Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Styczeń 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 889 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Zdrowie koni » Zgrzany kon


Napisz nowy temat
czarna1504 Zgrzany kon » Wto Lut 18, 2014 14:22   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

czarna1504


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 05 Gru 2013
Posty: 103
Skąd: Dolnysląsk;)

Status: Offline


Konie uciekły biegały jakiś czas jak je zlapalismy to były mokre i miały przyspieszony oddech + sierść bardzo grubą a dość ciepło na dworze więc może też trochę od tego były takie mokre prowadziliśmy je z 5 minut na pastwisko i od raz rzuciły się na wodę nie była jakąś lodowata ale zimna tak odgonilismy je ale zdorzayly się troszkę napić stalam 5 minut koło wody żeby nie pisly i potem przepedzilismy je na 2 pastwisko i tam między innymi moja klazcz od ru rzuciła się do wody no i z minutę chyba piła. Jak ja odgonilam to był jeszcze spocona ale już mnie niż wtedy jak je zlapalismy i nie oddychala tak szybko i teraz bardzo się martwię czy nic nie będzie typu kółka ochwat bo wiem że zgrzanego konia po treningu nie poimy ale co w takim przypadku jak uciekły a potem praktycznie same rzuciły się napily;((?
Post » Wysłany: Wto Lut 18, 2014 14:22 Zobacz profil autora PW
BlackPearl » Wto Lut 18, 2014 16:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

BlackPearl

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 03 Kwi 2012
Posty: 2346
Skąd: Lubuskie

Status: Offline

Spokojnie,nie ma co panikować,skoro jeszcze nic się nie stało. Teraz zostało tylko bacznie obserwować konie przez najbliższe godziny,a nawet dobę.
Post » Wysłany: Wto Lut 18, 2014 16:01 Zobacz profil autora PW
czarna1504 » Wto Lut 18, 2014 21:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

czarna1504


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 05 Gru 2013
Posty: 103
Skąd: Dolnysląsk;)

Status: Offline

Narazie wszystko ok ale chciałabym poruszyć temat ochwatu, czy on może być spowodowany napojeniem zgrzango konia zimna woda czasami szlyszalam. Że tak innym razem że jest potwierdzone że nie.... I jak to jest na początku z ta choroba bo znam objawy przyczyny sposób leczenie ale są 3 fazy i właśnie nigdzie nie czytałam o tym jak rozpoznać 1
Post » Wysłany: Wto Lut 18, 2014 21:21 Zobacz profil autora PW
Dewonka » Sro Lut 19, 2014 0:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 1223


Status: Offline

Stricte ochwatu nie. Ochwat ma podłoże pokarmowe.

Musiałaś słyszeć o mięśniochwacie- a to już coś innego. Tylko, że ten występuje raczej przy zmęczeniu konia w wysokich temperaturach i po koniu widać od razu, że jest coś nie tak.
Z konia leje się pot (dosłownie), bardzo płytko oddycha i ciągnie zadem (a raczej zad mu się "wije") to tak zwany mięśniochwat porażeny bodajże... (tego doświadczyłam)
Post » Wysłany: Sro Lut 19, 2014 0:03 Zobacz profil autora PW
czarna1504 » Sro Lut 19, 2014 9:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

czarna1504


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 05 Gru 2013
Posty: 103
Skąd: Dolnysląsk;)

Status: Offline

Miesniochwat jest wiazany z temp. Zawsze myślałam, że to porażenie mięśni ale występujące przez za szybkie wdrazenie konia po przerwie do treningu. A jak wyglądało leczenie tego konia z porażeniem?
Post » Wysłany: Sro Lut 19, 2014 9:21 Zobacz profil autora PW
Dewonka » Sro Lut 19, 2014 11:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 1223


Status: Offline

Przepraszam, że nie piszę Ci dokładnie co wiem, ale nie mam czasu na rozpisywanie się, a wszystko to możesz znaleźć w sieci. Przyczyn tej choroby może być kilka- powrót po przerwie, przyczyny pokarmowe, praca w gorący dzień i zapewne wiele innych.

W przypadku konia, z którym ja miałam do czynienia- po pierwsze trzeba go zabrać w cień (ja zabrałam do boksu), ograniczyć ruch, zbadać temperature (ten koń miał prawie 41 stopni), pot się z niego dosłownie lał (przy tym mięśniochwacie potrafią w ciągu godziny stracić parenaście litrów wody w godzinę!) Koń jest smutny i się snuje, my chłodziliśmy go letnią wodą. Lekarz weterynarii musi przyjechać jak najszybciej (koń, tracąc tyle płynów z organizmu może bardzo szybko się przekręcić), poza tym z każdą chwilą koniowi bardziej niszczą się mięśnie i przy zwłoce może nie wrócić do pełni władz. My mieliśmy to szczęście, że lekarz przyjechał w 15 min. Podał środki (bodajże przeciw zapalne i przeciwbólowe) i konia udało się uratować.
Post » Wysłany: Sro Lut 19, 2014 11:51 Zobacz profil autora PW
czarna1504 » Sro Lut 19, 2014 12:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

czarna1504


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 05 Gru 2013
Posty: 103
Skąd: Dolnysląsk;)

Status: Offline

Ale to latem przy tych bardzo upalnych dniach może wystąpić czy już np przy 20 stopniach?
Post » Wysłany: Sro Lut 19, 2014 12:41 Zobacz profil autora PW
Dewonka » Sro Lut 19, 2014 21:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 1223


Status: Offline

Nie odpowiem Ci bo chyba nikt nie jest w stanie jednoznacznie i pewnie odpowiedzieć na to pytanie.

Janczar (bo tak się nazywał wałach, który dostał mięśniochwatu) to był koń rekreacyjny i z racji łagodnego usposobienia chodzący w siodle kilka godzin dziennie. Pamiętam, że było bardzo gorąco, znajomy instruktor zabrał klientow do lasu, a mnie poprosił bym poprowadziła 30 min lonżę. Było gorąco i parno (na pewno nie 20stopni), a na placu nie było cienia. Wsadziłam na niego (koń potężny, ok 170cm wzrostu) małą, lekką dziewczynę, która dopiero uczyła się anglezować (to też na lonży więcej szedł stępem niż kłusem). Koń od początku szedł bardzo ociężale, ale uważałam, że zna się na fachu (rekreacyjnych koni) i też pogoda nie motywuje go do rwania się do przodu, niemniej jednak po 15 min koń był cały mokry, a koń koleżanki, który już kończył jazdę, <a widziałam, że galopował> był nieporównywalnie bardziej suchy niż Janczar. Zaniepokoił mnie też jego oddech. Poprosiłam dziewzynę by zsiadła i wróciliśmy do stajni. Dalszą historię znasz.


Widzisz, może to kwestia przeznaczenia, może genetyki, a może szczęścia bo w stajni gdzie stoi ok. 70 koni- część w skwarze na padoku, część w terenie, część na placu i inne naćkane w dusznych boksach- choroba dopadła biednego Janczara i to jeszcze na lożny, którą ja prowadziłam.

My, koniarze (Ci prawdziwi, którzy na prawdę konie kochają) mamy taką domenę, że obarczamy się winą za choroby naszych koni. To naturalne i spotyka prawie każdego- bo przecież mogłam to wcześniej zauważyć, bo może gdybym tego i tego nie zrobiła to może byłoby inaczej, może gdybym przebadała wcześniej to udałoby się tego uniknąć, a to nie jest tak. Wbrew pozorom nie mamy za dużego wpływu na długość życia i zdrowie naszych koni. Owszem naszym obowiązkiem jest dbać najlepiej jak potrafimy, ale nie ma złotych środków na to by uniknąć chorób. Jak coś ma się stać, koń ma do czegoś naturalne skłonności to choćbyśmy chuchali i dmuchali wkońcu zachoruje...
Post » Wysłany: Sro Lut 19, 2014 21:39 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Zdrowie koni » Zgrzany kon
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 48 Zuzupower 71159 Wto Sie 08, 2017 20:11
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1445 Marzenieokucyku 282281 Pią Sty 04, 2013 0:23
Sandra Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 39 Chestnut_Stalion 65635 Sro Cze 06, 2012 17:07
Konia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 83354 Nie Maj 27, 2012 11:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 46468 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum