Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| patryska |
uporczywa blizna
» Pon Lip 25, 2011 10:10   |

Stajenny
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 323
Status: Offline
|
Mieliście kiedyś problem z blizną która nie chce zniknąć? Jeden koń ze stajni ma coś na wzór ludzkiego bliznowca. Ale od początku. Przy zakupie konia 2 lata temu i przewozie go do nas koń wchodząc do trajlera rozwalił sobie nogę nad koronką. Został wezwany wet który zaaplikował leki, no i właściciel także wcierał różne preparaty. Mijają dwa lata koń ma dalej bliznę wet stwierdził, że jest to właśnie coś na wzór bliznowca no i niestety nie zginie. Jednak jest to tak niefortunne miejsce, że konisko czasami na pastwisku podczas zabawy zahacza sobie bliznę i ją rozcina więc kuracja postępuje na nowo. Nie boli to zwierzaka anie nie przeszkadza w jeździe ale ciekawi mnie czy ktoś miał taką sytuację.
|
» Wysłany: Pon Lip 25, 2011 10:10
|
| sylwikk |
» Pon Lip 25, 2011 11:10     |

Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 791
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
mój ma takie cos od paru miesięcy na udzie;) tyle ze miejsce nie jest takie pechowe i poprostu nic sie z tym nie dzieje. Niestety siersc nie odrośnie i raczej nic sie z tym zrobic nie da.
|
» Wysłany: Pon Lip 25, 2011 11:10
|
| barejqa |
» Pon Lip 25, 2011 14:16     |

Stajenny
Dołączył: 02 Lis 2009
Posty: 366
Skąd: Wrocław/Nieledwia
Status: Offline
|
Moja wygląda jak pirat... pare lat temu w boksie dosłownie zdjęła sobie skórke..rana sie zagoiła w ciagu tygodni ani ebyła głeboka a blizna została taka że masakra...
Mozna stosowac jakies sudocremy lub inne maście ale u mnie nei podziałały..
|
» Wysłany: Pon Lip 25, 2011 14:16
|
| Faza1 |
» Wto Lip 26, 2011 11:40     |


Jeździec
Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 916
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
można też poprosic weta aby rozczyscił bliznę, dokoło powycinał aż do zdrowej tkanki.Wiem ,że postanie w ten sposob wieksza blizna ale powinna się ładnie zarosnąc. Na blizowce używa się tez specjalnych siatek no ale to wszystko w rękach weta.
|
» Wysłany: Wto Lip 26, 2011 11:40
|
| barejqa |
» Wto Lip 26, 2011 11:41     |

Stajenny
Dołączył: 02 Lis 2009
Posty: 366
Skąd: Wrocław/Nieledwia
Status: Offline
|
ja bym tego nie ruszała... mi odradzili bo moja niunia ma duza blizne od źrebaka na tylnej nodze...Stwierdzili ze mozna próbowac ale nei ma gwarancji efektu a moze to wyglądać jeszcze gorzej.. tyle ze moja ma na stawie...
|
» Wysłany: Wto Lip 26, 2011 11:41
|
| patryska |
» Wto Lip 26, 2011 23:08     |

Stajenny
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 323
Status: Offline
|
Jako że sama mam blizowca który został ruszony i niestety powiększył się i wcale fajnie nie wygląda nawet nie nakłaniam szefa do ruszania tego. A wiem, że w żaden sposób nie szkodzi to kopytnemu. Bardziej zastanawiałam się czy takie rzeczy zdarzają się u koni bo pierwszy sraz się spotkałam po tylu latach:)
|
» Wysłany: Wto Lip 26, 2011 23:08
|
| Chestnut_Stalion |
» Sro Lip 27, 2011 11:30   |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
Ja bym tego nie ruszała. W niczym to nie przeszkadza, a jest w takim miejscu że jakąś szczególną wadą urody nie jest i nie szpeci konia.
|
» Wysłany: Sro Lip 27, 2011 11:30
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum