Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » proba powrotu do jazdy konnej


Napisz nowy temat
fanta proba powrotu do jazdy konnej » Nie Gru 11, 2005 17:29   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanta



Dołączył: 11 Gru 2005
Posty: 17


Status: Offline

Płacze lub jest bardzo smutny chce wrocic do jazdy konnej!
Zastanawiam sie czy tylko nie jest za pozno?
Swoja nauke zaczełam w pieknej miejscowosci jaka jest ŁOBEZ,tam jezdzilam na kazde wakacje, kazde ferie zimowe od dziecka.
W Łobzie nauczylam sie wszystkiego co jest związane z koniem,teraz chce zaczac jezdzic od nowa tylko nie wiem od czego zacząc?
Problem tez w tym ze mieszkam w bedzinie i nie wiem gdzie znajduja sie najblizsze stadniny,gdzie moglabym zacząc wszystko od nowa.
Oczywiscie podstawowy problem -ostatni raz siedzialam w siodle 6 lat temu- ale wiem ze tego sie nigdy nie zapomina.
Miałam tam dobrą szkole jazdy.
A masz!
Post » Wysłany: Nie Gru 11, 2005 17:29 Zobacz profil autora PW
wodzu » Nie Gru 11, 2005 17:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wodzu


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 160
Skąd: pomorze

Status: Offline

Na powrót do jazdy konnej nigdy nie jest za późno (oczywiście dziadkom tego nie radzę)! Uśmiechnięty
Może któryś z zalogowanych tu koniarzy pomoże ci znaleźć jakąś stadninę w
okolicy twojego miejsca zamieszkania, bo ja niestety w tym ci nie pomogę!
Powodzenia w spełnieniu swoich marzeń związanych z konikami i powrotem do tego pięknego sportu Wykrzyknienie Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Gru 11, 2005 17:48 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Seksta » Nie Gru 11, 2005 20:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Seksta


Masztalerz
Dołączył: 10 Wrz 2004
Posty: 748
Skąd: Poznań

Status: Offline

ehh Fanta, pewnie cos tam pamiętasz, ale i tak będziesz musiała zacząć wszystko od nowa, z jazdą na lonży włącznie......jazda konna to nie jazda na rowerze Uśmiechnięty ale życzę szybkiego powrotu i spełnienia marzeń mimo wszystko:) If I´m crying out don´t listen to it
It´s only my heart, save yourself
It´s only my heart.



R.I.P Seksta 14.03.1993- 17.03.2007 [*] śpij spokojnie Księżniczko
Post » Wysłany: Nie Gru 11, 2005 20:46 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Qlka » Nie Gru 11, 2005 21:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Qlka


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 133
Skąd: Kraków

Status: Offline

Fakt, zaczniesz od zera ale bez przesady;p Coś tam jeszcze pamiętasz na pewno. Uśmiechnięty Koń stworzon ku bieganiu, jak ptak ku lataniu.
Post » Wysłany: Nie Gru 11, 2005 21:52 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
nrg » Nie Gru 11, 2005 22:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

nrg


Stajenny
Dołączył: 29 Mar 2005
Posty: 380


Status: Offline

a ja właśnie inaczej uważam. Z jazda konna jest prawie jak z rowerem, tyle, że na rowerze nie trzeba jezdzic regularnie, zeby dobrze to robic.
A niestety: Autorka posta nie mogla sie nauczyc WSZYSTKIEGO, co z końmi zwiazane, ale prawdopodobnie tego, co niezbedne do obcowania z nimi, tylko.

Myślę, ze jazda konna to sport naktóry nie ma ograniczenia wieku. Zacząc mozna juz od srednio 4-5 lat a skonczyc kiedy sie czuje, ze braknie juz sił na wspołprace ze zwierzeciem. Ale zacząc w późnym wieku- z tym troche gorzej. Jednak ćwiczone przez lata pewne partie mięsni i doswiadczenie bardzo pomagają przy zapobieganiu nieszczesliwych wypadków.

Jednak najwazniejsze wciaz pozostaje zdrowie... Puszcza oko
zawsze z wiatrem..
Post » Wysłany: Nie Gru 11, 2005 22:51 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Aguska » Nie Gru 11, 2005 23:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Aguska


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 27 Wrz 2005
Posty: 166
Skąd: Wielkopolska

Status: Offline

Ja też miałam przerwe w jeździectwie 2-u letnią. Jak osiodłać i wsiąść na konia nie zapomniałam Puszcza oko jednak nie szło mi za dobrze podczas jazdy. Po tak długiej przerwie jaką Ty miałaś łydki będą Ci strasznie latać-mi latają jeszcze do tej pory. Będziesz miała duzo do nadrobienia jednak takiego podstawowe rzeczy myślę że będziesz pamiętała. Uśmiechnięty najlepiej na pierwszą jazde wsiądz na ląże i sobie przypomnij wszystko krok po kroku i nie załamuj sie że nie poszło Ci jak chciałaś-miałaś strasznie długą przerwe.

Życze miłego powrotu do jeździectwa Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Gru 11, 2005 23:22 Zobacz profil autora PW
Kredka » Pon Gru 12, 2005 8:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kredka



Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 25


Status: Offline

http://www.pandor.horsesport.pl/
To link do stajni w Mikołowie , w Sosnowcu jest stajnia " Na Pogoni" ul.Małobondzka.
Nie znam żadnej z nich, ale ta pierwsza wygląda ciekawie. W Będzinie jest sklep jeździecki warto tam wejść, podejrzewam , że też są zorientowani co i gdzie.

Fanta nie przejmuj się ...ja wróciłam po 12 latach....Fakt , pewnych rzeczy się nie zapomina. Z czyszczeniem i siodłaniem nie miałam problemów , ale jazda... Zakłopotany ...dosiad już nie ten, zero równowagi, łydki latają no i ten przeklęty "garb" Śmieje się ...ale uparta ze mnie baba i wiem , że dam radę . Czego i Tobie życzę i mocno trzymam kciuki Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Pon Gru 12, 2005 8:58 Zobacz profil autora PW Wyślij email
KATLEJA » Pon Gru 12, 2005 11:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

KATLEJA



Dołączył: 01 Gru 2005
Posty: 1


Status: Offline

Hej, przerwa nie ma się co przejmować, ani tym bardziej nie wiadomo jak bać że nie będziesz pamiętać jak sie jeździ. Oczywiście cos tam na pewno zapomniałaś ale jesli naprawdę dostałaś dobrą szkołę to myslę że to kwestia kilku lekcji -na początek na lonży, no i jeszcze mięśnie jeśli zastane to mogą troche bolec ale to chyba mała przeszkoda. A tak na marginesie to w mojej stajni nierzadko miałam okazje obserwować osoby wracające do jazdy po latach i może przytocze tu konkretny przykład faceta mającego ok.45 lat który miał przerwe 15 letnią. Powiem szczerze że już w stajni nas zaskoczył dokładnością czyszczenia i szybkością ubierania konika ale szczęki nam naprawde opadły jak sie jazda zaczęła, owszem na początku musiał się do konia przyzwyczaić ale już po 15 minutach widać było że się z Brzaskiem(bo tak się konik nazywa) dogadał. W ogóle facet miał świetny dosiad, i w miare upływu minut widać było jak sobie wszystko przypomina, naszą uwagę przykuło również to jak szybko potrafił się zgrać z koniem, jak ten go słuchał i jaki był z jazdy zadowolony. Z resztą obydwaj byli zadowoleni. Ten facet też mówił że za młodu dostał dobrą szkołe i to było widać!!! Więc nie pozostaje mi nic innego jak życzyć CI powodzenia i wręcz zachęcać do jak najszybszego powrotu do tych kochanych zwierząt. Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Pon Gru 12, 2005 11:08 Zobacz profil autora PW
fanta » Pon Gru 12, 2005 20:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanta



Dołączył: 11 Gru 2005
Posty: 17


Status: Offline

no niejezdzielam dlugo ale edukacje zakonczylam na przeszkodach.
w sumie jezdzielam tylko w okresie wakacji i feri czy ja byly jakies swieta ,i zawsze mialam jakas przerwe ale przyznam sie ze niegdy nie zapominalam jak siedziec w siodle,jak jezdzic pierwsza jazda po przerwie to napewno nie byla lonza.zaczynalam odrazu z grobej rory.
no tym razem napewno bedzie inaczej tzreba sobie pewne rzeczy przypomniec.mam nadzieje ze pojdzie gladko! Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Pon Gru 12, 2005 20:53 Zobacz profil autora PW
nrg » Pon Gru 12, 2005 21:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

nrg


Stajenny
Dołączył: 29 Mar 2005
Posty: 380


Status: Offline

ja mam tak, ze jak rzucam jazde na dłuższy okres czasu, albo w trakcie nauki szkole cos waznego, cos trudnego: to po kilku lekcjach musze zrobic sobie przerwe:na przemyslenia, rozwazania..

Czasem jak mi cos nie idzie od razu (bo wiadomo, ze z konmi czesto tak jest) to poprostu koncze prace, rozsiodłam konia i ide do domu i wracam wtedy, kiedy znow bede w pełni sił, pełna optymizmu i checi do wspołpracy z koniem. Nie raz było tak, ze cos mi nie szło i wracalam do tego dopiero po kilku dniach, a czasem nawet tygodniach. To bardzo pomaga.Masz czas, zeby pomyslec, co robisz zle i przeanaliowac, co z twojego zachowania moze wywoływać taka, a nie inną reakcje u konia i dlaczego mimo chęci, On nie wspolpracuje.

Najgorzej jest pracowac, gdy mimo ze cos nie wychodzi najlepiej, a wrecz przeciwnie i pchać sie na konia na siłę.. do skutku. To olbrzymi błąd. Nie mowie oczywiscie (żeby zaraz ktos sie nie doczepił) o sytuacjach, kiedy sie idzie na ustępstwa koniowi, przez co mozna go zmanierowac, gdy ten wyczuje, ze jesli czegos mu sie nie chce robic i sie uprze: to daje mu sie spokoj.. nie, nie... Puszcza oko
zawsze z wiatrem..
Post » Wysłany: Pon Gru 12, 2005 21:02 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Maxima » Wto Gru 13, 2005 17:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Maxima


Stajenny
Dołączył: 18 Wrz 2005
Posty: 330


Status: Offline

Hmm no cóś moja najdłuższa przerwa to chyba dwu miesięczna... a jeżdzę juz sporo...ale zazwyczaj mowie od tego momentu kiedy faktycznie zaczęłam intensywnie trenować czyli od jakichś 8 lat... moja mama po kilkunastu latach wsiadła na oklep i galopem popędziłaBardzo wesoły hehe więc dasz rade:P pzdr.
Post » Wysłany: Wto Gru 13, 2005 17:45 Zobacz profil autora PW
Seksta » Wto Gru 13, 2005 18:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Seksta


Masztalerz
Dołączył: 10 Wrz 2004
Posty: 748
Skąd: Poznań

Status: Offline

ja mialam kieeedys przerwe 9 miesieczna...bylo ciezko na pierwszej jezdzie ale nie az tak:) poradzilam sobie;) heh nigdy wiecej zadnych przerw!!!!! If I´m crying out don´t listen to it
It´s only my heart, save yourself
It´s only my heart.



R.I.P Seksta 14.03.1993- 17.03.2007 [*] śpij spokojnie Księżniczko
Post » Wysłany: Wto Gru 13, 2005 18:03 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
fanta » Pią Gru 16, 2005 20:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanta



Dołączył: 11 Gru 2005
Posty: 17


Status: Offline

zastanawiam sie gdzie jechac na ta pierwsza jazde Bardzo wesoły
i mysle czy isc na jazde z calym sprzetem tzn.oczywiscie bez zadnych palcatow bo juz juz by byla przesada.jeszcze czekam na czapsy az dostane kupilam na allegro i czekam juz 3 tydzien.to co mialam to juz wyroslam z oficerek i brydzesow. Zakłopotany
Post » Wysłany: Pią Gru 16, 2005 20:25 Zobacz profil autora PW
Marciocha » Sob Gru 17, 2005 13:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marciocha

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica

Status: Offline

Spokojnie Uśmiechnięty Na pewno wszystko się uda Pokazuje język Bez nerwów...Powodzenia! Bardzo wesoły "Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
Post » Wysłany: Sob Gru 17, 2005 13:18 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
amazoneczka » Pią Kwi 21, 2006 9:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

amazoneczka


Adept Jeździecki
Dołączył: 29 Mar 2006
Posty: 79
Skąd: Szczecin

Status: Offline

ja miałam roczną przerwę w jeździe i potem jak wróciłam to niby wszystko było dobrze... ale miałam małe problemy. Głównie z trzymaniem nóg i kostkami... ale szybko to nadrobiłam i teraz staram się ni robić takich dużych przerw chociaż ostatnio często choruję... Jestem skwaszonyJestem skwaszony
Post » Wysłany: Pią Kwi 21, 2006 9:00 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » proba powrotu do jazdy konnej

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum