Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Co sądzicie na temat uczuc do konia i jazdy konnej


Napisz nowy temat
aga_ariel Co sądzicie na temat uczuc do konia i jazdy konnej » Pon Sty 16, 2006 13:00   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aga_ariel



Dołączył: 05 Wrz 2005
Posty: 16


Status: Offline

[B]Chodzi mi o to, że mam wlasnego konia od roku i traktuje go jak członka rodziny a ni etylko zwierze.Na nim ucze sie jezdzic i np. nie uzywam bata, ponioslam duzo porazek typu ze moja kobylka mnie np wywozila tam gdzie chciala.Spotkalam sie z krytyka mojego zachowania ze powinnam ja ukarac batem albo "dac jej po pysku".Moim zdaniem to co ona robila bylo tylko i wylacznie moja wina.Bardzo mnie irytuja stwierdzenia ze kon to kon i trzeba go karac.Nie mowie tu o delikatnym ukaraniu tylko np. o mocnym biciu gdy kon odmawia posluszenstwa. Co o tym sądzicie i co zrobic aby kon byl posluszniejszy bez bicia Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Pon Sty 16, 2006 13:00 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
aniadolittle » Pon Sty 16, 2006 13:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

dobrze cie rozumiem,ja mam bzika na punkcie swojego konisia i nienawidze jak ktos tlucze konia bo mu czegows nie zrobil jak ta osoba chciala albo po prostu go wkurzyl...mam bata co prawda,ale tak mi sie zle z nim jezdzi ze sie poddalam przy probach nauczenia sie jazdy z pomoca..bo doszlam do wniosku ze moj konio tego w ogole nie potrzebuje...a tylko to go stresuje.
nie rozumiem osob ktore gowno umieja a wsiadaja na konia z batem,ostrogami,roznymi patentami i szczyca sie tym ze kon im nic nie robi zlego..znam takich jezdzcow u nas w szczecinie i najgorsze jest to ze startuja w zawodach czy to skokach czy ujezdzeniu i chwala sie swoja brutalnoscia....i chamstwem wobec zwierzaka.
moj konio jak go na poczatku kupilam to tez mi wycinal numery i wywozil mnie,obciach jak nei wiem bo to mialo wtko miejwsce e stepie i klusie...hehehe ale to byly dwa razy moze az sie nei dogadalismy:)Aga nie lam sie moze byc tylko lepiej Pokręcony i zły
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Pon Sty 16, 2006 13:47 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
aga_ariel » Pon Sty 16, 2006 14:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aga_ariel



Dołączył: 05 Wrz 2005
Posty: 16


Status: Offline

Dzieki Aniu. Wlasnie do nas do stajni tymczasowo wprowadzili sie ludzie, ktorzy siedza w sporcie.Oni swoje konie traktuja nie jako ukochane zwierzeta tylko jako przedmioty do zdobywania kolejnych trofeuw sportowych i to mnie przeraza. A co lepsze to sie czesto zdaza ze to wlasnie kon wiecej umie od jezdzca i jeszcze sie za to go kaze jezeli tojezdziec cos zrobi zle i kon wykona to inaczej niz sie od niego oczekuje.Moze jestem psychiczna bo gadam ze swoim koniiem jak na nim sie woze ale to tez dziala. jezeli powiem nie przewaznie to dziala.Lepiej od bata. Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Pon Sty 16, 2006 14:16 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Brego » Pon Sty 16, 2006 14:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Brego



Dołączył: 27 Gru 2005
Posty: 39


Status: Offline

Palcat i we mnie budzi odruchy obronne. U nas niektórzy faceci lubia się o niego "opierać", np. przy zagolopowaniu na wszelki wypadek walą konia w tyłek, mimo że zwierzak i tak już podstawial zadzik i wlasnie mial ruszyc... Przyznaje się, że jeżdżę z palcatem, ale staram się go używać bardzo rzadko i delikatnie, po prostu czasem "myziam" konika za łydką lub kładę (dosłownie) placat na łopatkę, tak jakbym lekko klepała kumpla (kupmpelkę), gdy za wolno idzie przede mną na wąskiej ścieżce. A siłę klepania najpierw wypróbowałam na własnych nogach, żeby mieć pewność, że nie posunę się za daleko...
Raz tylko "poszłam na wojnę z koniem" i rzeczywiście strzeliłam go dość mocno, ale sytuacja była specyficzna. Wojnę wygrałam (pan Mickunas w "Trener radzi" pisał o takich przypadkach), co nie znaczy że dobrze się z tym czuję i jestem dumna. Po prostu staram się nie doprowadzać do konfrontacji i uprzedzać ewentualne "wyłamania". "Mój" konik jest jeszce młody i lubi sobie "poogierzć", stąd niekiedy mam kłopt z posłuszeństwem. Ale jak pisała Aniadolittle, bez bata może być tylko lepiej...
Post » Wysłany: Pon Sty 16, 2006 14:54 Zobacz profil autora PW
aniadolittle » Pon Sty 16, 2006 16:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

wlasnie zauwazylam ze sa grupy ludzi,ktorzy im wiecej umieja i lepiej jezdza,tym bardzoeij przedmiotow traktuja konie.dla nich kon jest srodkiem do zdobycia czegos tam,a nie pupilem,kumplem do ktorego sie idzie,zeby z nim pobyc,poobcowac...a no i oczywiscie jako przedmiot kon nie moze miec zlych dni,ani gorszego humoru,on zawsze musi umiec i chciec Zły lub bardzo szalony Zły lub bardzo szalony
czubki jak dla mnie i tyle...
kon jak kazde zwierze potrzebuje naszej czulosci i opieki,bo jest od nas zalezny i tak jak kazda zywa istota potrzebuje milego slowa i pieszczot
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Pon Sty 16, 2006 16:37 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Koniara22 » Pon Sty 16, 2006 16:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniara22

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 01 Sty 2006
Posty: 874
Skąd: Łódź

Status: Offline

Ja uważam,że bat nie jest konieczny i jak koń zle cos zrob to nie powod zeby od razu go lac!owszem mozna go troszke nastraszyc batem tak zeby wiedzial ze mamy nad nim kontrole.Ja osobiscie nie lubie jezdzic z batem bo mi on przeszkadza.I tak jak wy kofam konie i traktuje je jak czlowieka Bardzo wesoły w sumie jak akzde moje zwierze heh
pozdro dla wszytskich
Post » Wysłany: Pon Sty 16, 2006 16:42 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
ritka » Pon Sty 16, 2006 17:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

nie można popadać w skrajności Uśmiechnięty
bat jest pomocą jeździecką, jest przedłużeniem łydki. Czasami nie wyobrażam sobie pracy bez niego (trenuje ujeżdżenie). I nie chodzi tu o tępe bicie tylko o stuknięcie konia w zad, w celu upomnienia go, poproszenia o większe zaangażowanie czy podstawienie lub przesunięcie go w ciągu itp. itd.
Post » Wysłany: Pon Sty 16, 2006 17:08 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
wodzu » Pon Sty 16, 2006 18:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wodzu


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 160
Skąd: pomorze

Status: Offline

No właśnie traktowanie koni przedmiotowo to dosć powszechny widok. Zły lub bardzo szalony Ja nigdy żadnych pomocy nie potrzebowałem do jazdy z moim konikiem, tak się z nim dobrze dogadywałem ze oprócz lekkiego kierowania go wodzami to tak wszystko na dźwięki go nauczyłem i nigdy nie lubiłem go zmuszać do biegania po prostu nieraz konik tak jak człowiek ma gorsze dni…
Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Sty 16, 2006 18:29 Zobacz profil autora PW Wyślij email
aga_ariel » Pon Sty 16, 2006 18:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aga_ariel



Dołączył: 05 Wrz 2005
Posty: 16


Status: Offline

hm.zawsze uwazalam ze ujezdzenie to piekny sport.,ale odkad mam sposobnosc widywac bardzo czesto ujezdzeniowcow i to wlasnie ich zachowania, moj poglad sie zmienil.Moj kon chodzil w Niemczech w zawodach wlasnie w dresazu.jak sie naogladam co oni wyprawiaja ze swoimi konmi to jest mi ich zal.Absolutnie nie twierdze ze wszyscy sa tacy sami ale... Tu nie chodzi tylko o samego bata.A pewna pani trener Olga wybitnie uwielbia karac zwierzaki....Mam nadzieje ze ktorys jej sie w koncu odwdzieczy Zły lub bardzo szalony Zły lub bardzo szalony
Post » Wysłany: Pon Sty 16, 2006 18:36 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
ritka » Pon Sty 16, 2006 18:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

hmm.. oczywiście jestem przeciw karaniu konia bez uzasadnienia. Ale jednak to jest duze zwierze które może bez problemu zrobić człowiekowi krzywde.

A znam bardzo dużo ujeżdżeniowców (sama nim jestem) i wcale nie uważam, ze nasze konie są znerwicowane czy bite Puszcza oko.
Post » Wysłany: Pon Sty 16, 2006 18:41 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Sharda » Pon Sty 16, 2006 19:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sharda


Stajenny
Dołączył: 24 Gru 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 268


Status: Offline

moje zdanie jest takie, że jezdzic powinny osoby, które kochaja konie, bo w innym wypadku całkowite, dobrowolne (ze strony konia i człowieka) połącznie z koniem jest niemożliwe......

Bat, palcat... to są tylko pomoce jezdzieckie, więc jak sama nazwa wskazuje powinno się ich używać w tedy i tylko w tedy kiedy nie możemy sobie całkowicie poradzić z krąbnością konia i musi ponieść karę ( nie mowię tu o biciu konia tylko ewentualnym klepniecu w zad bądż łopatkę)

Sama jeżdzę z batem, ale chyba głównie z przyzwyczajenia, bo do mojej Hawany jest on zupełnie zbędny, aczkolwiek była sytuacja, kiedy musiałm na nią użyć bata, bo zatrzymała mi się po środku ulicy i nie chciała ruszyć (nie znam dokładnej przyczyny tego postoju, ale wydaje mi się, że ona się po prostu czegoś bała, co było po drugiej stronie jezdni), a ponieważ w naszą stronę jechał samochód to zmuszona byłam dla bezpieczeństwa jej i swojego klepnąć ją dość pożądnie w zad, naszczęście jeden raz wystarczył i nie musiałam powtórzyć uderzenia.

Natomiast jezdząc na innej klaczy - Gwieżdzie, jestem wręcz zmuszana używać na nią bata, ponieważ jak nie dostanie z 2 czy 3 razy to staje się "szalonym koniem" i porafi w galopie nagle zatrzymać się, bryknąć, stnąć dęba i ruszyć pędem przed siebie...... Jestem skwaszony Gdyby nie skarcono jej za takie zachowanie obawiam się, że jej właściciele mogli by się martwić o bezpieczeństwo swoje i osob na niej jeżdząch i mogli by sprzedać niebezpieczną klacz,a tego bym nie chciała, bo jest to jeden z moich ulubionych koni Uśmiechnięty właśnie za to, że jest taka szalona ją uwielbiam Bardzo wesoły

Miałam kiedyś trenerkę, która nie uznawała bicia koni, ale tolerowała tzw. "3 krótkie", czyli w razie potrzeby 3 szybkie (naprawdę robiła to w oka mgnieniu), uderzenia na zad, koni po takim skarceniu chodził jej doskonale i nie musiała więcej używać bata..........
Są łzy, co jak ogień palą... Są serca co nigdy się nie żalą
Są winy, na które nie ma sędziego, więc gdy ktoś płacze nie pytaj dlaczego!
Post » Wysłany: Pon Sty 16, 2006 19:34 Zobacz profil autora PW Skype
Aguska » Pon Sty 16, 2006 20:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Aguska


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 27 Wrz 2005
Posty: 166
Skąd: Wielkopolska

Status: Offline

Ritka-mam podobne poglądy do twoich.

Podczas jazdy używam bata lecz nie służy mi on do lania koni na zbite jabko czy cos w tym stylu tylko do przypomnienia koniu ze to ja wydaje polecenia jeżeli on staje sie niesforny. Dla mnie jest to poprostu jedna z pomocy jeździeckiej.
Post » Wysłany: Pon Sty 16, 2006 20:18 Zobacz profil autora PW
nilhil » Pon Sty 16, 2006 20:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

nilhil


Masztalerz
Dołączył: 03 Sty 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 715


Status: Offline

Co to jest bat? To taki kij ktory ma dwa konce.
Co to jest sport ?To rywalizacjia gdzie najczesciej cel
uswieca srodki i wszystkie chwyty sa dozwolone.
Mowienie tylko strasze , akcentuje , trzy szybkie bzdety Pokręcony i zły
A gdzie jest kon ?Czy to jest rzecz, przedmiot, maszyna? Pokręcony i zły
Hipokryzja zaklamanie ot co . Pokręcony i zły
Przepraszam....wkulem sie Płacze lub jest bardzo smutny

Co to jest ...koń ?
To kumpel, przyjaciel , powiernik moich sekretow.
Glupie?! Byc moze....ale mam to w d..... gdziejs Śmieje się

pozdrawiam

nilhil
Post » Wysłany: Pon Sty 16, 2006 20:58 Zobacz profil autora PW
amazonka3 » Pon Sty 16, 2006 21:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

amazonka3


Koniuszy
Dołączył: 06 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 544
Skąd: w wiedeń ciity «

Status: Offline

Ja sczegolnie nie uzywam bata na jezdzie tylko go biore na wszelki wypadek ale i tak mi nigdy go nie trza a powinno byc powiekszoa ilosc osob ktorzy nieuzywaja i traktuja konia jako milosnika i tez zywego czegos anie ze przedmiot i lepiej jezdzi.......Jestem skwaszony glupie to w ogole nie rozumie co ludzie chca od koni......jazda jest extra jest FREEDOME » 2.8.2009 - the day after tomorrow ♥
Post » Wysłany: Pon Sty 16, 2006 21:47 Zobacz profil autora PW
marco_85 » Pon Sty 16, 2006 22:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

marco_85


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 110


Status: Offline

Ja do swojej jazdy podchodzę samokrytycznie, jak coś nie wychodzi to szukam winy w sobie. Jeżdze z palcatem ale go nie używam zauważyłem że już sam fakt że go mam w ręku działa na konia. Przy obchodzeniu się z końmi też jestem raczej delikatny, ale gdy trzeba podniose głos lub ręke zazwyczaj to przywołuje konisia do porządku, ale wiem że z ogierami już tak łatwo nie jest i trzeba czasem być ostrym
Post » Wysłany: Pon Sty 16, 2006 22:26 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Co sądzicie na temat uczuc do konia i jazdy konnej

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum