| woltyzerka |
» Wto Mar 21, 2006 23:13 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 14 Paź 2005 Posty: 771 Skąd: St.Miłosna/Warszawa Status: Offline |
Cóż, w końcu to hucuł. Jeżdże na tych bestiach w każde lato, i mnie też -czasem doprowadzają do histerii, a czasem cud-miód i takie kochane że aż. Co tu dużo mówić - niezłego konia sobie wybrałaś. Chyba nie pozastaje nic innego jak się przystosować Z hucułem nic nigdy nie wiadomo - nie spłoszy się tira gnającego zza jego zadu, po czym wpadnie w panikę bo liść spadnie z drzewa. Ale mimo drobnych niedogodności hucuły są moją ukochaną rasą. Trzeba się przyzwyczaić - i znaleźć własny, unikalny sposób na okiełznanie ,,bestii''. Bo hucuły nie poddają się wszystkie jednej regule, tylko każdy według uznania. Nie odkładaj na jutro tego co możesz zrobić pojutrze. http://www.photoblog.pl/happypigeon |
|
|
|
| Pasja |
» Sro Mar 22, 2006 7:53 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 24 Lis 2005 Posty: 708 Status: Offline |
Wydaje mi się, że to zależy od hucuła, przynajmniej te, na których ja jeździłam nie były takie. Wiadomo było czego można się po nich spodziewać. Jedna zawsze chętnie chodziła w teren, ciągnęła do przodu, druga nie chciała sama chodzić, a moje dwa ulubione, tak mniej więcej po środku. Zawsze chodziły w teren i wiedziałam na co mogę liczyć. A po za tym i tak uważam, że hucułki są najlepsze. www.ikkiz.glt.pl |
|
|
|
| woltyzerka |
» Sro Mar 22, 2006 14:04 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 14 Paź 2005 Posty: 771 Skąd: St.Miłosna/Warszawa Status: Offline |
Okiełznać bestię - to była z mojej strony przenośnia. Z przyzwyczajenia tytułuje hucuły bestiami, nie ma w tym żadnej niechęci do nich. A pisząc ,,okiełznać'' nie miała na myśli czegoś brutalnego, tylko opanowanie, dogadanie się z konikiem. Myślę, że to możliwe, że cię sprawdza. Albo raczej sprawdza na co może sobie pozwolić. Dopasujecie się jeszcze do siebie. Nie odkładaj na jutro tego co możesz zrobić pojutrze. http://www.photoblog.pl/happypigeon |
|
|
|
| Pasja |
» Sro Mar 22, 2006 14:59 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 24 Lis 2005 Posty: 708 Status: Offline |
Co do sprawdzania, to zagdzam się w całej rozciągłości. Np. jedna klacz na której jeździłam, oczywiście hucułka, każdego nowego jeździa na swoim grzbiecie sprawdzała w ten sposób, że na pierwszej jeździe wyrywała się do przodu, jakby chciała się przekonać czy ten ktoś się boi, a im bardziej starał się zahamować, tym mocniej parła do przodu. W końcu starałam się uprzedzać kolegów i koleżanki, że jeśli galopują, a Leda, bo tak się nazywała, przyspiesza to niech nie próbują jej zatrzymać tylko dadzą jej łydkę i popuszczą wodze. Momętalnie zwalnia, nie znowu żeby zmieniała chód, tylko widzi, że nie przestraszy prędkością i od tąd pozwala jeźdzcowi na wszystko. www.ikkiz.glt.pl |
|
|
|
| Pasja |
» Czw Mar 23, 2006 9:08 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 24 Lis 2005 Posty: 708 Status: Offline |
Znam ludzi, którzy wogóle nie wiedzą, że koń odczuwa..., ale to juz było poruszane w innych postach. www.ikkiz.glt.pl |
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum



