Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Zdrowie koni » Co mi wolno gdy zbliza sie porod???


Napisz nowy temat
Sharda Co mi wolno gdy zbliza sie porod??? » Pią Gru 30, 2005 20:21   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sharda


Stajenny
Dołączył: 24 Gru 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 268


Status: Offline

Moja klaczka Hawana w styczniu ma sie zrebic, obliczylam ze porod powinien nastapic jakos tak kolo 20 stycznia. juz od pazdziernika na niej nie skacze, jedynie w terenie gdy juz nie ma wyjscia i trzeba cos przeskoczyc. Nie wiem czy dobrze robie jezdzac na niej w tak zaawansowanej ciazy!! Dodam, ze jezdze mniej wiecej co drugi dzien po jakiejs godzinie na ujezdzalni (cwicze jakies male uklady ujezdzeniowe) lub jade w teren na okolo 1,5h ( ilosc galopu ograniczona).
Czy moge na niej jezdzic dalej?? Moze zmniejszyc dawke cwiczen?? A moze w ogole zostawic ja w spokoju?? Zapytanie
Są łzy, co jak ogień palą... Są serca co nigdy się nie żalą
Są winy, na które nie ma sędziego, więc gdy ktoś płacze nie pytaj dlaczego!
Post » Wysłany: Pią Gru 30, 2005 20:21 Zobacz profil autora PW Skype
Pasja » Pią Gru 30, 2005 20:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

Różnie postępują w wielu stadninach.
Byłam raz w jednej stadninie, gzie na jednej klaczy jeździli prawie do ostatniego dzwonka.
Powinnaś zrobić tak, jak uważasz za stosowne. To ty znasz swoją klacz na tyle, żeby stwierdzić co jest dla niej dobre.

Osobiście uważam, że powinnaś zacząć już troszkę uważać.
www.ikkiz.glt.pl
Post » Wysłany: Pią Gru 30, 2005 20:31 Zobacz profil autora PW
mydziulek » Pią Gru 30, 2005 20:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mydziulek


Stajenny
Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 271


Status: Offline

moja klaczka ma źrebić się w maju ale jest tak rozdęta, że teraz już PRAWIE nawet na niej nie jeżdżę. oczywiście, jest lonżowana codziennie i wypuszczana OD CZASU DO CZASU ale na ogol ją bardzo oszczędzam Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pią Gru 30, 2005 20:55 Zobacz profil autora PW
wodzu » Pią Gru 30, 2005 21:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wodzu


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 160
Skąd: pomorze

Status: Offline

Jeździć na niej na pewno możesz trochę ruchu jej nie zaszkodzi i dobrze wpływa na
rozwój płodu! Puszcza oko
Ja na mojej klaczy jeździłem do ostatnich dni, ponieważ oźrebiła się z dwu tygodniowym wyprzedzeniem, tylko ze w ostatnim miesiącu zrezygnowałem z zakładania siodła (już popręg się nie dopinał i po prostu nie pasowało za dobrze) i powiem ci szczerze ze nie tylko tak ja zrobiłem w każdym przypadku urodziły się zdrowe źrebaki,…ale tylko ty możesz zdecydować jak postąpisz z klaczą, ponieważ każdy koń jest inny a ty go najlepiej znasz... Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Gru 30, 2005 21:30 Zobacz profil autora PW Wyślij email
met » Pią Gru 30, 2005 21:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

met

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Mar 2004
Pochwał: 1
Posty: 827
Skąd: wojsławice, gm. KW

Status: Offline

ruch nie musi być pod siodłem, równie dobrze może się ruszać na pastwisku.

skakanie miesiąc przed oźrebieniem? jak klacz jest w 6. miesiącu ciąży, należy przestać skakać! robisz jej i źrebakowi tym wielką krzywdę.
o galopach też nie ma mowy. najwyżej spacerki stępem!
nasza szkapa
Post » Wysłany: Pią Gru 30, 2005 21:34 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Tlen
Sharda » Pią Gru 30, 2005 21:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sharda


Stajenny
Dołączył: 24 Gru 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 268


Status: Offline

Hmm u mnie w stajnie konie wypuszczane sa okolo godziny 8 rano a wpuszczane do stajni kolo 17 (jesli w ciagu dnia pada deszcz czy snieg to sa oczywiscie zamykane), a lonzowana jest tylko w tedy, kiedy na niej nie jezdze. Sama nie wiem czy moge na niej jezdzic bo slyszalam juz rone opinie na ten temat: jedni mowia, ze przeciez ruch to zdrowie i kon powinien miec zapewniona dawke ruchu i treningu, a inni znowu zamykaja swoje klacze na caly dzine w boksach i pilnuja, zeby czasami sie nie spoczila jak bedzie sie krecic z nudow Jestem skwaszony. Moim zdanem chyba lepiej jest utrzymywac klacz w kondycji niz ja nagle oddzielac od swiata i innych koni. A jak Wy postepujecie i myslicie???
Prosze o odpowiedzi...
Post » Wysłany: Pią Gru 30, 2005 21:34 Zobacz profil autora PW Skype
met » Pią Gru 30, 2005 21:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

met

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Mar 2004
Pochwał: 1
Posty: 827
Skąd: wojsławice, gm. KW

Status: Offline

dlaczego podajesz tylko dwie skrajności?
wypuszczaj ją na pastwisko.
żadnej lonży!
przecież i tak po porodzie min. 2 miesiące powinna mieć spokój (bez jazd), a optymalnie aż do odsadzenia źrebaka nie powinno się jeździć
nasza szkapa
Post » Wysłany: Pią Gru 30, 2005 21:38 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Tlen
Sharda » Pią Gru 30, 2005 21:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sharda


Stajenny
Dołączył: 24 Gru 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 268


Status: Offline

met napisał(a):

skakanie miesiąc przed oźrebieniem? jak klacz jest w 6. miesiącu ciąży, należy przestać skakać! robisz jej i źrebakowi tym wielką krzywdę.


Napisalam ze od pazdziernika na niej NIE skacze, a wczesniej nie wiem czy ktos to robil bo ja Hawane kupilam w polowie wrzesnia!!
Co do galopow to ograniczam je do naprawde minimum!!! Staram sie nie galopowac wcale, ale nieraz kobylka wyrwie mi w terenie, bo ma za duzo energii i trudno ja zatrzymac Jestem skwaszony

Przepraszam za dwa posty obok siebie....
Post » Wysłany: Pią Gru 30, 2005 21:42 Zobacz profil autora PW Skype
Visenna » Pią Gru 30, 2005 21:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
Co mi wolno gdy zbliza sie porod???

Wolno Ci o nią bardzo dbać i zapewnić ruch...pewnie że możesz jeździć, przecież w naturze klacz też nie stała w miejscu na miesiąc przed porodem Puszcza oko, ale pomyśl, jeśli by się nie daj Boże coś stało, będziesz miała pretensje tylko do siebie, a przezorny zawsze ubezpieczony, więc dla swojego spokoju wypuszczaj ją raczej na padok i to w towarzystwie koni które ją znają, żeby jej jakiś przypadkiem nie przykopał.. Polecam taki schemat: klacz codziennie na padoku, wsiadasz tylko gdy jest np. bardzo zimno, albo leje i jest wiatr - czyli wtedy kiedy koń mógłby się przeziębić i lepiej pojeździć na hali niż puszczać na łąkę - jeździsz na hali (o ile dysponujesz) najlepiej na oklep, stępikiem i troszkę kłusa - im bliżej porodu tym mniej, zresztą klacz sama Ci pokaże czy jest w stanie i ma ochotę pobiegać kłusem, czy wolała by już pochodzić tylko stępem. Na pewno jeśli będzie niechętna do ruchu, to lepiej tylko postępować wierzchem bądź w ręku, lub puścić ją na hali luzem.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pią Gru 30, 2005 21:50 Zobacz profil autora PW Wyślij email
met » Pią Gru 30, 2005 21:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

met

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Mar 2004
Pochwał: 1
Posty: 827
Skąd: wojsławice, gm. KW

Status: Offline

" jedynie w terenie gdy juz nie ma wyjscia i trzeba cos przeskoczyc."
to skaczesz albo nie skaczesz?

kondycja i hodowla nie idą ze sobą w parze. zgodziłaś się na źrebną klacz, więc pozwól jej spokojnie donosić ciążę
nasza szkapa
Post » Wysłany: Pią Gru 30, 2005 21:52 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Tlen
Sharda » Pią Gru 30, 2005 22:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sharda


Stajenny
Dołączył: 24 Gru 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 268


Status: Offline

Hmm Met czy skok przez kałuze czy mały row jest az taki zly, grozny jesli zdaza sie moze raz na miesiac???
I co mam zrobic gdy widze, ze klaczka wypuszczona na pastwisko chetnie przylacza sie do zabaw i galopiad z innymi konmi?? Zaobserwowalam takze , ze sama przeskakuje rozne małe przeszkody terenowe, ktore znajduja sie na pastwisku... Czy w takiej sytuacji mam ja zamykac i nie pozwalac na zabawe z innymi konmi???
Chyba klacz dobrze wie co robi, i krzywdy sobie wyzadzic nie chce.
Chociaz przyznaje racje, ze lonzowana juz nie powinna byc i tego zaniecham, a biorac pod uwage pore roku to na galop nie ma mowy, a na skoki tym bardziej...


A ma jeszcze jedno pytanie
ile czasu trwa konskie maciezynskie, czyli czy 2 miesiace wystarczaja na dojscie do siebie klaczy po porodzie Zapytanie

od razu mowie ze w czasie tych 2 miesiecy nie zamierzam na niej jezdzic, bedzie jedynie wypuszczana z malenstwem na pastwisko.
Post » Wysłany: Pią Gru 30, 2005 22:14 Zobacz profil autora PW Skype
wodzu » Pią Gru 30, 2005 22:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wodzu


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 160
Skąd: pomorze

Status: Offline

Powiem ci jedna historie, co się zdarzyła w tym roku, ale to może być wyjątek oczywiście…:
Wiec niedaleko mnie w innej wiosce mieszka koleżanka, bardzo dbała o swojego konika, nigdy go nie przeciążała i wogóle,… na klaczy przestała jeździć już w 8 miesiącu ciąży, i bardzo rzadko ja puszczała na dwór żeby się nie spociła, nie potknęła… źrebak po oźrebieniu niby był zdrowy(choć bardzo mały w porównaniu z innymi), ale już następnego dnia zaczęło się wszystko komplikować, codzienne wizyty lekarza pochłonęły tyle pieniędzy ile sam był wart i jak by tego było mało to po miesiącu i tak musieli go uśpić, bo byłby kaleką do końca życia… taki smutny los spotkał małego Rodana… Płacze lub jest bardzo smutny , niestety tylko możemy domyślać się dlaczego tak się stało…

A u jednego handlarza, który trzymał klacz w zamknięciu, bo wybiegu nie miał i nikt na niej nie jeździł to podczas źrebienia się stracił klacz i źrebaka… Smutny
Post » Wysłany: Pią Gru 30, 2005 22:24 Zobacz profil autora PW Wyślij email
wodzu » Pią Gru 30, 2005 22:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wodzu


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 160
Skąd: pomorze

Status: Offline

U nas już po 9 dniach po oźrebieniu jeździło się z klaczami do ogiera, dwie godziny jazdy w kuscu i galopie… tylko zawsze ktoś musiał zostać ze źrebakiem żeby sobie krzywdy nie zrobił… Puszcza oko
I nigdy żadnych problemów nie było, tylko czasem źrebaki lubiły dostać biegunki, ale to rzadko kiedy... Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Gru 30, 2005 22:38 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Marciocha » Sob Gru 31, 2005 14:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marciocha

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica

Status: Offline

Ja proponuję ograniczyć się do powolnych spacerków,na razie na koniu,ale przed porodem w ręku!Ja tak robiłam w przypadku jednej klaczy i było ok.
Należy zachować szczególną uwagę i ostrożnośc z racji,ze jest zima i jest ślisko-koń może się przewrócić,ewentualnie zabić Pokazuje język<oby nie!>...
dobra,przegięłam,przyznaję się..ale ostrożności nigdy za wiele!Lepiej pospacerować stępem Puszcza oko
"Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
Post » Wysłany: Sob Gru 31, 2005 14:40 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
met » Sob Gru 31, 2005 15:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

met

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Mar 2004
Pochwał: 1
Posty: 827
Skąd: wojsławice, gm. KW

Status: Offline

wodzu, wiem, jakie są, wiejskie sposoby - ja uczę się od mądrzejszych (np. od hodowców z państwowych stadnin), więc do twojej opinii się nie przychylam.

Sharda, wypuszczaj, nawet jeżeli sobie szaleje. ale pamiętaj o tym, że na pastwisku nie ma nikogo na grzbiecie i popręg jej nie uciska! to jest olbrzymia różnica! klacz sama sobie nie zrobi krzywdy, to fakt (wyjątki tylko potwierdzają regułę), ale czasami z jeźdźcem na grzbiecie, przyzwyczajona do posłuszeństwa może posunąć się za daleko i niestety może się to skończyć tragicznie.

pojedyncze skoki są gorsze od regularnych - ogranizm nie jest przystosowany (tzn. odzwyczaił się) od takiego wysiłku. dlatego powinnaś unikać skoków w terenie na ciężarnej kobyle.

kwestia powrotu do treningu... mądrzy weterynarze z zachodu (hehehe) zrobili masę badań i wyszło, że źrebak nie powinnien zostawać sam w boksie przed ukończeniem 6 miesięcy. dlaczego? ponieważ w stresie rzuca się po boksie i nadwyręża swój delikatny organizm. wtedy powstaje najwięcej urazów ścięgien i stawów, które mogą wyjść dopiero wiele lat później. dlatego powinniśmy dbać o malucha w tych pierwszych miesiącach jego życia. po 2 miesiącach od porodu organizm klaczy wraca mniej więcej do równowagi. jeżeli w tym okresie zdecydujesz się na powrót do regularnych jazd, musisz pamiętać, że laktacja jest dla klaczy dużym wyzwaniem i musisz wtedy zwiększyć dawkę żywieniową, żeby jazdy nie odbiły się na jakości mleka.

trzymamy kciuki za obie młode mamy (bo Ty też chyba się troszkę poczuwasz, co? Puszcza oko )! oby wszystko poszło bez problemu! zobacz, czy klaczuchna nie ma jeszcze mleka... hieh, zaczynam przeżywać, jakby to mi się miało rodzić maleństwo Pokazuje język
nasza szkapa
Post » Wysłany: Sob Gru 31, 2005 15:00 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Tlen
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Zdrowie koni » Co mi wolno gdy zbliza sie porod???

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum