Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Yorija |
Kryzys - nie mogę jeździć
» Nie Mar 26, 2006 22:52   |

Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 4
Status: Offline
|
Cześć,
no własnie mam taki problem. Jeździłam tak 4-5 razy w tygodniu a tera co - raz jeden w tym miesiącu mi się udało. I nie wiem co jest. Kryzys - nie mam pojęcia ale po prostu nie mogę pojechać do stajni i już. A chcę kupić kobyłkę jak tylko klub się zgodzi ją sprzedać. I co wtedy będzie - nie myślalam nigdy, że coś mi się takiego zdarzy. Jeżdżę od prawie 6 lat. Miał ktoś z was jakiś podobny kryzys?
pozdrawiam
Yo
|
» Wysłany: Nie Mar 26, 2006 22:52
|
| mikrusek1990 |
» Nie Mar 26, 2006 22:54     |


Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
|
Ja nigdy tak nie miałam co prawda dawniej jak nie mialam konia to bylam cala napalona na jazde a teraz z kumpelami wymyslamy tylko aby treningu ni ebylo:D to troche chore wiem ale tak juz jest;P cale szczęście niedługo moze pogoda dopisze to znowu się zacznie;)
|
» Wysłany: Nie Mar 26, 2006 22:54
|
| IKA |
» Pon Mar 27, 2006 7:20     |

Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 506
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Ale nie nie do konca rozumiem nie mozesz jezdzic do stajni z przyczyn losowych(ze to tak ujme )czy z nie masz po prostu ochoty i juz masz dosc???
Raj ziemski znajdziecie,jedynie na wierzchowca grzbiecie *:* *:* *:*
|
» Wysłany: Pon Mar 27, 2006 7:20
|
| Koniara22 |
» Pon Mar 27, 2006 8:47     |


Jeździec
Dołączył: 01 Sty 2006
Posty: 874
Skąd: Łódź
Status: Offline
|
Czasami tak bywa to przelotne.Ja też mialam tak.Przez dobre 2 miechy nie jeździłam inawet mnie nie ciągnęło do stajni jaos tak dziwne to było.Ale ja wreszcie się wybrałam tonie mogłam uwierzyc w to,że tyle czasu wytrzymałam bez jazdy i znowu jeździłam jak najczęściej się dało>Ale z tego co piszesz to Ciebie nie ciągnie nawet po tym jednym razie w stajni.Może już jazdy nie sprawiają Ci takiej frajdy.Może przeszła ci fascynacja końmi wiem to smutne mówić ale jaka by była inna przyczyna Ja Ci radze jedź w najbliższym czasie do stajni i nie zwlekaj z tym jedź najlepiej na cały dzień i przekonaj się czy naparwde Ci na tym nie zależy Ale napewno zależy a to chilowy kryzys
|
» Wysłany: Pon Mar 27, 2006 8:47
|
| filipina |
» Pon Mar 27, 2006 9:55     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 126
Skąd: chocianów
Status: Offline
|
mi jeszcze nigdy nie odechciało sie koni
a raz tato w tygodniu kazał mi zrobic dobrze 50 zadan z matmy (mój najgorszy przedmiot)bo nie pojade na konie i zrobiłam wszystkie dobrze to CÓD
...jesteś moją championką, gdy biegniesz ziemia drży, a niebo się otwiera...
|
» Wysłany: Pon Mar 27, 2006 9:55
|
| Reno |
» Pon Mar 27, 2006 13:52     |

Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź
Status: Offline
|
Mnie dopadł kryzys w zeszłym roku( taki inny kryzys)
Pod koniec lipca zaczęło mnie boleć w krzyżu. Zaraz potem pojechałam na obóz jeździecki. Ból nie przechodził. Po powrocie dalej jeździłam na koniu, ale plecy cały czas bolały. W reszcie poszłam do lekarza bo juz wiedziałam, że samo nie przejdzie. No i diagnoza-skolioza z powikłaniami (ścięło mnie z nóg). Potem rehabilitacja. I całkowity zakaz jazdy na koniu( na całe szczęście do odwołania)I to był kryzys fizyczny. Momentami nie mogłam się schylić
W siodło wróciłam w styczniu tego roku. Przez te cztery miesiące przerwy myslałam, że oszaleję. Jak widziałam konie w telewizji to chciało mi się ryczeć. I to był kryzys psychiczny. I chociaż wiem, że nigdy nie będzie już jak dawniej(dożywotnio muszę uważać na kręgosłup) kryzys minął. Bo znowu jeżdżę
Ja poprostu ciągle czuję głód jazdy na koniach. Cały tydzień czekam niecierpliwie na kolejne weekendowe jazdy.
A teraz robi się ciepło i pewnie w tygodniu tez będę jeździła
Aha, nikomu nie życzę TAKIEGO kryzysu. To zupełnie co innego nie wsiadać na konia bo się nie chce , a zupełnie co innego gdy jazda jest zabroniona ( serce się wyrywa )
|
» Wysłany: Pon Mar 27, 2006 13:52
|
| ravenga |
» Pon Mar 27, 2006 14:46     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 136
Skąd: Gliwice
Status: Offline
|
Dokladnie Reno. Ja dwa lata temu uslyszalam ze moge jezdzic konno ale tylko o.5 godziny miesiecznie! Bo okazalo sie ze mam dyskopatie ledzwiowa, no i plus skolioza i kifoza.. Pamietam zalamalam sie wtedy bo nie wyobrazalam sobie zycia bez koni.. nie jezdzilam jak kazal lekarz, ale konie odwiedzialam codziennie i pewnego dnia powiedzialam sobie, ze nie bede rezygnowac z jazdy konnej, bo co zestarzeje sie i potem bede sobie plula w brode, ze czegos sobie odmawialam. I tak nie jezdzilam pol roku i tym czasie wsiadlam na konia.. Fakt ze boli mnie czasem dolan czesc plecow, ale satysfakcja z jazdy jest waniejsza ;] po za tym dowiedzialam sie ze dyskopatie leczy sie wlasnie jakas forma aktywnosci,a nie zakazywaniem sobie wszytskiego.. ja biegam sobie i powiem wam ze minely 4 lata i boli mnie rzadziej niz wtedy kiedy nie jezdzilam konno i nie biegalam ;] widocznie cos w tym jest ;]
Yorija--->To minie.. Sa takie dni w zyciu nie przejmuj sie, glowa do gory, jak kochasz konie naprawde to nie musisz sie niczym pzrejmowac, przyjdzie taka chwila, moment ze poczujesz ze musisz jechac, pojedziesz i znow bedziesz regularnie jezdzic;]
pozdrowki ;]
>usmiech kosztuje mniej od elektrycznosci i daje wiecej swiatła
|
» Wysłany: Pon Mar 27, 2006 14:46
|
| buschmenka |
» Pon Mar 27, 2006 15:07     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Yorija- a jaka jest przyczyna, że nie jeździsz już jak często? Kasa, brak chęci, czy jeszcze coś innego?
Jeśli brak chęci, to nie wiem co ci doradzić. Sama nigdy nie miałam takiego problemu, jestem uzależniona od koni i to dla mnie sens życia.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Pon Mar 27, 2006 15:07
|
| Yorija |
To tylko brak wiosny :-)
» Wto Mar 28, 2006 13:26     |

Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 4
Status: Offline
|
No i chyba mi się wyjasniło. To przez ten brak wiosny!! A kryzys był dokładnie tym podyktowany. To nie kwestia braku pieniędzy czy problemów z dojazdem. Z tym na szczęście jeszcze nie mam problemów.
Ja już chyba nie miałam siły jeździć w tym mrozie i kiepskich warunkach. Jeszcze na początku roku byłam na długich jazdach na hucułkach po lasach i łąkach i było pieknie. Ale co za dużo to niezdrowow. W lutym już nie wytrzymałam. Wsiadłam na konia w zeszłym tygodniu. Jazda na ujeżdżalni gdzie leży to to białe, zmarzniętę, wywalić się można. Nici ze skakania i kobyłka się potyka co krok. Ciemno wieczorem brrr. No i nie mogłam, nie mogłam sie zmobilizować. Chociaż jak patrzyłam na koniki to mnie tam ciągnęło. Spędziłam w międzyczasie kilka nocek w stajni ale na konia nie wsiadłam.
Aż do wczoraj. Najpierw stwierdziłam, że leje i że nie jadę. Potem po południu przestało padać więc jednak się zebrałam i pomknęłam do stajni. No i było pieknie. Moja ulubiona kobyłka - błoto po brzuch ale to nie problem, trochę jeszcze kropi - nie szkodzi ale naprawdę, naprawdę było super. Ciepło, śliczny zachód słońca, jazda rozpoczęła się jeszcze gdy było jasno i trwała do zmierzchu. Och Och och - teraz znów mi wróciła chęć!
Dzięki za wszystkie słowa wsparcia. Oby nikomu to się nie przytrafiało
|
» Wysłany: Wto Mar 28, 2006 13:26
|
| Koniara22 |
» Wto Mar 28, 2006 13:42     |


Jeździec
Dołączył: 01 Sty 2006
Posty: 874
Skąd: Łódź
Status: Offline
|
No widzisz mówiłam,że tak będzie!
Jak maszdojeżdzac autobusem i masz stajnie daleko to naparwde sie nei cche Co innego latem albo wiosna jakptaszki spiewaja i chodzi sie w koszulkach na ramiaczka Ucałuj kobyłke
|
» Wysłany: Wto Mar 28, 2006 13:42
|
| Gniada__ |
» Wto Mar 28, 2006 15:27     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 18 Lip 2005
Posty: 157
Skąd: okolica Warszawy
Status: Offline
|
Tez mialam podobny kryzys i to nawet niedawno..bo ato zimno , a to chora a to trenera nie bylo W rezultacie jezdzilam 1 na tydzien;/ Teraz skoro juz wisona powoli nadchodzi moge sobie pozowlic wreszcie na te 3-4 razy w tygodniu Trzeba sie zaprzec i pracowac .a do stajni takze mam daleko.(prawie godzina w jedna strone)
|
» Wysłany: Wto Mar 28, 2006 15:27
|
| Yorija |
Aż wstyd się przyznać
» Czw Mar 30, 2006 13:01     |

Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 4
Status: Offline
|
ale do stani nie mam daleko. Z pracy dojadę tam własnym autem w pół godzinki. Do tego jeszcze mam tak miła firmę, która mi dofinansowuje jazdy. Bo widzicie ja jeżdże całkiem calkiem rekreacyjnie. No i dlatego moge stwierdzić że nie jade albo że jadę. Może to też jest problem. Gdybym miała własnego konia to bym sobie nie mogła pozwolić na takie fochy. Ale może kiedyś kupię tę mordkę, ktorą możecie zobaczyć obok moich wpisów.
|
» Wysłany: Czw Mar 30, 2006 13:01
|
| mikrusek1990 |
» Czw Mar 30, 2006 13:06     |


Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
|
Hmmm tylko to wcale nie jest tak:D Ja od kiedy mam konia to tylko kąbinuje czasami aby na nia nie wsiaść nie wiem czemu no ale tak poprostu mam:D No teraz jak jeździmy z trenerem to juz nie ma czegos takiego
|
» Wysłany: Czw Mar 30, 2006 13:06
|
| aniadolittle |
» Czw Mar 30, 2006 18:50   |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
oj ale co to za kryzys??to zwykle lenistwo:P i tyleeee oo bo jak czlowiek ma kryzys to zyc mu sie nie chce,wtko mu obojetne jest ..a nei ze mroz ,bloto,leje a ja nie jade bo zmokne,zmarzne itp..
ja to mialam kryzysy,jak mialam sesje,dochodzily mi kola na studiach,a teraz to mam bo mam sesje ktora trwa juz od stycznia i bede ja miec do konca kwietnia i oby nei dluzej kryzys mialam jak nie moglam nawet wejsc do stajni,patrzec na konie-po tym jak moj pierwzszy kon umarl..
take Yo nie kryzysuj sie ,nie tlumacz swojego lenistwa niczym glebszym wez tylek w troki i jedz i nie marudz,bo nigdy nie wiadomo jak sie zycie ulozy
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Czw Mar 30, 2006 18:50
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum