| woltyzerka |
» Czw Lut 09, 2006 22:46 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 14 Paź 2005 Posty: 771 Skąd: St.Miłosna/Warszawa Status: Offline |
A potem w boksie zaatakuje jakiegoś Bogu ducha winnego osobnika. Czyszczenie w korytarzu raczej nic nie da, nie zlikwiduje problemu. Ravenga, dobrze pisze, trzeba więcej ( w miarę możliwości ) zostawać z nim w boksie. Zaatakował cię kiedyś? No wiesz, udało mu się ciebie ugryźć albo kopnąć? Próbował chociaż, po za tym straszeniem? Jedna z moich znajomych kobyłek, też mi tak robiła, tzn. straszyła, grzebała kopytem. Dostawała lekkiego klapsa w łopatkę, i zwykle mówiłam jej podniesoinym głosem żeby przestała. Jak widać musiało to wynikać z próby sił bo po tygodniu przestała na mnie grzebać, a innych dalej straszyła. Nie odkładaj na jutro tego co możesz zrobić pojutrze. http://www.photoblog.pl/happypigeon |
|
|
|
| woltyzerka |
» Pią Lut 10, 2006 14:25 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 14 Paź 2005 Posty: 771 Skąd: St.Miłosna/Warszawa Status: Offline |
Prawdę mówiąc nie uważam żeby przymykanie oka na fochy było rozsądne. Zresztą nie mówiłam że każdy koń jest milusiński. A fochy mogą się przerodzić w trwałe narowy, a potem mogą ,,wyjść'' poza boks ... co do tego że z czasem przejdzie to zgadzam się - jak koń stwierdzi że jego straszenie nie robi na tobie żadnego wrażenia to przestanie. A moje stwierdzenie że to próba sił odnosi się do hierarchi koni w stadzie. Osobnik niższy rangą ucieknie przed straszącym koniem. Nie odkładaj na jutro tego co możesz zrobić pojutrze. http://www.photoblog.pl/happypigeon |
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
