Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Grudzień 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1038 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » samotne jazdy


Napisz nowy temat
welma93 samotne jazdy » Wto Maj 20, 2014 16:10   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

welma93



Dołączył: 09 Gru 2013
Posty: 19


Status: Offline


Hej Uśmiechnięty

Jakie macie sposoby, by nauczyć konia samotnych terenów lub wgl samotnych jazd na ujezdzalni?

Mam klaczke, która bardzo sie buntuje kiedy nie ma w poblizu innego konia, staje deby, ponosi, bryka. Wzielam ją dzisiaj na jazde z innym koniem i było ok Puszcza oko
Z pasji się nie rezygnuje...
Post » Wysłany: Wto Maj 20, 2014 16:10 Zobacz profil autora PW
welma93 » Wto Maj 20, 2014 16:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

welma93



Dołączył: 09 Gru 2013
Posty: 19


Status: Offline

dodam tylko że klacz jest młoda, ma 4 lata.
Post » Wysłany: Wto Maj 20, 2014 16:12 Zobacz profil autora PW
Visenna » Wto Maj 20, 2014 16:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Praca nad zaufaniem konia do jeźdźca, do znudzenia.
Jest też oczywiście inna droga, ale dłuższa i zdecydowanie bardziej niebezpieczna - o prostu jeździć, w samotne tereny i na samotne jazdy na placu, kiedyś koń się na 100% przyzwyczai, ale tego sposobu nie polecam, bo to przyzwyczajenie może nastąpić np w 15 roku życia konia.
Post » Wysłany: Wto Maj 20, 2014 16:33 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Chestnut_Stalion » Wto Maj 20, 2014 18:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

Z moim miałam łatwiej, bo od małego go brałam samego, bo nie mieliśmy wyboru. Po jakimś czasie jak miał swoje stado to mu się odwidziało i chciał wracać do stajni. Ale twardo nie pozwalałam mu wracać i jechaliśmy do przodu, co najwyżej woltka i na prostą. Spraw też żeby te tereny były przyjemne, weź ją na trawę, tak żeby za każdym razem jak ją zabierasz od stada nie kojarzyło jej się to tylko z pracą. Trudno jest tego konia nauczyć, bo jednak jest to zwierze stadne i brak stada oznacza brak bezpieczeństwa.
Post » Wysłany: Wto Maj 20, 2014 18:27 Zobacz profil autora PW
CrazyLucyna » Sro Maj 21, 2014 20:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 1319


Status: Offline

Poza pracą nad zaufaniem i więzią, fajnie jak jej częścią są samotne spacery w ręku z bonusami w postaci marchewek i gryzienia trawki.
Post » Wysłany: Sro Maj 21, 2014 20:38 Zobacz profil autora PW
Ja1986 » Wto Sty 27, 2015 21:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ja1986



Dołączył: 27 Sty 2015
Posty: 8


Status: Offline

W tereny zazwyczaj jeżdżę sama-brakuje "kozaków" do towarzystwa. Lider nie był nigdy jakoś przesadnie związany ze stadem - bez problemu mogłam go zabrać z pastwiska. Jednak postawą przyjemnego i bezpiecznego terenu (oczywiście nie zapominając o telefonie w kieszeni, poinformowaniu kogoś o wyjeździe i....towarzystwa) jest wyrobienie autorytetu u konia. Dopiero po ustaleniu hierarchii i zaufania wypady do lasu i na łąki stały się prawdziwą przyjemnością Uśmiechnięty No i oczywiście nie możemy zapomnieć o takich istotnych cechach rumaka jak temperament, osobowość, odwaga,..........i własne umiejętności i doświadczenie Uśmiechnięty Owocnej jazdy Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Sty 27, 2015 21:33 Zobacz profil autora PW
koniarka16 » Sro Sty 28, 2015 20:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

koniarka16

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 01 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 2057
Skąd: Pszczyna

Status: Offline

Jak już dziewczyny wspomniały, przede wszystkim wyrobienie zaufania u rumaka. To oczywiście zajmuje trochę czasu, ale bez tego ani rusz bo nawet jeśli byś w końcu wyjechała z nim sama w teren, to wszystko będzie dla niego straszne i nawet Twoje próby uspokajania go nic nie dadzą, bo skoro nie będzie Ci ufał, to nie będzie Cię też słuchał.
Poza tym z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że pomagają częste wyjazdy w teren z innym koniem. Najlepiej początkowo jeździć stale tą samą trasą, żeby się z nią dobrze zapoznał. Na początku jazda za koniem, z czasem jazda obok drugiego konia i w końcu próba jazdy jako czołowy, żeby sam też widział wszystko dookoła a nie liczył tylko na drugiego konia Puszcza oko
Jak te elementy będziecie mieć opanowane to zacznij próbować jeździć samej. Na początek krótkie wyjazdy, choćby parę metrów od stajni i zawrócić. Stopniowo wydłużając trasę. Ja tak robiłam i podziałało Uśmiechnięty Teraz jeżdżę sama gdzie chcę Puszcza oko Ale to wymaga jednak sporo czasu i cierpliwości. Najpierw choćby stępem do drogi i spowrotem, potem coraz dalej itd. Z czasem się nauczy i będzie czerpał przyjemność z wyjazdów w teren jako np przerywnik pomiędzy treningami na ujeżdżalni Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Sty 28, 2015 20:47 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
BlackPearl » Sob Sty 31, 2015 2:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

BlackPearl

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 03 Kwi 2012
Posty: 2346
Skąd: Lubuskie

Status: Offline

Bardzo dobrze robią wplatane w pracę nad zaufaniem i hierarchią spacery w ręku,najlepiej na lonży,którą w razie potrzeby można rozwinąć i ze sztywnym bacikiem do pomocy w ręku. Spanikowanego konia łatwiej jest ogarnąć z ziemi,więc na spacerkach należy to wykorzystać i oswajać go z wszelkimi strachami. Z tym,że stopniowo,żeby nie zniechęcać i dużo przy tym chwaląc za najmniejszą odwagę. Chwalony koń jest bardziej skory do współpracy. I postarać się,żeby te spacery były połączeniem pracy z przyjemnością. Trzeba od początku wprowadzić pewne zasady takie jak szanowanie przestrzeni i woli człowieka,bezdyskusyjna rola człowieka jako przewodnika.
Post » Wysłany: Sob Sty 31, 2015 2:38 Zobacz profil autora PW
Konia » Sob Sty 31, 2015 16:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

My z Pamirem wiemy jakim koszmarem potrafią być samotne jazdy Puszcza oko Mnie po dzisiejszej jeździe od uspokajania i udowadniania koniowi, że nic złego się nie dzieje, boli już gardło Pokazuje język
Konie były w stajni, warunki nieciekawe bo całkiem mocno wiało i tak szumiało, że ja własnych myśli nie słyszałam, więc wszystko konia straszyło. Był sztywny i nie skupiony. W takich momentach muszę się nieźle nagimnastykować żeby się nie wkurzyć na konia, bo rozluźni się na minutę, na chwilę skupi, a zaraz znowu rozproszy. Nie lubię takich jazd, bo to żadna konkretna robota. Było dużo stępa i trochę kłusa, bo nie widziałam sensu na więcej. Jakby nie patrzeć to też robota, bo pokazuje koniowi, że jak konie są w stajni, nic mu się nie stanie, ale przyjemność dla jeźdźca, zdecydowanie mniejsza Puszcza oko
Na konia złościć się nie mogę, bo ostatnio rzadko pracujemy, przez pogodę i pracę, więc nic dziwnego, że tak to czasem wygląda.
Post » Wysłany: Sob Sty 31, 2015 16:42 Zobacz profil autora PW
BlackPearl » Sob Sty 31, 2015 19:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

BlackPearl

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 03 Kwi 2012
Posty: 2346
Skąd: Lubuskie

Status: Offline

Ale Ty mówisz o jeździe na placu? Dalej macie z tym problem?
Post » Wysłany: Sob Sty 31, 2015 19:44 Zobacz profil autora PW
Kilimka » Nie Lut 01, 2015 21:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kilimka


Stajenny
Dołączył: 23 Lut 2013
Posty: 319


Status: Offline

W takie pogody bierzcie poprawkę na zachowanie koni, nawet weteran szos w barową aurę nie czuje bluesa , zwyczajnie taka pogoda działa destrukcyjnie na psycho-fizyczne usposobienie u większości koni, u ludzi zresztą też../ meteopaci/ więc rozdzielmy jazdę samotną we względnie normalnych warunkach a w zmiennych i kapryśnych, najgorsze są te wiatry..
Ja nie miałam wyboru z ułożeniem konia w samotne tereny, od razu było wiadomo,że jak najszybciej musi się nauczyć pracy w terenie i solo. Raz : często brak dobrych warunków jezdnych przy domu, dwa, nie ma nikt za wiele czasu na towarzyszenie nam, czy dopasowywanie się do nas, więc sprawa była prosta: lonża od tamtej wiosny, latem zajeżdżanie na placu, plus spacery w ręku do lasu, potem doszły spacery z doświadczonym koniem do lasu.. skubanie trawy jako interwały w przysposabianiu się do terenu.. jazdy po łąkach z odjeżdżającym i powracającym koniem/ wszystko na wyczucie, póki młody nie zaczynał pękać Uśmiechnięty/ i tak coraz dalej w teren. Potem spacer samotny w ręku w terenie w pobliżu tzw strefy bezpieczeństwa / konie mają w terenie takie strefy/ i tak co jazda to dalej przed siebie.. wracanie w ręku, pasienie..tak do pół i roku jest pracy i adrenaliny też nie brakuje Uśmiechnięty późną jesienią koń już chodził sam .. teraz jest nast. zima, czyli już ok półtora roku od wsiadania koń jest samodzielny.
Post » Wysłany: Nie Lut 01, 2015 21:19 Zobacz profil autora PW
Konia » Pią Lut 06, 2015 16:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

BlackPearl napisał(a):
Ale Ty mówisz o jeździe na placu? Dalej macie z tym problem?


BlackPearl na pracę i dojazd do niej tracę dziennie po 12-13 godzin. Wychodzę rano, wracam wieczorem. W stajni bywam raz na tydzień, tak jak mam wolne. Dawno nie jeździliśmy samotnie na placu, jak konie były pochowane w stajni, bo zazwyczaj wolę sobie przyjechać rano, konie są na padoku wtedy. Dawno tak nie pracował, to się odzwyczaił. Inna sprawa, że jak pogoda jest sprzyjająca problem jest mniejszy, trochę sobie pokwiczy, a później zajmie się robotą. Ale jak wieje, to wszystkiego się boi, a brak koni mu nie ułatwia. Mnie samej, tak jak Kilimka pisała, w taką wietrzną pogodę też nie jeździ się najlepiej.

Inna sprawa, że trafił mi się bardzo stadny egzemplarz. Ja obecnie nie mam czasu bywać w stajni częściej, by przerobić z nim samotne jazdy. Nie mam aż tyle czasu i wiem, że nie mam co złościć się na konia.
To jest do przerobienia i był już z tym mniejszy problem, ale miałam możliwość jazdy codziennie, albo co drugi dzień. Koń chodził 3-4 razy w tygodniu. Teraz widzi mnie rzadko, więc nic dziwnego, że samotne jazdy czy tymbardziej, tereny są dla nas problemem. Nie jestem zadowolona z takiej sytuacji, ale na ten moment nie mam możliwości częstszych wizyt w stajni Smutny
Post » Wysłany: Pią Lut 06, 2015 16:49 Zobacz profil autora PW
BlackPearl » Pią Lut 06, 2015 18:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

BlackPearl

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 03 Kwi 2012
Posty: 2346
Skąd: Lubuskie

Status: Offline

Ale nie musisz mi się tłumaczyć. Ja Cię nie oceniam. Życie,to życie,także obowiązki,a nie tylko przyjemności. Rozumiem też doskonale,że pracując z koniem rzadko,nie wymagasz od niego tyle samo,co przy regularnej jeździe. Pytam,bo po prostu wydawało mi się,że ten problem mieliście już dawno zażegnany,a kłopotliwe dla Ciebie były już tylko samotne wypady w teren. Ale takie problemy lubią powracać,gdy nie możemy poświęcić na pracę z koniem dość czasu. Powodzenia. Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pią Lut 06, 2015 18:03 Zobacz profil autora PW
Kilimka » Pią Lut 06, 2015 18:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kilimka


Stajenny
Dołączył: 23 Lut 2013
Posty: 319


Status: Offline

Dokładnie, problemy tego rodzaju lubią powracać. Wiele składowych: Charakter/osobowość konia, pogoda, nasz czas a raczej go brak, wystanie, skarmianie energetyczną paszą choćby ze wzgl na niskie temperatury plus brak systematycznego ruchu i we łbie sieczka gra Uśmiechnięty Wszędzie działa ta sama zasada MŻ lub więcej ruchu Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pią Lut 06, 2015 18:51 Zobacz profil autora PW
Konia » Sob Lut 07, 2015 15:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

BlackPearl, że problem był już zażegnany to za duże słowo Puszcza oko Pamir jest bardzo stadnym koniem i najzwyczajniej w świecie jest niezadowolony kiedy ma pracować sam. Może gdybym mogła z nim spędzać każdy dzień, chętniej wybierał by mnie niż stado. Jak jeździliśmy częściej, pogoda była sprzyjająca (czyt. potencjalnych strachów nie było, trzeba było je sobie wymyślić, jak już Puszcza oko), to samotne jazdy na padoku były po prostu mniejszym problemem. Koń sobie trochę pokwiczał, pozłościł się, ale zajęty robotą w końcu się rozluźniał i było dobrze.

Ja się nie tłumaczę, ja po prostu piszę dlaczego wcześniej problem był mniejszy, a powrócił ponownie. Niestety, najbardziej sensowna praca, to regularna praca, a że nie zawsze jest na nią możliwość, to nie zawsze bywa kolorowo w relacji człowiek-koń Puszcza oko
Co do terenów, ja mam jakąś blokadę i strach przed otwartą przestrzenią. Może to dlatego, że mój koń pokazał mi nie raz co potrafi Puszcza oko O tyle gorzej problem przepracować, bo leży nie tylko w koniu, ale i we mnie Puszcza oko Na szczęście, wszystko jest do zrobienia.
Post » Wysłany: Sob Lut 07, 2015 15:36 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » samotne jazdy
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów pokładanie sie konia 18 Shaerrawedd 36411 Wto Sie 02, 2011 11:30
roksana2712 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Co zrobić, gdy koń sie spłoszy? 47 misio_patysio 73109 Pon Maj 16, 2011 12:58
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów wieszanie sie na wedzidle 107 SaSQAcH 89707 Pon Maj 04, 2009 16:17
frusia_07 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów kon ktory nie chce dac sie zlapac z pastwiska 30 KarinaKarina 36184 Pon Mar 02, 2009 15:34
Atea Zobacz ostatni post
Brak nowych postów zamieszczone ogłoszenie sie nie otwiera 2 awers 10399 Sro Paź 15, 2008 21:46
Visenna Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum