Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Ogólne » Transport konia


Napisz nowy temat
xgosiekx Transport konia » Pon Lut 20, 2006 14:05   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

xgosiekx


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 09 Maj 2005
Posty: 127
Skąd: Piotrków Tryb.

Status: Offline

Mam pytanie: Ile kosztuje transport konia? Chodzi mi o tę najniższą jak i najwyższą kwotę Uśmiechnięty Ogólnie chcoiałabym się wszystkiego na temat transportu dowiedzieć, np. o bezpieczeństwo konia, papiery i co należy wziąć pod uwagę wybierając sie z koniem w dłuższą podróż (dłuższą tzn. np. 4/5h) Batomowy GosieX xD
Post » Wysłany: Pon Lut 20, 2006 14:05 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
buschmenka » Pon Lut 20, 2006 16:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Transport konia kosztuje tyle, ile zsumowane koszty:
*wypozyczenia przyczepy (mniemam, że nie masz swojej) - od 50zł "po znajomości" do 150zł ceny warszawskie
*paliwo - na tym się wogóle nie znam, zapytaj kogoś innego- np. swojego tatę Puszcza oko
*kierowca- to niekoniecznie, jeśli ktoś ci pojedzie za darmo, albo ktoś z rodziny ma prawo jazdy

O bezpieczeństwo konia powinnaś zadbać, w następujący sposób:
*jeśli jest zimno, lub masz przyczepię z plandeką na górze- załóż derkę.
*koniecznie ochraniacze transportowe: na ogon (może wytrzeć, jest to dość często spotykane), na nogi, mile widziane kalosze przy wyższych ochraniaczach transportowych. Ewentualnie możesz ochraniacz na ogon zastąpić bandażem ciasno zawinietym, a ochraniacze owijkami, najlepiej z podkładkami. Ale wersja z bandażami i owijkami powinna być ostatecznością.
*musisz kupić siatkę na siano, by koń się przez długie godziny nie nudził. Przy tym musi ona być możliwie jak najwyżej uwiązana (oczywiście bez przesady- koń musi umieć do niej sięgać, nie możer mu siano w oczy włazić). Im większa, tym lepiej. Postaraj się o mocne uwiązanie siatki, jesli się rozwiąże to może się zaplątać w nogi konia.
*krótko uwiąż konia. Oczywiscie musi mieć swobodę ruchów, ale musi być krótko uwiązany. Mój był długo, to stanął dęba i zaklinował się na tej barierce. Nigdsy więcej nie popełnię takiego błędu.
*sprawdź, czy kantar nie jest za luźny. Źeby się nic nie stało, kantar ma być ciaśniejszy, niż zwykle. Oczywiście bez przesadyzmu, nikt z nas chyba nie chce konia podduszać
*koniecznie sprawdź, cvzy przyczepa jest sprawna. Nie ma nic gorszego, niż zbutwiała podłoga, albo cchybotliwa przyczepa. Najlepiej zrobić jej przegląd przed odjazdem, sprawdzić wszystko - łącznie z kołami i migaczami
*poćwicz z koniem wchodzenie do przyczepy. W dniu wyjazdu zazwyczaj ma się bardzo mało czasu. Nie jest to dobry czas na uczenie konia wchodzenia do przyczepy. Koń musi wchodzić do przeyczepy pewnie i twoja w tym głowa, żeby go tego nauczyć.
*dostosuj się do pogody. W upalne dni otwieraj okienka, absolutnie nie zakładaj żadnej derki, chyba że siatkową. Pój częściej konia. W zimne dni przyda się ciepła derka.
*najlepiej, gdy można jak najczęściej wyprowadzać konia, by rozprostował kości, mógł chwilę pochodzić, mozna go w spokoju napoic. Przydrożna speluna obok autostrady nie jest dobrym miejscem Puszcza oko . Zatroszcz się o takie miejsca, w których bez problemu bedziecie mogli zrobić postój. W świetle prawa musisz robić takie przerwy conajmniej co 8 godzin, ale jest to niezbędne minimum. Podczas postoju sprawdź też, czy koń nie ma żadnych otarć, czy derka, oczraniacze, kantar i siatka na siano się nie obluzowały. Czy jest wciąż trochę siana w siatce.
*warto wziąć ze sobą srodki uspokajające. Spanikowany koń w czasie drogi jest zagrożeniem dla nas, innych kierowców, drogiewgo konia w przyczepie i siebie. Zazwyczaj też nie ma czasu w czasie jazdy na uspokajanie konia bez specyfików.
*nie podawaj też owsa podzas dłuższej trasy. Przed wyjazdem daj koniowi owies kilka godzin przed, przynajmniej godzinę. Drugi posiłek podaj dopiero na miejscu.

Co do papierów, to musisz posiadać:
*prawo jazdy na przyczepy i samochód ofkors
*paszport konia z ważnymi szczepieniami i odrobaczeniami, wykonywanymi systematycznie
*przy przewozie cudzych koni, lub 2 lub więcej swoich uprawnienia do przewozenia koni
*mieć samochód, którego całkowita masa przekracza (lub przynajmniej jest równa) całkowita masę przyczepy. Jest to nie tylko wymagane w świetle prawa, ale też niezbędne do bezpiecznego przewozu konia.
*mieć samochód, który w dowodzie ma wbitą odpowiednio dużą masę możliwej przyczepy do podpięcia.


Pytaj, jesli jeszcze czegoś nie wiesz Puszcza oko
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Pon Lut 20, 2006 16:26 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
xgosiekx » Pon Lut 20, 2006 18:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

xgosiekx


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 09 Maj 2005
Posty: 127
Skąd: Piotrków Tryb.

Status: Offline

Heh... nie wiem dlaczego, ale przeczuwałam, że to właśnie Ty mi odpowiesz Uśmiechnięty Dzięki za te informacje Uśmiechnięty Ze sprawdzeniem przyczepy nie bedzie problemu, bo mój tata ma stację kontroli pojazdów i elektro-mechanikę pojazdową więc raczej się tym zajmie Uśmiechnięty a Batuśka wchodzi do przyczepki z leciutkim oporem, ale mam zamiar to poćwiczyć jak tylko przyjdzie wiosna i śniegu nie będzie Uśmiechnięty Jeszcze raz dzięki za te informacje Uśmiechnięty Batomowy GosieX xD
Post » Wysłany: Pon Lut 20, 2006 18:10 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
buschmenka » Pon Lut 20, 2006 18:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Cytat
Heh... nie wiem dlaczego, ale przeczuwałam, że to właśnie Ty mi odpowiesz


Może dlatego, że większości nie chciałoby się tak długiego posta pisać? Puszcza oko

Nie ma za co, polecam się na przyszłość Cool

Ach i jeszcze odnoście tego trenowania- tylko bardzo uważaj, bo jak zepsujesz sprawę to będzie tragicznie...
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Pon Lut 20, 2006 18:17 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Visenna » Pon Lut 20, 2006 18:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Busch, napisz o tym artykuł, co? Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pon Lut 20, 2006 18:59 Zobacz profil autora PW Wyślij email
buschmenka » Pon Lut 20, 2006 19:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

A mogę po prostu "kopiuj" "wklej", czy jeszcze coś mam dodać? Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Pon Lut 20, 2006 19:34 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Visenna » Pon Lut 20, 2006 19:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Nie no, rozwiń to ładnie, zrób z tego artykuł pełną gębą Uśmiechnięty I może nie od myślników, bo to teraz trochę za krótkie jest. Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pon Lut 20, 2006 19:51 Zobacz profil autora PW Wyślij email
buschmenka » Pon Lut 20, 2006 19:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Pomyslimy Cool . Zrobię to, tylko nie dziś. Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Pon Lut 20, 2006 19:52 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
buschmenka » Wto Lut 21, 2006 11:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Przepraszam, że post pod postem, ale żeby xgosiex nie przeoczyła.

Po przyjexdzie do miejsca pobytu:
*wyprowadzić konia od razu w przypadku upałów, w przypadku korzystnych warunków klimatycznych też najlepiej, żeby jak najszybciej wyszedł
*odpakowujemy go ze wszystkiego, psrawdzamy całego konia w poszukiwaniu większych i mniejszych zranień, otarć etc. , które od razu przemywamy środkiem dezynfekującym
*prowadzamy konia aż do przywrócenia normalnego krążenia, przyjamniej 15 minut. Dopiero po tym czasie wprowadzamy konia do boksu. Nalezy się postarać o świeżą wodę i siano (koń jest w stresie, bo w nowym miejscu). Po godzine mozna przynieść koniowi owies, lub inną paszę treściwą. Najlepiej konia zostawić po podróży samego, żeby się oswoił z nowym otoczeniem.
*gdy przyczepa nie jest nasza, koniecznie czyścimy. Nalezy to do dobrego tonu i powinno się to zrobić koniecznie. Dobrze też sprawdzić, czy nasz koń nie zniszczył czegoś w przyczepie, czy przyczepa jest sprawna.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Wto Lut 21, 2006 11:24 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
aniadolittle » Sro Lut 22, 2006 1:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

koszt transportu na 550km to ok600zl plus minus,zaleznie od auta i tego jaki ma silnik i ile spala,a to jest liczone na auto 1,8,citroen .Auto do tranpostu musi byc co najmniej 1,8!!!to jest wazne
upewnij sie jeszcze to jest wazne,bo kiedys mialam juz o to awanture zpolicjantami,wypozyczylam busa merca...a jak spr w papierach tego auta okazalo sie ze hak zarejstrowany jest tylko do 600kg...a moj kon wrac z przyczepa wazyl ok1,5tony...wiec prawie drugie tyle wiecej co niby mogl ten hak wytrzymac....spr tez gasnice i tego typu sprawy ,bo sie czepiaja...o pierdoly czasem specjalnie..szukaja dziury w calym
polecam kupno wlasnej przyczepy:)
spr czy np zamkniecia trzymaja i nie otwieraja sie latwo,czy barierki sa miekkie i nie obetra ci zwierzaka,
jesli chodzi o samego konia-to sie nie karmi w tranporcie bo moze dostac kolki!!!!!pic rzadko kiedy chca,chyba ze upal jest....moje przynajmniej nie chcialy nigdy pic
nie ma sensu wypriowadzac konia w trakcie transportu,to uwazam bzdura,bo kon stac moze nawet parenascie godzin,poza tym moze byc niebezpiecznie...gdziekolwiek sie staje jest to z reguly gdzies niedaleko drogi..a kon to tylko zwierze sploszyc sie moze wszedzie i moze wpasc na ulice albo zwiac do lasu czy inny nieznany teren-tego nikt mi nigdy i ja sama nie polecam...
oo i np praktykuja to wszyscy moi znajomi i ja sama rowniez,jesli wioze mojego konia samego-to nie uzywam zadnych ochraniaczy-wiele koni zaczyna bzikowac je majac,jest im niewygodnie i moga sobie zrobic krzywde,wiec dla ich bezpieczenstwa nie zaklada sie ochraniczy.ja mojemu koniow nie zakladam,a troche sie te moje konie najezdzily..nie stosuje ochraniaczy na ogony-bo tez jedzie sam..
jedynie co kaloszki,zeby zabepieczyc koronki...Uśmiechnięty
a przyczepe wyscielam duza iloscia slomy,wkladam sporo siana w siatke i jeszcze biore na wszleki wypadek zapas tego siana:)
jakby co to moj wujek ma uprawnienia do transportu konia :)polecam Uśmiechnięty
poza tym
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Sro Lut 22, 2006 1:36 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
buschmenka » Sro Lut 22, 2006 12:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Cytat
nie ma sensu wypriowadzac konia w trakcie transportu,to uwazam bzdura,bo kon stac moze nawet parenascie godzin,poza tym moze byc niebezpiecznie...


Spróbuj się prawie nie ruszać przez 5 godzin, a zobaczysz dlaczego konia się wyprowadza w czasie drogi... Myślałam, że jak wet wiesz o przywróceniu krązenia i niemożliwością tak naprawdę poruszenia się..


Ach, ja jeszcze kiedyś, jak jechałam z jednym koniem, to wyciągnęłam wszystkie te klamoty. Jedyne co, to był przywiązany z przodu. Ma to takie swoje plusy, że koń może się ustawić tak, jak mu wygodnie, czyli w poprzek przyczepy- w takiej pozycji lepiej sie mu amortyzuje wszelkie wstrząsy. A minusy ma takie, że koń nie jest "zabezpieczony" z tyłu, więc może zacząć cudować. Tak więc wersta TYLKO w przypadku naprawdę spokojnych koni, które nie boją się przewozu.

No i uważam, że chociaż owijki to niezbedna rzecz, wszak lepiej zapobiegać, niż leczyć i ostrożności nigdy za wiele.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Sro Lut 22, 2006 12:58 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
aniadolittle » Sro Lut 22, 2006 16:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

no widzisz a ja uwazam ze kon bez ruchu kompletnie nie stoi nawet jak jedzie,a cialo ma tak skonstruowane ze wytrzyma...krazenie??a jak stoja konie w stanowiskach o tam im ktos krazenie przywraca??moze sie klasc nie moze ale to wyglada podobnie,a co z konmi ktore np leca??kto je wyprowadza w samolocie??dlatego z wyprowadzaniem uwazam ze to bzdura..niewatpliwie po parunastu godzinach by mogl miec kon problem ,ale nie jak jedzie do 8h....
i nie owijam nog ani nic z tych rzeczy,moje konie oba przejechaly setki kilometrow,ale ja mam jedynke,a wlasciwie 1,5Uśmiechnięty dla matki ze zrebakiem
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Sro Lut 22, 2006 16:00 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » Transport konia

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum