Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Majorka55 |
pastuch elektryczny??
» Wto Mar 21, 2006 18:39   |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Cze 2004
Posty: 118
Status: Offline
|
wybaczcie jesli taki temat gdzies juz widnieje na forum ale szukałam pół godziny i nie mogłam znaleźć wiec zaczelam swoj.
niedlugo bedziemy grodzic pastwisko. Co sadzicie o pastuchach elektrycznych? czy jestescie z nich zadowoleni (jesli ich uzywacie) ?
czy zrebak bez przeszkod moze byc wypuszczony na pastwisko ogrodzone pastuchem? czy nie jest to latwo sforsowac? bo wolalabym nie szukac znowu koni po polach (ale jakie byly szczesliwe gdy biegaly po polach sąsiada ahh co za widok szkoda ze sąsiad sie nie cieszyl )
u mnie chca zbudowac trwale ogrodzenie ale jak jestem za pastuchem bo zawsze mozna zdemontowac szybko i przeniesc w inne miejsce.
czy to nie jest niebezpieczne?
|
» Wysłany: Wto Mar 21, 2006 18:39
|
| molka |
» Wto Mar 21, 2006 19:01     |


Jeździec
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 1132
Skąd: wroclaw / liverpool
Status: Offline
|
no u nas raz kobylka wbiegla w pastucha ,zaplatal jej sie wokol tylniej nogi..i po sciegnie znowuz zrebaki przelazily pod(nigdy nie wiem jak to robily,bo na dole jeszcze zwykla tasma bylo obwiazane) a potem trzeba bylo demontowac kawalek, zbey go wpuscic z powrotem.. ale jak piszesz - zawsze mozna go przeniesc w inne miejsce i koniki maja swierza trawke ale tak samo kon moze zablokowac noge miedzy belkami ogrodzenia stalego itp..wiec chyba najlepiej postawic przenosne ogordzenie drewniane powodzenia z wyborem
|
» Wysłany: Wto Mar 21, 2006 19:01
|
| Iska |
» Wto Mar 21, 2006 19:11     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 511
Skąd: Piszczac/Lublin
Status: Offline
|
ogolnie rzecz biorac konie sa bardzo wrazliwe na prad, dlatego w pastuchach plynie on impulsami i o bardzo slabym naterzeniu (dlatego sa specjalne akumulatory sluzace do tego celu) s\pastuch jest moim zdaniem dobrym wyjsciem, wazne jest to zeby byl przeciagniety w kilku pasmach, taz na roznych wysokosciach, np. 2 linie jedna pod druga (hcodzi oto zeby byla na tyle wysoko zeby konis nie przeskoczyl i na ty;le nisko zeby pod nim nie przeszedl bez dotykania go).
Sa 2 rodzaje pastuchow:
-drut - mozna tez zastosowac do pastucha drut (nie wiem dokladnie jaki, chodzi mi o jego sklad itp.) ale jesli chcialabys uzyc drutu to musisz na nim powiesic cos zeby konie go widzialy, moga to byc np, pozawiazywane po jego dlugosci kawalki reklamowek (ma to dodaktowy + bo w ten sposob mozna konisia od szeleszczenia odzwyczaic;))
-tasmowy - wyglada to jak biale tasmy (moze kolory sa inne ale nie jestem pewna). W tasmach tych sa sdruciki w krorych plynie prad. Tasmy te sa przystosowane glownie dla koni, gdyz one widza je ( nie to co druty)
Pastuch dziala na zasiadzie "kopania" czyli jesli konis dotknie go jakas czescia ciala zostanie popieszczony pradem, ale poniewaz plynie on pulsacyjnie wiec jest "trzepniecie" i przerwa co daje konikowi cas na bezpieczne oddalenie sie (przerwy sa mimimalne ale wystarczajace dla tych naszych animalsow, wiec nie ma obawy ze niedzy jednym a drugim impulsem konis przejdzie przez ogrodzenie:)).
Mialam miec zakladanego pastucha ale ponioewaz mieszkam w okolicy gdzie kradna nawet rozciete weze ogrodowe wiec taki pastuch dlugoby tu nie postal ;/ dlatego bylismy zmuszeni do zbudowania ogrodzenia.
To tyle co wiem na ten temat jesli jeszcze sie czegos dowiem to dam znac
|
» Wysłany: Wto Mar 21, 2006 19:11
|
| Pasja |
» Wto Mar 21, 2006 19:19     |

Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708
Status: Offline
|
Pastuch się przydaje, a konie które już "dostały" nie próbują drugi raz.
www.ikkiz.glt.pl
|
» Wysłany: Wto Mar 21, 2006 19:19
|
| madzixx |
» Wto Mar 21, 2006 19:47     |

Stajenny
Dołączył: 08 Sty 2006
Posty: 356
Skąd: poznań
Status: Offline
|
U mnie i pastwisko i ujezdzalnei aogrodzone są pastuchem (podwójnym!) i myślż e zże to dobra zrecz źrebaki od razu wiedzą że nei mozna podchopdzieć a teraz rzadko włanczam prad , sa juz nauczone nie podchodzic a nawet jak niektór wyczają że nei am prądu jednak nie ucikają czuja sie odgrodzone... polecam
|
» Wysłany: Wto Mar 21, 2006 19:47
|
| BlueHorse |
» Wto Mar 21, 2006 20:15     |


Jeździec
Dołączył: 07 Sty 2006
Posty: 956
Skąd: Gdynia ;)
Status: Offline
|
No wiec o pasuchu moge dużo Powiedzieć =)
Od razu powiem, że sam prad dla koni niebezpieczny NIE JEST nawet dla zrebaczków, gdyz hest ustawiona jakas wartość co jest bezpieczna dla zwierzecia. (dla człowieka tez niebezpieczna nie jest bo sama testowała ale osobiście nie polecam )
Nasz dwulatek od zrebaka przechodził zawsze pod płotem... Przeslizgiwał się niczym piesek Do czasu załozenia pastucha   Pożałował za pierwszym razem
Ale najwiekszy plus jaki z pastucha wynieślimy to to, ze tasma od pastucha była biała... do tego wpadliśmy na pomysł aby przy tasmie ogrodzić wszytsko zwykłym BIAŁYM sznurkiem...
Dlaczego to taskie dobre?
-Cokolwiek odgradzalismy belką a konie miały CHĘC tam wejść od razu forsowały =) (normalnie kombnuja jak koń pod górę, zęby tylko zwlaić belke. No to teraz ZAMIASt belki zawiązaliśmy zwykły widoczny okiem biały sznurek... Konie kojarza to z pradem i pomimo, iz pradu tam nie ma to nie pórbuja sie nawet do owego sznurka zblizyć Dobry patent POLECAM
(oczywiście zdaje sobie sprawę, ze znajda się konie co na ten podstep nie pójda )
blue world...
and everything is blue...
|
» Wysłany: Wto Mar 21, 2006 20:15
|
| Lesnik |
» Wto Mar 21, 2006 20:49     |

Stajenny
Dołączył: 23 Sty 2005
Posty: 318
Status: Offline
|
No to sa moje koniki polskie specami od pastuchow elektrycznych, najpierw nasluchuja czy pastuch jest wlaczony, i go zrywaja. Ale ostatnio opracowaly metode, ze nasluchuja kiedy idzie impuls elektryczny i, i tak zrywaja pastucha w momecie gdy prondu nie ma. Takie sa wyjątkowe
to znaczy wyjątkowo zaradne i wszechstronne to znaczy wszechstronnie wyjątkowe.
|
» Wysłany: Wto Mar 21, 2006 20:49
|
| mikrusek1990 |
» Wto Mar 21, 2006 20:53     |


Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
|
Nasze konie sobie nic z tego nie robia a szczególnie Łaciaty albo nie kopie wystarczająco mocno albo coś ale i tak zawsze cos wykabinują cwaniaki aby dostac się do stajni;)
|
» Wysłany: Wto Mar 21, 2006 20:53
|
| dziunka |
» Wto Mar 21, 2006 23:19     |

Masztalerz
Dołączył: 16 Lip 2005
Ostrzeżeń: 1 Posty: 786
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Ja nie mam pastucha, ale przyznam, że by sie przydał, bo jeden jest taki konk co zawsze znajdzie wyjście w drewnianym... Ale byłam gdzieś z moją klaczką gdzie mieli pastucha i raz przypadkiem uciekając przed innym konikiem wpadla w ogrodzenie, trochę się przestraszyła i więcej się nie zbliżała do niego. Gdzies indziej widziałam, że na wysokości doś cniedużej był tylko cienki drut a konie i tak nawet nie przeskakiwaly ani nic, z wyjątkiem źrebaczka. Chyba zależy od koni, bo niektóre widzą ogrodzenie i juz nie probują nic zrobić,a inne ze wszytskim kombinują.
Znałam np takiego koniak, ktory doszedł do stada, ine konie go gryzły i w ogole. Przyszłam raz, głaskałam go, podkarmiaklam czymś (a ogrodzone bylo siatką) patrzę, ą on nagle juz po drugiej stronie... Trochę się siatka ugięła bo zahaczył ale głównie to przeskoczył... prze koń Ale znam jeszcze inne historie o ogrodzeniu ale nie na ten temat
|
» Wysłany: Wto Mar 21, 2006 23:19
|
| buschmenka |
» Wto Mar 21, 2006 23:52     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Najlepiej jest oczywiście ogrodzenie+pastuch. Wtedy nie ma mowy o niszczeniu ogrodzenia przez konia .
Sam pastuch jest wg. mnie bezpieczny, jeśli dobrze założony i czynny. Chyba, że się ma takiego agenta jak Viss, albo jak ja- mój olewa padtuchy i skacze górą .
Cytat
No to sa moje koniki polskie specami od pastuchow elektrycznych, najpierw nasluchuja czy pastuch jest wlaczony, i go zrywaja. Ale ostatnio opracowaly metode, ze nasluchuja kiedy idzie impuls elektryczny i, i tak zrywaja pastucha w momecie gdy prondu nie ma. Takie sa wyjątkowe
to znaczy wyjątkowo zaradne i wszechstronne to znaczy wszechstronnie wyjątkowe.
No to muszę cię zasmucić, bo większość koni tak robi, za wyjątkiem tych półinteligentnych
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Wto Mar 21, 2006 23:52
|
| Visenna |
» Sro Mar 22, 2006 8:57     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Cytat
Chyba, że się ma takiego agenta jak Viss
Viss nie jest żadnym agentem!
Tez się skłaniam ku rozwiązaniu belki drewaniane + do tego jeszcze pastuch.
A ostatnio w ogóle jestem za ogrodzeniem z metalowych rur, na nasze konie było by najlepsze, bo u nas jest właśnie tak: belki + pastuch, ale drewno ma to do siebie, że konie je przegryzają, a nawet jeśli nie to ono po paru sezonach z najgrubszych nawet beli robi się cienkie jak zapałka....wystarczy że koń się oprze i żegnaj belko. A wtedy skaczą nad pastuchem i see you.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Sro Mar 22, 2006 8:57
|
| Patikonik |
» Sro Mar 22, 2006 16:02     |


Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2004
Posty: 1256
Status: Offline
|
U mnie konie rozwaliły ogrodzenie z drewna!!! Nowe!!! Belka waży chyba z 30kg!!! Teraz założyłam do nich jeszcze pastuch i wszystko jest ok!!! Ale to tylko tak na zime w lecie wystarsz pastuch!!!
|
» Wysłany: Sro Mar 22, 2006 16:02
|
| Siurek |
» Sro Mar 22, 2006 16:32     |


Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2 Ostrzeżeń: 2 Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?
Status: Offline
|
No zgadzam się z ostatnimi postami...
Najlepiej ogrodzenie drewniane + pastuch...
Moja koleżanka miała kuce i nie miała ogrodzonego pastwiska wcale...
Masakra... jak jeden ogier uciekł to obiegł taki lasek i wyleciał całkiem inną drogą.. tylko był z lekka wkurzony że trafił spowrotem do stajni... wszyscy go szukali a ja miałam do czynienia z wściekłym ogierem... Fajnie było...
W końcu udało mi się go złapać i zaprowadzić na padok...
Pozdrawiam
Buziak
|
» Wysłany: Sro Mar 22, 2006 16:32
|
| Majorka55 |
» Sro Mar 22, 2006 17:58     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Cze 2004
Posty: 118
Status: Offline
|
dzieki za posty!
chyba jednak sie zdecyduje na tego psatucha, a co do zrywania pastuchow to bylam swiadkiem jak jeden konik staną dęba i kopytami rowalił pastucha. cale stado (12 koni) wypuścił
|
» Wysłany: Sro Mar 22, 2006 17:58
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum