| bubasek |
» Sro Mar 01, 2006 12:35     |

Dołączył: 28 Gru 2004
Posty: 49
Status: Offline
|
Aby pozbyć się problemu najlepiej udać się do rehabilitanta, który pokaże kilka ćwiczeń na wzmocnienie mięsni, które są odpowiedzialne za pracę rzepki. Stabilizator tylko je osłabi, owszem zabiezpiecza przed wypadnięciem rzepki " na boki" i usztywnia ją, ale nie polecam do dłuższego stosowania, chyba ,że tylko podczas jazdy. Taki stabilizator kupisz w aptece lub sklepie ze sprzętem rehabilitacyjnym, koszt od 100-250 zł za sztukę. Wygląda jak ściągacz z okrągłym otworem na kolano, po bokach znajdują się metalowe częci , które umożliwiają zginanie kolana i jednocześnie je usztywniają. Polecam jednak wizytę u specjalisty. Od kilkunastu lat borykałam się z tym problemem, mimo, że ciągle uważałam kilka razy moja noga lądowała w gipsie ze zwichniętą rzepką , tylko dlatego ,że się poślizgnęłam. W końcu trafiłam do specjalisty nie lekarza ( oni mówili tylko o operacjach i drogich lekach) tylko rehabilitanta, który zalecił mi kilka banalnie prostych ćwiczeń , które poprawiły mi umięśnienie nogi i zmienił mój sposób chodzenia. Po 6 miesiącach codziennych wizyt odzyskałam zaufanie do mojej rzepki, już nie chwieje się przy każdym kroku , już nie chodzę na wiecznie ugietych nogach w kolanach ( o tym nawet nie wiedziałam ). Czuję się lepiej niż przed ostatnim wypadkiem. Pewnie sportowcem już nie zostanę , ale nie boję się już upadków na ślizgim podłożu , jeżdżąc konno nie zwijam się z bólu.
|
» Wysłany: Sro Mar 01, 2006 12:35
|