Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Kwiecień 2021

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1573 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Ogólne » Mam 5 letniego wałacha i mam z nim problem...


Napisz nowy temat
pijanapowietrzem Mam 5 letniego wałacha i mam z nim problem... » Nie Mar 18, 2012 15:49   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

pijanapowietrzem



Dołączył: 18 Mar 2012
Posty: 16


Status: Offline


Odkupiliśmy pięknego wałach od starszego pana, który miał wnuczkę 8 letnią. Gdy dojechaliśmy do domu przygotowałam mu boks i wprowadziłam go tam. Często z nim bywałam. Próbowałam czyścić jego no i kopyta ale nic z tego nie wyszło bo jak zobaczył tylko szczotkę lub kopystkę to stawał dęba wierzgał i odwalał jakieś cyrki. Gdy po udanej próbie wyczyszczenia go byłam cała obolałą bo mnie skopał i pogryzł ale nie mowa o tym. Chciałam mu założyć siodło. Jak zobaczył co ja niosę zaczął się rzucać i rozwalił boks O.o! Później próbowałam założyć sam czaprak a był wtedy na uwiązie i rozerwał kantar i moją bluzkę bo chciał mnie ugryźć. Chciałam spróbować zrobić tak że położyć na murku od boksu czaprak i zobaczyć z ukrycia jak on się zachowa. Zachowywał się normalnie. Ale w tym sęk że jeszcze u tamtego dziadka jeździłam na nim...
Proszę pomóżcie mi bi nie mam do niego siły... Zdziwiony
Nie rozumiem czemu tak jest...? Drapię się po głowie
W grzywie wiatr, w kopytach siła...
Post » Wysłany: Nie Mar 18, 2012 15:49 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Dewonka » Nie Mar 18, 2012 15:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 1223


Status: Offline

Nic sama z nim nie rób bo sobie zrobisz krzywdę, najlepiej napisz skąd jesteś i może postaraj się chociaż na forum poszukać kogoś bardziej doświadczonego kto Ci pomoże. Tutaj możemy sobie gdybać, koń czuje się silniejszy od Ciebie i Cie nie szanuje, a Ty sama raczej sobie nie poradzisz- poszukaj kogoś bardziej doświadczonego, co by Cie Twój koń nie zabił.
Post » Wysłany: Nie Mar 18, 2012 15:56 Zobacz profil autora PW
Visenna » Nie Mar 18, 2012 16:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10608
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Zachowywał się normalnie, bo to nie czaprak, siodło, czy tranzelka wywołują w nim agresję, tylko Twoja osoba. Dziadka widać szanował, respektował i przy nim byl spokojny, Ciebie zdominował od pierwszego spojrzenia, wprowadziłas go dodatkowo w obce miejsce w którym czuje się pewnie kiepsko no i dominujący charakter konika się ujawnil..
Czy ten koń stoi sam, czy ma jakieś końskie towarzystwo? Pytam bo to też ma olbrzymi wpływ na zachowanie koni.
A poza tym - zgadzam się całkowicie z Devonką - bedzie już tylko gorzej, pomoc forumowa na nic się nie zda, konia trzeba ustawić od nowa, koniecznie z osobą znającą się na rzeczy, najlepiej pracującą naturalnie, bo tu nie chodzi o ujezdzenie konia od nowa, a o ustalenie hierarchii - osoba jezdząca klasycznie preferująca starą szkołę pt." trzeba mu wlać żeby wiedział kto rządzi", może tu jeszcze nasilić problem, jesli nie będzie naprawdę fachowcem. Dlatego lepiej popracować z koniem naturalnie, to mniej niebezpieczne i mniej w razie czego może nastąpić szkód.

Dołączam się do pytania skąd jesteś? Być może ktoś podsunie jakieś nazwisko dobrego szkoleniowca.
Post » Wysłany: Nie Mar 18, 2012 16:25 Zobacz profil autora PW Wyślij email
faith » Nie Mar 18, 2012 16:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

faith

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 18 Gru 2008
Posty: 2992
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Pijanapowietrzem - jakie masz doswiadczenie przy koniach w ogole?
ile kon ma lat, jak byl wczesniej uzytkowany, czy jest zbadany przez weta?
Post » Wysłany: Nie Mar 18, 2012 16:58 Zobacz profil autora PW
eliza_burza » Nie Mar 18, 2012 21:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

eliza_burza

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 1585
Skąd: Kamionki

Status: Offline

Dla mnie wygląda to tak: koń - przywódca, człowiek - pachołek.
Post » Wysłany: Nie Mar 18, 2012 21:22 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
neanderzyca » Nie Mar 18, 2012 22:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 29 Lis 2007
Pochwał: 1
Posty: 2327
Skąd: Poznań

Status: Offline

O Boże... Z cyklu - rodzice kupili mi konika. Czytałam dużo książek i umiem galopować.
Ja nie napisze nic, bo może i miałaś dobre intencje, ale niestety wiedza za mała... jedynie trener. I to też ogarnięty.
Post » Wysłany: Nie Mar 18, 2012 22:03 Zobacz profil autora PW
pijanapowietrzem » Sro Mar 21, 2012 11:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

pijanapowietrzem



Dołączył: 18 Mar 2012
Posty: 16


Status: Offline

kucyk ma 5-6 lat, chodził tylko pod siodłem, był badany... ale on wgl jest taki że ogłowie da sobie założyć i wsiąść też ale jak był taki fajny facet (on ma swoją stadninę, poza tym jest bardzo lekki, lżejszy ode mnie) to zachowywał się jakoś dziwnie (kucyk) bo zawsze jak ktoś na niego wsiadał to przez 1 koło był spokojny a później podnosił ogon i szyje wysoko, przekręcał głowę i biegł prosto przed siebie, a teraz stawał dęba... ale na ogół jak go prowadzę na lince to jest spokojny w miarę... w kłębie ma on jakieś 115 - 120cm... W grzywie wiatr, w kopytach siła...
Post » Wysłany: Sro Mar 21, 2012 11:03 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
pijanapowietrzem » Sro Mar 21, 2012 11:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

pijanapowietrzem



Dołączył: 18 Mar 2012
Posty: 16


Status: Offline

nie rodzice tylko wujek hoduje i odkupuje wygłodzone i wychudzone konie i uwierzcie mi ale z większością koni i kuców jest jeszcze pożytek... co prawda wiadomo ze to co działo się z nimi wcześniej bd pamiętać... a z końmi miałam kontakt już od 3 roku życia... czyli 10 lat
Post » Wysłany: Sro Mar 21, 2012 11:07 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Gavanza » Sro Mar 21, 2012 11:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Gavanza


Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 4
Posty: 3029
Skąd: Lublin

Status: Offline

Styczność z końmi od dzieciństwa to naprawdę za mało, by podjąć się resocjalizacji zwierzaka.
Masz 13 lat, tak?
Zajmij się nauką i szkołą, a w wolnym czasie szlifuj umiejętności jeździeckie pod okiem dobrego trenera - nie wujka.
Nie chcę nikogo urazić, ale skoro Twój wujek pozwala ci "pracować" z agresywnym koniem, który już raz cię skopał i on na to nie zareagował, to nie jest i nie powinien być dla ciebie guru jeździeckim.

Koń potrzebuje pracy od PODSTAW.
Siodło, ogłowie - na to przyjdzie pora może za rok, jak koń zrozumie jak powinien zachowywać się w stosunku do człowieka.
Post » Wysłany: Sro Mar 21, 2012 11:21 Zobacz profil autora PW Wyślij email
pijanapowietrzem » Sro Mar 21, 2012 11:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

pijanapowietrzem



Dołączył: 18 Mar 2012
Posty: 16


Status: Offline

wujek mi nie pomaga tylko taki fajny pan (w wolnym czasie jeżdżę do niego) wujek leży w szpitalu i wyjdzie za jakiś mies. a ja opiekuję się końmi.... już nie raz tak było...
Post » Wysłany: Sro Mar 21, 2012 11:25 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Visenna » Sro Mar 21, 2012 12:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10608
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
później podnosił ogon i szyje wysoko, przekręcał głowę i biegł prosto przed siebie, a teraz stawał dęba...

Weterynarz mu sprawdzał grzbiet? Zęby? Ktokolwiek mu sprawdzal dopasowanie siodła?
Post » Wysłany: Sro Mar 21, 2012 12:53 Zobacz profil autora PW Wyślij email
pijanapowietrzem » Sro Mar 21, 2012 13:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

pijanapowietrzem



Dołączył: 18 Mar 2012
Posty: 16


Status: Offline

tak.. tyle ze ja siadałam na oklep... nie lubię jeździć w siodle bo jest mi nie wygodnie.. prawie zawsze jeździłam na oklep W grzywie wiatr, w kopytach siła...
Post » Wysłany: Sro Mar 21, 2012 13:04 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Visenna » Sro Mar 21, 2012 13:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10608
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

I na oklep tez tak robi, tzn przekreca glowe, przyspiesza, podnosi ogon itp?
Post » Wysłany: Sro Mar 21, 2012 13:06 Zobacz profil autora PW Wyślij email
pijanapowietrzem » Sro Mar 21, 2012 13:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

pijanapowietrzem



Dołączył: 18 Mar 2012
Posty: 16


Status: Offline

jak idzie stępem o normalnie, ale gdy zaczyna kłusować gdy ja nie chce to tak... bo jak ja chcę kłusować to nie... Zdziwiony W grzywie wiatr, w kopytach siła...
Post » Wysłany: Sro Mar 21, 2012 13:34 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
pijanapowietrzem » Sro Mar 21, 2012 13:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

pijanapowietrzem



Dołączył: 18 Mar 2012
Posty: 16


Status: Offline


bo w galopie albo "strzela baranki" albo ładnie galopuje.. zależy od pogody..Jestem skwaszony w słoneczny dzień galopuje ładnie , a w pochmurny "strzela baranki"...Zdziwiony
W grzywie wiatr, w kopytach siła...
Post » Wysłany: Sro Mar 21, 2012 13:39 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » Mam 5 letniego wałacha i mam z nim problem...
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 60 angelhorse 134319 Pią Mar 08, 2019 3:25
20190308yuanyuan Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 48 Zuzupower 111032 Wto Sie 08, 2017 20:11
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1445 Marzenieokucyku 392191 Pią Sty 04, 2013 0:23
Sandra Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 39 Chestnut_Stalion 96452 Sro Cze 06, 2012 17:07
Konia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 69440 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum