Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Sprzęt jeździecki » Hackamore


Napisz nowy temat
Momo Hackamore » Sob Lut 25, 2006 20:22   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Jestem ciekawa co sądzicie o tym kiełznie. Co o nim wiecie, czy jest ostre czy łagodne itd. A może jeździcie na hackamore lub znacie kogoś kto jeździ swojego konia na tym kiełznie??? Pytam z czystej ciekawości, bo spotkałam się z różnymi opiniami. Niektóre były wręcz... szokujące Zszokowany Gdyby ludzki mózg był na tyle prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.

http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam Puszcza oko
Post » Wysłany: Sob Lut 25, 2006 20:22 Zobacz profil autora PW
Seksta » Sob Lut 25, 2006 20:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Seksta


Masztalerz
Dołączył: 10 Wrz 2004
Posty: 748
Skąd: Poznań

Status: Offline

Ja osobiscie nie jezdzilam, ale slyszalam rozne opinie ze np przy nieprawidlowym uzywaniu moze zlamac koniowi nos Neutralny If I´m crying out don´t listen to it
It´s only my heart, save yourself
It´s only my heart.



R.I.P Seksta 14.03.1993- 17.03.2007 [*] śpij spokojnie Księżniczko
Post » Wysłany: Sob Lut 25, 2006 20:32 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Koniara22 » Sob Lut 25, 2006 20:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniara22

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 01 Sty 2006
Posty: 874
Skąd: Łódź

Status: Offline

Ja jeździłam na Hackamore i musze powiedzieć,że było supeer!!
Koń na,którym jeźiłam miał problemy z zatrzymywaniem się a na tym poprostu boskoo lekki dosiad i on juz stoi!Naprawde świetne!
Post » Wysłany: Sob Lut 25, 2006 20:49 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
poziomka » Sob Lut 25, 2006 21:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Adept Jeździecki
Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 99


Status: Offline

Żeby jeździć na hackamore trzeba mieć rękę jak "piórko" - spokojną i delikatną (może to głupie porównanie Uśmiechnięty ). I rzeczywiście, przy szarpnięciu za wodze można złamać nos - przy tak długich czankch napór na nos jest olbrzymi.
Post » Wysłany: Sob Lut 25, 2006 21:08 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Visenna » Sob Lut 25, 2006 21:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Ja znam konia który podobno ciągnął na wędzidle więc go przestawili na haka i niby jest lepiej (to jest koń czysto terenowy). Wsiadłam na niego na ujeżdżalni żeby z nim popracować i powiem szczerze że nie podobało mi się na haku. Znaczy koń chodził grzecznie, dało się nim normalnie kierować, zatrzymywać itd, ale pod kątem pracy ujeżdżeniowej to było paskudnie, jakoś tak głupio mi się jeździło, absolutnie mi się nie podobało. Inna sprawa że ten koń to taki czysty rekreancik, więc może dlatego, ale ja tam wiem jedno: jeśli nie zmusi mnie do tego życie to ja na haku jeździć z własnej woli nie będę Uśmiechnięty Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sob Lut 25, 2006 21:17 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Kampari » Sob Lut 25, 2006 22:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kampari


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Paź 2005
Posty: 140
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Koniara22 napisał(a):
Koń na,którym jeźiłam miał problemy z zatrzymywaniem się a na tym poprostu boskoo lekki dosiad i on juz stoi!!


hackamore to bardzo ostry rodzaj kiełzna. i to prawdopodobnie dlatego. np. gdybyś wzięła tego konia na munsztuk to efekt byłby podobnie "boski" Przewraca oczyma
Post » Wysłany: Sob Lut 25, 2006 22:20 Zobacz profil autora PW Skype Tlen
buschmenka » Nie Lut 26, 2006 0:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Przede wszystkim - hackamore, tak jak każde inne wędzidło dzieli się na to słabsze i ostrzejsze. Różnią się w budowie- rodzajem dźwigni. Mało tego- spośród jednego typu również są łagodniejsze i ostrzejsze- o krótszych i dłuższych czankach. Nie wiem, skąd się wziął mit o hackamore jako czymś ostrzejszym od wędzidła- w końcu kąciki ust są znacznie[/b] bardziej wrażliwe i unerwione, niż skóra na nosie. Tak więc łatwiej jest zadać ból na wędzidle, niż na haku.

Sprzęt powinno się dopasowywać do konia, więc tak też powinno być z hakiem. W przypadku, gdy koń jest po traumatycznych przeżychach z parą wędzidło-ręka, czasem już nie potrafi zaufać (jedne konie są bardziej pamietliwe, inne nie) ręce. Czemu mamy go zmuszać, skoro można postawić na wyjście alternatywne i założyć haka? Hackamore też może być przydatne przy młodzikach, które zmieniają zęby. Znacznie łatwiej, w tym okresie jest takiemu koniowi jeździć na haku. W końxu w środku paszczy wszystko swędzi i drapie. Sa też przypadki, gdy koń miał jakąś np. ranę w pysku, z które się zrobił zrost i bardziej humanitarnie jest pracować na haku. Albo po prostu koń lepiej akceptuje hak, niż kawał żelastwa (opcjonalnie plastik, lub tworzywo) w pysku.

A co do złamania nosa- raczej trudno jest mi w to uwierzyć. Ktoś musiałby się bardzo "postarać", w końcu kość to nie kruche ciasteczka Puszcza oko . Czasem trochę przeceniamy ilość sadystów w naszym społeczeństwie, znacznie częściej jest to zwykła głupota, lub niedoinformowanie.


Ostatnio zmieniony przez buschmenka dnia Nie Lut 26, 2006 19:03, w całości zmieniany 1 raz
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Nie Lut 26, 2006 0:27 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
poziomka » Nie Lut 26, 2006 17:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Adept Jeździecki
Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 99


Status: Offline

Ja niestety miałam styczność z koniem któremu złamali nos... straszne. Ale to dotyczy stajni (nie chce rzucać nazwiskami) w której, górny drąg przeszkody owija się drutem kolczastym, albo smaruje dziegciem i posypuje szkłem...w widomym celu
Bez kitu - nie mam słów, mięchem nie będe rzucać...
Post » Wysłany: Nie Lut 26, 2006 17:31 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
ritka » Nie Lut 26, 2006 17:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

przecież hack, hackowi nie równy...
Niektóre są tak delikatne, że podczas jazdy wydaje się, że jeździ się na kantarze... Nie można zaliczać go odrazu do najostrzejszych kiełzn Uśmiechnięty. Ja jeździlam na haku po tym jak koń sie obtarł i nie mogłam zakladać wędzidła. A hak był dużo delikatniejsze od wędzidła Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Lut 26, 2006 17:56 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Zuzupower » Pią Sie 25, 2006 21:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zuzupower

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2006
Posty: 831


Status: Offline

Ja tez zupełnie nie rozumiem tej całej nagonki na haki ;p owszem sa porównywane do munsztuków i ogólnie działają jak dźwignia, ale przecież wędzidłem tez mozna koniowi złamać szczęke. Niedawno na zawodach myslałam że taka głupia paniena złamie koniowi pysia cyganką Jestem skwaszony niesamowicie sie jej wyrywał od twardej ręki... Moja znajoma jeździ na hackamore z krótkimi czankami, bo jej klacz na wędzidło wogóle nie reagowała i była spięta. Teraz sobie spokojnie wyjeżdżają w teren ;] a jesli ktos chce spróbowac bezwędzidłowych to niech kupi side pull (słabsze niz hackamore) - ja własnie takiego ogłowia szukam ;] dla swej kobyły
Post » Wysłany: Pią Sie 25, 2006 21:30 Zobacz profil autora PW
kajpoucha » Pią Sie 25, 2006 22:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

własnie jest problem , kolezanka zajezdzala swoja kobylke, no i wystapil klopot, mianowice spina sie, pedzi, przebiera łapkami, duzo mozna by pisac... za tro na kantarze :cud miód malina. sama dala mi wsiąść, raz na oglowiu (malo się njie zabiłam a podobno mam dośc miłą ręke dla konia Puszcza oko ) za to nastepnego dnia na kantarze... nawet ja opuscilam i lekko podstawilam. wzystko oczywiscie w klsuei bo o galopie tak czy tak nie bylo mowy Łał!
tak siez nia zstawnawilalysmy czy nie powinna kupic hackamore, oczywiscie najdelikatniejsz jakie jest, bo wlasciciel stajni stwierdzil ze nie wyrazi zgodyu na jazde w kantarze w jego stajni... no tak wiadomo bezpieczenstwo i te sprawy, ale czasem mam wrazenie ze na tym cholernym kantarze jest bezpiecznie niz na oglowiu:P dodam ze dziewczyna jeszcze nie ma 18 lat, no juz niedlugo wprawdzie ale... Przewraca oczyma ) i tym bardzije musi sie stosowac do polecen wlasciciela...
cos slyszalam jeszcze o Bosalu, i Halterze bodajrze, to sa inne bezwedzidlowe oglowiea wiecie jak dzialaja i wyglądaja. jesli choi o hackamore, jesli jest delikatne i dobrze uzywane, to jestem jak najbardzije za ;p bez sensu sa te plotki o łamaniu nosa, no bez przesadyzmu, wiadomo ze przy ciagnieciu zcalej sily moze sie cos stac ale nie przy byle szarpnieciu Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Sie 25, 2006 22:35 Zobacz profil autora PW
Zuzupower » Pią Sie 25, 2006 22:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zuzupower

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2006
Posty: 831


Status: Offline

Halter - to zwykły kantarek sznurkowy działa dzięki węzełkom które uciskaja na pysk i ganasze ;] żeby jeździc na tym kantarku to trzeba konia najpierw nauczyć ustepowania od nacisku na głowe ^^ Jeśli sie go używa bez polotu i z duzą siła to mozna konia skrzywdzic mimo iz wygląda tak niewinnie.

O bosalu i reszcie mozna poczytac tutaj:
http://www.transterm.com.pl/wwr/wwr.php?aid=377 - częśc pierwsza

http://www.transterm.com.pl/wwr/wwr.php?aid=379 - część druga
Post » Wysłany: Pią Sie 25, 2006 22:53 Zobacz profil autora PW
amazonka3 » Pią Sie 25, 2006 22:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

amazonka3


Koniuszy
Dołączył: 06 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 544
Skąd: w wiedeń ciity «

Status: Offline

Nienawidzę Hackmory i Pelhalmy itd. prawda że trzeba miec rękę jak piórko bo jak ktoś się niepotrafi obsługiwac tym wędzidłem to widziałam skutki po tym wędzidle , koń miał strasznie poraniony pysk Pokręcony i zły aż do krwi lub miał straszne rany po tym może jezeli ktoś się ptrafi obsługiwac tym wędzidle jest dobrzę wtedy nie ciągnie za wędzidło itd.
takie wędzidła się używa dla narowistych i niesłuchających się koni !!
ale ja szczerze mówiąc nie lubię Hackmory ani Pelhalmy są dla mnie straszne Szalony
» 2.8.2009 - the day after tomorrow ♥
Post » Wysłany: Pią Sie 25, 2006 22:55 Zobacz profil autora PW
Zuzupower » Pią Sie 25, 2006 22:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zuzupower

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2006
Posty: 831


Status: Offline

Ale Hackamore nie lezy w pysku :p tylko działa na nos i na zuchwe ^^ a ty opisałaś wędzidło ;] pelhamy to jedno a haki to drugie

No i taka uwaga dla większości ludzi to jak ktos jeździ na munsztuku i szarpie koniem to jest w porządku - bo przeciez to lezy w pysku, ale jak ktoś jeździ na hacku to od razu "słyszałam/em, że to straszne kiełzno, mozna tym koniowi nos złamać o__O..."
Post » Wysłany: Pią Sie 25, 2006 22:59 Zobacz profil autora PW
amazonka3 » Pią Sie 25, 2006 23:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

amazonka3


Koniuszy
Dołączył: 06 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 544
Skąd: w wiedeń ciity «

Status: Offline

Oj sorry coś mi się pomieszało Zakłopotany
Teras wiem Hackmore .. . własnie Zuzupower
Nos złamac dlaczego ale plotki ?? Zdziwiony dziwne
» 2.8.2009 - the day after tomorrow ♥
Post » Wysłany: Pią Sie 25, 2006 23:02 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Sprzęt jeździecki » Hackamore

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum