Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » delikatny w pysku...


Napisz nowy temat
Raven delikatny w pysku... » Nie Mar 19, 2006 15:17   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Raven



Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 23
Skąd: śląskie

Status: Offline

mam do was pytanie. od pewnego czasu jeżdżę na koniu, jakby to powiedzieć delikatnie , nieczułym w pysku. nie chcę mu wsadzać do pyska ostrzejszego wędzidła , bo moim zdaniem to niczego nie rozwiąże. Próbowałam częstych zmian tempa i wygimnastykowania, znaczy sie najróżniejszych figór ujeżdżeniowych typu serpentyny, wszsytko na najdelikatnejszym kontakcie jakim sie da żeby to wykonać, i żeczywiście poprawił się ,ale jak przychodzi przejście z galopu do kłusa to jest problem! a na parkurze nie mam czasu żeby zmienić nogę (przez kłus) wolniej niż na długości może fula galopu, takt kłusa i galop z drugiej nogi przed zakrętem... od razu mówię że koń jest w trakcie nauki lotnej zmiany nogi, a niedługo na zawody mamy jechać... może wy zancie jakieś skuteczniejsze sposoby zmiękczenia go. z góry dzięki!
Post » Wysłany: Nie Mar 19, 2006 15:17 Zobacz profil autora PW
Momo » Pon Mar 20, 2006 9:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Co do zmiękczenia to dobry krem. Pokręcony i zły

Wiem, że moja wypowiedź wywoła z pewnością małe zamieszanie, ale trudno.

1. W pewnej stajni w której jeździłam na koniach o twardych pyskach jeździło się na hackamore. Było to oczywiście najdelitakniejsze hackamore jakie się dało. Po pewnym czasie (4-6 miesiecy) zmienialiśmy hackamore na delikatne wędzidło. Powiem Ci, że odpoczynek od metalu robił swoje. Konie naprawdę było o wiele delikatniejsze. Ale to działa tylko wtedy gdy koń jest zaszarpany w pysku.

2. Jeśli jest z natury trudny w pysku (czasem tak jest więc proszę mnie tu nie bić Puszcza oko ) po prostu należy jeździć na ostrzejszym wędzidle.

3. Można zastosować metodę jazdę z ostrzejszego kiełzna na łagodne. To też działa nie źle. Najpierw zakładasz wędzidło ostrzejsze, ale musi to być odpowiednie do jesgo stanu pyska (nie może być za łagodne, ale i za ostre). Potem stopniowo zmieniasz kiełzno na łagodniejsze itd. Jakby co, to taką metodę stosują zagraniczni jeźdźcy!

Poza tym nie można jeździć na delikatnym kontakcie. Kaontakt może być albo mocny (normalny) albo luźniejszy (przy żuciu czy stępie na luźnej wodzy). Luźna wodza powiem sprawia złudzenie, że dla konia jest lepiej. Tymczasem dla konia lepiej jest jeździć na mocnym kontakcie przy aktywnej łydce i kręgosłupie. Puszcza oko
Gdyby ludzki mózg był na tyle prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.

http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Mar 20, 2006 9:16 Zobacz profil autora PW
Vixen » Pon Mar 20, 2006 22:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Vixen


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Gru 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 132
Skąd: Poznań

Status: Offline

Nie da się 'zmiękczyć' konia w pysku. Owszem, można zadziałać tak, że pomoce przekazywane przez wędzidło będą dla niego czytelniejsze, jednak komórki, które znajdują się w pysku konia, po 'zaszarpaniu' znikają z reguły bezpowrotnie
Post » Wysłany: Pon Mar 20, 2006 22:38 Zobacz profil autora PW
buschmenka » Pon Mar 20, 2006 23:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Zawsze mozna zrobić dla swoich łapek terapię szokową, tak jak ja Cool i jeździć po prostu na łagodnym wędzidle z łagodnymi pomocami. Początkowo wydaje się, ze jeździ się bez kierownicy, ale później już jest z górki. Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Pon Mar 20, 2006 23:34 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Momo » Wto Mar 21, 2006 14:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Vixen - owszem, ale zaszarpany koń może znowu być miekki, ale to wymaga sporo czasu i dobrej ręki.
Post » Wysłany: Wto Mar 21, 2006 14:27 Zobacz profil autora PW
buschmenka » Wto Mar 21, 2006 14:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Jewstem tego samego zdania co Momo. Ale decydującym czynnikiem jest czas. I z każdego konia można naprawdę wiele wykrzesać Uśmiechnięty .

Niech wam za motywację posłuży ten wątek na volcie:
http://voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?t=2780&highlight=wp %B3yw+treningu+wygl%B1d

Zwłaszcza ten "przypadek": http://voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?t=2780&postdays=0&postorder=a sc&highlight=wp%B3yw+treningu+wygl%B1d&start=50 Chodzi mi o konia użytkownika "lostak", gdzieś w środku.

Tylko potrzeba duzo pracy, pracy i jeszcze raz pracy. Z każdego "trupa" da się wykrzesać dużo. I tak samo jest ze "zmiękczaniem" pyska Uśmiechnięty
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Wto Mar 21, 2006 14:49 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Momo » Wto Mar 21, 2006 15:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Ja przyznam, że bardziej pocieszający jest przypadek klaczy Derki, ponieważ najpierw była przecinkiem ze szkółki, a później zrobił się koń sportowy. Może nie jakaś wysoka klasa, ale wygląda cudownie Cool Gdyby ludzki mózg był na tyle prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.

http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Mar 21, 2006 15:46 Zobacz profil autora PW
buschmenka » Wto Mar 21, 2006 16:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Dobry trening czyni cuda Uśmiechnięty . No i oczywiście nie obędzie się bez trenera Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Wto Mar 21, 2006 16:42 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Raven ... » Sro Mar 22, 2006 10:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Raven



Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 23
Skąd: śląskie

Status: Offline

dzięki za rady. sprubuję z nim troche odpocząć od żelaza. a co do delikatnego kontaktu to się z tobą nie zgadzam, bo można jeżdzić na delikatnym kontakcie, wtedy na jednej ręce mam pare gram a nie przykładowo kilogram.
Post » Wysłany: Sro Mar 22, 2006 10:17 Zobacz profil autora PW
Reno » Sro Mar 22, 2006 13:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Reno


Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź

Status: Offline

Ja właśnie jestem w trakcie zmiany kiełzna na delikatniejsze no i łatwo nie jest tym bardziej, że rudy czuje juz wiosnę i ostatnio stał się bardzi żywy.
W niedzielę koniecznie chciał pobić rekord stajni na ujeżdżalni. Pierwszy raz jechałam woltę w takim ekspresowym tempie Zszokowany . Startował do galopu jakby mu ktoś śrutu pod ogon naładował. Mocniejszy kontakt-źle zadziera głowę, luźniejszy-źle rwał do przodu jak opętany.
Mam teraz cały tydzień na opracowanie jakiejś metody na niego na następną jazdę.

Myślę, myślę aż mi głowa paruje Śmieje się .
Post » Wysłany: Sro Mar 22, 2006 13:11 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Momo » Sro Mar 22, 2006 15:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Raven - ja Ciebie rozumiem, ponieważ sama się dziwiłam. Ale teraz jestem pewna - udowadniało mi to 2 trenerów, a wiedzę swoją popierali nie głupią książką. Puszcza oko

Postaram się to wyjaśnić, a Ty sam wybierzesz styl jazdy, ok? Uśmiechnięty Wodza może być albo całkowicie luźna jak np. podczas końcowego stępowania albo na kontakcie. Kontakt może być albo zdecydowany czyli taki jakim jeździmy w czasie chodów roboczych i innych oraz podczas ćwiczeń i taki duperel albo lekki, ale wtedy tylko podczas żucia wędzidła lub zejścia konia w dół i do przodu. Jeśli jeździmy na takim ni to zdecydowanym ni luźnym - sprawiamy koniu ból. Pewnie teraz pukasz się w czoło. Cool Ale to jest prawda ponieważ wtedy kontakt nie jest stabilny i wędzidło działa nie koniecznie z Twojej woli. A kontakt powinien być na tyle mocno by wędzidło trzymało się w pysku bez pomocy pasków policzkowych. Wtedy koń ma stały kontakt z ręką jeźdźca i wędzidło mu nie przeszkadza. Tymczasem gdy jeździsz na poł luźnej wodzy wędzidło nie leży w bezruchu, ale stale się porusza i to bez względu na to czy działasz wodzami czy nie.

Lepiej mieć zbyt zdecydowany kontakt niż zbyt słaby. Ciężar jaki powinnaś czuć w rękach wynosi ok. 1-2 kg. Oczywiście koń powinien sam się nieść. Tak, to prawda, ale pod warunkiem, że jesteś z nim już na pewnym poziomie. A domyślam się po problemach z kiełznem, że nie opanowaliście jeszcze samonoszenia. Puszcza oko
Gdyby ludzki mózg był na tyle prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.

http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Mar 22, 2006 15:22 Zobacz profil autora PW
haneczka_100 » Sro Mar 22, 2006 19:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

haneczka_100



Dołączył: 01 Gru 2005
Posty: 13


Status: Offline

Z tego co wiem koń, który słabo reaguje na wędzidło nie jest twardy w pysku tylko nie jest wygimnastykowany! Myślę że praca na kantarze lub luźnych wodzach byłaby pomocna. Chodzi o to żeby koń się rozluźnił. Jeżeli masz problem ze zwalnianiem to należy w momencie kiedy koń przyspiesza robić wolty po niedługim czasie zrozumie że bez sensu kręci się w kółko. Nie chodzi mi o to abś bez przerwy kręciła wolty. Gdy koń się uspokoi przejdź do kłusa lub stępa i daj mu odpocząć powtarzaj zagalopowanie i zakłusowanie(stępowanie) dopuki nie będziesz mogła go spokojnie zatrzymać w każdej chwili. Nie znam twojego przypadku więc jeżeli uważasz że nie mam racji to spoko. Każdy koń jest inny i potrzebuje odrębnego podejścia:)
Post » Wysłany: Sro Mar 22, 2006 19:21 Zobacz profil autora PW
Raven ... » Pią Mar 24, 2006 8:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Raven



Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 23
Skąd: śląskie

Status: Offline

..no cóż Momo, teraz ja się z tiobą nie zgadzam, a swojej wiedzy nie opieram na jakiejś głupiej książce czy instruktorze z wygnajewa, tylko na doświadczonym trenerze, zapewne tak jak ty, ale kiedy poprawiam konia bo ma za wysoko nos, żeby rozluźnił szyję i zebrał się używam kontaktu 1-1,5 kg. kiedy koń to zrobi nie jade dalej na takim kontakcie, tylko na słabszym pare, prenaście gramów na ręce , i nie dopuszczam do tego żeby wodza ani nie była luźna, ani żeby koń nie czuł mojej ręki, prpostu jade na DELIKATNYM kontakcie.
Post » Wysłany: Pią Mar 24, 2006 8:46 Zobacz profil autora PW
Momo » Pią Mar 24, 2006 10:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

No cóż. Nie zrozumiałyśmy się. Trudno Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Mar 24, 2006 10:05 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » delikatny w pysku...

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum