| Visenna |
» Czw Gru 22, 2011 12:19     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Hmmm Wena, ja tylko odnośnie pkt pierwszego coś wiem, na resztę się nie będę wymądrzać bo koni nie hoduję, ale:
W stajni w której niedawno pracowałam koni było ponad 20. I nie było tam problemu z końmi które niecierpliwią się do karmienia, które są złe kiedy idzie się z owsem, które walą w boksy, itp...dziwne? Tak, ja też nie wierzyłam i byłam w szoku, kiedy to zobaczyłam. Ale tak właśnie jest, konie stoją spokojnie w boksach i czekają na jedzenie, sama je karmiłam więc zaręczam. Jaka tajemnica tego? Otóż: Choćby się paliło, waliło, stajenni mieli zawał serca i świat się kończył, konie zawsze! ale to zawsze dostają jeść o stałej godzinie. Nie ma przesuwania o godzinkę, pół, bo ktoś zaspał, bo wyjazd, bo powrót z terenu się przedłużył- to jest żelazna zasada, zawsze stała, jednakowa pora karmienia. Kiedyś zabłądziłam w terenie z klientem i przyjechalismy 10 min po godzinie obiadu - bałam się wjechać na teran stajni, awantura była taka że mi swieczki w oczach stanęły...ale dopiero po odprowadzeniu koni do stajni. Nawet sprzęt nam kazano zostawić przed stajnią i sprzatnąć później, byle migiem konia do boksu żeby zjadł swoje razem z innymi końmi, żeby nie było tak że jeden kon je, a reszta stoi i patrzy bo swoje już zjadła, albo bo tamten dostał wczesniej - to jest główna przyczyna kłopotów, wszystkie konie muszą jeść razem! Druga rzecz - konie mają godzinę na zjedzenie, tj są karmione i stajnia jest zamykana na kłódkę na godzinę ( i rano i w obiad i wieczorem), i przez godzinę nie wolno do niej wejść nikomu absolutnie! bo konie muszą w spokoju i ciszy zjeść i odpocząć po jedzeniu, nawet nie wolno na moment bo się np zapomniało komórki...po godzinie wolno wejść instruktorom żeby przygotować sprzęt do jazdy, po półtorej godzinie mogą wejść klienci i zacząć czyścić swoje rumaki. Kolejna rzecz: konie są karmione w stałej kolejności, nikt się nie bawi w karmienie tych co najbardziej się denerwują i powiem Ci, że to działa! Konie są z różnych miejsc świata, różnie wychowywane, z różnymi narowami, ale żaden nie robi rabanu podczas karmienia, wszystkie stoją grzecznie i czekają na swoją kolej. Dodatkowa zasada tez jest taka, że w tej stajni koni się nie dokarmia, a już broń Boże z ręki. Można ewentualnie wrzucić do żłobu, ale źle jest to widziane kiedy jeden koń dostaje smakołyk, a inne nie. Można za to karmić konie na zasadzie nagrody na treningu, z siodła bądź z ziemi, oraz na padoku, ale to tylko właściciel lub instruktor, ewentualnie ktoś pod opieką instruktora, żadnej samowolki w dokarmianiu koni.
|
» Wysłany: Czw Gru 22, 2011 12:19
|