| buschmenka |
» Wto Kwi 18, 2006 14:34     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Przede wszystkim- jesteśmy strasznie zakompleksionym narodem. Bazujemy na cudzych metodach, ale albo nie do końca, albo tylko wyrywkowo, albo ich nie rozpowszechniamy. Wydaje się nam, że nie bedziemy niczego potrafić gdy będziemy bazować na swoim. Zauważcie- większość koni w czołówce (i nie tylko) ma nazwę i rodowód zagraniczne. W dodatku wydaje nam się, że byle pierdnęcie (ale zzagranicy ) jest lepsze od tego co nasze, polskie. Obecnie w Polsce jest coś dokładnie przeciwnego niż za czasów sarmackiej Polski.
Następnie za szybko wszystko chcemy. 3 letni koń już musi być w pełni swoich możliwości, by można go było wysłać do ZT. Musi skakać, prezentować się świetnie. Kiedyś go trzeba przygotować... Później 4 lata i już czempionaty, wysokie przeszkody, później następne czempionaty- 5 latków, 6 latków. Konie startują w większości konkursów w dolnej granicy wiekowej. To sprawia że w wieku 10 lat to już "koń profesor do nauki", a na zagranicznych hipodromach to w pełni sił sportyowiec, który dopiero pokaże na co go stać. Konie praktycznie nie mają kiedy dorosnąć psychicznie i emocjonalnie, nie mówiąc już o fizycznym dorastaniu. Są dostosywane do sztywnych granic wiekowych.
Pozatym organizacja PZJ-u i PZHK. Przecież to są jawne kpiny, żeby czekać na jakiś durny paszport nierzadko po 3-6 miesięcy a w skrajnych przypadkach rok. To instytucje składające się w większości z biurw, co sprawia że cokolwiek by nie zrobić, wszystko bedzie trwało bardzo wolno i opieszale.
Do tego same skojarzenia. Większości moich niekońskich znajomych koń kojarzy się ze smrodem, brudem i gównem. A jeśli się tak kojharzy, to jak może kogokolwiek ten sport interesować? Pozatym media mają ten sport w czterech literach, mozna choćby wspomnieć o wspamiałym patronacie medialnym TVP, który polegał na puszczaniu 5 minutowych skrótów wciśniętych między reklamę proszku do prania i pasty do zębów. Do tego jeszcze połowę czasu zajmował wywiad z aktorami, którzy się popisywali swoim miernym poziomem jeździeckim.
Mam dalej wymieniać?
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Wto Kwi 18, 2006 14:34
|