Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Grudzień 2017

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 876 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Dyskusje na poziomie » Lonża: kiedy, sens i jej cele


Napisz nowy temat
Kilimka Lonża: kiedy, sens i jej cele » Sro Maj 01, 2013 13:07   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kilimka


Stajenny
Dołączył: 23 Lut 2013
Posty: 319


Status: Offline

Temat może nie nowy, ale poruszający kwestię całościowo. Bardziej zakładam pod kątem przeczytania go przez pewne osoby/ chcę podesłać im linka/.
Krótko napiszę jak ja widzę sens pracy na lonży, pominę w tym wypadku wiek koni.
- lonża przed zajeżdżaniem, nieraz kilka tyg. lub nawet m-cy, stosuje się przy tym często patenty mające na celu ukształtować sylwetkę, wzmocnić pewne partie ciała pod przyszłą pracę pod człowiekiem / ciężarem/ pomijam szczeg. nt oparcia się na wędzidle, złapania równowagi, giętkości itp


..Miejsce na dyskusyjność w/w aspektów zostawiam dla innych forumowiczów.

- lonża koni po kontuzji,rekonwalescentów itp w celu kontroli jego ruchu /bezpieczeństwa/
-lonża dla spuszczenia energii przed dosiadaniem rozluźnienia przed startem itp

I pytanie: jaki jest sens lonży dla konia będącego ok 8 m-cy pod siodłem, przeznaczonego do rekreacyjnych jazd. Był wcześniej lonżowany przed zajeżdżaniem a potem w międzyczasie, umie chodzić na linie. Koń chodzący odm-cy w tereny również pracowany na ujeżdżalni bardziej sporadycznie ze wzgl na zimowy czas i brak warunków.
Pytanie ost. wg kogoś temu koniowi przyda się lonża do złapania równowagi. Czy właściwszą drogą będzie normalna praca na placu pod jeźdźcem ? Inaczej: czy obecnie lonżowanie nie będzie zawracanie kijem rzeki ?
Post » Wysłany: Sro Maj 01, 2013 13:07 Zobacz profil autora PW
Kilimka » Sro Maj 01, 2013 18:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kilimka


Stajenny
Dołączył: 23 Lut 2013
Posty: 319


Status: Offline

Dodam : Lonża w trakcie treningu na przestrzeni m-cy, lat tzw korygująca, ustawiająca jakieś problemy, nawyki itp, wolne wnioski..tylko czy nie lepiej na ujeżdżonym już koniu wypracowywać, podtrzymywać te elementy z grzbietu zamiast ,,patrzeć" na zdrowego konia z ziemi ?
Post » Wysłany: Sro Maj 01, 2013 18:07 Zobacz profil autora PW
kajpoucha » Sro Maj 01, 2013 18:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3254
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

Lonżując eliminujesz błędy powodowane "czynnikiem ludzkim", naszą niedoskonałością.
Oczywiście lonżować trzeba umieć.

Jest świetnym elementem uzupełniającym treningu. Przed treningiem pełni rolę rozgrzewki, w przypadku młodych koni pozwala wpasować się w rytm pracy.
Ja lonżuję młode konie bezpośrednio przed jazdą jeszcze długo po zajeżdżeniu, bynajmniej nie w celu "spuszczenia pary" Uśmiechnięty Można nawiązać fajny kontakt mową ciała, co przekłada się na jakość jazdy i czytanie sygnałów ciała. Nie mam pojęcia jak to działa, ale działa.

Tylko że każdą sprawę należy rozpatrywać indywidualnie.
Post » Wysłany: Sro Maj 01, 2013 18:30 Zobacz profil autora PW
Zulencja » Sro Maj 01, 2013 19:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zulencja

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1677
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Są rzeczy, które o wiele łatwiej osiągnąć na lonży niż z siodła. Po co sobie utrudniać życie? 8 miesięcy pracy pod siodłem to niezbyt dużo. Lonża dla takiego konia jak najbardziej wskazana.
Post » Wysłany: Sro Maj 01, 2013 19:06 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Kilimka » Sro Maj 01, 2013 21:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kilimka


Stajenny
Dołączył: 23 Lut 2013
Posty: 319


Status: Offline

Ok, dwa głosy ZA to już coś naprzeciw pytającego. Do pełnego obrazu decyzji jeszcze poczekam. Może ktoś jeszcze coś dopisze, obali lub podtrzyma, doda coś nowego nt. W każdym bądź razie: kto pyta nie błądzi . Dzięki.

W przypadku tego konia używany jest tylko patent :wypinacze regulowane trójkątne, ewentualnie wodza wiedeńska, lonża jeśli trwa to max 30 min, zaś petenty są stopniowo dopinane w środku czasu lonży na ok 5 min w jedną i w drugą stronę i nie maksymalnie, ko ma możliwość szukania sobie miejsca w ,,ustawieniu" a w pysku wędzidła. Po czym idzie na rozluźniający spacer w teren.Tyle w telegraficznym opisie. Patenty ,,zaawansowane" typu wodze pessoa, dwie lonże itp w naszym wypadku odpuszczamy sobie, wychodząc z założenia, że lepsze jest wrogiem dobrego, jakoś tak Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Maj 01, 2013 21:11 Zobacz profil autora PW
kajpoucha » Czw Maj 02, 2013 9:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3254
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

Co tu wymyślać i obalać, w teorii brzmi wszystko jak normalna, przemyślana praca z młodym koniem.
Post » Wysłany: Czw Maj 02, 2013 9:48 Zobacz profil autora PW
Kilimka » Czw Maj 02, 2013 10:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kilimka


Stajenny
Dołączył: 23 Lut 2013
Posty: 319


Status: Offline

Tak, tylko zasadniczo z częstym lonżowaniem spotkałam się w przyp. koni młodych robionych pod siodło, lub koni w ogóle robionych pod siodło,/ mam na myśli w miarę fachowe podejście a nie te z ogłoszeń z tablicy. pl Puszcza oko / i czasem koni w ciągłym treningu / sport/ a tak z reguły po jakimś czasie kiedy koń już chodził pod siodłem lonżę zostawiano, pracowano z siodła.
Piszę na podst spostrzeżeń ze stadnin np PSK Bielin , PSO łobez, w tym ost. konie lonżowano/ podczepiano do karuzeli / ze wzg, że brakowało ludzi na ich grzbiety UśmiechniętyW kilku klubach jeździeckich też konie dojrzałe pracowano z siodła , z lonżowaniem jako częstym elementem kiedy koń już dłuższy czas chodził pod jeźdzcem, raczej nie spotykałam się. Tak było. Mam nieodparte wrażenie,że w ost. latach nastała wręcz moda na lonżowanie. Jeśli zestawię z tym co praktykowano w poprzednich latach / przed rokiem 2000 i jakiś czas po../ a co jest teraz nie mogę myśleć inaczej.
Konie wówczas też były ujeżdżone dobrze i sport był sportem. A sprawa się tyczy zwykłego rekreacyjnego konia do niewygórowanych wymagań.
Post » Wysłany: Czw Maj 02, 2013 10:43 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Czw Maj 02, 2013 12:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

Ja mogę od siebie powiedzieć, że ze względu na moje braki jeździeckie o wiele lepiej dogaduje się ze swoim koniem z ziemi (czyli na lonży też)- ustępowania, zmiany chodu, skręcanie (tutaj akurat bez lonży/liny), wszystko jest realne jeśli poświecę temu odpowiednią ilość czasu. Z siodła zajmuje mi to więcej czasu, a zdarza się że wcale nie wychodzi.
Post » Wysłany: Czw Maj 02, 2013 12:13 Zobacz profil autora PW
Kilimka » Pią Maj 03, 2013 19:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kilimka


Stajenny
Dołączył: 23 Lut 2013
Posty: 319


Status: Offline

No tak, ale istotą pracy na lonży jest przeniesienie tych poleceń i wykonanie ich, ale z siodła. Czyli działaniem typowymi pomocami: dosiad, łydka, balans, wodze: kontakt. Tak więc jak rozumieć: z ziemi mój koń np ustępuje ,,od łydki" czyt: dotyku, a z siodła nie rozumie o co mi chodzi..w takim razie jaki sens ma wyuczenie na lonży, kiedy z siodła koń nań nie reaguje ?
Nie zrozum mnie źle, ale coś jak sztuka dla sztuki. Ja też gram w zielone, robię błędy, czuję je, trener nie wchodzi w grę / nie mój koń , teren, inne czynniki/ tak więc obecnie pracuję nad sobą sama, obserwując się i konia, opierając na wielu źródłach / podpowiedziach jak zadziałać aby.. itd/ na pewno nie jest to metoda dla osób z małym doświadczeniem. Ostatecznie nie wybieramy się na zawody więc też taka sztuka dla sztuki: bo przyjemnie kiedy coś nam wychodzi na plus i się nie nudzimy.
Efekty małe, ale są. Wychodzę z założenia, że i tak przyjdzie te elementy wykonywać z siodła więc po co sobie oddalać nieuniknione ? Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pią Maj 03, 2013 19:44 Zobacz profil autora PW
Konia » Pią Maj 03, 2013 20:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Ja jak słyszę słowo lonża to momentalnie mnie trzęsie Puszcza oko Mój koń skutecznie obrzydził mi lonżowanie, do tego stopnia, że unikam tego jak ognia. Nie lubi, nie chce, chodzić na lonży. Potrafi trochę pochodzić, po czym zatrzymać się i stać jak słup soli, nie reagując na nic (głos, postawa, bat). Za to na lonżowniku bez lonży większych problemów nie ma. Chodzi na jedną i na drugą stronę, robi przejścia do wyższych i niższych chodów, zmienia kierunki na sygnał.
Odpuściłam tą lonżę, pracowałam głównie z siodła. Ostatnio próbując do lonżowania wrócić zauważyłam, że na lepszą stronę koń chodzi chętnie, niemalże jak w  zegarku, rozluźnia się nawet zagalopuje, co kiedyś nie było jego mocną stroną Puszcza oko Natomiast na druga gorszą stronę, jest nie i koniec. Na bat jest tak odczulony, że nie ma sensu go nadużywać.
Możliwe, że problem jest do przepracowania, ale potrzeba tutaj sposobu, sama konsekwencja i stanowczość na niewiele tu się zda. Ja nie czuję się na tyle mądra,by ten problem przepracować.
Tak się zastanawiam czy uparcie dążyć do tego żeby lonża wychodziła jak powinna czy może lepiej zostawić to nieszczęsne lonżowanie. Jeżdżę rekreacyjnie, pod siodłem koń mi się podoba, większych problemów nie mam. Dlatego zastanawiam się czy jest mi to potrzebne? Czy jeśli nie jestem pewna, że umiem lonżować (bo ganiać konia na sznurku to nie sztuka Puszcza oko), to może lepiej będzie jeśli nie będę się za to brała.
Kiedyś pewien trener mi powiedział, że to wszystko zależy od tego do czego lonżowanie jest mi potrzebne. Jeśli uważam, że nie jest, to może nie warto robić tego na siłę.
Post » Wysłany: Pią Maj 03, 2013 20:58 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Pią Maj 03, 2013 21:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

Czy ja wiem czy sztuka dla sztuki- koń rozciąga i rozbudowuje przy pewnych ćwiczeniach określone partie swojego ciała.
Post » Wysłany: Pią Maj 03, 2013 21:00 Zobacz profil autora PW
crazymaggie » Pią Maj 03, 2013 21:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

crazymaggie

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 1579
Skąd: Irlandia

Status: Offline

Zgadza sie ches !!!
Umiejente lonzowanie to przde wszystkim nie jest ganianie konia na sznurku raz w jedna raz w druga strone.
Lonzowac trzeba umiec !
I zgadzam sie z ches ,ze lonzuje sie takze konia w celu rozbudowania pewnych miesni .
Ja osobiscie lonzuje 1-2 razy w tyg na czambonie w celu rozbudowania okolicy ledzwiowej ,zadu
Post » Wysłany: Pią Maj 03, 2013 21:41 Zobacz profil autora PW
Konia » Sob Maj 04, 2013 10:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

No dobrze, a podczas pracy pod siodłem nie rozbudowuje się mięśni konia? Mnie bardziej chodzi o to czy lonża jest niezbędna w każdym przypadku, czy daje coś czego nie osiągniemy podczas pracy pod siodłem? Czy jeśli jeździ się rekreacyjnie i z siodła większość rzeczy wychodzi, to mimo wszystko powinno się lonżować?
Ja na dzień dzisiejszy nie widzę dla siebie i mojego konia korzyści z lonżowania. Bo lonża nie funkcjonuje. Dlatego się zastanawiam czy jest mi do czegoś niezbędna, czy jestem w stanie się bez niej obejść.
Post » Wysłany: Sob Maj 04, 2013 10:02 Zobacz profil autora PW
faith » Sob Maj 04, 2013 10:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

faith

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 18 Gru 2008
Posty: 2992
Skąd: Szczecin

Status: Offline

No kwestia jest taka, ze na lonzy latwiej skontrolowac ruch bo zwyczajnie widze co sie dzieje:) odchodzi tez problem jezdzca - czyli nie zawsze stabilnej reki i nie zawsze zsynchronizowanych pomocy.
Na lonzy pomoce sa precyzyjne i na biezaco moge skorygowac aktywnosc ruchu -> wiec tak, w takim wypaku latwiej nadbudowac niektore pasnie miesniowe niz z siodla:)

Ale nie uwazam jakoby lonza byla totalnie niezbedna dla rekreacyjnego konia, o ile nie ma jakichs problemow z grzbietem czy zdrowiem Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sob Maj 04, 2013 10:43 Zobacz profil autora PW
Kilimka » Sob Maj 04, 2013 11:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kilimka


Stajenny
Dołączył: 23 Lut 2013
Posty: 319


Status: Offline

Nie chcę aby tworzył się tu funklub lonżujących i tych kontra co uważają że lonża to fantasmagoria, jakoś tak :)Jeśli nie zostałam zrozumiana, to napiszę raz jeszcze: Istotą lonżowania i uczenia konia pewnych elementów jakby nie było ujeżdżeniowych z ziemi jest wg mnie przeniesienie tych umiejętności do pracy pod siodłem i nie miałam tu na myśli negowania sensu pracy wręcz przeciwnie: dobrze rozciągnięte mięśnie, rozpracowane itp = praca pod siodłem , inaczej nie ma dla nie sensu, chyba że ktoś lubi sztukę dla sztuki, mieć tylko fajnie rozciągniętego konika, chodzącego na linie.Puszcza oko Koń od wieków był używany do pracy, wszystko co dotąd znamy z jeźdz. klasycznego i nie tylko było wymyślone w celu bardzo praktycznym: pracy pod siodłem, w zaprzęgach itp. Nie uczono koni po to aby tylko ładnie wyglądały z ziemi, miały umieć chodzić pod siodłem i ten co siedział musiał też umieć nauczyć. Obecnie sens jazdy chyba się zagubił. Konie nie są używane do pracy, często ich umiejętności są oderwane od potrzeb użytkowych, z łachów robi się się skoczków, z dobrych koni rekreacyjne przyjmności..te ostatnie nieraz mogą czuć się szczęśliwe Uśmiechnięty Jak widzę trendy ,że jazda ma sens tylko w tłuczeniu w nieskończoność jakiś elementów na zamkniętym placu i doprowadzanie zwierzaka do myśli samobójczych, to mnie trzęsie. Nawet super sportowy koń musi mieć czasem wolne. Wypad w teren, nie skomplikowane wymagania, luz..zamiast tego widzi się namiętnie lonżujących, namiętnie ujeżdżających i namiętnie skaczących z czego połowa z nich nie ma pojęcia o psychice konia, a konie stają się jak pisze p. Mickunaus : głupim tępym bydlakiem mimo przepisowo prowadzonego treningu.

Odleciałam treścią od tematu lonży, Uśmiechnięty no ale często od niej się to wszystko zaczyna i nie wrzucam tu nikogo do worka tej mniej świadomej połowy Uśmiechnięty
konia, dobrze ci ktoś radzi, jeśli nie umiesz sama poradzić sobie z lonżą to zamiast pogłębiać problem i utwierdzać się i konia, że może być tylko gorzej, jeździj jak jeździsz. Najwięcej koni zniechęconych, kontuzjowanych wywodzi się właśnie z ambitnie prowadzonych lekcji, treningów. Wychodzę z założenia: Lepsze jest wrogiem dobrego. lonża nie jest niezbędna, aczkolwiek w rękach fachowca na pewno konikowi by pomogła, ale jak pisałam wyżej..Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sob Maj 04, 2013 11:03 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Dyskusje na poziomie » Lonża: kiedy, sens i jej cele
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 48 Zuzupower 69790 Wto Sie 08, 2017 20:11
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1445 Marzenieokucyku 277717 Pią Sty 04, 2013 0:23
Sandra Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 39 Chestnut_Stalion 64575 Sro Cze 06, 2012 17:07
Konia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 82088 Nie Maj 27, 2012 11:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 45872 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum