Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| wodzu |
Kto zna lekarstwo na diabełka?
» Sob Gru 24, 2005 12:21   |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 160
Skąd: pomorze
Status: Offline
|
Mam taki problem, bo mój konik nie toleruje mojej rodzinki, a obce osoby to dosłownie uciekają w popłochu jak wyczuje w nich słabość. Odwraca się zadem, chce nieraz ugryźć, … itp. Wredny jest strasznie wobec niektórych osób
Co mogą zrobić moi bliscy żeby zdobyć zaufanie jego
Lub, co zrobić żeby oduczyć go takiego zachowania
Jeszcze jest młody wiec może da się rade uspokoić jego charakter
|
» Wysłany: Sob Gru 24, 2005 12:21
|
| Martulleczka |
» Sob Gru 24, 2005 12:48     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 03 Kwi 2005
Posty: 104
Status: Offline
|
Kurcze mój kolega tez ma takiego konika!!Moze niech mu przynosza jakies smakolyki.Cos co najbardziej lubi itp.Niech rodzina wchodzi do niego razem z Toba bo domyslam sie ze Ciebie toleruje. Niech mowia do niego spokojnym glosem i zaczna od kontaktu za boksem.Zeby przyzwyczail sie do ich obecnosci.Sa koniki ktore potrzebuja troche uwagi zeby sie przekonac.No nie wiem probuj roznych metod.Pozdrawiam i Wesolych Świąt .
|
» Wysłany: Sob Gru 24, 2005 12:48
|
| wodzu |
» Sob Gru 24, 2005 15:18     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 160
Skąd: pomorze
Status: Offline
|
Ja z nią nie mam problemów, spokojna jest, porostu wie ze zemną nie można sobie pogrywać… , tylko gorzej z bliskimi
|
» Wysłany: Sob Gru 24, 2005 15:18
|
| mydziulek |
» Nie Gru 25, 2005 12:14     |

Stajenny
Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 271
Status: Offline
|
po prostu nie moga się jej bać bo to jesy najgorsze co moze byc przy koniach - slabosc. Niech jej nie okazują że jak ona zagra tak oni zatancza. Zacznijcie najpierw tak jak mówiła Martulleczka od kontaków poza boksem. Stoj caly czas przy niej, uspokajaj ją i niech inni podchadzą, a jak bedzie kombinować to ją skarć (lekko klepnij po chrapach, ale nie bij jej mocno bo sie zniechęci). Ja mialam podobny problem i w ten sposob konia z tego "wyleczylam", teraz jak tylko ktos, obojętnie kto, przechodzi kolo boksu to wyciąga glowę i domaga się drapania za uszami - normalnie jak pies  i do kazdego sie przytula, serio taka metoda u mnie poskutkowala, sporobuj a moze sie uda powodzenia
|
» Wysłany: Nie Gru 25, 2005 12:14
|
| carmina |
» Nie Gru 25, 2005 19:54     |


Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1 Posty: 918
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
niech rodzina postępuję tak jak Ty , skoro Ciebie słucha i nie robi numerów... prosta recepta..
|
» Wysłany: Nie Gru 25, 2005 19:54
|
| Vixen |
» Nie Gru 25, 2005 20:01     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Gru 2005
Ostrzeżeń: 1 Posty: 132
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Cytat
Moze niech mu przynosza jakies smakolyki
Myslę, że przynoszenie smakołyków nie ma zupełnie sensu. Koń ma przecież zaakceptować innych ludzi, a nie polubić smakołyki, które od nich dostaje. Trudno powiedzieć, co masz zrobić, żeby ten koń polubił członków Twojej rodziny, wkońcu każdy koń jest inny, potrzebuje czegoś innego, by ktoś zdobył jego zaufanie. Przez internet naprawdę trudno jest ocenić, co powinieneś zrobić. Może poprostu zastanów się lepiej nad charakterem konia, poznaj go lepiej i sam zastanów się, co może przekonać go do innych ludzi. Powodzenia
|
» Wysłany: Nie Gru 25, 2005 20:01
|
| met |
» Pon Sty 02, 2006 0:04     |


Jeździec
Dołączył: 24 Mar 2004
Pochwał: 1 Posty: 827
Skąd: wojsławice, gm. KW
Status: Offline
|
moje konie też rodzinę ściorają zawsze - czy to na pastwisku, czy w stajni... cóż, jak są mądrzejsi, to niech uciekają moja mama zawsze ma swoją teorię na to, jak podchodzić do konia, chociaż nigdy nie miała z nimi do czynienia
nasza szkapa
|
» Wysłany: Pon Sty 02, 2006 0:04
|
| wodzu |
» Pon Sty 02, 2006 0:20     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 160
Skąd: pomorze
Status: Offline
|
Tylko to jest najgorsze, że obawiam się o zdrowie moich najbliższych, bo nie daj boże jak by kogoś kopnął…a to naprawdę mogło by się źle skończyć. Dlatego musze cos wymyślić, bo jak nie to będę musiał go sprzedać a tego bym niechciał…
|
» Wysłany: Pon Sty 02, 2006 0:20
|
| Pasja |
» Pon Sty 02, 2006 11:01     |

Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708
Status: Offline
|
Widocznie do ciebie ma szacunek, a twoja rodzina nie przebywa z nim natyle długo by coś takiego się nawiązało.
Dobrym wyjściem jest kontrolowanie ruchu.
Jeśli przychodzi ktoś inny niż ty do twojego konia musi patrześ na niego, najlepiej w oczy i kiedy będzie chciał coś zrobić, trzeba go powstrzymać i np. cofnąc do tyłu lub na bok.
To może potrwać może z trzy dni, może dłużej, ale efekty są zaskakujące.
Tobie nic nie robi najprawdopodobnie dlatego, że opiekujesz się nim.
Nie wiem jaka jest dokładnie twoja sytuacja więc trudno jest dokładnie powiedzieć co i jak trzeba zrobić.
www.ikkiz.glt.pl
|
» Wysłany: Pon Sty 02, 2006 11:01
|
| amazonka3 |
» Pon Sty 02, 2006 14:30     |

Koniuszy
Dołączył: 06 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 1 Posty: 544
Skąd: w wiedeń ciity «
Status: Offline
|
nigdy z tym niemiałam do czynienia!!!
» 2.8.2009 - the day after tomorrow ♥
|
» Wysłany: Pon Sty 02, 2006 14:30
|
| Fryzyjka |
» Wto Sty 03, 2006 0:15     |

Stajenny
Dołączył: 29 Sie 2005
Ostrzeżeń: 1 Posty: 234
Status: Offline
|
Hehe, im więcej artykułów Pata czytam, tym bardziej się do jego metod przekonuję Też jestem za 7 grami w przypadku Twojego konika (jak i każdego innego zresztą )
|
» Wysłany: Wto Sty 03, 2006 0:15
|
| MOK |
Lekarstwo dla diabelka prosta sprawa!!!
» Wto Sty 03, 2006 15:54     |

Dołączył: 01 Sty 2006
Posty: 12
Status: Offline
|
Te jego denne nawyki to naprawde prosta sprawa. Troche dyscypliny wystarczy, ale nie dyscypliny polegajacej na bacie za co kolwiek tylko na tonacji glosu. Wczescnie ktos wspomnial o smakolykach to jast prawde mowiac najgorsze co moze byc dlatego ze kon jak jest zly to moze wziasc smakolyk z twochi bliskich palcami( mielem taki przypadek kolezanka dala chlebek ale przy okazji rowniez swoje palce ) Ugryzl ja poprostu!! Trzeba troszke zdecydowania nie pozwalajacego konikoowi zawladnac nad człowiekiem! Jesli to zrebak to napewno poskutkuje( czasem trzeba rowniez szrpnac pozadnie za kantaj w ramach kary i poklepac na pochwale) nagradzaj go prze pracy na lazy a Ty nikt inny niech czyje ze ty jestes jego pania
Ps. Chetnie sam bym sie nim zaja co to ogierek?
|
» Wysłany: Wto Sty 03, 2006 15:54
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum