| Pasja |
» Czw Sty 05, 2006 15:30 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 24 Lis 2005 Posty: 708 Status: Offline |
U mnie jeszcze żaden leśniczy nie wyleciał zza krzaczka, jeźdximy tam gdzie chcemy, a może nie, sami o tym nie wiedząc. Mnie kiedyś "upomniał", grzecznie to ujmując pewien pan, który nie pozwolił mi jeździć po wale, ale pozatym to nie. Pamiętam, że w pownym mieście jest park, do którego jeździliśmy bryczką i do tego z obstawą konną(podczas wesela), tam było najładniej do zadjęć robienia, koń, jak koń, załatwił się na miejscu, puźniej miał przyjść ktoś i to posprzątać, ale już komuś się nie podobało, naskarżył komu trzeba i park zamknięto. Zrozumiałabym, gdyby ta kupa była na środku drogi, ale nie, to było jeszcze blisko jakiegoś krzaczka, ledwo było widać więc nie wiem o co cały krzyk, przeciesz to naturalny kompost, który po pewnym czasie sam zniknie. Nie to co śmieci. www.ikkiz.glt.pl |
|
|
|
| Pasja |
» Czw Sty 05, 2006 19:41 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 24 Lis 2005 Posty: 708 Status: Offline |
Pamiętam jak kiedyś jechaliśmy po parku i ktoś zniszczył znak, który zezwalał na jazde konną po tamtejszych szlakach. Później dowiedziełam się, że to ci co byli przeciwni jeździectwu, niewiadomo z jakiego powodu. I jak tuuu żyć normalnie? www.ikkiz.glt.pl |
|
|
|
» Forum
» Pogaduszki
» Jazda konno po lesie
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

