Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Ogólne » wolontariat w ramach hipoterapi


Napisz nowy temat
pasterz wolontariat w ramach hipoterapi » Sro Mar 08, 2006 14:57   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

pasterz



Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 16


Status: Offline

Dostałem propozycje takiej własnie działalności, czyli pomaganie przy prowadzeniu zajęć z hipoterapii. w piątek jade na miejsce i zobacze dokładnie na czym będzie to polegać. zanim podejmę decyzje czy sie zdecydować chciałbym sie dowiedzieć czy ktoś z was już w czymś takim uczestniczył i jakie są wasze opinie na ten temat. dodam że o ile nie obawiam sie o relacje z konmi to nie wiem czy poradze sobie z dziecmi. nie mam w czymś takim doswiadczenia, tzn. pracy z niepełnosprawnymi dziecmi więc wszystkie rady mile widziane. pozdrawiam.
Post » Wysłany: Sro Mar 08, 2006 14:57 Zobacz profil autora PW
Fryzyjka » Sro Mar 08, 2006 15:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Fryzyjka


Stajenny
Dołączył: 29 Sie 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 234


Status: Offline

Podpisuję się pod każdym słowem Puszcza oko Ja wybieram się jutro "poobserwować" jak to wygląda.
Post » Wysłany: Sro Mar 08, 2006 15:17 Zobacz profil autora PW
carmina » Sro Mar 08, 2006 19:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carmina

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1
Posty: 918
Skąd: Wrocław

Status: Offline

no więc ja przez wakacje parę lat temu pomogałam przy hipoterapii osób uposledzonych i niedorozwiniętych... też na poczatku miałam wiele wątpliwości czy podołam, czy potrafie sobie poradzić z nimi itd., ale musze Ci powiedzieć, że realia przerosły moje wszelkie oczekiwania, dzieci z którymi pracowałam były kochane... fakt, że czasami trudno było do nich dotrzeć, ale jeśli raz udało ci się zaskarbić ich sympatię i zwrócić na siebie ich uwagę, były cudownymi dziećmi... szczególnie jak np. jeździsz z taką osobą, siedząc za siodłem i przytrzymując ja cały czas (bo np. sama nie była w stanie utrzymać pionowej pozycji), czujesz wtedy jak dziecko się rozluźnia, napięcia mięśni ustępują, jak rozmawia z tobą, pyta o imię konia itd.

Ja wspominam tą pracę z roczuleniem i bardzo miło... niesamowite jest jak ciężko uposledzone dzieci przywiązują się do ludzi i do koni, ropoznają cię, chcą z Tobą porozmawiać.. naprawdę, sa to przemiłe i rozczulające chwile... choć na poczatku może być trudno i musisz sam wewnętrznie zobaczyć czy jesteś gotów na taką pracę (czasami jest to bardzo przykre i przybijające jak los bywa okrutny dla innych), praca przez to staje cię psychicznie ciężka... ale jeśli jestes w stanie sprawić żeby choć jedno dziecko się uśmiechnęło lub z miłością przytuliło do konia lub do Ciebie, piejesz z zachwytu i cieszysz się że możesz pomóc...

myślę, ze naprawdę warto spróbować, bo zawsze są potrzebne ręcę do pomocy przy rehabilitacji a może akurat spodoba ci się takie zajęcie i pomaganie innym....

życzę powodzenia i czekam na relacje jak było Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Mar 08, 2006 19:08 Zobacz profil autora PW
ravenga » Sro Mar 08, 2006 20:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ravenga


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 136
Skąd: Gliwice

Status: Offline

carmina---> dokladnie.. Mnie co prawda zdarzalo sie prowadzic hipoterapie dla dzieci nie calkiem niepelnosprawnych, ale generalnie dzieci z domow dziecka itp. nigdy nie zapomne jak mala dziewczynka przypiegla do mnie po skonczeniu hipoterapii i poprosila mnie o koraliki ktore mialam na rekach, bo jej sie spodobaly, a ona dzisiaj wijezdza i chce miec po mnie pamiatke.. dalam jej te koraliki, ona rzucila mi si ena szyje i poplakala.. nie jestem w stanie napisac tego co wtedy czulam.. Ale naprawde warto, jak pisze carmina jest ciezko, ale owoce sa slodkie.. pozdrowki:) >usmiech kosztuje mniej od elektrycznosci i daje wiecej swiatła
Post » Wysłany: Sro Mar 08, 2006 20:03 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Gajax » Sro Mar 08, 2006 20:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Pomocnik Stajennego
Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 186


Status: Offline

Alez tu jest dużo fajnych,czułych,kochanych ludzi!!Mówią,ze gdzie są konie tam są fajni ludzie...Tak mnie naszła refleksja bo przed chwilą czytałam o sadystach... Płacze lub jest bardzo smutny
Post » Wysłany: Sro Mar 08, 2006 20:55 Zobacz profil autora PW
Fryzyjka » Czw Mar 09, 2006 1:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Fryzyjka


Stajenny
Dołączył: 29 Sie 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 234


Status: Offline

Ja to się boję, bo oprócz tego, że nie mam żadnego doświadczenia w pracy z dziećmi, a tym bardziej niepełnosprawnymi, to jeszcze w dodatku brak mi otwartości na dzieci... Smutny Ale juz pare razy były sytuacje, które mnie naprawdę zaskoczyły, więc pójdę, zobaczę, spróbuję... może będzie ok Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Czw Mar 09, 2006 1:03 Zobacz profil autora PW
Marciocha » Czw Mar 09, 2006 16:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marciocha

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica

Status: Offline

Ja przez pół roku byłam wolontariuszką w stajni,gdzie była prowadzona hipoterapia dla dzieci chorych umysłowo i fizycznie.Prowadzilam zajęcia,pomagałam instruktorom,bawilam się z dziećmi.Muszę przyznać,że to bardzo satysfakcjonująca praca!Wiele mnie to nauczyło,jestem bogatsza o nowe doświadczenia i masę wspaniałych chwil...Puszcza oko
taka pomoc to super sprawa,naprawdę byłam dumna z siebie i z dzieci,bo widzialam,jak wielką radosc sprawiało im obcowanie z konmi(i ze mną też Bardzo wesoły hehe).I z każdą kolejna wizytą były one coraz sprawniejsze Puszcza oko[/url]
"Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
Post » Wysłany: Czw Mar 09, 2006 16:29 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
pasterz » Pią Mar 10, 2006 15:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

pasterz



Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 16


Status: Offline

wlaśnie wróciłem. zobaczyłem jak to wszystko wygląda. W zajęciach uczestniczy jeden instruktor oraz 3 konie. na każdego konia przypada 3 osoby( jedna go prowadzi, pozostale idą przy bokach i pomagają dziecku w wykonywaniu ćwiczeń). Same konie według mnie powinny być spokojne i opanowane, tu jest troche inaczej. ja rozumie ze to sa żywe stworzenia i różnie bywa, ale akurat w tej sytuacji powinny one być jak najbardziej przewidywalne. to jest też kwestia poznania sie osoby prowadzącej konia i samego konia, ale na to nie było czasu. chwila na przebranie i zaczynają sie zajęcia. instruktorka czuwa nad wszystkim, ale w bezpośrednim kontakcie z koniem i dzieckiem były osoby które w tego rodzaju zajęciach uczestniczyły jak ja - 1 raz. część czasu chodzi sie po ujeżdzalni a resztę scieżkami po lasku wokół ośrodka. i tu o zgrozo ścieżki są tak wąskie że trzeba sie przeciskać po krzaczorach. reakcja instruktorki- uważaj żebyś nie zgubił lewego pomocnika, kieruj konia tak żeby sie zmieścił. czy nie łątwiej byłoby wyciąc troche krzaków???
Było to dla mnie nowe doświadczenie i stąd moje przejęcie sie sytuacją może powodować mylne odczucia. troche inaczej to sobie wyobrażałem i w jakiś sposób mie to zniechęciło. musze troche ochłonąć i na spokojnie przemyśle sprawę dalszego uczestnictwa w tych zajęciach.
pozdrawiam
Post » Wysłany: Pią Mar 10, 2006 15:07 Zobacz profil autora PW
Marciocha » Pią Mar 10, 2006 15:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marciocha

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica

Status: Offline

Pasterzu:Napisz mi proszę,gdzie jest ta stajnia?Może to ta sama,gdzie ja pomagałam przy hipoterapii Pokazuje język "Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
Post » Wysłany: Pią Mar 10, 2006 15:59 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
pasterz » Pią Mar 10, 2006 19:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

pasterz



Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 16


Status: Offline

Kraków, Fort Grębałów, TKKF Przyjaciel Konika
jeżeli to ta sama stajnia to napisz mi prosze czy te zajęcia są płatne, tzn. czy dzieci mają je za darmo. Mam nadzieję że tak ale chciałbym sie upewnić.
Post » Wysłany: Pią Mar 10, 2006 19:14 Zobacz profil autora PW
siaka » Pią Mar 10, 2006 19:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siaka


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 101


Status: Offline

hej!! Dobrze trafiłes, bo jestem instruktorka hipoterapii, wiec kilka porad: po pierwsze wszystko zalezy od rodzaju schorzenia, bo inaczej pracuje sue z dziecmi sprawnymi fizycznie ale z niepelnosprawnoscia intelektualna- jedynie taka forme Ci polecam, bo nie mozesz zaszkodzic dziecku. W pozostałych przypadkach jest ciezko i musisz uwazac. Dzieci powinny miec skierowania od lekarzy specjalistow: ortopery, rehabilitanta, neurologa etc. Napisz z jakimi dzieciakami masz do czyniebnia, a ja posatam sie pomoc. Pozdrawiam Siaka.
Post » Wysłany: Pią Mar 10, 2006 19:44 Zobacz profil autora PW
siaka » Pią Mar 10, 2006 20:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siaka


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 101


Status: Offline

Jeszcze jedno- zgadzam się, ze to bardzo sadysfakcjonujace zajecie, bo sama przez prawie 2lata byłam wolontariuszką w ośrodku jeździeckim i pomagałam przy hipo. Moje dobre układy a szefem skończyły się w chwili zdobycia uprawnień hipoterapeuty, chciałam żeby wszystko było prowadzone profesjonalnie- wylążowne konie, skierowania od lekarzy specjalistów, program zajęć dopasowany indywidualnie do każdego dziecka- ale nic z tego. 6mies temu kupiłam hucułkę, przygotowałam do pracy z dzieciakami i oprócz problemów finansowych mam czyste sumienie, bo robię to co kocham i jak najlepiej potrafie. Didatkowo, pomimo tego, że skończyłam studia, poszłam do technikum na kier fizjoterapia. Moim skromnym zdaniem, hipoterap[ia to najlepszy sposób na rehabilitacje, pod warunkiem, że robisię to poprawnie, czyli zgodnie z zaleceniami lekarza. Należy także posiadać przynajmniej podsawowe informacje z anatomii, a także orientoawać się w schorzeniach z jakimi ma się do czynienia, bo w przeciwnym wypadku, zamiast pomagać można poważnie zaszkodzić!!!!!!!!!! Dzieci mogą mieć zwichniety staw biodrowy, padaczkę, przy MPDz odruchy prztrwałe, wzmożone napięcie mięśniowe i wiele, wiele inych. Pracując w nieprawidłowy sposób można zniweczyć miesiace czyjejś pracy albo sprawić, że dziecko będzie jeszcze większym kalekom!!!! Uważaj!!! MOja rada pracuj z dzieciakami atystycznymi, z zespołem Downa, upośledzonymi umysłowo, ale jeśli zaniepokoją Cie nieprawidłowości w jego ruchu zapytaj prowadzącego co temu dziecku dolega. I przede wszystkim asekuruj dziecko, bezpieczeństwo to podstawa!!! Powodzenia.
Post » Wysłany: Pią Mar 10, 2006 20:00 Zobacz profil autora PW
Fryzyjka » Sob Mar 11, 2006 14:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Fryzyjka


Stajenny
Dołączył: 29 Sie 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 234


Status: Offline

No to Pasterzu mówimy o tym samym miejscu. Jeśli chodzi o krzaki, to się z Tobą zgadzam, ale wg mnie dobrze, że spaceruje się między drzewami, a nie tylko na nudnej ujeżdżalni (jednak z krzakami mogliby coś zrobić. A przechodząc z koniem między dwoma drzewami tak się poślizgnęłam, że mało pod konia nie wjechałam. I jak tu mówić o asekuracji, kiedy asekurant zajęty jest utrzymaniem WŁASNEJ pozycji pionowej?) Zapoznania się z koniem też brakło, jednak na 9 osób 2 były nowe, które nie miały wcześniej z końmi do czynienia, więc pod tym względem nie było źle.

Prawdę mówiąc też mam trochę inne wyobrażenie o koniach do hipoterapii... (Czy jednym z tych koni była Lusia? Puszcza oko )

Wątpię, żeby zajęcia były za darmo ale to tylko moje "przeczucie", więc nie mam żadnej pewności.

Mi się jednak mimo wszystko spodobało i zostaję. Może się w końcu do czegoś przydam, a na widok tych dzieci uśmiechających się do nas i do koni jakoś się tak cieplej na sercu robi Uśmiechnięty Po drugie już dłużej bez koni nie wytrzymam Puszcza oko
Post » Wysłany: Sob Mar 11, 2006 14:56 Zobacz profil autora PW
Marciocha » Sob Mar 11, 2006 16:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marciocha

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica

Status: Offline

Ja miałam na myśli stajnię w Józefowie pod Warszawą...U nas dzieci (a raczej ich rodzice) płacili za jazdę normalnie,czyli tak samo jak inni jeźdźcy.
I niestety była to droga jazda...Ale dawała efekty! Puszcza oko
"Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
Post » Wysłany: Sob Mar 11, 2006 16:16 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
tusia » Pon Mar 13, 2006 22:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tusia


Stajenny
Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 386
Skąd: Miasteczko Hallowen:] Wrocek

Status: Offline

Fajna sprawa taki wolontariat- przyjemne z pożytecznym- pomagasz dzieciakom i pracujesz z konisiami Kto haruje jak koń, pracowity jest jak pszczoła a wieczorem zmęczony jak pies, powinien udać się do weterynarza... być może jest OSŁEM
Post » Wysłany: Pon Mar 13, 2006 22:20 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » wolontariat w ramach hipoterapi

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum