Tak jak w temacie...
Z tego co pamietam na qniu jest kilka osob zdajacych mature w tym roku (Peyuha, Przemek,itd). Zastanawiam sie czy tylko ja mam taki zapal do nauki mimo ze do matury tylko niecale 3 tygodnie? Powiedzcie ze wy tez wolicie gapic sie bezmyslnie w ksiazke niz czegos sie uczyc z niej...
Jak wygladaja wasze prezentacje? Moja czeka na zlozenie do kupy, planu ramowego jeszcze nie ma... Z chemii ostatnio sie zmobilizowalam i powtorzylam elektrochemie. Fizyka-no comment...Tabula rasa ogolnie. Biola-hm..
Wyrzucam tu swoje zale bo nawet na konie nie mam czasu w weekendy, na qnia rzadko kiedy wchodze, jeszcze rzadziej juz pisze. WSZYSTKO PRZEZ TA MATURE!!
a jak u Was wyglada kwestia czasu na konie itp, nauke i w ogole?
chemik nie umiera, tylko przestaje reagować.
» Wysłany: Wto Kwi 18, 2006 15:46
aniiia
» Wto Kwi 18, 2006 16:16
Koniuszy
Dołączył: 09 Lip 2005
Posty: 525
Status: Offline
Wspólczucia...mnie to czeka za rok a już sie boje
jak to mówią... "uderz w stół , a nożyce sie odezwą"
Jakie hura?!
We mnie powoli wstępuje przerażenie. Jeszcze nic nie zaczełem robić. Prezentacji nie mam żadnej jeszcze. Kasiażek jeszcze do matury ustnej nie zaczełem czytać, ani jednej. Planu tymbardziej nie mam. Przygotowania do reszty leza u mnie w planach. A przeciez tu 2 tygodnie dobre zostały. Pracy do prezentacji pisać nie będę. Napisze punkty i to co przeczytam postaram sie zapamiętać i podług tych punktów zaprezentować. Do pisaemnych nie zaczełem sie uczyć.
Ale wierzę że jakoś będzie. Do pisemnych i do ustnej z angola nie trzeba sie przygotowywać ale do polaka ustnego niestety tak Musze przeczytać pare streszczen z wazniejszych lektur bo nie czytałem żadnej.
Dobrze że pomiedzy sesją egzaminów mam przerwę tygodniową i dopiero ustna z polaka. Terminarz szczęśliwie sie ułożył.
Z WOS-u zawsze sie cos zmyśli i dlatego to zdaje, nawet rozszerzony jest w miare prosty, zależy jaki temat dzadzą w pracy. trzeba miec chęci na maturze do pisania bo na próbnej mi sie strasznie nie chciało tego wypracowania pisac.
A czas na konie. W stajni spędzam całe weekendy i 2 dni w czasie szkoły popołudniami. W stajni powiedzieli bym zaczął sie w końcu uczyc a nie w stajni siedzieć od switu do zmierzchu. Racja w tym jest, ale nie chce mi sie uczyć. Ale ustna sama sie nie zrobi.
Tylko cały czas stekam że musze sie uczyć, cos robic a faktycznie nic nie robię tyklo stekam zamiast sie wziąć do roboty
Czas goni niestety.
Dobrze że w szkole ma już tylko te przedmioty które zdaje więc mam 2 godziny lekcji w ciągu jednego dnia a w środe w ogóle
Zaczynam sie powoli bać tej matury ale chcaiłbym mieć to za sobą. Najgorszy to ten polak ustny
a ja zdaję w tym roku... im bliżej tym bardziej mi się nie chce uczyc.
w stajni spedzam całą sobotę ( jest to dzien z którego po prostu nie mogłam zrezygnowac bo nie byłabym w stanie wogóle się uczyc) a w niedzielę jade tylko raniutko, koło 9.00 juz jeżdzę i po 11.00 jestem w domu no i biorę się za naukę... ale przyznam że jest ciężko, pogoda piekna a ja w domu musze siedziec, i studiowac architekturę romańską itp teraz to już wszystko widze w czarnych barwach i zastanawiam się czy przyjmą mnie do pracy w stajni jak nie zdam ( ale to by było po prostu niesprawiedliwe gdy całe zycie staram sie miec średią powyżej 5.00, a tu jeden głąb usiądzie miesiąc przed maturą, wyuczy się wszystkiego bo nie musi myślec, jak by tu się wyrwac na konie no i zajmie mi miejsce na uczelni ) ojej po prostu przed matura to chyba już będe się widziec w śpiąca w kartonie pod mostem, boże co stres robi z człowiekiem.
Hm.. nie wyszlo mi z ta rozpaczliwa ironia
Ja w sumie policzylam i wyszlo mi 7 dni na maturze-4 maja-polak pisemny, 5-angol pis., 8-angol ustny, 10-biola, 15-chemia, 16-polak ustny, 17-fiza. Hardcore. Wszystko oprocz polaka rozszerzone. Yhh
chemik nie umiera, tylko przestaje reagować.
Domyśliłem się że te "hura" to raczej okrzykiem radości nie było.
A z terminami to masz rzeczywicie hardcore.
U mnie to tak jest: 4 maja pisemna z polaka, 5 maja pisemna z angola, 8 maja pisemna z WOS, 9 maja ustna z angola, 16 maja ustna z polaka
I tylko WOS rozszerzony. Aż taki ambitny nie jestem.
Cieżko bedzie
» Wysłany: Wto Kwi 18, 2006 17:18
aniiia
» Wto Kwi 18, 2006 17:22
Koniuszy
Dołączył: 09 Lip 2005
Posty: 525
Status: Offline
Seksta Ty też za rok ? bedziemy zakladac takie temat hehehe
Co do was to wspolczuje... u mnie znajomi np zdaja fizyke a widze ze nie bardzi im to idzie ... Ja osobiscie boje sie polskiego , bo humanistyczne przedmioty to nie moja silna strona
Woland ja bede dokladnie tak samo zdawac jak Ty wiec trzymam mocno kciuki.Ostatnie przygotwanie juz w sumie ....
jak to mówią... "uderz w stół , a nożyce sie odezwą"
A jeszcze zapytam jaki temat wybraliscie na prezentacje? Ja mam turpizm w literaturze-prosty w opracowaniu, tylko ze malo osob za to sie chce brac, bo przykry
Aniiia-domyslam sie ze chcesz na wete albo medycyne?
chemik nie umiera, tylko przestaje reagować.
» Wysłany: Wto Kwi 18, 2006 17:30
Marciocha
» Wto Kwi 18, 2006 17:30
Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica
Status: Offline
3mam kciuki!!!Uczyć się hihi Będzie dobrze :*
"Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
aniiia taaa za rok ten temat będzie Nasz:) Ale wcale sie nie ciesze myslac o tej maturze ble!! No nic dziewczynki i chlopcy, moge Wam tylko zyczyc szczescia, powodzenia i polamania piora. Kopnelabym Was w tylek chetnie na szczescie ale nie mam jak
If I´m crying out don´t listen to it
It´s only my heart, save yourself
It´s only my heart.
Eee... no raczej trudny Mi na mysl przychodzi tylko Konrad z "Dziadow", motyw antemurale christianitatis, hm.. moze jeszcze cos z Latarnikiem bo tam bylo cos o wlace za "wolnoc wasza i nasza"... no i martyrologia
a antemurale to jednak nie bo to nie romantyzm... Kordian predzej...
chemik nie umiera, tylko przestaje reagować.
» Wysłany: Wto Kwi 18, 2006 17:43
aniiia
» Wto Kwi 18, 2006 17:48
Koniuszy
Dołączył: 09 Lip 2005
Posty: 525
Status: Offline
hehh tak tak medycyna sie wysoko cenie chyba za wysoko ale sprobowac zawsze mozna .Troche ciężkiej pracy i moze moze...a jak nie to sie przeciez nie zalamie zreszta na wiekszoc kierunkow po biol chemie trzeba miec fizyke chemie i biologie.
Tak Seksta bedzie nasz tylko nie wiem czy śmiać sie czy płakac...
Zawsze można kopnąć w monitor
Ja jak slysze te teamty z polaka to mi szczęka opada ...
jak to mówią... "uderz w stół , a nożyce sie odezwą"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum