Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Grudzień 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1037 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Przedszkole » Kierowanie koniem


Napisz nowy temat
Visenna » Czw Sie 07, 2008 18:38   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline


Jeśli każą Wam odciągać na zakręcie wewnętrzną wodzę od konia, to znaczy że Wasz kon ma kłopot z wygięciem i tendencję do wchodzenia sztywno w zakręt. Odciąganie wodzy wewnętrznej jak i jej podnoszenie stosuje się w każdym przypadku, w którym samo prowadzenie konia łydką i dosiadem nie działa + przy młodzikach, które w ogóle powinno się prowadzic ręką szeroką i niską, żeby wyraźnie rozumiały ziałanie wodzy. A poza tym rece na zakręcie tak jak pisze Zulencja, z tym ze te 3 podpunkty - ja bym zaznaczyła że pierwszy to tylko w okreslonych sytuacjach, zeby sie nie uczyć zaciągania.
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Czw Sie 07, 2008 18:38 Zobacz profil autora PW Wyślij email
16shagya » Czw Sie 07, 2008 18:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

16shagya



Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 20


Status: Offline

Zulencja, danke:) Świetnie mi wytłumaczyłaś
W sumie to chciałam się tylko przekonać, że wszystko robię jak należy, jak mnie uczono na początku... no, w nowej stajni kazali mi odginać tą rękę w bok i zbaraniałam bo zawsze robiłam to inaczej i wydało mi się to dziwne. I gadałam o tym z instr Cool

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 17:43 ]
Visenna również dziękuję Śmieje się
Post » Wysłany: Czw Sie 07, 2008 18:40 Zobacz profil autora PW
madzia18pl » Sob Lis 22, 2008 8:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

madzia18pl



Dołączył: 08 Paź 2008
Posty: 47
Skąd: Siedlce

Status: Offline

Z tymi instruktorami to różnie bywa...... Ja ostatnio dowiedziałam się jak należy powodzi koniem, po miesiącu jazdy Neutralny I to od koleżanki nie od instruktora. Cały czas byłam przekonana, że koniem powodzi się tylko wodzami! Instruktor oczywiście nam nie powiedział, że przede wszystkim jest łydka Neutralny a później wodze. Mam nadzieję, że na następnej lekcji już konie będą mi dobrze chodzić, bo wcześniej praktycznie robiły to co chciały, już teraz wiem dlaczego Neutralny i wcale się nie dziwie Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sob Lis 22, 2008 8:27 Zobacz profil autora PW Wyślij email Tlen
Biruta » Sob Lis 22, 2008 9:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Biruta


Adept Jeździecki
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 71


Status: Offline

Cytat
od czego macie instruktorow?

Od komenderowania "do kłusa, do stępa, do galopu" Puszcza oko
Mało jest instruktorów, którzy wkładają całe serce w prowadzenie jazdy...a jeszcze mniej jest ludzi, którzy instruktorów słuchają. Mówi instruktor "łydka, nie szarp za wewnętrzną w twoim przypadku lewą wodzę, bo koń nie skręci, tak się nie skręca" a wesoły kursant dalej szarpie i szarpie, koń wygina szyję, ale lezie ciągle nie w te stronę.... Ba, jeśli lezie nie w te stronę to jeszcze pół biedy, to jest w stanie kursanta nauczyć jak się powinno zachować , ale jeśli polezie w tę stronę w którą kursant ciągnie, to się koń uczy głupot.
I to nie wina konia, że działa "jeden koń [...] na zewnętrznej wodzy drugi na wewnętrznej, a jeszcze inny na samych łydkach"...
Post » Wysłany: Sob Lis 22, 2008 9:48 Zobacz profil autora PW
madzia18pl » Sob Lis 22, 2008 10:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

madzia18pl



Dołączył: 08 Paź 2008
Posty: 47
Skąd: Siedlce

Status: Offline

Dokładnie Biruta. Ja przyznaje się, że jak da idiotka za wodze ciągnęłam, no ale nie miałam pojęcia, że należy łydką pomagać Neutralny Teraz wiem i postaram się to wprowadzić w życie, ale nie każdy jest wszechwiedzący, a wydaje mi się, że takie rzeczy instruktor powinien mówić na pierwszej lub drugiej jeździe. Nam nawet słowem nie pisnął Neutralny
Post » Wysłany: Sob Lis 22, 2008 10:13 Zobacz profil autora PW Wyślij email Tlen
Liquay » Sob Lis 22, 2008 16:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Liquay


Koniuszy
Dołączył: 28 Paź 2007
Posty: 433
Skąd: Miasto Doznań

Status: Offline

Ja mam w sumie takie dziwne pytanie...
Mam problem z prowadzeniem na zewnętrzej, ale zasadniczo ylko w prawo. Jestem praworęczna, więc dla mnie to dziwne, że mocniej "ciągnę" za lewą o.O. Jeździłam teraz na bardzo spokojnym koniu, który mimo tego mojego błędu wykonywał wszystkie moje polecenia odnośnie kierunku jazdy.
I do tego odnosi się moje pytanie:
czy gdybym wsiadła na lepiej wyszkolonego konia (np. takiego do n-c klasy w ujeżdżeniu), stworzyłoby to jakieś problemy odnośnie nadania kierunku (i wygięcia na kole i kształtu koła zarazem)?
Post » Wysłany: Sob Lis 22, 2008 16:02 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
fanelia » Sob Lis 22, 2008 19:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Hej, wiem, ze wodza wewn. ma działać pulsacyjnie - ale w jakim tempie? Co ile? Wtedy kiedy kon stawia wewn przednia noge na ziemi, czy czesciej? To ma byc ciągle szybkie pulsowanie, czy wlasnie w momencie stawiania nogi na ziemi (szybkie zamkniecie i otworzenie)?
Post » Wysłany: Sob Lis 22, 2008 19:54 Zobacz profil autora PW
kbpp35 » Pon Mar 30, 2009 21:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kbpp35



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 21
Skąd: Gołdap / Warszawa

Status: Offline

Sterowanie łydkami, skrętem ciała i pomocniczo wodzami jak najbardziej wychodzi... tylko jak to jest z głową? Ma być nieruchoma, wzrok skierowany między uszami konia czy można kierować wzrok w kierunku w który chce się skręcić? Dzięki drugiej opcji łatwiej mi się skręca, natomiast w miejscu gdzie jeżdżę obecnie jest uznawana jako błąd.
Post » Wysłany: Pon Mar 30, 2009 21:24 Zobacz profil autora PW
Zulencja » Pon Mar 30, 2009 21:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zulencja

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1677
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Liquay napisał(a):
Ja mam w sumie takie dziwne pytanie...
Mam problem z prowadzeniem na zewnętrzej, ale zasadniczo ylko w prawo. Jestem praworęczna, więc dla mnie to dziwne, że mocniej "ciągnę" za lewą o.O. Jeździłam teraz na bardzo spokojnym koniu, który mimo tego mojego błędu wykonywał wszystkie moje polecenia odnośnie kierunku jazdy.
I do tego odnosi się moje pytanie:
czy gdybym wsiadła na lepiej wyszkolonego konia (np. takiego do n-c klasy w ujeżdżeniu), stworzyłoby to jakieś problemy odnośnie nadania kierunku (i wygięcia na kole i kształtu koła zarazem)?


Mysle, ze to jest problem. I to nawet bardzo powazny, bo ja osobiscie z takim walcze. Kon ujezdzony do N klasy, pod trenerem chodzi super. A ja wsiadam i nie dosc, ze mam problemy z kontaktem, to czasem nawet ze zwyklym zagalopowaniem (!) na prawa noge i wyjechaniem rownego kola na prawo- wszystko przez to, ze moja lewa reka jest sztywna, boli mnie w trakcie jazdy i chyba ma mocniejszy kontakt niz powinna- stad te problemy.
Moje konie Puszcza oko
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,7775&highlight=
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8466&highlight=
Post » Wysłany: Pon Mar 30, 2009 21:54 Zobacz profil autora PW Wyślij email
tesiib » Pon Kwi 20, 2009 6:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tesiib



Dołączył: 11 Lut 2009
Posty: 43
Skąd: Zielona Góra

Status: Offline

Nie umiesz skrecac i sie przygotowujesz do odznaki? no ok... wiec podczas skrecania (np. w prawo) lewa wodza nic nie robisz, a prawa ciagniesz w prawa strone. Lydki bardzo pomagaja, jak to nie? Zszokowany po prostu dociskaj wtedy lydke i piete (jesli chcesz zjechac w prawo, to dociskasz lewa lydke) ale wtedy kon nie skreci w prawo, tylko przesunie sie. Tesiib
Post » Wysłany: Pon Kwi 20, 2009 6:14 Zobacz profil autora PW
Visenna » Pon Kwi 20, 2009 22:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

kbpp35 napisał(a):
Sterowanie łydkami, skrętem ciała i pomocniczo wodzami jak najbardziej wychodzi... tylko jak to jest z głową? Ma być nieruchoma, wzrok skierowany między uszami konia czy można kierować wzrok w kierunku w który chce się skręcić? Dzięki drugiej opcji łatwiej mi się skręca, natomiast w miejscu gdzie jeżdżę obecnie jest uznawana jako błąd.


Oczywiscie, ze powinno się patrzeć w kierunku w którym chcesz skręcać! Kierować wzrok, nawet odwracac twarz. A jakżeby inaczej jezdziec na parkurze wiedział, jak dojechać do następnej przeszkody? Uśmiechnięty

A na poważniej- patrzenie dokąd chcesz jechać błędem nie jest - dobrze czujesz, że pomaga Ci to skręcic, bo pomaga! Za wzrokiem idzie ciało - Twoje dłonie i ramiona są odbiciem jakby przodu konia (łopatek i przednich nóg), a biodra i lydki tyłu (zadu i tylnych nóg). A ciało uruchomione i skrętne to pierwsza podstawowa rzecz w prowadzeniu konia dosiadem. Mi wręcz trenerka zaleca patrzenie tam, gdzie chcę jechać, kiedy mam problem z utrzymaniem młodzika na łuku czy wolcie.

Byc moze pomyliłeś patrzenie w kierunku skrętu z przechylaniem głowy? Przechylanie głowy na zakrętach owszem, jest błędem, zaburza równowagę dosiadu.


Ostatnio zmieniony przez Visenna dnia Pon Kwi 20, 2009 23:47, w całości zmieniany 1 raz
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pon Kwi 20, 2009 22:47 Zobacz profil autora PW Wyślij email
kbpp35 » Pon Kwi 20, 2009 23:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kbpp35



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 21
Skąd: Gołdap / Warszawa

Status: Offline

Dzięki, mam teraz pewność, że początkowo dobrze mnie uczono. Choć niewykluczone że przechylałem głowę, gdyż uwagę zwrócono mi tylko 2 - 3 razy
Post » Wysłany: Pon Kwi 20, 2009 23:29 Zobacz profil autora PW
Tijan » Pią Lip 24, 2009 17:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Adept Jeździecki
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 81
Skąd: Poznań

Status: Offline

Nie zapominając, żę nie skręcamy konia tylko wodzą, ale i łydkami Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Lip 24, 2009 17:05 Zobacz profil autora PW Wyślij email
fanelia » Pon Lis 16, 2009 21:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Hej, odzywam się w tym temacie, bo nie chciałam zakładać nowego Uśmiechnięty

Uczę jeździć kilka osób (znajomi, rodzina itd. Uśmiechnięty ) i jedna osoba ma problem ze zrozumieniem, jak się skręca. Może to moja wina w tłumaczeniu i dlatego proszę Was o pomoc, w podaniu prostych przykładów, jak zapamiętać i prawidłowo zastosować pomoce do zakrętu.
Ja mówię tak (w uproszczeniu) : spojrzeć w kierunku zakrętu, obciążyc wewnętrzne biodro, przylozyc wewnetrzna łydke, jak koń nadal idzie prosto to lekko odstawić wewnetrzna wodze w bok. Nie chce uczyć kogoś, że ma odstawic wodze i przycisnac łydke, tylko nauczyć działania dosiadem. Niestety uczeń ma problem ze zrozumieniem wszystkich pomocy - o ile wewnetrzna łydka i wodza są dość oczywiste, o tyle zadziałanie wewnetrznym biodrem jest mniej logiczne (i tak już to uprościłam, bo na początku uczyłam działanie wewnętrznym biodrem w kierunku zewnętrznej ręki).

Niestety nie mam zbytniego daru do uczenia - mam swoją kwestię do powiedzenia, a nie umiem tego jakoś obrazowo przedstawić Puszcza oko Już próbowałam tłumaczyć w stylu "jedź prosto i po prostu odwróć się calym cialem w kierunku zakretu", ale uczeń jest bardzo dociekliwy i chce wiedzieć dokładnie JAK i co po kolei i na moje "po prostu skęć!!" staje jak wryty Śmieje się Chyba nie mam talentu nauczyciela Puszcza oko

Poproszę o porady Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Lis 16, 2009 21:26 Zobacz profil autora PW
Visenna » Pon Lis 16, 2009 21:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline


Fanelia, nie ucz go obciążania biodra wewnętrznego, bo to juz się robi instynktownie na zakręcie...do tego stopnia że większość jezdzców zapomina o obciążeniu zewnętrznego strzemienia wtedy i koń, nawet dość mocno pilnowany zewnętrzną wodzą i tak ucieka na zewnątrz w zakręcie, wypychany biodrem... człowiek powinien pozostawać w równowadze nad koniem, nawet w zakrętach.
A jesli chodzi o działanie bioder i ramion - ja tez mialam problem z  nauczeniem sie tego. Wiesz jak zrób? Weź go na ziemię i każ skręcać biodra trzymając za ramiona( ramion nie ma prawa ruszyć) i ramiona, trzymając za biodra (bioder nie moze ruszyc). No i konia na cordeo i niech się uczy w stępie skręcać bez wodzy..na spokojnie, bez pośpiechu -nic bardziej nie pomaga tego zrozumieć Uśmiechnięty
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pon Lis 16, 2009 21:47 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Przedszkole » Kierowanie koniem

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum