Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| druhna |
kaski - modele i pielegnacja
» Sob Maj 07, 2005 18:49   |

Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1 Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
|
Zastanawiam sie nad kupnem kasku, wprawdzie toczek mam ale w nim nie jeżdże, wole zwykłą czapkę z daszkiem.
Wkońcu jednak zmądżałam do tego ze jednak cos porządnego na glowe musze mieć. Zaczęłam przeglądac oferty i tak naprawde nie wiem co mam kupić?
Co polecicie?
W czym jezdzicie?
Interesują mnie kaski w miare eleganckie, do ceny 400 zł przede wszystkim bezpieczne.
Pozdrowienia *druhna*
www.kjabsolut.pl
|
» Wysłany: Sob Maj 07, 2005 18:49
|
| KuCuNiO |
» Sob Maj 07, 2005 19:04     |

Koniuszy
Dołączył: 06 Maj 2005
Ostrzeżeń: 1 Posty: 619
Status: Offline
|
ja tam jeżdże w toczku lub czapce z daszkiem...chyba tattini ma nawet fajne kaski,chociaż mnie się tam, zadne nie podobają.Jest też taki elegancki który wygląda tak jak toczek,identycznie,ale z jakimiś ulepszeniami itd,niestety ok 600zł.
|
» Wysłany: Sob Maj 07, 2005 19:04
|
| sue |
» Sob Maj 07, 2005 20:26     |

Stajenny
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 330
Status: Offline
|
ja od ponad pieciu lat jezdze w kasko-toczku daslo, nie wiem jaki model, nie wiem czy go jeszcze produkuja... Ale najwazniejsze ze sie trzyma i ma atest. Kupilam go za bodajze ciut ponad 400 zl. Nie jest bardzo ladny ale brzydki tez nie jest... no moze byc. Nie potrzebny mi lepszy, chociaz z drugiej strony jak go kupowalam to wszyscy jeszcze jezdzili w toczkach, kaski dopiero wchodzily w uzycie i byl mniejszy wybor niz teraz...
To wszystko zależy od ciebie - za co i kogo będziesz umierał
Pamiętaj jednak abyś nie strzelał
adam nofel
lifney she hu shokea
bitfila ktana
chotech et hadmam
|
» Wysłany: Sob Maj 07, 2005 20:26
|
| jorkus |
» Sob Maj 07, 2005 20:56     |

Stajenny
Dołączył: 22 Mar 2004
Posty: 351
Skąd: Łódź
Status: Offline
|
kask to bardzo dobry wybor! a szczegolnie jesli jestes osoba ktora jezdzi czesto w tereny albo skacze,w kazdym razie ja polecam!
ja swoj kupilam dawno temu w Tubadzinie na zawodach to jest Tattini ale modelu nie znam , w kazdym razie teraz sa nowe modele ale odrobine podobne. Moj jest calkiem twarzowy ma taki pasek tytanowy z przodu i calkiem fajnie to wyglada. Niestety jest dosc ciezki i nie przepuszcza tak dobrze powietrza jak te nowe kaski
a swoja droga jak wasi trenerzy odnosza sie do jazdy z ochrona glowy? moj trener nie pozwala wjezdzac na parkur bez kasku...
|
» Wysłany: Sob Maj 07, 2005 20:56
|
| Rozi |
» Sob Maj 07, 2005 21:09     |

Stajenny
Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 301
Skąd: jelenia góra
Status: Offline
|
mój instruktor nigdy nie pozwala nikomu jeździć bez toczka (bądź kasku), nawet dzieciaki na oprowadzaniu mają zawsze toczek moim zdaniem to bardzo dobrze, bo i bezpieczniej, i od razu wyrabia się taki nawyk noszenia jakiejś ochrony głowy.
co do kupna, to ostatnio właśnie musiałam wybierać między toczkiem a kaskiem i wybrałam toczek (narazie zdecydowanie mi wystarczy). właściwie to wolałabym kas, jakiś właśnie tattini... ale niestety fundusze nie pozwalają, a takie najtańsze kaski niestety dają wrażenie wodogłowia
|
» Wysłany: Sob Maj 07, 2005 21:09
|
| Trinity |
» Sob Maj 07, 2005 21:55     |

Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Horka, Horka i jeszcze raz Horka. Bardzo dobra jakość, bardzo wygodny, i niezła cena - ok 300zł najnowszy model "Air Stream" czy jakoś tak. Jest na prawdę super!!! Ja mam Horkę, ale trochę starszy model i jest na prawdę bardzo dobry. Polecam! Niezłe są też Casco, nie dają aż tak mocno efektu wodogłowia, jak to zwykle przy kaskach bywa...
ludzie koniom zgotowali taki los...
|
» Wysłany: Sob Maj 07, 2005 21:55
|
| buschmenka |
» Sob Maj 07, 2005 22:13     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
ja sobie niedawno zakupiłam kask typu wodogłowie z niemiec za 20 EURO oczywiście niemarkowy, ale dla mnie bomba- zwłaszcza cena .
|
» Wysłany: Sob Maj 07, 2005 22:13
|
| carmina |
» Sob Maj 07, 2005 22:33     |


Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1 Posty: 918
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
no to ja mam Codebę..model pokryty taką jakby gumą, nie zamszem ani plastikiem..kosztował dwa lata temu coś ok 250 zł i jestem z niego bardzo zadowolona..
|
» Wysłany: Sob Maj 07, 2005 22:33
|
| ivienna |
» Sob Maj 07, 2005 23:50     |

Stajenny
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 206
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
A ja mam kask Tattini i jestem bardo zadowolona Nie wiem jaki to model ale kosztował niespełna 300 zł. Przede wszystkim jest leciutki. Z zewnatrz pokryty eleganckim materiałem i wzbogacony o wstawkę z nie wiem czego A jak go piorę od środka i odciskam wodę ręcznikiem to nazajutrz jest suchotki i gotowy do założenia. Bardzo polecam !
|
» Wysłany: Sob Maj 07, 2005 23:50
|
| druhna |
» Nie Maj 08, 2005 11:04     |

Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1 Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
|
Dzięki za rady, sprawdze sobie Tattnini i Horka i kupie ten który mi najbardziej przypasuje. Ale musze znalesc jakis porzadny sklep, bo w najblizszym jakos ostatnio nic nie ma
Jak jezdze, a jezdze zawsze w czapce "dzokejce" nikt mi nigdy nie zwraca i nie zwracal uwagi zebym zalozyla chociaz toczek a szkoda bo niestety brak mi nawyku i zawsze zapominam go wlozyc jak jade w teren.
Pozdrowienia *druhna*
www.kjabsolut.pl
|
» Wysłany: Nie Maj 08, 2005 11:04
|
| buschmenka |
» Nie Maj 08, 2005 11:28     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
ja od początku musiałam nosić toczek- zawsze, nawet na stępa i tak mi zostało. Ale na początku to był toczek z gumką pod szyją (nieregulowaną) to i tak spadał mi z łba w czasie upadku. Rodzice długo nie chcieli mi kupić własnego, porządnego, bo "szybko się znudzi itp.", dopiero po 5 latach doczekałam się wymarzonego toczka (i tak był z przeceny, najtańszy z możliwych, ale i tak świetny, bo w końcu mój- nieprzepocony) nie mówiąc już o bryczesach, których dorobiłam się dopiero jakieś pół roku temu i to na zawody- nie do codziennego użytku.
|
» Wysłany: Nie Maj 08, 2005 11:28
|
| druhna |
» Nie Maj 08, 2005 11:46     |

Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1 Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
|
Oj ja tez byłam w takiej sytuacji niestety. Wyzebrane to wyzebarne tamto. Niedawno dopiero dorobiłam sie bryczesów z prawdziwego zdarzenia. A teraz kolej na kask, pozniej buty trzeba wymienic, bo tamte juz sa zle. A wszystko tyleeee kosztuje ze głowa boli, troche materialu, troche skory
www.kjabsolut.pl
|
» Wysłany: Nie Maj 08, 2005 11:46
|
| buschmenka |
» Nie Maj 08, 2005 14:59     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
ja jeżdżę w adidasach z czapsami, o sztylpach nie mam co marzyć, ale za to na zawody mam oficerki . Jedne gumowe, a drugie skórzane po znajomości od wójka. Oczywiście skórzane są wiekowe (dosłownie), a gumowe to taniocha. Ale grunt, że mam .
|
» Wysłany: Nie Maj 08, 2005 14:59
|
| siwa_16 |
» Nie Maj 08, 2005 17:08     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 13 Sie 2004
Posty: 125
Status: Offline
|
jeśli chodzi o kaski polecam Tattini A ja tam bardzo nie lubie jeździć ani w toczku ani w kasku, jednak w tereny jak jeżdżę z moją trenerką to wolę go założyć bo jak kiedyś bym została na gałęzi to już wolę go brać, ale tak na ujeżdżalni to jeżdżę bez...a co do różnego typu rzeczy dla jeźdżca to rzeczywiście strasznie to wszystko drogie... No ale... :)Jakoś trzeba jeżdzić;)Ja się dorobiłam prawie wszystkiego, ale ciężko musiałam pracować, żeby sobie to sprawić
|
» Wysłany: Nie Maj 08, 2005 17:08
|
| Trinity |
» Nie Maj 08, 2005 19:38     |

Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
A ja w sumie jeżdżę tylko w czapeczce. Chyba, że nie na swoim koniu (któremu zresztą ufam bezgranicznie ), albo skaczę (co się rzadko zdarza), albo też jadę w "duży" teren (co w tym roku pewnie dopiero będzie, ale się na razie nie zapowiada...). Jeśli chodzi natomiast o sprzęt jeździecki, to jestem w komfortowej sytuacji, bo dziadek mnie rozpieszcza i mam w sumie wszystko co jest potrzebne. A ostatnio otworzyli u nas w centrum Bielany sklep sportowy Decathlon i tam sobie kupiłam fajne letnie bryczeski za 49zł!!!
ludzie koniom zgotowali taki los...
|
» Wysłany: Nie Maj 08, 2005 19:38
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum