Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Ogólne » Zastanawiam się nad kupnem konia.Czy warto w mojej sytuacji?


Napisz nowy temat
Dreamer113 » Nie Sty 29, 2012 18:45   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dreamer113


Adept Jeździecki
Dołączył: 02 Lis 2011
Posty: 58


Status: Offline

M00nisek, ale Ty się spieszysz! Puszcza oko
Sama chciałam kupić konia i oczywiście nadal bardzo tego pragnę. I też moją uwagę przykuwają najbardziej młode konie. Ale pomijając aspekt jazdy, ja wiem, że nie dam sobie rady. Jeżeli już kupujesz konia - wyłącznie DOBRY PENSJONAT. Bo jeżeli chcesz kupić i tak Cię nikt nie powstrzyma. Mimo wszystko, powinnaś zaczekać lub kupić konia starszego. Ten, którego chcesz oglądać to moim zdaniem poroniony pomysł.
Sama bardzo cierpię, bo miałam kupić kobyłkę 4,5-5 lat (na początku myślałam, że 5-6, czyli nadal bardzo młoda). Jeżeli już masz kupić konia - pomyśl o takim lat 6-8. To nadal jest młody koń, naprawdę. A już taki, przy którym aż tyle pracy nie ma. Chociaż przy każdym koniu zawsze coś jest. Ja w swojej szkółce mam 19-letnią kobyłkę, która mimo, że chodzi dwa dni, potrafi przez te dwa dni brykać. A ostatnio zaczęłam się z niewiadomych przyczyn pochylać na koniu i "ponosił" mnie 25-letni wałaszek! Były WKKWista. Nie wiesz nawet, jakiego chłopak ma speeda. I jak cierpliwie mnie znosił. Puszcza oko Koń, który ma lat 10 wcale nie jest stary. Często są wtedy w kwiecie wieku. Tylko w Polsce utarło się, że to już starość. Ale jak niektórzy zajeżdżają dwulatki... Cóż.
Koń profesor czy potrafiący już "wszystko", powiedzmy, to nie znaczy taki, który robi za Ciebie wszystko. On Ci pomaga, ratuje tyłek, ale też musisz dawać dużo od siebie. I, jak mówiły wyżej dziewczyny, konie takie słuchają Cię, gdy wykonujesz taką półparadę dajmy na to prawidłowo. Inaczej jadą (najczęściej Puszcza oko ) grzecznie i czekają, aż się pozbierasz. Jeżeli już masz kupować konia, to pomyśl o starszym i weź ze sobą osobę doświadczoną. Oraz najlepiej weta, wiadomo.
Uwierz, wiem, co czujesz. Ja za w.w kobyłką po prostu płaczę, a zdarza mi się to niezmiernie rzadko. Nie mogę się pozbierać. I tak bym ją kupiła, chociaż teraz słyszałam, że niezłe z niej było ziółko (jak przypuszczałam, czyli mój wyśniony ideał, chociaż zawsze chciałam wałaszka. Najlepiej karego hanowera Stipiego. Cool ). Ale czy to by mnie powstrzymało? Nie. Nadal chcę ją kupić. Ale właściciele stajni powiedzieli mi, że ma nakostniaka. Okazało się, że złośliwego. Operacja koło trzech tysięcy. Sweet zniknęła ze stajni. A nawet jej praktycznie nie znałam... Z każdym dniem boli mnie to coraz gorzej. A minęły prawie trzy miesiące. Gdybym miała pieniądze albo doświadczenie (nie zajęłabym się teraz dobrze nawet zdrowym koniem), zgodę rodziców i jakieś tam zwiastuny, co będę mogła z nią robić w przyszłości, nie wahałabym się. Mimo, że głupotą jest kupowanie chorego konia. Ja szukam przyjaciela, a Sweet była wspaniała. Również na żadnym innym koniu nie czułam się tak dobrze. Była dla mnie w sposób niewytłumaczalny wyjątkowa. Ale muszę się pogodzić z rzeczywistością i iść dalej. Nie ma dla mnie ponownie wyjątkowego konia? Nie kupuję go. Bo to bez sensu, by spełniać swoje marzenia kosztem zwierzaka. Od siebie również czegoś wymagam. Chociaż obecnie podoba mi się koń z ogłoszenia (jeżeli kupujesz takiego, to już OBOWIĄZKOWO bierz osobę doświadczoną i najlepiej weta, chociażby własnego!!), może powiem o nim instruktorce. Ale wątpię, bym miała go kupić. Cieszę się jedynie ogromnie, że trafiłam na osoby kompetentne i nawet, jeśli zdecyduję się na własnego konia teraz wiem w 100%, że będzie miał dobrą opiekę - nawet, jeśli ja sama mu jej nie zapewnię. Widzę to po rekreantach i koniach prywatnych. Ale i tak czekam, staram się zebrać wiadomości. Co, wbrew pozorem, jest ogromnie trudne, bo wszędzie sprzedają Ci same ogólniki. Uwierz, szukam tego już długi czas.
Więc naprawdę zastanów się, czy jesteś gotowa. Bo swoją niewiedzą zrobisz koniowo krzywdę. Czy z ziemi, czy w jeździe, czy w codziennych czynnościach. Chociaż i tak zrobisz co chcesz, dla mnie postępujesz - przepraszam - idiotycznie.
I powiedziało to dziecko lat niespełna szesnaście, które jeździ zaledwie od końca wakacji i nadal nosi się cicho z zamiarem kupna konia. Ale powstrzymuje swoje zapędy. Dlaczego? Bo wie, że tak będzie lepiej.
Post » Wysłany: Nie Sty 29, 2012 18:45 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Nie Sty 29, 2012 19:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1089


Status: Offline

m00nisek młody koń nie oznacza dzikiego stwora. Jest to jednak koń, który szybko się uczy - przy Twoich umiejętnościach koń bardzo szybko nauczy się głupot - nie zdziwię się jeśli się w jakikolwiek sposób znarowi - czy pod siodłem czy w obsłudze... Tylko tyle
Chcesz - kupuj nawet źrebię - Twoja kasa, Twoja sprawa...
I tak nie czytasz moich postów Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Sty 29, 2012 19:02 Zobacz profil autora PW
m00nisek » Nie Sty 29, 2012 19:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie




Dołączył: 23 Sty 2012
Posty: 20


Status: Offline

Hmm ...
dziewczyna 16 lat w tej stajni kupiła za grosze konia niezajeżdzonego wogóle, bo na innego nie bylo ja stać, nigdy nawet siodła nie miał na sobie a miał 3-4 lata jakoś. Pracowała z nim od kilku meisięcy, powoli, kroczkami, ludzie z stajni otaczali ją radami i chwalili postępy. Dziś z zagłodzonej szkapy ma na którym jeździ w tereny, ona pracuje z nim na ujeżdżalni, ćwiczy skoki. Wszystko z czasem i dziewczyna lat 16 i małymi kroczkami, nie od razu, ale ona daje radę.
Kolejna, myślę ze 21-22 lata dziewczyna kupiła surowego młodego konia który jest po prostu szalony i nadpobudliwy. Dojeżdża do neigo 45 km i tez pracuje z nim i cieszy się z małych kroków.
Kolejna dziewczyna kupiła 4 letniego wałacha, ale jjuz ujezdzonego ale juz dala za neigo 11 tys.
Tamten co poszedł w dzierzawe rowniez konczy w kwietniu 4 lata.

Szukałam konia do 6 roku życia - nie znalazłam. Moze dlatego, że tyle koni młodych w tej stajni takiego konia wlasnie szukam. Nie wiem Smutny
Może "lepiej żałować, że coś się zrobiło niż żałować, że się tego nie zrobiło." ? Heh... zdemotywowałyście mnie troche.
Właścicielka stajni , która mnei zna i wie jak jeżdżę itd powiedziała, że fajny konik, ale troche drogo. Więc raczej nie odepchnęla mnei od kupna. Sądzę, że ona pomoże mi i podzieli się wiedzą, tymbardziej że tpo u niej, mimo iż najdalej, planują trzymać konia.
Post » Wysłany: Nie Sty 29, 2012 19:28 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Nie Sty 29, 2012 19:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Lepiej nie kupuj konia który w wieku 3 lat chodzi jak stary, wiele takich koni kończy z niezauważalnymi wadami, nieco kuleją od czasu do czasu, ale niby nic się nie dzieje. Po wielu latach "wyrok"- trzeszczki (w najlepszym przypadku). Mój koń do dzisiaj pokutuje za moją niewiedzę. Jeżdżę na nim mało, większość osób dziwi się, że nie jeżdżę, "bo przecież nie kuleje", "wymyślam". Jednak pracując z tym koniem kilka razy w tygodniu i będąc jedyną osobą, która na niego wsiada dostrzegam subtelne zmiany.

A przede wszystkim prześwietlenia nie kłamią. Nie polecam młodego konia. Może i będzie można skakać i jeździć w tereny, ale mi jako początkującej osobie jest trudno wypracować elastyczność, impuls i skrętność. No i mi się trafił anioł, złoty koń z charakteru, ale przez jego "chorobę", flegmatyczność ugasił się żar, który można było kiedyś rozbuchać na samo słowo "jazda konna". Teraz kojarzy mi się ona ze spacerkiem (głównie stępem) i machaniem raszplem, a także pilnowaniem aby tam gdzie stoi niczego mu nie brakowało.

Podkreślam że koń był zdrowy- tzn. gołym okiem ktoś kto zna się na koniach (nie ja) nie zauważa żadnych istotnych dla zdrowia wad.
Post » Wysłany: Nie Sty 29, 2012 19:56 Zobacz profil autora PW
Dreamer113 » Nie Sty 29, 2012 20:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dreamer113


Adept Jeździecki
Dołączył: 02 Lis 2011
Posty: 58


Status: Offline

M00nisek, ale ile te dziewczyny zajmowały się końmi? A ile czasu wcześniej się nimi interesowały chociaż? Znały wcześniej te konie?
Nie chodzi o to, że musi być źle. Ale MOŻE być źle, a to powinno przemówić każdemu do myślenia. Nad koniem zastanawiasz się nie raz, nie dwa, a tysiące razy. Mnie od wyliczania, zastanawiania się, lecenia po kosztach po sprzęcie aż głowa rozbolała.
Jasne, czasem warto zaryzykować. Ale jeżeli jeszcze masz czas, to się wstrzymaj. A chodzi o to, że masz czas. Będzie wiele lepszych sytuacji do kupienia konia, mogę Ci za to ręczyć. Bo teraz, przez swoją niewiedzę, możesz nieświadomie zrobić mu krzywdę.
Mnie też instruktorka, a zarazem właścicielka stajni mówiła, że mogłabym kupić konia i nawet nieco do tego zachęcała. Jasne, że bym mogła. Oni zajęliby się koniem, mieliby dopłaty, a ja i tak tam jeżdżę. A i koń musiałby być jeżdżony przez inne, lepsze osoby. Ale tu nie chodzi o pieniądze. Mają naprawdę dobre podejście, ale weź to na logikę - dla właścicieli stajni same plusy.
Chestnut_Stalion też podała świetny argument. Jeżeli się nie znasz - a bądźmy szczerzy, może nam się wydawać, że sporo wiemy, a to tylko ułamek tej najpotrzebniejszej wiedzy - bardzo możliwe, że kupisz "kiepskiego" konia. Zły pokrojowo, któremu po dwóch latach siądą np. trzaszczki. A może jakaś ukryta kontuzja, wada genetyczna. Albo nie daj Boże stanie się coś innego, zostanie koń-kosiarka i to być może z Twojej winy. Jakbyś się wtedy czuła? Konia też mówiła, że często potrzeba wyczucia. A nie tak łatwo je załapiesz.
Mówię Ci to, bo gdyby przeze mnie stało się coś jakiemuś zwierzakowi, a koniowi szczególnie, to nigdy bym sobie tego nie wybaczyła. I chyba już nie zbliżyłabym się więcej do koni.
Mimo wszystko; zrobisz jak chcesz. A Ty już podjęłaś decyzję. Możemy sobie pisać, a i tak nic to nie da. Zastanów się jednak naprawdę, szczerze przed sobą, czy jest sens. Bo jeżeli nasze produkowanie się na forum ma odciągnąć od kupna konia osoby na to niegotowej, a może i w przyszłości (odpukać!) przypadkowemu cierpieniu zwierzaka, to myślę, że warto.
Po prostu się napaliłaś. Ja też chcę mieć konia. Odkąd pamiętam. Cierpię, bo straciłam być może tego jedynego i nic nie mogę zrobić, jedynie mieć nadzieję, że trafi w dobre ręce. Mam wrażenie, że chcesz zabić smutek po stracie tego konia kolejnym, tylko już własnym, którym zarządzasz. I pewnie tak jest, bo ja miałam przez chwilę podobne odczucie. Ale wiem, że najprawdopodobniej byłby to błąd. Dlatego się powstrzymuję, Bo i od siebie samej czegoś wymagam, chociaż trochę.
Naprawdę, przemyśl to na chłodno, obiektywnie. Chociaż mój post pewnie i tak nic nie da.
Swoją drogą, warto kupić konia od znajomych. Ogłoszenia są często przekłamane, a jeśli nie, to chociaż z "pewnych źródeł". Swoją drogą NIGDY nie kupiłabym konia z allegro, ale ja już tak mam.
Post » Wysłany: Nie Sty 29, 2012 20:20 Zobacz profil autora PW
Konia » Nie Sty 29, 2012 21:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia


Masztalerz
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 776
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

m00nisek napisał(a):
T

Otóż namierzyłam wałacha ok 3-4 lat, nie zajeżdżonego jakoś specjalnie. W sumie facet powiedział, że jeździ na nim jak na starym i dlatego zaświeciła mi się lampka - chłopak w szczęściu (cena, rasa, itd) a ja także, ponieważ szczególnie na skoki się nie nastawiam, a jakby mi się umyśliło to konia rasy wlkp młodego myślę, że możnaby było podszkolić. Pytałam o pensjonat, mam już miejsce, za transport zapłacę tylko tyle co za paliwo, uprzedzono mnie, że może czekać mnie sporo pracy (i pieniędzy jeśli oddam konia do pracy komuś) choć zaznaczono, że nie zawsze młody koń=niezrównowazony i nieprzewidywalny stwór. Tak więc, skoro facet na nim jeździ, przyjął wędzidło, siodło, jeźdźca, daje nogi, chodzi na uwiązie itd ... to wydaje mi się, że warto spróbować dalszą pracę wykonać samemu przy wsparciu znajomych ze stajni lub ewentualnie podjąć koszty zajeżdżania Uśmiechnięty
jak dobrze pójdzie jeszcze dziś umówię się by jutro obejrzeć konia i pojade 260km... mam nadzieję, że nie na darmo. Puszcza oko


Przed czymś takim ostrzegam. Mój koń, jak kupił go poprzedni właściciel, też ponoć był zajeżdżony i na nim jeździli, niby był nauczony wszystkiego, a jak przyjechał do stajni, to nawet nie potrafił chodzić na kantarze i były problemy by go wyprowadzić na wybieg. To on prowadził człowieka, a nie człowiek jego. Zupełnie nie szanował człowieka, więc raczej wątpliwe by ktoś na nim choćby siedział. Sam właściciel się go bał. Jak komuś zależy na sprzedaży konia, to powie wszystko co chce usłyszeć kupujący. A jak do tego zobaczy, że potencjalny nabywca ma nikłe pojęcie, to już w ogóle wmówi to co będzie chciał.
Właściciel tego konia wysłał go do zajeżdżenia. Po miesiącu koń wrócił, ponoć nauczony wszystkiego i jaki był efekt? Właściciel wsiadł i spadł. I już więcej nie próbował.
To wszystko tak łatwo i prosto wygląda tylko w teorii, w praktyce bywa różnie.
Młody koń nie musi być zaraz jakimś wariatem, czy niezrównoważonym i nieprzewidywalnym koniem, ale bardzo łatwo nieświadomie zrobić błąd. Chociaż też tak nie można mówić, bo są konie (ja na takiego trafiłam), które naprawdę wiele wybaczają. Zrobiłam przy swoim tyle błędów, że aż wstyd, a mój koń dużo mi wybaczył i wiele zniósł. Tylko, nie wiesz na jakiego trafisz, więc jeśli masz wybór, to po co ryzykować? NIe lepiej poczekać dłużej, odłożyć więcej pieniędzy i kupić konia w wieku 8 lat, który jest już ujeżdżony a nie tylko zajeżdżony?
Przykłady osób, które kupiły sobie młode konie w wieku lat 16 i sobie radzą do mnie nie przemawiają, bo to żaden wyznacznik. Każdy człowiek jest inny, ma inne umiejętności i charakter, sytuacje też są inne, więc jeden sobie radzi, drugi nie i tyle.
Nie rozumiem po prostu dlaczego tak się upierasz na młodego konia. I to na tak młodego.
Post » Wysłany: Nie Sty 29, 2012 21:18 Zobacz profil autora PW
faith » Nie Sty 29, 2012 21:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

faith

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2008
Posty: 860
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Bo gowno wie o tym jak takiego konia sie uklada i ile to pracy. Wyobrazac to sobie mozna, jak sie nie mialo pod dupa konia zupelnie surowego to sobie mozna gadac i gadac ale ciagle wszystko nam sie tylko WYDAJE.
Bo ma slitasne wyobrazenia kuniareczki ze z koniem to jak z psem - jak masz od szczeniaczka to bedzie cie kochaal do konca zycia. a kon to poltonowe zwierze, ktore tak naprawde ma nasza milosc w glebokim powazaniu, i jesli go poza ta pseuda miloscia nie wychowamy to zrobi sie niebezpieczny, duzo bardziej niz york czy owczarek niemiecki.
Bo nie ma wyobrazni tej praktycznej, nie rozumie jak moze temu zwierzakowi zrobic krzywde sswoja niewiedza.
nie bede juz mila:) bo wnerwia mnie taka bezmyslnosc:)
Post » Wysłany: Nie Sty 29, 2012 21:59 Zobacz profil autora PW
eliza_burza » Nie Sty 29, 2012 22:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

eliza_burza

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 964
Skąd: Kamionki

Status: Offline

faith ma rację odnośnie pracy z młodym koniem. One szybka łapią, co im nie wolno, ale równie chętnie uczą się, co mogą z człowiekiem zrobić i jak wykorzystać jego słabości. Proces oduczania tego to walka z samym sobą, a nie z koniem. Pozwoliliśmy na takie zachowanie, a on to wykorzystuje. Bywa, że aż nazbyt skrupulatnie.
Post » Wysłany: Nie Sty 29, 2012 22:28 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Cudziakowa » Nie Sty 29, 2012 23:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cudziakowa


Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2009
Ostrzeżeń: 1
Posty: 472
Skąd: kluczbork

Status: Offline

moze zanim zaczniesz mieć swojego konia, to wez pojezdzij jeszcze po stajniach, niech doswiadczona osoba wsadzi cie na mlodziaka sprawdz swoje siły, faith ma racje niewiesz jakie zachowania moga miec mlodziaki surowe, kazdy jest inny, a szczegolnie kupujac konia od chłopa nie oczekuj gwiazdki z nieba bo najprawdopodobniej bedzie to tepy kon ktorego trzeba bedzie naprawiac a nie układać. Jest tyle koni w szkółkach i wogule w roznych stajniach, zapoznałabym się z tym najpierw poprzesiadałabym się na różniaste konie, i te dobre i te niezbyt.
Kupując takiego mlodziaka mozesz tylko go zepsuć swoja niewiedzą i wtedy to nie bedzie koń pierwszy i ostatni, za rok bedziesz musiała podjac decyzje o sprzedazy bo nie bedziesz sobie radziła ze znarowionym koniem. I poniej znow kupisz mlodziaka bo taniej i kolo sie zamyka...
Wiele z nas kupiło mlodziaki masz racje, ale kazda z nas miała już mlodziakiem doswiadczenie, zanim ja kupiłam moje oba surowe konie przed nimi zrobiłam ok 10 innych koni ktore były całkiem surowe, niektore były bite niektóre miały narowy, byly i ogierki i klaczki a więc masz jeszcze czas na pozbieranie doświadczenia zanim kupisz mlodziaka, chyba ze chcesz konia na już to tylko profesor.
Post » Wysłany: Nie Sty 29, 2012 23:56 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Dewonka » Pon Sty 30, 2012 0:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 932


Status: Offline

Ja znam te młode konie co chodzą jak ,,stare" (bardzo stare..) Pokręcony i zły

Kup, może zrobi się "weselej" na forum Cool
Post » Wysłany: Pon Sty 30, 2012 0:14 Zobacz profil autora PW
m00nisek » Pon Sty 30, 2012 1:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie




Dołączył: 23 Sty 2012
Posty: 20


Status: Offline

Ok
Może jest tak jak piszecie... jestem napalona, ale licze sie z konsekwencjami.
Zdecydowaliśmy z chłopakiem, że póki jest niepogoda (czyt. zima) a hala czeka na oddanie do użytkowania zdecydowaliśmy że na 100 % oddamy konia do zajeżdżenia. Jutro jedziemy z koleżanką ze stajni obejrzeć go (dziewczyna cale zycie z konmi, startuje w zawodach ogólnopolskich w skokach, zna się). Ona także powiedziała, że młody koń = dużo kasy i cierpliwości.
Jutro porozmawiam jak by jej pasowało z ceną aby koniem się zająć. Moja rola w tych pierwszych dwóch miesiącach (mam nadzieję że dwóch , niewykluczone że więcej Pokazuje język ) ograniczy się do prowadzania go, pielęgnacji, zdobywaniu zaufania - na takim kontakcie w sumie mi zalezało, a jest tak zimno, że nawet niezbyt przyjemnie się jeździ gdy tyłek szczypie z mrozu a do hali jeszcze nie mozna. Na koniec wiosny byłby koń do jazdy (taki plan). Jeśli zdecyduję się na coś więcej to przedłużę trening konia w kierunku jakiś małych skoków.
Czy tak będzie rozsądnie?
Post » Wysłany: Pon Sty 30, 2012 1:52 Zobacz profil autora PW
Konia » Pon Sty 30, 2012 16:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia


Masztalerz
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 776
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Jeżeli będziesz miała solidną pomoc osób doświadczonych, ale naprawdę doświadczonych znających się na pracy z młodym koniem i nie będziesz próbowała bawić się w układanie surowego sama, to będzie to myślę, rozsądne wyjście. Tylko zastanów się czy na pewno stać Cię na to by wyłożyć na zajeżdżenie konia a później jeszcze na treningi, bo samo zajeżdżenie młodziaka to nie wszystko. I tak jest po tym ogrom pracy. Przemyśl czy to jest na pewno opłacalne, czy nie wyjdzie Ci na to samo jakbyś kupiła konia profesora czy takiego choćby 8-latka. Pytanie, w ostatecznym rozrachunku nie jest to w ogóle droższe, bo musisz pracować i nad sobą i nad koniem. Bardzo ciężko uczyć się razem z koniem.
Ja tak jeszcze ku przestrodze, jak chcesz to sobie poczytaj jakie ja miałam problemy z moim koniem: [url]photoblog.pl/xpamirowax[/url]
Koń niby był ujeżdżony i dobrze zrobiony, ale przez niewłaściwą pracę człowieka z nim, a nawet jej brak, miał człowieka poniekąd gdzieś. Przez ponad pół roku się męczyłam, powielałam nieświadomie błędy, poddawałam się, załamywałam. Niby miałam pomoc, ale problemy nie znikały. Dopiero teraz zaczynamy wychodzić na prostą i dogadujemy się. Ale przede mną jeszcze długa droga, pracy przede wszystkim nad sobą. Mam wiele do odrobienia, a wydawało by się, że przez pół roku nie można tyle stracić Puszcza oko Miej to na uwadze. Bo choć nie żałuję, że kupiłam Pamira, to nie było kolorowo i czasem chciało się aż wyć z bezradności i własnej niewiedzy.
Post » Wysłany: Pon Sty 30, 2012 16:53 Zobacz profil autora PW
Cudziakowa » Pon Sty 30, 2012 17:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cudziakowa


Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2009
Ostrzeżeń: 1
Posty: 472
Skąd: kluczbork

Status: Offline

m00nisek, ale ile bedziesz płacic za zajeżdzenie mlodziaka, coanjwyżej dwa miesiace, żeby na moja kobyłe mogła usiąść juniorka która potrafi jeżdzić jak na swoj wiek ma duże doświadczenie w jeździe na różnych koniach, musiałam robić ją 2 lata, w tej chwili ma 6 lat i jeszcze sporo do nauki mimo tego ze juz chodzi dobrze, ona ciagle jest mloda i ciagle sie uczy. W miesiac czasu mozna konia ZAJEZDZIĆ- czyli wstepnie przyuczyć do rzędu jeźdzca i podstawowych chodów, ja jak robiłam mlodziaki zajmowało mi to od miesiaca do dwóch zależnie od konika, ale on dalej wymagał pracy z doswiadczoną osobą. Co z tego że bedziesz miała ludzi koło siebie doświadczonych, ale to ty bedziesz na nim pozniej siedzieć i nikt z ziemi nie bedzie za Ciebie oddziałowywał na tego konia jak Ty mu pozwolisz po tych 2 miesiacach pracy u znajomej szarpnąć raz głową, bedzie to powtarzał bo jest mlody i bedzie próbował każdego sposobu na urozmaicenie sobie jazdy, az wkoncu zmieni sie to w cholernie złe nawyki. Ja nieumiem zrozumieć tego że wiesz jakie są konsekwencje ( a w tym przypadku w duzej mierze znaorwiony koń) i zgadzasz sie na to, a przeciez jestes ich miłosnikiem i powinno Ci zalezec zeby do tego nie doszło bo nikt takiego konia nie bedzie chciał jak dla ciebie bedzie za ciezki i zechcesz go sprzedać, bo niebedziesz sobie radziła.
niech Ci ktoś moze da usiaść na swojego mlodziaka chodzacego miesiac dwa pod siodłem, zobaczysz ze nie jest tak kolorowo. Taki kon nie jest nauczony rownego tepa, bedzie ciezki w sterownosci mimo ze juz bedzie chodził nawet z pól roku, to ciagle bedzie do wypracowywania zanim wejdzie mu to w krew, a ty niewiesz jak to zrobić. Moja kobyła zanim nauczyła sie wyjeżdżać narozniki to sie troche naczekałam i napociłam kon w swoją ja w swoja bedziesz wiedziała w tym momencie co zrobic zeby nie skrecał kon tylko głową a resztą ciała? to jest jeden z przykładów a bedzie tych rzeczy wiecej.
Na twoim miejscu szukałabym od 6 latka w zwyż. nic niżej. Zastanow sie nad tym dobrze...
Post » Wysłany: Pon Sty 30, 2012 17:08 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
faith » Pon Sty 30, 2012 17:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

faith

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2008
Posty: 860
Skąd: Szczecin

Status: Offline

mam takie porownanie na codzien:)
w stajni gdzie jezdze jest klacz lat 13 i walaszek lat 6.
powiem tak - roznica w jezdzie jest diametralna. mimo ze na codzien walacha jezdzi moja trenerka i trenerka mojej trenerki - czyli osoby o niebo bardziej ode mnie dowiadczone. one sobie z nim radza - ja mimo 10 lat jazdy z czego 5 regularnej - mocno srednio. wsiasc wsiade i pojade, ale co sie nauzeram to moje.
o wiele bardziej wole pracowac z doswiadczona kobyla - choc jak kazdy zwierzak ma swoje a uszami - moge sie skupic na sobie i wiele mnie uczy:)
Post » Wysłany: Pon Sty 30, 2012 17:18 Zobacz profil autora PW
Cudziakowa » Pon Sty 30, 2012 17:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cudziakowa


Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2009
Ostrzeżeń: 1
Posty: 472
Skąd: kluczbork

Status: Offline

ot co dokładnie o to mi chodziło własnie, na mlodziaku nad soba raczej wiele nie popracuje może uda sie jazda kied bedzie spokojny ale to i tak wiekszość uwagi trzeba poswiecic koniu.
Post » Wysłany: Pon Sty 30, 2012 17:22 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » Zastanawiam się nad kupnem konia.Czy warto w mojej sytuacji?
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 21045 Wczoraj o godz. 12:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18068 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 70079 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22323 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14807 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum