Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Styczeń 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 889 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: htmlspecialchars(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/modules/Forums/attach_mod/displaying.php on line 705

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Pogaduszki » Pieluchy, kolki i bezsenność zakrapiana dużą ilością miłości


Napisz nowy temat
crazymaggie » Nie Gru 14, 2014 0:48   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

crazymaggie

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 1579
Skąd: Irlandia

Status: Offline


Ulenka to wszystko minie Puszcza oko z czasem .
I przyjdzie taki czas ze bedzie ci teskno za tym jak Milenka byla taka malutka i nosilas ja non stop na rekach Puszcza oko dzieci tak starsznie sybko rosna za szybko
ja jak przegladam zdjecia jak emma byla taka kilkumiesieczna to az lezka kreci .
czas tak szybko biegnie, w natloku codziennych zajec i obowiazkow , szczegolnie kiedy wraca sie po macierzynskim do pracy ;/
siedz w domu ile tylko mozesz ja zdecydowanie za szybko wrocilam do pracy i troche tego zaluje,ale co zrobic. wtedy nie mialam wyjscia.
i zagladaj do nas jak najczesciej .
stesknilam sie za wami i mam nadzieje ze w przyszlym roku uda sie znow spotkac Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Nie Gru 14, 2014 0:48 Zobacz profil autora PW
leosky » Nie Gru 14, 2014 6:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

leosky

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 28 Wrz 2011
Posty: 1218


Status: Offline

Maggie ja nie mogę się doczekać waszych odwiedzin, naprawdę.

Chess bo kurcze ty jedyna facebooka nie masz i nas nie obserwujesz, hehehehe Puszcza oko A mnie też ciągle ciekawi co tam u  ciebie i rudego i jak tam w Stokrotce. Ale wiem jakie masz zdanie o facebooku Uśmiechnięty

Dziewczyny trochę mi psycha po tym porodzie siadła i baby bluse też się pojawił. Ale wiem że będzie lepiej.

Już rok nie siedziałam na koniu Smutny Ale muszę się zebrać w sobie i w końcu wsiąść. No i znowu zacząć strugać bo tego mi strasznie brakuje. Na szczęście Tomek dobrze zajął się kopytami. Tylko mam straszne wyrzuty jak dziecko zostawiam, choćby jadąc do sklepu po pieluchy itp. Wpadam w jakiś taki chaotyczny szał, spieszę się i nie potrafię wyluzować.
Teraz mała śpi w pokoju, obok tatuś.
Codzienne pobudki po 4 sprawiły że nie mogę już teraz spać.


» turkusik.jpg

  • Opis:
  • Rozmiar: 105.46
    • turkusik.jpg

Post » Wysłany: Nie Gru 14, 2014 6:42 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Nie Gru 14, 2014 11:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

To fakt facebook zajmowałby mi za dużo czasu , dlatego go nie zakładam Uśmiechnięty No niestety większość Mam tak ma, że się nadmiernie przejmuje. Wszystko będzie dobrze, wrócisz w siodło, a z czasem nauczysz się, że jak mała zostanie na jakiś czas sama z Tomkiem, czy kimś innym to nic jej się nie stanie Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Gru 14, 2014 11:14 Zobacz profil autora PW
Yadhira » Pon Gru 15, 2014 17:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Yadhira


Moderator
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1
Posty: 1189


Status: Offline

ja zaczęłam jeździć po 2 miesiącach od cc. o jezu jak mi się micha smiała. Bardzo wesoły Teraz płaczę, jak nie mogę raz w tygodniu wsiąść - zima, ciemno. Chlopaków zostawiam czasem w domu i znikam na pól dnia do stajni i się dobrze razem bawią. Ja piersią karmiłam króciutko i mało, bo od 2 miesiąca na modyfikowanym.
Uważam że 9 miesięcy niańczenia się, uważania, odmawiania sobie, stresów, słuchania tych wszystkich bzdur naokoło, w końcu cc i dochodzenie do siebie - nalezy się coś od życia.
A jak dziecko zostanie z ojcem to tylko dla ich relacji dobrze.

Nie jestem złą matką. Po prostu nie chcę dać się zamknąć w 4 ścianach. Mały też jest bardzo samodzielnym młodym czlowiekiem.
Jest nam super tak jak jest. Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Gru 15, 2014 17:46 Zobacz profil autora PW
leosky » Pon Gru 15, 2014 18:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

leosky

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 28 Wrz 2011
Posty: 1218


Status: Offline

o to ja podobnie. Karmiłam niestety tylko miesiąc. Poległam niestety. Stres, trauma po porodzie rodem z horroru i strach o małą nie pozwoliły mi karmić. I do tej pory mam poczucie że nie daje małej tego co najlepsze. Ale stało się.
Post » Wysłany: Pon Gru 15, 2014 18:25 Zobacz profil autora PW
Yadhira » Pon Gru 15, 2014 21:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Yadhira


Moderator
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1
Posty: 1189


Status: Offline

a ja sama odpuscilam, za duzo stresu, nerwow... nie wyrabialam z iloscia pokarmu, tuz po porodzie mały mnie tak pogryzl że musiałam na tydzień odpuscic karmienie. i pupa blada bo moj organizm nie nadazyl z produkcją pokarmu. walczylam, staralam sie, w koncu stwierdzilam ze nie chcę byc znerwicowaną matką. przeszlismy na sztuczne i jestem naprawde zadowolona. Uśmiechnięty
zrobilam sie spokojniejsza i moglam malemu poswiecic duzo wiecej czasu.

leosky jak dziecko ma szcżęsliwą, zadowoloną matkę, to to jest najwazniejsze. a nie cyc. Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Gru 15, 2014 21:37 Zobacz profil autora PW
crazymaggie » Wto Gru 16, 2014 0:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

crazymaggie

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 1579
Skąd: Irlandia

Status: Offline

ah to ja przy was na wyrodna wychodze bo nie karmilam w ogole.
nawet siary nie podalam.
Emma od pierwszej chwili byla na modyfikowanym
byla to moja decyzja od samego poczatku juz jak bylam w ciazy .
duzo sie nasluchalam jaka to zla wyrodna niedobra matka jestem , bo sztuczne mleko dziecku podaje.
rogi ani wasy jej od tego sztucznego nie wyrosly
Bardzo wesoły
komfort o tyle wiekszy byl ze widzialam ile dziecko zjada.
czy zjada cala butle czy zostawia .
w szpitalu nikt nie naciskal , polozna zapytala czy chce karmic piersia , powiedzialam ze nie i tyle koniec tematu . nie probowala przekonywac , nie wypominala mi tylko podala butelke i pozwolila nakarmic mala. a potem zaraz zabrali ja na intesywna terapie ,ale to inna historia.

Gav moglabym cie udusic za zakladanie mi tutaj takiego teamtu gdzie dziewczyny wrzucaja zdjecia maluszkow Pokręcony i zły
boje sie ze mi sie drugiego zachce Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Wto Gru 16, 2014 0:09 Zobacz profil autora PW
leosky » Wto Gru 16, 2014 8:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

leosky

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 28 Wrz 2011
Posty: 1218


Status: Offline

Yadhira bardzo podobnie do mnie Uśmiechnięty
mnie dodatkowo stres związany z wadą serca Mili też nie pomógł.

Ty się maggie zabieraj do roboty z Tadkiem Puszcza oko

mała właśnie siedzi obok mnie i rechocze bo pokazuję jej gazetkę
Post » Wysłany: Wto Gru 16, 2014 8:47 Zobacz profil autora PW
Yadhira » Wto Gru 16, 2014 10:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Yadhira


Moderator
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1
Posty: 1189


Status: Offline

Maggie - ja potem u pediatry słyszałam że dziecku robię krzywdę. generalnie atmosfera na karmienie przypomina terror.
Mi też się podobało to że wiedziałam od początku ile mały zjada, a rośnie jak na drożdżach. 90 centyl non stop, teraz trochę zleciał ale to przez zęby. ma 8,5 miesiąca i 9200 g waży. Jak u pediatry (na szczęście teraz mamy inna panią doktor) widziałam te biedne cyckowe mamusie.... "jak pani karmi, musi mieć pani słaby pokarm bo dziecko nie przybiera !". cieszę się że odpuściłam choć jak głośno o tym powiedzieć to jest święte oburzenie.
Jakbym miała mieć drugie to teraz bym chyba nie przystawiała od początku.
W szpitalu w którym rodziłam, było tak - krwawią ci brodawki, umierasz z bólu? NIEWAŻNE! Karm ! "trzeba było wiedzieć ze tak będzie". Spieprzałam do domu aż się kurzyło. Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Wto Gru 16, 2014 10:30 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Wto Gru 16, 2014 12:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

Z jednej strony Was rozumiem, bo musi boleć, ale nie podważałabym faktu, że jednak mleko matki jest bardziej pełnowartościowe i pomaga budować silny układ odpornościowy u dziecka. Nie mówiąc już o rozwoju aparatu mowy i korzyściach psychicznych z takiej bliskości z matką.
Post » Wysłany: Wto Gru 16, 2014 12:28 Zobacz profil autora PW
leosky » Wto Gru 16, 2014 15:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

leosky

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 28 Wrz 2011
Posty: 1218


Status: Offline

ja zdecydowanie chciałam i uważam że karmienie piersią niesie same korzyści. Ale poległam psychicznie. I widząc jak dziecko płacze bo mu z cycka nie leci miałam dość totalnie. Strasznie wolno mi się piersi napełniały. Próbowałam rozbuchać laktację przystawiając często i odciągając pokarm ale coś nie zadziałało. Mam też przeczucie że u mnie poród wywoływany też się do tego przyczynił. Oksytocyna sztucznie kroplówą. Tak wiec coś z hormonami się działo nie tak. Siara cieknie już przeważnie matką przed porodem. U mnie ani kropli.
Milena dodatkowo przysypiała na piersi po 3minutach wypijając tylko wodę i laktozę. 30minutowa walka z wybudzaniem co chwilkę na czele co karmienie. Co wybudziłam to zaś dwa razy pociągła i sen. I tak w koło. Lekarz kazał odstępy co 1,5h robić by była trochę bardziej głodna i jadła konkretnie. I nic to nie dało. Suseł. Jak nie zasypiała to znowu słabo jej leciało i się denerwowała. Prężyła. Dodam że wędzidełko i odruch ssania ok.
Słabo przybierała bardzo. Kolki większe niż na mm bo zżerała tylko laktoze która fermentowała. Dla mnie był to koszmar i tyle. Wieczny stres że się nie najada. Wieczny stres że cierpi z powodu bólu brzucha.

Strasznie chciałam karmić piersią. I się nie udało. Dołowałam się długo. Nadal jest mi żal że nie wspieram w ten sposób odporności mojego dziecka. Ale czasu już nie cofnę.

Wiem że słaby pokarm czy mało pokarmu to zjawiska bardzo rzadkie. Ja mam wrażenie jednak że u mnie oksytocyna nie działa jak powinna. Obie poród strasznie przeżyłyśmy. Pisałam o tym w moim wątku (córka wpakowała się w kanał bokiem, była cała pookręcana pępowiną, miała sporą główkę, wychodziła i cofała sie przez 2,5 h, straciliśmy w pewnym momencie nadzieję; dodatkowo cholerna kroplówka sprawiała że skurcze miałam non stop, bez przerwy nie tak jak przy naturalnym porodzie z odstępami. Łożysko było przeterminowane w stanie strasznym. Jak się urodziła miała tak zniekształconą główkę, całą posiniaczoną. Odruchy słabe. Do tej pory jak mi się przypomni to ryczę.) Wyszłyśmy z tego ale nigdy, nigdy tego nie zapomnę. Na szczęście ona tak. I z pewnością te wspomnienia przy walce o karmienie piersią mi nie pomogły.

Jeśli chodzi o rozwój emocjonalny - jeśli już nie karmi się piersią, to warto nawet przy karmieniu butelką wprowadzać przyjazną dla dziecka atmosferę, przytulić dziecko, mówić z radością i spokojem i więź też się tworzy.

jak się komuś chciało to co napisałam przeczytać to podziwiam
Post » Wysłany: Wto Gru 16, 2014 15:47 Zobacz profil autora PW
crazymaggie » Wto Gru 16, 2014 16:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

crazymaggie

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 1579
Skąd: Irlandia

Status: Offline

przeczytalam Puszcza oko
ula to ty mialas faktycznie ciezki porod i nie zazdroszcze
myalam ze moje 33 godziny na porodowce w bolach to byl szczyt ,tez cofali mi skurcze bo rozwarcia nie bylo a skurcze co 3 minuty .
dawno juz , zapomnialam jaki to bol byl .
a z ta siara to mi mowiono ze przy pierwszym dziecku pokarm dopiero pojawia sie po porodzie.
przy kolejenych dzieciach zaczynasz ' cieknac ' pod koniec ciazy
u mnie tak bylo.
pokarm pojawil sie dopiero jak urodzilam
i ja to mialam tyle ze moglam cala moja sale obkarmic ,a 4 kobiety ze mna lezaly Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Gru 16, 2014 16:21 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Wto Gru 16, 2014 18:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

Ulka no jak się nie ma to się niestety nic nie poradzi, czasem i tak się niestety zdarza. Najważniejsze, że sobie poradziliście i wszystko już u Was w porządku. Nie ma co rozpamiętywać i się dodatkowo denerwować.
Post » Wysłany: Wto Gru 16, 2014 18:07 Zobacz profil autora PW
leosky » Wto Gru 16, 2014 18:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

leosky

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 28 Wrz 2011
Posty: 1218


Status: Offline

maggie jak mi opowiadały mama i siostra i inne babki że im normalnie z cycków ciekło, np. pod prysznicem, albo że odciągały masę pokarmu to normalnie zazdraszczałam strasznie.

Ja Milenkę przystawiłam zaraz po porodzie. Jakieś 10-15min po zaraz jak mnie pozszywali. Coś tam ciumkała. Ale nie wiem ile wypiła. Potem w szpitalu te kilka dni próbowałam przystawiać z marnym efektem, w domu zaczęłam normalnie karmić (ale było tak jak pisałam). Przez miesiąc tak uciągnęłam. I poległam.

Było minęło

Teraz mam większą schizę. Bo przed każdym szczepieniem przeżywam strasznie. Bo z jednej strony boję się szczepić i boję się nie szczepić. A temat szczepień to temat rzeka. Ale pewnie nie warto dyskusji zaczynać. Bo tak jak we wszystkim jedni są za, inni przeciw. Czytałam wiele artykułów na ten temat. Ale zgłupieć można.
Post » Wysłany: Wto Gru 16, 2014 18:23 Zobacz profil autora PW
Dewonka » Wto Gru 16, 2014 18:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 1223


Status: Offline


Przepraszam, że się wtrącę... zaglądam bo lubię w takie temaciki zerkać Puszcza oko


Niemniej jednak mam malutkie pytanko. Totalnie nie na temat, to też przepraszam, ale czy możecie mi powiedzieć co to jest za słowo "zazdraszczam"? w ogóle jest takie słowo? to coś jak zazdroszczę? gwara?
Post » Wysłany: Wto Gru 16, 2014 18:52 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Pogaduszki » Pieluchy, kolki i bezsenność zakrapiana dużą ilością miłości
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Rozmiar kopyt a to, jakim skoczkiem będzie koń w przyszłości 33 Piotrpiotr 25508 Pon Sty 17, 2011 17:53
dekora Zobacz ostatni post
Brak nowych postów co mi będzie potrzebne? 62 Hugan 31767 Czw Lis 05, 2009 15:10
zoriczkowa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Czy to będzie właściwy wybór? 23 amazonka05 16846 Sro Lip 01, 2009 11:40
Silene Zobacz ostatni post
Brak nowych postów [ Ankieta ] Jaki sport jest bardziej niebezpieczny? 13 Parafina 16413 Wto Lut 10, 2009 18:26
planeta10 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Koń, który uciekać nie będzie 5 Lullaby 5715 Pon Sty 26, 2009 21:00
Lullaby Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum