| Pasja |
» Sob Lut 25, 2006 19:13 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 24 Lis 2005 Posty: 708 Status: Offline |
Jeździłam na hucule, który miał kozie kopyto i nie odczułam zmiany podczas jazd. Owszem słyszałam od stajennego, że można kuć takie kopyto, ale to jest bardzo czasochłonne i ryzykowne, z tego względu, że bardzo trudno jest przybić podkowiak, to zależy jeszcze jak bardzo jest strome takie kopyto. Naszczęście hucuły mają twarde kopyta i z tego powodu nie ma potrzeby podkucia ich, co prawda jeździmy też w większości po drogach leśnych, bardzo rzadko po bitych i to jest jedyne lekarstwo na to schorzenie, w tym przypadku. www.ikkiz.glt.pl |
|
|
|
| Pasja |
» Sob Lut 25, 2006 19:30 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 24 Lis 2005 Posty: 708 Status: Offline |
niby do strugania kopyt nie jest potrzebny dobry kowal, ale gdyby ktoś zobaczył to co ja, to może by zmienił zdanie. Jeździłam u jednego gościa, który dla zaoszczędzinia kilku złotych co pare miesięcy oddaje kopyta swoich koni w ręce, moge tak powiedzieć "rzeźnika". Kiedy pierwszy raz widziałam co zrobił, byłam przeklonana, że nie zrobił przy nich nic, a po paru miesiącach były juz bardzo zdeformowane. Nie mogłam jednak w żaden sposób przekonać go, że tak nie powinnywyglądzć kopyta, nie powinny mieć dwuch linii białych ściętej strzałki, lekko niesymetryczne kopyto skierowane do wewnątrz, dobry kowal niedopuściłby do takiej sytuacji. www.ikkiz.glt.pl |
|
|
|
» Forum
» Zdrowie koni
» Wady kopyt
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum


