Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Sierpień 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 999 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Hodowla » Klacz śląska


Napisz nowy temat
Dewonka » Sro Maj 15, 2013 12:54   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 1223


Status: Offline


Dziewczyny, wcale w stadninach państwowych (lub w tym przypadku w większości- spółki skarbu państwa) nie ma gorszych warunków niż w rękach prywatnych - wbrew przeciwnie!
Klacze obowiązkowo przechodzą wszystkie badania (źrebi się kobyły najlepsze a co za tym idzie najdroższe!), jest stały weterynarz prowadzący, wszystko musi być udokumentowane- bo to PIENIĄDZ!. Klacze są prowadzone według danych programów. Dostają suplementy, są pod stałą opieką. Nie mniej jednak jak źrebak rozerwie kobyłę przy porodzie, to zwykle jest niedoodratowania, a nie jest to rzadkie przy pierworódkach. Często też padają najbardziej wartościowe klacze.
Post » Wysłany: Sro Maj 15, 2013 12:54 Zobacz profil autora PW
sylwikk » Sro Maj 15, 2013 12:57   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 1265
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Dorota owszem ale primo właścicielka slązaczni nie chce wezwac weta do 2-ch koni z jakimis gulami/guzami na ciele, i myslisz ze wezwie do źrebnej klaczy, że jakis wet bedzie ja prowadzil? Ju znie mówiac o samym podejsciu do sprawy - papier i fomalności sa zbędnym cackaniem, alb ktos sie za to bierze porzadnie, albo powstaje pseudo, sa dzikie krycia itd
Post » Wysłany: Sro Maj 15, 2013 12:57 Zobacz profil autora PW
kittajka » Sro Maj 15, 2013 14:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kittajka


Koniuszy
Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 577
Skąd: Banditendorf

Status: Offline

W przypadku autorki tematu to można się spodziewać jak będzie. To niestety może być przypadek zawyżający statystyki.
Za to temat porodów i wynikających z niego niebezpieczeństw dla klaczy i źrebaka bardzo ciekawy. Ogólnie dobrze poprowadzona ciąża klaczy to koszt co najmniej kliku tysięcy. I mam tu na myśli cenę nasienia, dojazd do ogiera, bądź inseminacje, kontrole weterynarza (min usg), odrobaczenia, szczepienia, pasze, witaminy. A to dopiero podstawy.
"Wcale się nie przymawiałem, lecz jeśli prosi tak zacna osoba, to grubiaństwem byłoby odmówić."
Post » Wysłany: Sro Maj 15, 2013 14:00 Zobacz profil autora PW
aallaa43 » Sro Maj 15, 2013 14:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aallaa43



Dołączył: 10 Maj 2013
Posty: 16


Status: Offline

oceniliście mnie jak najgorszego ciemięzce koni na świecie, pytam bo chce wiedzieć i już wiem że najpierw biorę się za wszystkie szczepienia, odrobaczona już była, układanie i dopiero zaczniemy myśleć o rozdorodzie co czytając wasze wypowiedzi nie nastąpi tak szybko,

widze że okrutnie zrobiłam odkupując nie za małe pieniądze źrebną klacz ( pisze teraz o innej klaczy ale wszystkie mądrale z innych wątków prawie mnie zlinczowały)), która stała na metrowym sznurku żeby nie zżerała wszstkiego dookoła - tego człowieka oceniajcie - u mnie biega po padoku, boks ma już zabezpieczony aby niegdzie nie łapała się i nie miała możliwiści łykać, ma wszystkie zalecane przez miejscowego weta odżywki, o łykawce mawet mnie pomyślałam a wiem że takowe sposoby są praktykowane)
co lepieje żeby tam została!!!!!
ale przecież wszycsy mądrzy się odezwali co konia w pensonacie postawią, pójda w weekend na 2 godz. pojeździć aby sie w weielkich miastach pochawlić i mysla że wielcy własciciele a ktoś za nich kona dogląda, ja sama je szczotkuje, sprzatam po nich i cdziennie widze jakie mają humory, a co do weta to wezwany na jutro!
Post » Wysłany: Sro Maj 15, 2013 14:22 Zobacz profil autora PW
neanderzyca » Sro Maj 15, 2013 14:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 29 Lis 2007
Pochwał: 1
Posty: 2327
Skąd: Poznań

Status: Offline

I bardzo dobrze, że wet przyjedzie i zobaczy;)
sporo osób z tego forum "uratowało" kiedyś konia z tragicznych warunków, więc nie oceniaj wszystkich od razu.
Po prostu my wiemy ile może to kosztowaćPuszcza oko
Nie tylko pieniędzy, ale czasu, zdrowia.

Uratowałaś je, to zadaj sobie pytanie, po co chcesz kryć tą klacz.
Żeby takich koni do uratowania było więcej?
Jeśli nie jest to champion, to nie uważam że warto.
Nie ma co psuć rynku, jest pełno koni za 3000, 5000pln. Czy przy sprzedaży zwracają się koszty hodowli?
Tak, tylko kiedy masz dużą stajnię, i trafi się perełka, którą opchniesz za grube sianko, zarabiając tym na całą resztę.

Weź pod uwagę, że MY tu jesteśmy bardzo delikatnym i liberalnym forum Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Maj 15, 2013 14:35 Zobacz profil autora PW
barejqa » Sro Maj 15, 2013 15:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

barejqa


Koniuszy
Dołączył: 02 Lis 2009
Posty: 470
Skąd: Wrocław/Nieledwia

Status: Offline

Nikt na ciebie nie naskakuje...gdybym ja coś niepokojącego zobaczyła u konia zaraz wzywam weta..Mój kon tez po przejściach,po handlarzach sie szlajał...sama konie mam u siebie i wiem co to znaczy...Nie ma tu lasek typu "konik w pensjonat i najlepiej niech mi wyczyszcza" tylko każdy poznał życie i wie o to znaczy chory koń...Na hodowli koni nie da się zarobić..chyba że masz konie nie wiadomo po jakich rodzicach i trenera którego nazwisko zwiększa wartość konia co najmniej o 20 tys..

A tak w ogóle nie najeżdżam na stadniny państwowe..różne są stajni i różni ludzie...Te państwowe stajnie które ja poznałam raczej dobrej opinii nie mają...A u prywaciarzy dzieją się jeszcze gorsze rzeczy,wiadomo to nie od dziśPuszcza oko
Post » Wysłany: Sro Maj 15, 2013 15:13 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sro Maj 15, 2013 19:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

barejqa napisał(a):
Nikt na ciebie nie naskakuje...g

Naskakuje. Ja naskakuję, bo normalnie wyrobić nie mogę, jak ktoś, kto nie zadał sobie nawet trudu poszukania twierdzi, że mieszka na pustyni na której ani stajni, ani koni, ani weterynarzy Zły lub bardzo szalony A wystarczyłoby wykonać jeden telefon do swojego regionalnego Związku Hodowców czy jeździeckiego, i dostałoby się od nich pełną listę namiarów na stajnie, pensjonaty, hodowle, wetów, techników weter., kowali, strugaczy czy co tam jeszcze. Ale nie, najłatwiej napisać że nie ma.


aallaa43 napisał(a):

widze że okrutnie zrobiłam odkupując nie za małe pieniądze źrebną klacz ( pisze teraz o innej klaczy ale wszystkie mądrale z innych wątków prawie mnie zlinczowały)), która stała na metrowym sznurku żeby nie zżerała wszstkiego dookoła - tego człowieka oceniajcie - u mnie biega po padoku, boks ma już zabezpieczony aby niegdzie nie łapała się i nie miała możliwiści łykać, ma wszystkie zalecane przez miejscowego weta odżywki, o łykawce mawet mnie pomyślałam a wiem że takowe sposoby są praktykowane)
co lepieje żeby tam została!!!!!


Nooo jasne, jak ktoś wytknie opieszałość i zaniedbania, to należy się bronić że "beze mnie konik miałby dużo gorzej!" Do licha, chyba kupiłaś ją jak sama twierdzisz po to, zeby miała lepiej, to zrób wszystko żeby miała lepiej! Bo jak dalej bedziesz udawac ze nie ma wetów i stajni w Twojej okolicy, to nie polepszysz tym koniom standardu życia. MOże nie lepiej zeby tam została, ale z takim podejsciem jakie prezentowałaś, to kobyła trafiła z deszcu pod rynnę, od jednego co miał w dupie leczenie, do drugiej, co niby w dupie nie ma, ale rączki bezradnie rozkłada i nie leczy, bo "weterynarzy dobrych nie ma"! Dla konia nie ma róznicy, dalej nieleczony. Aha- to ze zabezpieczysz koniowi boks żeby nie mógł łykać, to nic nie daje, wiesz? Koń łyka żeby sobie użyć, i to tak jakby dziecko płakało bo boli je brzuszek. I Ty, zamiast wyleczyc ból brzuszka, zabronisz dziecku po prostu płakać, i z głowy. Koń nie ma o co łykać, ale dalej się męczy i czuje potrzebę łykania, bo nie zlikwidowałaś przyczyny, zamaskowałaś tylko problem - jesli kon mocno cierpi, to zacznie łykać z powietrza, bez podparcia, i co wtedy zrobisz?

Cytat

ale przecież wszycsy mądrzy się odezwali co konia w pensonacie postawią, pójda w weekend na 2 godz. pojeździć aby sie w weielkich miastach pochawlić i mysla że wielcy własciciele a ktoś za nich kona dogląda, ja sama je szczotkuje, sprzatam po nich i cdziennie widze jakie mają humory, a co do weta to wezwany na jutro!

nooo jasne po raz drugi + buahahahaha. Pudło! Widzisz, mój koń też jest kupiony od handlarza, który skupuje wszystkie chore i stare konie i próbuje je dalej wciskać naiwnym jako zrowe. Twój stał na metrowym sznurku na dworzu? No a mój stał uwiązany w stanowisku jak prosie i padoku to na oczy nie widział. Nie Ty jedna uratowałaś konisia. Mój koń stoi w pensjonacie, ale to wcale nie znaczy ze jeżdzę do niego w weekend na dwie godziny - jeżdze do niego kiedy trzeba i na jak długo trzeba. I wyobraź sobie że też go wtedy szczotkuję sama, doglądam i sprzątam po nim i też widzę jakie ma humory! Także znów nie trafiłaś.
Poza tym przepraszam, czym sie rózni czyszczenie i dbanie o konia przy domu, od czyszczenia i dbania o konia w pensjonacie? Zajmuje to dokladnie tyle samo czasu. Tylko tyle ze gnoju nie wyrzucam i nie karmię codziennie, ale wyrzucanie gnoju od konia niewiele ma wspolnego z przebywaniem z nim, kon i tak w tym czasie jest na padoku. Reszte robię przy koniu ja, nikt mi go nie czysci i nie podstawia osiodłanego, wiec juz tak się nie wywyższaj. Poza tym, zdradzę Ci taką tajemnicę - koniowi to Twoje szczotkowanie do szczęścia niepotrzebne. Jak będzie zdrowy, to i brudny sobie poradzi, dzikich koni nikt nie czyścił i dobrze się miały.


Wezwałaś już weta? Cieszę się, ze coś sie ruszyło. Oby tylko ten też nie okazał sie "nieodpowiedni" z jakieś powodów. Zamiast się tu unosic honorem, to było się przyznać ze nie pomyślałaś totalnie, nie poszukałaś, poszłaś na skróty i tyle. Nikt tutaj nie uważa Cię za kata, nikt nie uważa że to źle że masz te konie - dostałaś zje..kę za założenie nogi na nogę i brak chęci szukania rozwiązania, bo "nie ma", kiedy udowodniono CI, że jest. Podziękuj za namiary i zacznij działać! Najlepszym sposobem na zamknięcie innym ust jest naprawienie swoich błedów, a nie gardłowanie, jak to koniki miały źle zanim trafiły do Ciebie i przy okazji obrażanie połowy forum.
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Maj 15, 2013 19:45 Zobacz profil autora PW Wyślij email
kittajka » Sro Maj 15, 2013 19:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kittajka


Koniuszy
Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 577
Skąd: Banditendorf

Status: Offline

aallaa43, jak koń łyka to się nie siedzi na forach internetowych tylko wzywa weterynarza i robi gastroskopie! "Wcale się nie przymawiałem, lecz jeśli prosi tak zacna osoba, to grubiaństwem byłoby odmówić."
Post » Wysłany: Sro Maj 15, 2013 19:56 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Czw Maj 16, 2013 7:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1385


Status: Offline

aallaa43 napisał(a):
oceniliście mnie jak najgorszego ciemięzce koni na
ale przecież wszycsy mądrzy się odezwali co konia w pensonacie postawią, pójda w weekend na 2 godz. pojeździć aby sie w weielkich miastach pochawlić i mysla że wielcy własciciele a ktoś za nich kona dogląda, ja sama je szczotkuje, sprzatam po nich i cdziennie widze jakie mają humory, a co do weta to wezwany na jutro!


Szanowna aallaa43, od 15 lat mam wasną stajnię, zatem w moim przypadku również pudło. Co więcej - cały czas pracuję zawodowo w zupełnie innej miejscowości i jestem tzw singielką - zatem mąż mi koni nie dogląda. Pomaga ojciec, ale z racji wieku on również nie wszystko zrobi... Jestem ze wsi - co nie oznacza, że do koni nie biorę weterynarza specjalisty chorób koni, czy kowala ortopedy - kiedy tylko jest taka potrzeba. Konie mają dopilnowane i opłacone wszystkie dokumenty hodowlane i sportowe. Są odrobaczane zgodnie z dobrą praktyką hodowlaną, badane na obecnośc pasożytów, szczepione zgodnie z harmonogramem szczepień, werkowane itd... sprzątam po nich, czyszczę, trenuję, jeszcze jazdy prowadzę - po pracy i paatwiska obsiewam i nawożę i kwatery zmieniam i boksy odkażam i ogrodzenia naprawiam - wszystko po pracy... Wiedzę o koniach zdobywałam pracując w renomowanych hodowlach i dobrych ośrodkach jeździeckich - często pracując "za michę" , często dopłacając do interesu - tylko po to aby własnie tę wiedzę zdobyć... Nie szukałam wiedzy weterynaryjnej czy hodowlanej w Internecie... chcesz się dalej licytować kto jest "bardziej" właścicielem koni? Zszokowany Lub - inaczej - kto tu ma pojęcie o znaczeniu słowa "odpowiedzialność"
Post » Wysłany: Czw Maj 16, 2013 7:43 Zobacz profil autora PW
sylwikk » Czw Maj 16, 2013 9:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

sylwikk

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 1265
Skąd: Warszawa

Status: Offline


ojj alla głupoty piszesz chcesz źrebaka i tak bedziesz go miała b nikt Ci tego młotkiem nie wybije - poza tym i tak masz juz jedna cieżarną klacz. Powiem tyle ja swojego tez odkupiłam ze srednich warunkówi i gdyby nie to to trafiłby jak wiekszosc koni z tamtej stajni do handlarza... terz konie nie ida nawet jak maja paier och i ach. Nie wspomne juz ile ten źrebk mnie łez ksztował i trudu kosztowal, 2 podejrzenia ciężkich chorób, i wierz mi ze gdybym miala takie odejscie ze nie ma weta czy sa sami psi to prawdopodobnie Goliata juz by nie bylo.
Post » Wysłany: Czw Maj 16, 2013 9:20 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Hodowla » Klacz śląska
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów PYTANIE! ( Klub jeździecki. zawody.) 28 Koniarka33 39105 Sro Lip 20, 2011 17:22
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Własny koń- jak sobie radzicie? 227 Konia 108296 Sro Lut 02, 2011 12:36
rosa1111 Zobacz ostatni post
Ten temat jest zablokowany bez mośliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi adopcja walacha wlkp - pilne 27 Atos 32964 Czw Gru 17, 2009 21:22
patkarola Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Ważne pytanie o cukierki 16 Koniarka28 20883 Pon Wrz 21, 2009 15:50
Koniarka28 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Pytanie o paszport konia 2 gosloc 7799 Sob Lip 04, 2009 18:19
gosloc Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum