| Visenna |
» Sro Lis 18, 2009 21:57     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
fanelia napisał(a):
To może zapytam inaczej: jak uczycie "zielone" osoby skręcania i prowadzenia konia po wytyczonym torze ruchu? Pan Tomek już się na ten temat wypowiedział, ale chciałabym też poznać opinie innych osób
Heh, ja mam z tym problem, ponieważ "moje" rekreanty doskonale wyczuwają kto na nich siedzi i natychmiast robią stary numer - hop do środka ujeżdżalni. Niestety cięzko mi uczyć dzieciaki jak mają jechać po wytyczonym torze, przy takich koniach...a najgorzej z kucami, bo na większe wsiadam i koryguję, wiec co jakiś czas jest lepiej, a kuce ( welsh i szetland) robią co chcą ze względu na to ze jezdzą na nich poczatkujące 8-10 latki i nie ma mi ich kto korygować ...nie mniej jednak staram sie włączać metody "nauralne" - oprócz prowadzenia zewnętrzną wodzą i wewnętrzmyn udem ( właściwie całą nogą, ale główny nacisk kładę na branie konia na udo) przy korygującej zewnętrznej nodze oraz wewnętrznej wodzy działającej jako "wskaźnik" kierunku na zakrętach na zasadzie lekkiego pulsowania, drgania - oprócz tego próbuję też wytłumaczyć jezdzcowi, że to jakby szedł pieszo - jak idziesz prosto to całe ciało masz proste, proste ramiona, klatka wyprostowana, proste biodra, wzrok patrzy idealnie przed siebie, obie nogi w tym samym miejscu, cięzar równo na obu pośladkach, nawet oddech wydychasz prosciutko przed siebie. I analogicznie jak skręcasz, to tak jakbyś chciał skręcić sam, bez konia.. to moja metoda na obudzenie w jeźdzcu tego "czuja", o którym piszesz
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Sro Lis 18, 2009 21:57
|