Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Zdrowie koni » zimno a wędzidło


Napisz nowy temat
fuks zimno a wędzidło » Pią Sty 20, 2006 22:02   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fuks



Dołączył: 17 Sty 2006
Posty: 32


Status: Offline

co sadzicie o plasikowych lub gumowych wędzidłach używanych w zimie ?

Nie mam hali i nie wyobrażam sobie żeby przy - 20 st. wsadzać mojemu konikowi metalu w pysk Zaskoczony
Może je zastąpić plastikowymi ????? Zapytanie Zapytanie Zapytanie
fuks
Post » Wysłany: Pią Sty 20, 2006 22:02 Zobacz profil autora PW
Seksta » Pią Sty 20, 2006 22:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Seksta


Masztalerz
Dołączył: 10 Wrz 2004
Posty: 748
Skąd: Poznań

Status: Offline

Kiedys uzywalam gumowego, przed jazda je troche ocieplalam ciepla woda i bylo dobrze:) If I´m crying out don´t listen to it
It´s only my heart, save yourself
It´s only my heart.



R.I.P Seksta 14.03.1993- 17.03.2007 [*] śpij spokojnie Księżniczko
Post » Wysłany: Pią Sty 20, 2006 22:09 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Momo » Pią Sty 20, 2006 22:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

czasem wystarczy potrzymac w dłoniach wędzidło. Myślę, że jak potrzymasz wędzidło chwile w ciepłej wodzie przed jazdą to będzie dobrze. Po co masz wydawać pieniądze na nowe wędzidło?
Post » Wysłany: Pią Sty 20, 2006 22:22 Zobacz profil autora PW
Siurek » Nie Sty 22, 2006 17:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

No właśnie... Ja zawsze ocieplam je w ciepłej wodzie.
Post » Wysłany: Nie Sty 22, 2006 17:09 Zobacz profil autora PW
wodzu » Nie Sty 22, 2006 17:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wodzu


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 160
Skąd: pomorze

Status: Offline

W rekach nie radzę ocieplać wędzidła, bo potem wyjdzie ze koniowi będzie to pasowało a tobie jeszcze przed jazda ręce zmarzną…, trochę ciepłej wody i zanim konika osiodłasz to metalowe wędzidło już będzie cieplutkie…, najprostszy i najtańszy sposób.. Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Sty 22, 2006 17:33 Zobacz profil autora PW Wyślij email
aniadolittle » Nie Sty 22, 2006 17:57   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

a ja nie ocieplam a niech sobie radzi Pokręcony i zły Pokręcony i zły Pokręcony i zły Pokręcony i zły \
a co??:> !!! hehehehe
a tak serio mam ten komfort teraz ze wedzidlo jest caly czas w cieplym,bo w stajni siodlarnia jest w pewnym sensie czescia domu:) wiec jak zmarzne to tam uciekam hehe wiec nie mam problemu z wedzidlem,a tak to ogrzewalam w rekach albo bralam do domu:)
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Nie Sty 22, 2006 17:57 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Maxima » Nie Sty 22, 2006 18:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Maxima


Stajenny
Dołączył: 18 Wrz 2005
Posty: 330


Status: Offline

No ja też mam w cieplym pomieszczeniu, albo w lapkach tre... Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Sty 22, 2006 18:20 Zobacz profil autora PW
romet » Nie Sty 22, 2006 19:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

romet



Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 3


Status: Offline

darek_1809 od romet - - - a my z rometem dzisiaj wytrzymaliśmy w lesie na koniach tylko 40 minut. Bez wędzideł i bez siodeł. Konisie pięknie brnęły w śnieżku ale ziąb jak diabli, trzeba było uciekać bo romet zziębł jak diabli. Jak koń jest przyzwyczajony chodzic na kantarku to nie ma problemów żeby się zatrzymał i wędzidła nie potrzeba a skręca po przełożeniu sznurka przez szyję jak w westernie. Nie wiem jak ci z mongolii to robią że wytrzymują w taki ziąb. A Wy w te mrozy jeździliście????
Post » Wysłany: Nie Sty 22, 2006 19:55 Zobacz profil autora PW
dziunka » Nie Sty 22, 2006 20:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dziunka


Masztalerz
Dołączył: 16 Lip 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 786
Skąd: Kraków

Status: Offline

O, ja dziś myślałam,że zamarznę... Założyłam konikowi derkę, przeszlam się chwilę z nim, wsiadłam, po przekłusowaniu kólka zdjęłam derkę... Potem zmókł, nie wiek od czego, kondycji nie ma i tyle i zaczął zamarzać.. znaczy miał szron na sobie. Ubrałam mu znowu derkę na stępa i tak postał jeszcze potem, wzięłam go do stajni na chwilę, zdjęłam derkę, a potem i tak musiał iśc na zewnątrz... Żal mi go. Miał po jeździe caly pysk w soplach!! Tak to jest,jak się zanuża pysk w śniegu... Uśmiechnięty Ale sama nie wiem co robić, bo po też ok 40 min jazdy miałam tak opdmarznięte stopy... Na koniec włożyłam pod derkę, ale niewiele dało.. A wy, co robicie z takim mrozem?? Pomijając tych, co mają hale.. A z wędzidłem nigdy nic nie robiłam, nie przyszlo mi to do glowy...Ale trzymam w domku, w kotłowni, to nie jest jakieś zimne bardzo, tylko chwile jak potem poleży na zewnątrz czekając na konia... Ale wody na zewnątrz nie weznę, więc i tak nic zrobić nie mogę. Ale fakt, w rękach mogę. Zrobię tak
Post » Wysłany: Nie Sty 22, 2006 20:31 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Sharda » Nie Sty 22, 2006 21:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sharda


Stajenny
Dołączył: 24 Gru 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 268


Status: Offline

Ja ogłowia trzymam w osobnym pokoju z boku domu, więc wszystko jest ok, a nawet jak idę na jazdę to siodlarnia w stajni też jest ogrzewana, więc nie wkładam zimnego metalu konikowi do pyska....
U nas jest w dzień około -12 stopni, a do tego wszędzie lód, nawet nie ma śniegu, więc od 2 tyg na koniu nie siedziałam, bo za duże ryzyko......
Ale wcześniej, jak był mróz, ale do tego mięciutka pieżynka z białegu puchu to na kłusik się wybierałam na pola i faktycznie 40 minut to było za długo, stopy zamarzały..... palcami nie ruszałam........ hehe a policzki jak pieknie czerwone miałam Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Nie Sty 22, 2006 21:15 Zobacz profil autora PW Skype
marco_85 » Nie Sty 22, 2006 21:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

marco_85


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 110


Status: Offline

Ja dzisiaj też na mroziku sobie konno popylałem. Powiem wam że było kilka ciężkich chwil kiedy już oczyma wyobraźni widziałem jak lecę razem z konikiem. Przejmujecie się zimnym wędzidłem. Ja patrzę a koniki na padoku oblizują i podgryzają metalowe elementy ogrodzenia. Straszne my się tu rozczulamy a one w najlepsze sobie oblizują
Post » Wysłany: Nie Sty 22, 2006 21:32 Zobacz profil autora PW
Majorka55 » Nie Sty 22, 2006 22:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Majorka55


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Cze 2004
Posty: 118


Status: Offline

ech ta zima. slonce tak slicznie swiecilo, gdy patrzylam na nibo to myslalam ze lato. fajny sniezek na padoku wiec myslalam ze cos porobie, lodwo dokończyłam czyscic konika i ucieklam do domu. a co do wedzidla to wkladam do wrzatka, przed kielznaniem biore do rąk, wedzidlo sie ochladza a moje rece grzeją Bardzo wesoły dwie korzyści.
Post » Wysłany: Nie Sty 22, 2006 22:05 Zobacz profil autora PW
fuks » Sro Sty 25, 2006 17:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fuks



Dołączył: 17 Sty 2006
Posty: 32


Status: Offline

No mój rekord to stęp przy -22 C . A z tym wędzidłem to chodziło mi o to czy przy takim mrozie końcówki które wystają koniowi z pyska nie przykleją mu się do kącików pyska.
Bo o rozgrzewaniu przy wkładaniu to wiem.
fuks
Post » Wysłany: Sro Sty 25, 2006 17:29 Zobacz profil autora PW
romet brykanie w sniegu » Sro Sty 25, 2006 19:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

romet



Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 3


Status: Offline

Konisie pienknie brneły w śnienu.Zimno choć dla prawdziwych koniarzy to nie problem.Ja wytrzymałem 40min ale to i tak dużo przy takim mrozie. Najlepiej jezi sie po niepszetartych szlakach.
Post » Wysłany: Sro Sty 25, 2006 19:30 Zobacz profil autora PW
agusia_girl » Sro Sty 25, 2006 19:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

agusia_girl



Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 16


Status: Offline

Haha a dzisiaj już cieplej było w mazowieckim -8 stopni. jutro też się fajnie zapowiada, więc lecę na koniki!!!!
A w temrozy to w ogóle nie jeździłam bo dojeżdżam do stajni rowerem, a rowerem nie dało rady, a na piechotkę parę kilometrów też nie za wesoło.

A co do wędzidła to ja bym sie pokusiła o gumowe, ale nie orientuję sie w cenach. Jeśli masz kasę to lepiej kup. Nie będziesz się tak zamartwiała Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Sro Sty 25, 2006 19:51 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Zdrowie koni » zimno a wędzidło

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum