziwić że człowiek wariuje.

Pamiętaj Chesnut że jedno ciastko nie przekreśla miesięcy pracy nad sobą. Po prostu następnego nie zjesz.
Post » Wysłany: Pią Paź 21, 2011 10:20 Zobacz profil autora PW
leosky » Pią Paź 21, 2011 11:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

leosky

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 28 Wrz 2011
Posty: 1218


Status: Offline

a ja prze ostatni rok schudłam ponad20kg:)I od lipca odpukać utrzymuje wagę jedząc wszystko:)Ostatnio jednak sobie bardzo pozwalam ze słodyczami i innymi pysznościami więc muszę przystopować bo jo jo murowane.

Zazdroszczę tym, którzy nie muszą się pilnować.....
Post » Wysłany: Pią Paź 21, 2011 11:32 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Pią Paź 21, 2011 18:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

Ja cukry i sól muszę redukować do minimum, wtedy jakoś idzie. Dzisiaj dostałam kopa na koszu i czuję się trochę lepiej z sobą. Najgorszy jest chyba brak zrozumienia ze strony otoczenia.
Post » Wysłany: Pią Paź 21, 2011 18:45 Zobacz profil autora PW
kajpoucha » Sob Paź 22, 2011 11:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3254
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

Nie wymagaj od otoczenia, żeby rozumiało kogoś kto marudzi że powinien schudnąć jednocześnie zajadając się ciastkami.
Post » Wysłany: Sob Paź 22, 2011 11:24 Zobacz profil autora PW
Gavanza » Sob Paź 22, 2011 12:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Gavanza


Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 4
Posty: 3029
Skąd: Lublin

Status: Offline

kajpo, trochę bolesny osąd, co nie zmienia faktu, że gdybym mogła, to kliknęłabym "Lubię to!".

Obstawiam, że Ches chciałaby, by rodzina wspierała ją w utrzymywaniu diety i np. poświęciła się i nie kupowała słodyczy, czy też po prostu przeszła na dietetyczną żywność.
Niestety, ludzie są tylko ludźmi...Puszcza oko

Ja znów wpadłam w inną skrajność, muszę przymuszać się do jedzenia. Pracuję, studiuję, jeźdzę konno, wspinam się, trenuję krav maga..., i czego potrzebuję do życia? Dwóch kajzerek z indykiem, napoju izotonicznego i niezliczonych ilości herbaty..
Często nie mogę zjeść obiadu, mam wręcz odruchy wymiotne, mimo to staram się je jeść choć dwa, trzy razy w tygodniu.
Co ciekawe,to chyba problem mojego metabolizmu, bo masy jakoś znacząco nie straciłam, poszło może 5-6kg, także na obecną chwilę przy wzroście 1,68m ważę 50kg.
Dla mnie to norma.
Post » Wysłany: Sob Paź 22, 2011 12:24 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Zulencja » Sob Paź 22, 2011 12:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zulencja

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1677
Skąd: Warszawa

Status: Offline

jesteś za chuda, Gav.

A co do mnie, to ostatnio cierpię, bo zaczęłąm brac hormony i "z powietrza" mam 4 kg więcej. Dietę mam cały czas taką samą, tyle samo ruchu, więc nie mogę zwalic na podżeranie ciastek.
Post » Wysłany: Sob Paź 22, 2011 12:44 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Visenna » Sob Paź 22, 2011 12:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Gavanza napisał(a):

Ja znów wpadłam w inną skrajność, muszę przymuszać się do jedzenia. Pracuję, studiuję, jeźdzę konno, wspinam się, trenuję krav maga..., i czego potrzebuję do życia? Dwóch kajzerek z indykiem, napoju izotonicznego i niezliczonych ilości herbaty..
Często nie mogę zjeść obiadu, mam wręcz odruchy wymiotne, mimo to staram się je jeść choć dwa, trzy razy w tygodniu.
Co ciekawe,to chyba problem mojego metabolizmu, bo masy jakoś znacząco nie straciłam, poszło może 5-6kg, także na obecną chwilę przy wzroście 1,68m ważę 50kg.
Dla mnie to norma.


Hah, ja mam podobnie, z tym że ja czuję głód - aż mi niedobrze z głodu, ale znów nie mam łaknienia, tzn nie czuje apetytu na nic i nie mam ochoty nic włożyć do ust, więc w rezultacie tez nic nie jem. I też nie odbia się to specjalnie na mojej wadze, 174 cm i 57 kilo.
Stndardowo mój dzień to rano obowiazkowa kawa z mlekiem i bulka z nutella, w ciagu dnia jakiś słodycz, ewentualnie Activia i szluss
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sob Paź 22, 2011 12:51 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Gavanza » Sob Paź 22, 2011 12:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Gavanza


Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 4
Posty: 3029
Skąd: Lublin

Status: Offline


Zulencja, mam spore problemy z wątrobą, od dłuższego czasu jestem na diecie, problemy z apetytem,z tego co kojarzę, zaczęły mi się po odstawieniu leków. Trochę potrwa zanim wszystko się unormuje. Jeśli "normą" można nazwać dietę, w której człowiek odżywia się jak królik,ale przynajmniej robi to regularnie...
Spadek wagi jednak nie wpływa na mój nastrój czy kondycję, czuję się naprawdę dobrze Puszcza oko

Odnośnie hormonów, kiedy zaczęłaś je brać? Jeśli w ciągu 2 - 3 miesięcy waga nie wróci Ci do normy,to skonsultuj się z lekarzem, niech Ci zmieni dawkę/ lek.
Faktem jest, że po hormonach można dostać kilku kilogramów od tak, ale nie musi tak być Puszcza oko
Post » Wysłany: Sob Paź 22, 2011 12:56 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Hydepark » odchudzanie
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 48 Zuzupower 80496 Wto Sie 08, 2017 20:11
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1445 Marzenieokucyku 306920 Pią Sty 04, 2013 0:23
Sandra Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 39 Chestnut_Stalion 71991 Sro Cze 06, 2012 17:07
Konia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 90962 Nie Maj 27, 2012 11:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 51274 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum