Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Maggie81 |
Konie, kobiety... i nasze biologiczne powołanie :wink:
» Nie Sty 08, 2006 23:26   |

Dołączył: 30 Paź 2005
Posty: 29
Status: Offline
|
Słuchajcie dziewczęta!!
Ja jestem początkujacym miłośnikiem - amatorem przygody z końmi... Przygoda ta zaczęła się u mnie dość późno... konkretnie chodzi mi o to, że jestem w wieku, w którym pora pomyśleć o potomstwie... (Jesteśmy z mężem ponad 2 lata po ślubie) Kiedy nagle odzyła moja miłosc do koni, swiat moich wartosci przewrocił sie do gory nogami!!!! Pragnienie macierzynstwa baaaardzo przygasło... wrecz martwię się co będzie kiedy zajde w ciążę? Boję się, że taka przerwa znowu doprowadzi do tego, ze odrodzą się moje lęki i fobie, ktore udaje mi się teraz zwalczac... Bo rozumiem, ze w momencie kiedy dowiem się o ciąży, najrozsądniej bedzie zaprzestac jazd - czy macie inne zdanie?? I nie chodzi mi wcale o to, że utracę jakies umiejętności, bo tych właściwie jeszcze nie posiadam... Chodzi o to, że nie będę miała już czasu "na konie"...
Jak sobie radzicie kobiety kochane... jak godzicie bycie matką, żoną i jeźdźcem?
Ps. jeszcze jeden problem: obawiam się o moje jajniki!!! Kurcze teraz podczas jazd w terenie marznę... może źle sie ubieram? Macie jakies patenty??
z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam
|
» Wysłany: Nie Sty 08, 2006 23:26
|
| Iska |
» Nie Sty 08, 2006 23:50     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 511
Skąd: Piszczac/Lublin
Status: Offline
|
niestety w sprawie dzieci to doswiadczenia nie mam zupelnie (jak na moj wiek "dzieciecy" przystalo ) jesli masz zaciecie to nie powinno Cie opuscic a na jazde i konie nigdy nie jest za pozno w tym celu, tzn dowartosciowania sie i wzmocnienia pewnosci siebie polecam ksiazke pod tytule "Niosaca Radosc" niestety autora teraz nie pamietam ale jak tylko ja odbiore od mojego tatusia to natychmiast dopisze
co do jajnikow to tylko "cebulka"ciuchowa pomaga a potem wygrzewanie przed kominkiem
|
» Wysłany: Nie Sty 08, 2006 23:50
|
| Yadhira |
» Pon Sty 09, 2006 0:05     |


Jeździec
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1 Posty: 1156
Status: Offline
|
A jaki wiek to jest wiek w ktorym pora pomyslec o potomstwie Madziu? Bo mnie lekko przerazilas...
3 barrels, 2 hearts, 1 passion
|
» Wysłany: Pon Sty 09, 2006 0:05
|
| Pasja |
» Pon Sty 09, 2006 8:26     |

Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708
Status: Offline
|
To zależy od ciebie,Ja jeździłam z Dziewczyną, która była w ciąży, robiła to do trzeciego miesiąca, a nawet troszkę dłużej, oczywiście nie były to jakieś wyczynowe, czy męczące jazdy, raczej krótkie max. do godziny, tereny w stępie, na krótkich dystansach kłus, na początku ciąży nawet galop.
Oczywiście zawsze to robiła w umiarze, ktoż jej czyścił i ubierał konia, żeby zmniejszyć ryzyko kopnięcia, czy innych takich spraw.
Wszystko jednak zależy od lekarza, który mówi, czy możesz coś takiego robić, nic nie można robić pochopnie.
Jak nic nie będzie stało na przeszkodzie i dobrze czujesz się na koniu rub to.
Pamientaj jednak żebyś uważała na siebie!
www.ikkiz.glt.pl
|
» Wysłany: Pon Sty 09, 2006 8:26
|
| aniadolittle |
» Pon Sty 09, 2006 11:14     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
dla mnie to delikatnie mowiac kretynski pomysl jezdzic bedac w ciazy,bo o upadek nie trudno,wiec szkoda tracic ciaze,robic skrobanke i czekac pol roku minimum po to zeby potem pelna obaw jeszcze raz sie starac o dziecko,a wtedy wiadomo ze moga juz byc jakies komplikacje.wiem ze sa osoby ktore nawet i cala ciaze przejezdzily,ale dla mnie to juz jrdt brak odpowiedzialnosci i nic wiecej.o jajniki sie nie martwjest im cieplo u ciebie w ciele,wiec jedyne co mozesz robic to zakladac grube rajstopy,ewebntualnie kupic spobie zimowe bryczesy
znam to uczucie,bo cos mi sie widzi ze jestesmy w zblizonym wieku moze...ale wiesz po ciazy wiele moich kolezanek wracalo do koni,wiec to nie jest jakis rpboelm,pojawia sie on tylko wtedy ze cos trzeba z dzieckiem w tym czasie zrobic
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Pon Sty 09, 2006 11:14
|
| Brego |
» Pon Sty 09, 2006 11:52     |

Dołączył: 27 Gru 2005
Posty: 39
Status: Offline
|
Maggie!
Piszesz przeciez "Kiedy nagle odzyła moja miłosc do koni, swiat moich wartosci przewrocił sie do gory nogami!!!!" i "doprowadzi do tego, ze odrodzą się moje lęki i fobie, ktore udaje mi się teraz zwalczac..." To chyba znaczy, ze miałaś już przerwę i teraz wracasz do koni... Ja tez maiłam baaaaaaardzo długą przerwę i do koni wróciłam, co prawda już z 6-cio letnim synkiem u boku. Muszę uczyć się wszystkiego od nowa, cierpieć z powodu obtartych itd... I jestem SZCZĘŚLIWA !!!!
Końska pasja zaraża bezwarunkowo. Skoro złapałaś bakcyla to on Cię nie opuści. Nie rezygnuj z rodziny, konie zawsze będą z Tobą. Myślę, że dużo zależy też od Twojego męża, na ile będzie się angażował w wychów waszego potomstwa. Mój przez parę lat robił "baranki", "śwece" i różne takie... ale jednak się udało. Zimą zostaje z Alkiem w domu, a jak będzie ciepło, będę zarażać dziecko końmi, powoli i z wyrachowaniem. I wcale nie myślę, że z tego powodu jesetm wyrodną matką. Przeciwnie - daje dziecku co w świecie piękne - życie z końmi.
|
» Wysłany: Pon Sty 09, 2006 11:52
|
| Maggie81 |
» Pon Sty 09, 2006 12:29     |

Dołączył: 30 Paź 2005
Posty: 29
Status: Offline
|
Dzięki serdeczne za Wasze odpowiedzi!!
Ja też jestem raczej tego zdania, że nawet na początku ciąży nie powinno się jeździć konno - z wielu powodów.... Oczywiście wiem, że szczególnie w 1 trymestrze nie ma co na siebie chuchac i dmuchac, tylko życ normalnie, ale jazda konna to jednak przesada.
Cóż, a jeśli chodzi o wiek na macierzyństwo... Myślę, że to kwestia indywidualna. Ja mam 25 lat i wiem, że już czas a ponieważ mam troche "kobiecych problemów" między innymi PCO, to wiem, że zajście w ciążę może nie być "prostą sprawą"
Do jazdy konnej wróciłam po 12 latach przerwy, więc macie rację - "po dzieciach" też dam radę
Pozdrawiam serdecznie!!!
|
» Wysłany: Pon Sty 09, 2006 12:29
|
| aniadolittle |
» Pon Sty 09, 2006 16:16     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
nie lam sie moja kolezanka ma PCO,oprocz tego poronila,a z koni nie rezygnuje i na dodatek nie zamierrza rezygnowac z ciazy,jestesmy o rok do ciebie starsze i wiem ze moje dwie kolezanki majace problem tez zaczely wczesniej sie starac o dziecko,ale konie i tak do jednej z nich worcilky a do drugiej powroca...
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Pon Sty 09, 2006 16:16
|
»
Forum
»
Ogólne
»
Konie, kobiety... i nasze biologiczne powołanie
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum