Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Sierpień 2014

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 330 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Ucieczki do stajni


Napisz nowy temat
sniezka Ucieczki do stajni » Czw Mar 16, 2006 10:30   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sniezka



Dołączył: 10 Mar 2006
Posty: 26


Status: Offline


Rozumiem, że wiąże się to z powrotem do bezpiecznego miejsca, ale zwiewa mi nie tylko jak się wystraszy!

Wczoraj np. wymsknęła mi się lina przy lonżowaniu (na nie ogrodzonym terenie) i zobaczyłam tylko ogon Zdziwiony

Wolałabym żeby tak nie robiła dla jej bezpieczeństwa ;(

Chyba coś czytałam kiedyś gdzieś, że uczy się konia, że przy jeźdźcu jest mu najlepiej, tzn jak się oddala, to coś się robi (jakąś "niewygodę") dla konia.

Dodam, że Śnieżka chętnie wychodzi poza ogrodzenie, ale dużo chętniej wraca Przewraca oczyma

Tak samo działo się kiedy spadałam i nie utrzymałam wodzy.
Ale jeśli tylko poczuła, że ją trzymam (jak leżałam na ziemi nawet), to wogóle się nie wyrywała.
Ach, ten mój łobuz!!!

PORADŹCIE....

Dakarella zmodyfikował(a) ten post z powodu: tytuł
Post » Wysłany: Czw Mar 16, 2006 10:30 Zobacz profil autora PW
Reno » Czw Mar 16, 2006 10:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Reno


Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź

Status: Offline

Może musisz być troche bardziej stanowcza wobec nie tym bardziej, że już się nauczyła, że może ci uciec (i to jest tu najgorsze)
Nie bardzo wiem jak ci uciekła z lonży( do tego nie wolno dopuszczać) Zapytanie Zszokowany przede wszystkim dla dobra konia.
A to, że nie ucieka gdy z niej spadniesz nie jest jak dla mnie żadnym ewenementem( jak na razie każdy koń z którego spadłam stał grzecznie obok mnie-a były to głównie mode konie 3-4latki)
Post » Wysłany: Czw Mar 16, 2006 10:49 Zobacz profil autora PW Wyślij email
sniezka » Czw Mar 16, 2006 10:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sniezka



Dołączył: 10 Mar 2006
Posty: 26


Status: Offline

Chyba się nie zrozumiałyśmy Śmieje się
Jak spadałam- nie uciekała tylko kiedy zdołałam nie wypuścić wodzy, a tak , to zwiewała jak wiatr!!

Co to znaczy bardziej stanowcza??
Jak mi ucieknie, to minie troche czasu zanim do niej dotre, a wtedy jak mam jej powiedzieć, że 5 min temu źle zrobiła???
Post » Wysłany: Czw Mar 16, 2006 10:56 Zobacz profil autora PW
Reno » Czw Mar 16, 2006 11:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Reno


Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź

Status: Offline

No to faktycznie opacznie coś zrozumiałam Zdziwiony
Konkretnej rady no ta ja ci niestety nie udzielę. żałuję bardzo ale byłoby to troche nieodpowiedzialne z mojej strony- po prostu mam troche za mało doświadczenia

A stanowcza oznaczało, że za wszelką cenę nie powinnaś jej pozolić uciekać tym bardziej, że znasz ją od tej strony i jesteś raczej przygotowana na jej ewentualną ucieczkę.
Post » Wysłany: Czw Mar 16, 2006 11:00 Zobacz profil autora PW Wyślij email
dziunka » Czw Mar 16, 2006 13:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dziunka


Masztalerz
Dołączył: 16 Lip 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 786
Skąd: Kraków

Status: Offline

Właśnie, tez mam w tym stylu problem. Ja nigdy nie trzymam wodzy przy spadniu, moja koleżanka najwyraźniej też nie, bo raz spadła z mojej jklaczki w terenie gdzieś, ja byłam na drugim koniu, a ta zaczęła zwiewać... Dopiero jakiś mądry czlowiek wysiadl z auta i ją złapał... A innym razem jechałam i byla rzeczka, musiałam zejśc, żeby konia przeprowadzić, bo nie dalo sie jechac.. Byłam na oklep i chciałam wprowadzić go trochę niżej, nieopatrznie wypuściłam wodze i konik pappa... Może wyczuł że jestem na niego wkurzona, przedtem dostał trochę batem za niechęć do przejścia przez rowik... Ale tak czy inaczej trochę jest niefortunne będąc gdzieś dalej, jak koń zacznie sobie uciekać. Nie daj boże jakaś ulicawiększa i co wtedy..
Post » Wysłany: Czw Mar 16, 2006 13:54 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
sniezka » Czw Mar 16, 2006 14:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sniezka



Dołączył: 10 Mar 2006
Posty: 26


Status: Offline

Mi główne ulice nie grożą, bo mieszkam na uboczu Pokazuje język

I co? Nic się z tym nie da zrobić??
Post » Wysłany: Czw Mar 16, 2006 14:00 Zobacz profil autora PW
aniiia » Sro Mar 22, 2006 13:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniiia


Koniuszy
Dołączył: 09 Lip 2005
Posty: 525


Status: Offline

heh normlanie wrociłam bosh jak dobrze miec znowu neta !! Płacze lub jest bardzo smutny Uśmiechnięty

Pamietam Dziunk jejq jak sie wtedy strachu najadłam......
jak to mówią... "uderz w stół , a nożyce sie odezwą" Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Mar 22, 2006 13:50 Zobacz profil autora PW
Visenna » Czw Mar 23, 2006 9:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10567
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Strzałka Snieżka: PNH się kłania! Musisz zbudować zaufanie do siebie u konia, bo ona ewidentnie Ci nie ufa. Toleruje Cię i to co z nią robisz bo wie że nie ma większego wyboru, ale gdy tylko otworzy jej się furtka możliwości to nie opiera się na Tobie jako na przewodniku stada tylko woli wybrać samodzielne działanie jako drogę do zapewnienia sobie bezpiezeństwa. Stąd wniosek że nie jesteś uważana przez nią za przewodnika stada ani za kogoś kto może zapewnić jaj bezpieczeństwo.
Jest jeszcze jedna wytłumaczenie, ale żeby stwierdzić czy zaistniało muszę wiedzieć wiecaj o klaczy: czy zdażają jej się próby powrotu do stajni z Tobą na grzbiecie? Czy kręci się przy siodłaniu, nie reagując na Twoje upomnienia? Czy miewa dni że np. nie chce Ci zagalopować?
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Czw Mar 23, 2006 9:14 Zobacz profil autora PW Wyślij email
sniezka » Czw Mar 23, 2006 12:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sniezka



Dołączył: 10 Mar 2006
Posty: 26


Status: Offline

Tak też myślałam... ale pracuję nad tym Śmieje się

Jeśli chodzi o zaufanie, to przechodziłyśmy już różne etapy. Zwykle jest tak: staram się być dla niej dobra, spokojna i wyrozumiała, to ona przegina. Ja się wkurzam jak widzę tą "niewdzięczność" i zaczynam ją strofować i wtedy widzĘ, że zaczyna się mnie bać i znów jestem niezadowolona. BŁĘDNE KOŁO!
Nie możemy współżyć na zasadzie przyjaźni - ktoś musi dominować i ona ciągle sprawdza, czy to ciągle jestem ja! Wie, że jest silniejsza, a ja cierpliwsza i tak przeciągamy linę...

Tak, zdarza się, że nie chce mnie słuchać i ponosi do domu na podwórko, ale tylko po dłuższej przerwie w jeździe po terenie, albo jak się bardzo wystraszy, albo jak pozwolę jej rozpędzić się do cwału(czytaj: nie moge jej zastopować). Dodam, że takie sytuacje (spadania moje i jej ucieczka) zdarzały się tylko jak jeździłam bez siodła i po łąkach- nie widziała wyraźnej drogi, po której ma iść (to bardzo pomaga!)

Jeśli chodzi o siodłanie, to nie ma większych problemów. Jak ją pierwszy raz siodłałam też była grzeczniutka. Żeby jej się to dobrze kojarzyło, to daję jej w trakcie siodłania garstkę ziarna - jest ok.

Nie chcieć zagalopować w terenie u Śnieżki?? NIE! Ona mogłaby ruszać galopem.
Ma tylko opory jak wyjeżdżamy w teren z podwórka- najchętniej by wróciłaPuszcza oko

Przez ostatnie dni ćwiczyłam z nią ugięcia boczne przed wyjazdem w teren na rozruszanie i żeby mi ufała (zrozumiała, że jak każę jej skręcić czy zrobić inny manewr, to nic jej się nie stanie). POMOGŁO. Od 3-4 dni jak wyjeżdżamy do lasu i na drogi jest spokojniejsza, ale ciągle czujna jak jesteśmy daleko od domu.

Te problemy wynikają z tego, że jest jeszcze młodą 2-latką (w kłębie 162cm) i nie jeżdżę na niej więcej niż godzinę dziennie (ważę 53 kg). Chyba nie powinno jej zaszkodzić? Pewnie byłoby łatwiej gdyby jeździła w teren z innym starszym koniem...
Post » Wysłany: Czw Mar 23, 2006 12:25 Zobacz profil autora PW
Reno » Czw Mar 23, 2006 12:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Reno


Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź

Status: Offline

I ty się dziwisz, że ona cię nie słuch i ucieka Zszokowany .
To przeciez jeszcze dzieciak, który najchętniej tylko by brykał po łaczkach i padoczkach. Ją rozpiera żrbięca energia.
Ja jej się nie dziwię, że się buntuje. Na jej miejscu robiłabym dokładnie to samo.
Prawde powiedziawszy nie wiem czy dobrze robisz przysposabiajac ja do "zawodu" tak wcześnie Przewraca oczyma
Jest tu na forum taki temat o ujeżdząniu młodych koni.
Może warto by było zebyś trochę poczytała Zapytanie Zdziwiony
Post » Wysłany: Czw Mar 23, 2006 12:37 Zobacz profil autora PW Wyślij email
sniezka » Czw Mar 23, 2006 12:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sniezka



Dołączył: 10 Mar 2006
Posty: 26


Status: Offline

Czytałam. I jestem ostrożna. Ale nie mamy wybiegu tylko podwórko i w zimę musze jej zapewnić min ruchu! A nie puszczę jej na złamanie karku po lodzie i zaspach. W lato chodzi po pastwisku z innymi.

Po drugie nie zajeżdżam jej zawodowo
Post » Wysłany: Czw Mar 23, 2006 12:48 Zobacz profil autora PW
Reno » Czw Mar 23, 2006 13:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Reno


Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź

Status: Offline

No to faktycznie kiepsko, że nie masz jakiegoś wybiegu i rozumiem, że samo lonżowanie na niewiele się zda Smutny
A zajeżdzany zawodowo( cokolwiek masz na myśli) czy nie, nie zmiania faktu, że konik jest młodziutki i na prawdę trzeba dobrze wiedzieć co robić by nie zaszkodzić ani jemu ani sobie. Bo jak sie czegoś niewłaściwego nauczy( a teraz uczy się b. szybko) to potem oduczyć jest strasznie cięzko.
Mój zajeżdżany był w wieku trzech lat (obecnie ma 4) i teraz uważam, że za wcześnie. walczę z kilkoma nawykami, których się nauczył i łatwo nie jest Przewraca oczyma .
Post » Wysłany: Czw Mar 23, 2006 13:10 Zobacz profil autora PW Wyślij email
sniezka » Czw Mar 23, 2006 13:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sniezka



Dołączył: 10 Mar 2006
Posty: 26


Status: Offline

Ze wszystkim się zgadzam i dlatego jak czegoś nie jestem pewna, to doczytuję lub pytam. Mam chłopaka weterynarza, więc nie jest najgorzej Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Czw Mar 23, 2006 13:16 Zobacz profil autora PW
Visenna » Czw Mar 23, 2006 13:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10567
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
Po drugie nie zajeżdżam jej zawodowo

Nie ma czego takiego jak zajeżdzanie zawodowe czy nie zawodowe! Jeśli wsiadasz na dwuletniego konia to zrobiłaś mu krzywdę niezależnie od tego czy robisz to fachowo czy nie. No, ale to twój koń i Twoje wybory. Koń Ci ewidentnie nie ufa i na dodatek nie jesteś dla niej żadnym autorytetem. Nie dziwię się - gdyby mnie ktoś jako dziecko zapędził do ciężkiej pracy też by dla mnie nie był autorytetem i też bym uciekała do domu. Tylko(!!!) PNH może tu pomóc...moze ucząc się ją rozumieć choć po części wynagrodzisz utratę dzieciństwa biednemu zwierzakowi...
Ps. czytałaś nasze wypowiedzi o zajeżdzaniu młodych koni i pytasz sie czy to, cytuję, " nie powinno jej zaszkodzić?". Przeczytaj jeszcze raz, tym razem uważnie. Tam pełno jest postów o tym, co dzieje się z końmi zajeżdzanymi co najmniej połtora roku za wcześnie, tak jak Twój. Nie liczy się waga jeźdzca, nie liczy się czy to tylko godzina dziennie jazdy (nota bene to dość długo dla 4 latka nawet, a co dopiero dla niej!) Liczy się tylko i wyłącznie to, że nie osiągnęła odpowiedniego wieku do jazdy. Ale cóż, ja za jej leczenie w przyszłości płacić nie będę Pokręcony i zły

BTW i chłopak- weterynarz zgodził się na to zajeżdżanie w wieku 2 lat? Zszokowany


Ostatnio zmieniony przez Visenna dnia Czw Mar 23, 2006 13:24, w całości zmieniany 1 raz
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Czw Mar 23, 2006 13:23 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Siurek » Czw Mar 23, 2006 13:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4010
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline


Sorry ale ja bym nie zaczęła jeździć na koniu który ma dwa lata...
I to jeszcze w teren... Zdziwiony
Ty się dziwisz że ucieka i nie ma do Ciebie zaufania? Przewraca oczyma no cóż...
Post » Wysłany: Czw Mar 23, 2006 13:23 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Ucieczki do stajni

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum