Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Ogólne » jak wasze konisie reagują na dźwięk??


Napisz nowy temat
Iska jak wasze konisie reagują na dźwięk?? » Pią Mar 03, 2006 17:16   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Iska


Koniuszy
Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 511
Skąd: Piszczac/Lublin

Status: Offline

Słyszałam a nawet sama to stosuję, że podczas jazdy i nie tylko jazdy gada sie z koniem. Prawdopodowbnie dzięki temu uspokaja się koniś jak i jeżdziec, nabierają pewności siebie. Czy Wy robicie coś takeigo??
Czy są jakieś konkretne dźwięki, których wasi podopieczni się boją lub luspokajają się przy nich??

Np. Moje konie uspokaja radio grające w stajni Uśmiechnięty a denerwuje je (szczegolnie jedną) syczenie związane z użytwaniem różnych spray'ów.
Post » Wysłany: Pią Mar 03, 2006 17:16 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
madzixx » Pią Mar 03, 2006 17:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

madzixx


Stajenny
Dołączył: 08 Sty 2006
Posty: 356
Skąd: poznań

Status: Offline

Moja ise boi wszelkiego rodzaju huków(jak każdy koń) oraz o dziwo psów , które są wyprowadzan koło umeźxalni... oswojona jest z radiem i samochodami ale mały listek szeleszczący wiatr i drzewa są gorsze...
Post » Wysłany: Pią Mar 03, 2006 17:25 Zobacz profil autora PW
Iska » Pią Mar 03, 2006 17:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Iska


Koniuszy
Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 511
Skąd: Piszczac/Lublin

Status: Offline

moje na szczescie psow sie nie boja nawet ja te sie o ich nozki obijaja Uśmiechnięty uodpornily sie dzieki mojej kochanej wilczyczce ktorej ulubionym zajeciem jest sory za wyrazenie smeranie moich koninek po nogach noskiem Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Pią Mar 03, 2006 17:29 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
aniadolittle » Pią Mar 03, 2006 17:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

matko,mi sie geba na jezdzie nie zamyka,wlasciwie to nigdy,a nie ze tylko na jezdzie,hehehehehe,ale fakt faktem ze ja tez radze znajomym i jak kogos ucze jezdzic ,zeby w momencie stresowym czy wlasnej niepewnosci pogadal ze zwierzakiem,bo przecie w tembrze glosu jest zawarte wiele infrmacji...i zwierze je umie odczytac:)
ja lubie jak mi gra radio na jezdzie czy w stajni..a moj konio nie reaguje na spraye,wlasciwie to niewiele odglosow na niego dziala.za to na jego poprzednika dzialalo prawie wtko,nawet motylek.hehe
chociaz jak bylam dzis w terenie i znienacka posypal sie snieg,tak z gorki,to sie wystrasszyl,ja tez,bo nie wiadomo co sie na nas moze zwalic
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Pią Mar 03, 2006 17:33 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Iska » Pią Mar 03, 2006 17:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Iska


Koniuszy
Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 511
Skąd: Piszczac/Lublin

Status: Offline

musz ejakos ta jedno bestyjke od tego syczenia odzwyczaic dostalam rade zeby dobic "sssyyyy" podpbno dziala Uśmiechnięty musze wyprobowac Uśmiechnięty

@aniadolittle: ale nie spadlas??
Post » Wysłany: Pią Mar 03, 2006 17:40 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
aniadolittle » Pią Mar 03, 2006 18:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

niee ,bo jakos tak juz kiedys przygapilasm sie i zaliczylam szlifa,wlasnie na nim-nic nie zrobil tylko odskoczyl,na dodatek chyba szybciej zobaczylam te sarny,hehehe,ale on wtedy ich nie zobaczyl,wiec jak juz byla luzna bo je widzialam,a on wtedy zrobil unik-a ja gleba na ziemie:)
generlanie moj konio nie robi nic celowo zeby mnie zrzuci nawet jak odskakuje czy bryknie mu sie-to jest delikatne i sympatyczne...
jak chcesz odzwyczaic konia od strachu przed syczeniem,to uzywaj jak najczesciej czegos co syczy,po czym poklepuj i nagaradzaj,az przestanie reagowac:)
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Pią Mar 03, 2006 18:07 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Iska » Sob Mar 04, 2006 14:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Iska


Koniuszy
Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 511
Skąd: Piszczac/Lublin

Status: Offline

musze cos wymyslic Uśmiechnięty a tak ztymi sarenkami zaczelas mowic to przypomnialo mi sie jak raz jechalam sobei laskiem na modzie a ona w pewnym momencie zatrzymala sie i stoi stoi z anic nie moglam jej ruszyc, ciagle gapila sie w las po jednej stronei drogi, sotimy tak mysle zobacze o co jej chodzi Uśmiechnięty a tu po jakis 5 min przed nami jakies 5-6 m stado saren przebiega przez droge Bardzo wesoły az mnei przyktalo ;] sarenki przeszly a moj konik jakgdyby nigd nic poszedl dalej Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Sob Mar 04, 2006 14:40 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Ogryzek » Sob Mar 04, 2006 15:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ogryzek


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 22 Sty 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 198
Skąd: Opole

Status: Offline

Ja jestem młodym jeźdźcem starej daty, tzn. na jeździe jak najmniej mówię do konia, ale to głównie dlatego, że strasznie mi się podoba, jak ktoś z boku patrzy, moje pomoce sa niemal niedostrzegalne, a koń wygląda, jakby wykonywał moje polecenia telepatycznie Bardzo wesoły ale to takie maleńkie zboczenie. Głosu na jeździe używam rzadko, jak już to stosuję krótkie, ostre 'ej!' kiedy widzę, że zwierzak coś kombinuje, albo chwalę głosem (ale to już jest specjalna, ekstra pochwała za coś perfekt). Zawsze są to jakieś krótkie słowa, np. 'dalej', 'idziemy', 'dobry paszożerca' itp Uśmiechnięty
Za to gadam do konia w boksie albo jak się przywlecze do mnie na pastwisku, czasem nucę sobie coś pod nosem i mój zwierz słucha z przyjemnością. Muzyka na ujeżdżalni z początku przeszkadzała, ale teraz już nie ma problemu. I mam wrażenie, że on bardziej boi się szelestu niż huku... ale na to mam juz niezły sposób- na jeździe czasami nagle sobie zagwiżdżę lub krzyknę 'bu!'- kiedyś jak pociągnęło się nosem, to koń ponosił, teraz ma już powoli znieczulicę.
Dochodzi jeszcze problem gadania z innymi jeźdźcami: kiedy jadę obok kogoś i z nim rozmawiam, to koniś po jakimś czasie się 'wyłącza', więc muszę powtarzać jego imię, zanim dam mu do zrozumienia, że np. wracamy do stajni.
Post » Wysłany: Sob Mar 04, 2006 15:16 Zobacz profil autora PW
fruzia » Sob Mar 04, 2006 18:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fruzia


Masztalerz
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 739
Skąd: Szczecin

Status: Offline

moja niunia wczoraj wystraszyla sie jak czyscilam szczotke o kraty boksu...prawie by w sciane wleciala, chociaz nigdy wczesniej tak nie reagowala.

ogolnie troche bojazliwa jest, ale da sie przezyc Puszcza oko
zawsze do niej gadam i uspokajam jak widze, ze cos jest nie tak, albo mowie glosno jej imie jak widze, ze czegos moze sie przestraszyc i probuje skupic jej uwage na czyms innym Uśmiechnięty

na jezdzie prawie bez przerwy gadam, sa to upomnienia, pochwaly i takie sobie gadanie o wszystkim i o niczym, np. patrz kochanie jaka dzisiaj ladna pogoda albo jeju...ale jestem zmeczona, ty tez, prawda?? juz za chwilke idziemy do stajni... czasem tez prosze ja o cos i nawet skutkuje no i czesto gadamy ze soba Bardzo wesoły ja cos mowie, a ona odpowiada radosnym rzeniem i tak naprzemian Puszcza oko

i bardzo lubie jak radio jest wlaczone, wszyscy maja wtedy jakos wiecej energii i nawet koniki chetniej wykonuja cwiczenia Puszcza oko
Post » Wysłany: Sob Mar 04, 2006 18:01 Zobacz profil autora PW
wodzu » Sob Mar 04, 2006 21:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wodzu


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 160
Skąd: pomorze

Status: Offline

Ja tez musze przyzwyczaić konika do syczenia, bo jak widzi jak z sprejem zbliżam się do niego to nerwowo reaguje... Zdziwiony
Podczas jazdy oprócz rozmowy z koniem to często staram się żeby reagował na słowa, dźwięki takie jak „stój, hej, albo cmoknięcia”... Puszcza oko
A tak to jak już wspomnieliście konie lubią słuchać muzyki, warkot silnika na moich nie robi warzenia można nieraz trąbić a ten i tak jak zawali noga idzie sobie powoli po drodze... Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Sob Mar 04, 2006 21:10 Zobacz profil autora PW Wyślij email
aniadolittle » Sob Mar 04, 2006 22:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

yy ale ja nie mowie koniowi ze ma isc klusem czy cos,tylko go uspokajam kiedy sie wystrasszy albo przepraszam jak mi sie go szarpnie czy cos takiego Jestem skwaszony
a nauke konia do nie reagowania na dzwieki powinno sie w miare szybko rozpaczac,bo jakiekolwiek zabiegi staja sie duzym utrudnieniem:/....albo nawet zabezpieczenie przed muchami?
duzo i czesto z nagrodami
a rozmawianie z konmi jest mile wg mnie,bo to swiadczy o wiezi ze zwierzakiem:)
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Sob Mar 04, 2006 22:12 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Neida » Sob Mar 04, 2006 22:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Neida


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Lut 2006
Posty: 164


Status: Offline

Gadanie (nawet bez ładu i składu) podczas jazdy to super sprawa - zwłaszcza przy nadwrażliwych koniach (wypłoszach). Zawsze jak zauważe, że konia coś niepokoi to zaczynam do niego intensywnie mówić (dość głośno ale łagodnym głosem, w stylu: noo coo, czegoo się boisz, taak taak zaraz nas too zje itp.). W stajni się śmiejemy, że tego typu tekst bardziej wpływają uspakajająco na jeźdźca niż konia (ale ważne, że działa) Uśmiechnięty . Ciekawe rezultaty daje też nauka konia reagowania na różne komendy głosowe (stój, kłus, galop) - jako urozmaicenie treningu.

A obecnie to mam inny problem z moim młodziakiem - okropnie boi się dźwięku poidła automatycznego (pije z niego tak by przypadkiem niczego nie nacisnąć) ... trochę zachowanie konisi mnie dziwi bo po "kursie odstresowującym" jest na 99% bodźców znieczulona - ale z tym poidłem to porażka - nie pomogło też zmniejszenie ciśnienia wody (aby aż tak nie szumiała)... Smutny
Post » Wysłany: Sob Mar 04, 2006 22:32 Zobacz profil autora PW
Gajax » Nie Mar 05, 2006 10:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Pomocnik Stajennego
Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 186


Status: Offline

Moje boja się huków,wystrzałów.Dlatego północ sylwestrową trzeba spędzać w stajni by uspokajać konie. Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Mar 05, 2006 10:56 Zobacz profil autora PW
Marciocha » Nie Mar 05, 2006 16:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marciocha

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica

Status: Offline

Kiedy moja podopieczna kobyłka była niespokojna(to było na początku naszej znajomości),to musialam jej śpiewać kolędy,bo inaczej to ani rusz! Pokazuje język
Serio,tak było...naszczęści dziś mam do niej pełne zaufanie i jest ona bardzo grzeczna Puszcza oko (czyt.nie muszę jej męczyć swoim jękiem) ;P
"Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
Post » Wysłany: Nie Mar 05, 2006 16:26 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Momo » Nie Mar 05, 2006 17:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Ja nigdy do konia za wiele nie mówię. Głównie dlatego, że nie lubię mówić. Zakłopotany W stajni wyciszam się i delektuje ciszą. Przy czyszczeniu tylko odgłos szczotki i przeżuwania siana, a na ujeżdżalni ciche dźwięki (chrapanie) konia i odgłos kopyt... Uśmiechnięty Głosy używam przy ćwiczeniu przejść - przed użyciem pomocy ostentacyjnie mówię "pryyyyyyyyy stóóóóóóóóóóóój". Często uzywam głosy do uspokojenia konia lub pobudzenia. Na mojej kobyle stosowałam metodę "oszukiwania samego siebie". Tzn. bałam się skakać wyższych przeszkód - miałam uraz po okropnym wypadku Zdziwiony. Tak więc jak bałam się to najeżdżając na przeszkodę mówiłam "Dalej - idzież, 3,2, 1 HOP!". No mniej więcej tak to wyglądało. Ale raczej nie gadam do konia bez potrzeby - głos to u mnie pomoc, a naduzywania pomocy sprawia, że koń przestaje na nią reagować. A poza tym lubię ciszę - wtedy mogę się skoncetrować na tym co robię. Uśmiechnięty Gdyby ludzki mózg był na tyle prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.

http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Mar 05, 2006 17:14 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » jak wasze konisie reagują na dźwięk??

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum