Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Co sądzicie na temat uczuc do konia i jazdy konnej


Napisz nowy temat
amelia_x » Czw Kwi 13, 2006 20:50   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

amelia_x



Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 37


Status: Offline

aha... no palcat przecież też jest pomocą Pokazuje język rozumiem jakby nie zareagował na wodze, dosiad, bata ... no to wtedy możemy mówic o koniku nie reagujacyma na pomoce Uśmiechnięty ale z takim też można pracowac
Post » Wysłany: Czw Kwi 13, 2006 20:50 Zobacz profil autora PW
Visenna » Czw Kwi 13, 2006 21:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Amelio, widać że nie wiesz w jakiej stajni jeździ Dagles Uśmiechnięty
To co opisujesz może i by zadziałało gdyby Dagles jeździła na tym koniu tylko z tą małą dziewczynką, ale między ich kolejnymi jazdami na tym koniu siedziało z 15 innych osób. Ja wiem o czym piszę ponieważ również miałam przyjemność prowadzić na nim jazdy ludziom (zresztą nie tylko na nim) a także dostawałam go i pozostałe konie z tej szkółki do tzw. naprawy, kiedy odmawiały kompletnie współpracy. Uwierz mi, one by musiały ze trzy miesiące chodzić pod bardzo dobrze jeżdzącą osobą i tylko pod nią, żeby w ogóle załapać co to jest działanie krzyżem! To nie są starsze konie sportowe, które kiedyś umiały wszystko i na starość uczą młodych adeptów jeździectwa, to są często konie takie jak np. Dagestan - koń którego jako 3 latka podjeździłam na tyle że tolerował jeźdzca, po czym kiedy zmarł mój tata zostawiłam go na dwa miesiące i dostał się w łapy stajennych którzy nauczyli go ganaszowac i skakać w jeden dzień (jeśli interesuje Cię ta "metoda" to mogę ją opisać...masakra!), a potem trafił do rekreacji prosto... o jakim reagowaniu na dosiad i wodze można tu mówic? Owszem ja potem dostałam Dagestana spowrotem do naprawy, ale to był inteligentny koń i tak bardzo się zdążył znarowić, ze leciałam ze świecy na niemal każdej jeździe. Kiedy zrezygnowano z mnie Dagestana łamali co "lepsi" jeźdzy rekreacyjni i obecnie koń chodzi pod dziećmi...złamany do granic możliwosci i reagujący już tylko na kopy i bata.
Reasumując: ja rozumiem że tam gdzie jeździsz są w miarę dobrze zrobione koniki rekreacyjne, ale niestety w większości dużych stajni rekreacyjnych w Polsce konie chodzą na cmoknięcie, głos instruktora bądź na bata i faktycznie nie ma co mówić o pracy...
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Czw Kwi 13, 2006 21:24 Zobacz profil autora PW Wyślij email
amelia_x » Czw Kwi 13, 2006 22:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

amelia_x



Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 37


Status: Offline

rozumiem o co ci chodzi... lecz to jest przypadek skrajny rozumiem że sa takie konie które po prostu nie są już wyuczalne... ale większośc koni jest do nauczenia. Ja tez prowadze jazdy koniki sa tak mądre ze po chwili stępa gdy dojdą do narożnika ujeżdzalni to bez łydki galopują ( mówię mądre bo bez tego większośc ludzi by w życiu nie zagalopowała) ludzie z nich spadają nie moga ich zatrzymac lub nie mogą ich ruszyc (jest u nas w stajni taka kobyłka co pod słabiej jeźdzacym będzie jeździc tylko w lewa stronę lub konik co się nie da zatrzymac nawet na krytej ujeżdzalni pod jeżdzcem co mu lata po kręgosłupie i trzyma za morde jest kobyłka która od mocniejszej wodzy też staje świecę nie mówiąc że przy galopie to prawie każdy koń bez łydki schodzi do środka i oczywiście standard że nie wyjedzie się ze środka zastępu bez zadziałania i łydką i wodza) a to nie jest wina konia tylko w 90 % jeźdzca... bo gdy już sytuacja staje się neibezpieczna i ja wsiadam na konia... jakimś cudem on idzie bez większych problemów itp. a po prostu tak się przyczepiłam do tematu... bo ja znam wszystkie konie w mojej stajni i wiem na co je stac i mnie denerwują ludzie którzy przyjeżdzają wsiadają na konia... a potem nie moga na nim nic zrobic i mówią, że koń do dupy, że z nim nie da się pracowac !! Zły lub bardzo szalony ja cos o tym wiem bo prawie całe moje jeździeckie życie spędziłam na rekreacyjnych i mimo że przez większosc tego czasu po prostu poniosiłam porażki... i nadal teraz nie wszystko wychodzi tak jak bym chciała... ale ja wiem ze to tylko z mojej winy... i staram się nad sobą pracowac i nad koniem też Puszcza oko sorry że tak się czepiam... ale po prostu jestem wrażliwa na tym punkcie a przeciez wystarczy troche regularnej pracy ( ja jeżdze tylko w weekendy i między moimi jazdami też przewinie się mnustwo osób, a i tak postępy widze)
Post » Wysłany: Czw Kwi 13, 2006 22:05 Zobacz profil autora PW
Dagles13 » Sob Kwi 15, 2006 14:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dagles13

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 13 Mar 2006
Pochwał: 1
Posty: 1788


Status: Offline

Cytat

BYĆ MOŻE podporządkował się bo skarciła go palcatem...a gdyby nie miała go w ręce kto wie, być może okazało by się że jej dosiad i łydki są zbyt słabe żeby powstrzymać zapędy konia na siano. Tak było Dagles?
BTW. Strzałka Dagles : który to był, bo z tego co pamiętam to Twój ulubieniec tak właśnie kocha się paść na jeździe Uśmiechnięty?

Nie Visenna nie skarcilam go palcatem bo palcat uzywam w ostatecznosci Uśmiechnięty Poprostu skrecilam w inna strone jak mi raz chcial do jedzenia podejsc, wiecej nie probowal. Ta dziewczynka gdy on jej sie po siano schylil powiedziala pani ze nie ma sily go powstrzymac i omalo nie spadla gdy schylil glowe. Jesli chodzi o pytanie ktory to kon to zgadlas. Widze ze go poznalas Pokazuje język On faktycznie kocha pasc sie wtedy kiedy nie trzeba Pokazuje język A Dagestan niestety jest owiele gorszy.On ledwo na "kopy" reaguje Smutny dlatego najczesciej gdy jezdzi w zastepie (obserwowalam jazde) to galopuje zawsze za Daglesem Przewraca oczyma Ja na nim jezdzilam chyba tylko raz, i to bylo juz dawno. Ciezko na nim bylo bo co to za przyjemnosc jechac na koniu ktory "spi" na jezdzie i nie chce pracowac. A ze ja wtedy bylam poczatkujaca to nie potrafilam go szybciej ruszyc. Nie wiem nawet czy teraz bym dala rade.On by wymagal naprawy i duzo czasu z doswiadczonym jezdzcem...
Post » Wysłany: Sob Kwi 15, 2006 14:35 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sob Kwi 15, 2006 15:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
Jesli chodzi o pytanie ktory to kon to zgadlas. Widze ze go poznalas

Ja znam wszystkie konie stamtąd, poza najnowszymi, na których nie jeźdiłam bo doszły kiedy mnie już tam nie było Uśmiechnięty

Cytat
A Dagestan niestety jest owiele gorszy.On ledwo na "kopy" reaguje dlatego najczesciej gdy jezdzi w zastepie (obserwowalam jazde) to galopuje zawsze za Daglesem Ja na nim jezdzilam chyba tylko raz, i to bylo juz dawno. Ciezko na nim bylo bo co to za przyjemnosc jechac na koniu ktory "spi" na jezdzie i nie chce pracowac.

Wiesz, Ty się lepiej ciesz że on jest taki, bo gdyby się zachowywał tak jak to miał w zwyczaju robić gdy był młodszy, to by Cię zabił...i wcale nie przesadzam, ten koń był skrajnie niebezpieczny.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sob Kwi 15, 2006 15:25 Zobacz profil autora PW Wyślij email
bunny666 » Sob Kwi 15, 2006 15:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

bunny666


Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1
Posty: 1508


Status: Offline

czasem sie zastanawiam własnie czy lepiej jak kon spi i trzeba go pchac czy jak wierzga na wszystkie strony i odpadają Ci rece juz... ale to zalezy co kto lubi Pokazuje język Pokazuje język Pokazuje język niestety niektóre koniki sa srednio wychowane Uśmiechnięty ale takie tłuki to w wiekszosci sa po rekreacji... Smutny niestety... trzy linijki -> nowe prawa :]
Post » Wysłany: Sob Kwi 15, 2006 15:32 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Dagles13 » Sob Kwi 15, 2006 15:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dagles13

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 13 Mar 2006
Pochwał: 1
Posty: 1788


Status: Offline

Cytat
czasem sie zastanawiam własnie czy lepiej jak kon spi i trzeba go pchac czy jak wierzga na wszystkie strony i odpadają Ci rece juz...
Ja chyba raczej wole to drugie Pokazuje język
Strzałka Visenna dalo by sie cos zrobic jeszcze z Dagestanem? Szkoda go... Smutny
Post » Wysłany: Sob Kwi 15, 2006 15:52 Zobacz profil autora PW
szefowa » Sob Kwi 15, 2006 16:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Adept Jeździecki
Dołączył: 13 Kwi 2006
Posty: 59


Status: Offline

u mnie w stajni kiedy jeszcze byłą szkółka i jeździlismy z instruktorem w teren to kiedy np.koń się czegos spłoszył lub wystraszył albo jak nie chciał gdzieś wejśc to od razy poszedł w ruch bat, kopanie po bokach, szarpanie za pysk itd... za każdym razem nei mogłąm tego znieść ale przeciez razcej nie mogłąm zwrócić mu uwagi. natomiast na padoku mieliśmy taka klaczkę Diane, która jest nieposłuszna, tzn.jeżeli wie że na niej siedzi jakiś niedoświadczony jećdziec to stanie i nic nie robi albo się cofa., jeżeli wsiadł na nia jeźdźiec, który ma już coś tam wgłowie i wie jak używac pomocy to kalcz była zniosła. i jeżeli instruktor widział tego konia stojącego lub cofającego sie to kazal zsiaśc uczniowi, sam wsiadł i dalej to już chyba nie muszę pisac... Płacze lub jest bardzo smutny teraz jak nie ma szkółki. koń zmienił się nie do poznania, nie jest co prawda super ujeżdżeniowym koniem, bo swoje lata ma i za dużo jej już nie można nauczyć, ale to wszystko byłą wina szkółki co ona robi z koniem. ponieważ koń "głupieje" raz ma dobrego jeźdca a potem jakiś 5 nowicjuszy...

ja jeżdżę z batem ale go nie używam, bo on jest nie potrzebny, ale na wszelki wypadek mam go. "mój" konik jest koniem, którego trzeba bardziej hamować niż wypychać,a le czasami to już bywa męczace... ale od razu widac poprawę jak jedna osoba jeździ na koniu a jak kilka...
Post » Wysłany: Sob Kwi 15, 2006 16:26 Zobacz profil autora PW
konisia15 » Pon Kwi 17, 2006 13:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

konisia15


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 12 Mar 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 139
Skąd: kedzierzyn-kozle

Status: Offline

ja tez kiedys balam sie uzywac bata .. nie chcialam zeby go bolalo i jak juz uzywalam to tak .. ze kon nawet nic nie poczul . tez mi sie obrywalo za takie zachowanie wiele razy i ciagle slyszalam tylko : "uderz go mocniej ! co on robi?! nie pozwalaj mu na takie cos ! batem masz go ukarac a nie glaskac !! " .. ciagle to samo . teraz juz w pozodku bo zrozumialam wszystko i juz tak nie mam ale trudno mi bylo sie przelamac bo ja nawet mrowce krzywdy nie zrobie Zszokowany Zakłopotany ! ale moim zdaniem jednak bat jest przydatny czasem chociazby po to zeby dac koniowi jakas wskazowke ze robi zle .. moze on w ogole nie wie ze zle robi. Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Kwi 17, 2006 13:10 Zobacz profil autora PW Wyślij email Numer ICQ
konisia15 » Pon Kwi 17, 2006 13:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

konisia15


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 12 Mar 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 139
Skąd: kedzierzyn-kozle

Status: Offline

Strzałka szefowa

no jezeli kon sie wystraszyl czegos to tez nie rozumiem jak go za to karac ?? !! trzebaby go wtedy raczej uspokoic .. powiedziec mu : " spookojnie" albo sos w tym stylu ale nie karac go za to ze sie czegos przestaszyl!! bata mozna uzywac raczej np. zakladajac ze kon nie idzie do przodu to klepnac tym batem konia razem z lydka zeby wiedzial o co chodzi .. ale to ma byc pomoc !
Post » Wysłany: Pon Kwi 17, 2006 13:17 Zobacz profil autora PW Wyślij email Numer ICQ
amazoneczka » Pią Kwi 21, 2006 8:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

amazoneczka


Adept Jeździecki
Dołączył: 29 Mar 2006
Posty: 79
Skąd: Szczecin

Status: Offline

konisia15 napisał(a):
Strzałka szefowa

no jezeli kon sie wystraszyl czegos to tez nie rozumiem jak go za to karac ?? !! trzebaby go wtedy raczej uspokoic .. powiedziec mu : " spookojnie" albo sos w tym stylu ale nie karac go za to ze sie czegos przestaszyl!! bata mozna uzywac raczej np. zakladajac ze kon nie idzie do przodu to klepnac tym batem konia razem z lydka zeby wiedzial o co chodzi .. ale to ma byc pomoc !

Całkowicie się zgadzam!
Post » Wysłany: Pią Kwi 21, 2006 8:39 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Co sądzicie na temat uczuc do konia i jazdy konnej

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum