Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| IKA |
co to znaczy, ze koń jest łykawy?
» Czw Gru 15, 2005 9:26   |

Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 506
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Ostatnio caly czas napotykam sie w rozmaitych ogoszeniech na lykawosc konia...Ale co to znaczy???
patkarola zmodyfikował(a) ten post z powodu: edycja tytułu/ zmniejszenie liter/porządki w dziale zdrowie
|
» Wysłany: Czw Gru 15, 2005 9:26
|
| MisiaM |
» Czw Gru 15, 2005 11:26     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 27 Wrz 2005
Posty: 81
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Łykawość to nałóg koński a dokładniej to cytauję z voltahorse:
Łykawość – od “łykać” – jeden z nałogów koni, tzw „wada stajenna” . Zaliczana do wad głównych (zwrotnych) co oznacza, że jeśli została zatajona przez sprzedającego a wykryta przez nabywcę konia w ciągu 15 dni od daty zakupu to nabywca może zażądać unieważnienia umowy kupna-sprzedaży i zwrotu pieniędzy.
Łykawość polega na wciąganiu powietrza do przełyku poprzez odpowiednie zgięcie szyi i napięcie mięśni szyi oraz wytworzenie podciśnienia w jamie ustnej.
|
» Wysłany: Czw Gru 15, 2005 11:26
|
| folblutka |
» Czw Gru 15, 2005 13:46     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 10 Maj 2004
Posty: 95
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
No tak...
A tak po naszemu mówiąc to koń sobie po prostu beka z nudów, ale to nie jest jakaś szkodliwa wada. Można kupić specjalną "łykawkę", aby stłumić ten nawyk (nie zawsze ona działa), dawać tym koniom pierwszym owies i siano, by miały cały czas zajęcie.
UWAGA Łykawości często towarzyszy wycieranie się konia, co prowadzi do ubytków w ogonie i grzywie. Nie wygląda to za ładnie
Dobry koń może być brzydkiej maści
|
» Wysłany: Czw Gru 15, 2005 13:46
|
| woltyzerka |
» Czw Gru 15, 2005 14:31     |

Masztalerz
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 771
Skąd: St.Miłosna/Warszawa
Status: Offline
|
No to raczej nie jest nieszkodliwe. Łykawość to wtedy kiedy koń z nudów łyka powietrze. Brzmi to jakby bekał. Zwykle koń stara się wtedy oprzeć o coś pysk. Kłopotliwy nawyk. Łykając powietrze koń zapycha sobie nim żołądek, i może nie mieć apetytu. Z tego co czytałam wynika, że jak koń się już nauczy łykać to cholernie trudno go tego oduczyć. Trochę tak jak z ludźmi i prochami, tyle tylko że pozbyć się łykawści u konia można raczej tylko operacyjnie. Wiem że to dziwnie brzmi, ale tak pisali w książkach.
Nie odkładaj na jutro tego co możesz zrobić pojutrze.
http://www.photoblog.pl/happypigeon
|
» Wysłany: Czw Gru 15, 2005 14:31
|
| Marciocha |
» Czw Gru 15, 2005 14:36     |


Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica
Status: Offline
|
Jest możliwość operacji,ale ona daje ponoć tylko ok.20%szans,że koń na dobre przestanie łykać.Jest dość poważny nawyk,negatywny,dlatego należy konikowi dostarczać ruchu albo np.powiesić specjalne zabawki w boxie,żeby się nie nudził.Jak widzimy,że koń łyka,nie możemy mu na to pozwolić!
"Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
|
» Wysłany: Czw Gru 15, 2005 14:36
|
| Kampari |
» Czw Gru 15, 2005 15:49     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Paź 2005
Posty: 140
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
i jeszcze coś łykawości raczej nie da się usunąć ani leczyć ale można jej zapobiegać:
Cytuję:
1. UNIKAĆ PODAWANIA PASZY TREŚCIWEJ ŻREBIĘTOM BĘDĄCYM PRZY MATKACH.
2. ZAPEWNIĆ ŻREBIĘTOM W OKRESIE OKOŁOODSADZENIOWYM STAŁEGO (24/7!) DOSTĘPU DO PASZY OBJĘTOŚCIOWEJ.
3. WPROWADZIĆ PASZĘ TREŚCIWĄ DO ŻYWIENIA MŁODYCH KONI STOPNIOWO I W MOŻLIWIE JAK NAJPÓŹNIEJSZYM OKRESIE.
4. WCZEŚNIE WYKRYWAĆ I LECZYĆ ZAPALENIA BŁONY ŚLUZOWEJ ŻOŁDKA.
Uff... ale się napisałam, jak jakiś szalony informatyk )
|
» Wysłany: Czw Gru 15, 2005 15:49
|
| Seksta |
» Czw Gru 15, 2005 16:11     |

Masztalerz
Dołączył: 10 Wrz 2004
Posty: 748
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
ale może uzyj opcji "edytuj" a nie pisz 3 postów....co??!
If I´m crying out don´t listen to it
It´s only my heart, save yourself
It´s only my heart.
R.I.P Seksta 14.03.1993- 17.03.2007 [*] śpij spokojnie Księżniczko
|
» Wysłany: Czw Gru 15, 2005 16:11
|
| aniadolittle |
» Czw Gru 15, 2005 17:42     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
a moim zdaniem nie prawda ze tylko to zaburzenia pH bo wiadomo nie od dzis,ze konie lykaja z nudow,podobnie jak jest z tkaniem....
i na dodatek ucza sie jeden od drugiego..moj kon lykal i nic nie dawala lykawka,ale na szczcescie nie lykal w boksie,jak sie nie mial na czym zaczepic..ale padl na kolke....bo wlasnie to polkniete powietrze moze spodowowac kolke..a ta doprowadzic do smierci.poza tym sa na pewno zmiany w ukladzie oddechowym...a to tez nie wrozy niczego dobrego
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Czw Gru 15, 2005 17:42
|
| Yadhira |
» Czw Gru 15, 2005 17:51     |


Jeździec
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1 Posty: 1156
Status: Offline
|
A jeśli koń obgryza ścianki boksu, zasuwę od drzwi albo generalnie obgryza cokolwiek w boksie... To też jest łykawość?
3 barrels, 2 hearts, 1 passion
|
» Wysłany: Czw Gru 15, 2005 17:51
|
| Kampari |
» Czw Gru 15, 2005 20:49     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Paź 2005
Posty: 140
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Nie to nie to. Niektóre konie, szczególnie te młode i źrebaki non stop coś żują i obgryzają. Dzieje się tak dlatego że albo się nudzą i nie mają co robić (te starsze) albo dorastają i po prostu zmienia im się uzębienie (swędzi ich) czy coś w tym rodzaju... ale z tym uzębieniem mogę się mylić, bo tak powiedzieli mi w JKS Belfegor a tam to... szkoda klawiszy... Na te temat na pewno powie ci coś Aniadolittle, sądząc po podpisie ona się zna na takich wetkowych sprawach.
No to do roboty ! Ja też jestem ciekawa co z tymi zębami .
|
» Wysłany: Czw Gru 15, 2005 20:49
|
| shagia |
» Czw Gru 15, 2005 22:28     |

Koniuszy
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 405
Skąd: Gdańsk
Status: Offline
|
ostatnio sie zastanawiałam czy da rade zbudowac boks żeby kon nie miał sie jak zaczepic zeby łykac jak myslicie da rade tak zrobic??? wiem ,że nie mogłoby byc tam żłobu poidła i wogle...
|
» Wysłany: Czw Gru 15, 2005 22:28
|
| Kampari |
» Czw Gru 15, 2005 22:46     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Paź 2005
Posty: 140
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
da się, ale wtedy koń mosiałby mieć w podłodze 2 baseniki z wodą i siankiem. A okna by wogle nie było. konik by był tak płochliwy i zestrsowany,chyba ze miałby towarzysza niedoli.
Boze koń w izolatce... Biedak...
|
» Wysłany: Czw Gru 15, 2005 22:46
|
| shagia |
» Czw Gru 15, 2005 22:59     |

Koniuszy
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 405
Skąd: Gdańsk
Status: Offline
|
oj zara izolatka z tym oknem to by mozna jeszcze cos wykombinowac a ja kto zrobic zeby dzwiczki od boksu nie zaczepiał?
|
» Wysłany: Czw Gru 15, 2005 22:59
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum