Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Artudito |
Twardy w Pysku
» Wto Kwi 25, 2006 17:06   |

Adept Jeździecki
Dołączył: 05 Lut 2005
Posty: 72
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Mam pytanie jak uczynić konia bardziej miękkim w pysku? I ile może to potrwać? Za wszelkie odp. Dziękuje
|
» Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 17:06
|
| Visenna |
» Wto Kwi 25, 2006 17:46     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Cytat
jak uczynić konia bardziej miękkim w pysku?
Dać pyskowi odpocząć - zmienić wędzidło na możliwie najłagodniejsze dobrze z zabawką lub smakowe, a najlepiej jeździć w ogóle bez - delikatne hackamore albo kantar.
A co masz na myśli pisząc "twardy w pysku"? Co robi, taszczy, wiesza się na wodzy, ciężko go zatrzymać, nie reaguje na zbieranie i odpuszczanie wodzy?
Cytat
I ile może to potrwać?
oj, niestety dość długo...tyle ile zajmie znieczulonym zakończeniom nerwowym regeneracja
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 17:46
|
| kajpoucha |
» Wto Kwi 25, 2006 17:51     |


Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa
Status: Offline
|
szczerze polecam na forum volty bardzo fajne linki na ten temat. i duzo ciekawych historii
|
» Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 17:51
|
| Artudito |
» Wto Kwi 25, 2006 18:03     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 05 Lut 2005
Posty: 72
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Nie daje się zatrzymać i wiesza się na wodzy. A mogłabyś coś mi przyblizyć na temat tych wędzideł bo nie mam zbyt wielkiego pojęcia na ich temat a obecnie ma Oliwkowe pojedyńczo łamane.
|
» Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 18:03
|
| Visenna |
» Wto Kwi 25, 2006 18:14     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Cytat
Nie daje się zatrzymać i wiesza się na wodzy.
hmmm...z tego wnioskuję że także może mieć problem z martwym pyskiem - tj trzyma wędzidło nieruchomo i zupełnie nie podejmuje zabawy nim. Tak jak mówiłam, spróbować pojeździć trochę bez wędzidła, a jeśli na wędzidle, to trzeba sprowokować go do tego żeby zaczął żuć - ja założyłabym grube, lekkie wedzidło podwójnie łamane, najlepiej z miedzianym łącznikiem. Ważna jest też ręka - należy zwalczyć chęć siłowania się z koniem, bo to spowoduje tylko że będzie się jeszcze gorzej wieszał. Aha i broń Boże przez jakiś czas nachrapników - niech kon sobie otwiera pysk ile wlezie.
Cytat
mogłabyś coś mi przyblizyć na temat tych wędzideł
No tak jak mówiłąm hackamore czyli ogłowie bezwędzidłowe, podwójnie łamane, smakowe, gumowe..
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 18:14
|
| buschmenka |
» Wto Kwi 25, 2006 19:54     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Ja proponuję pracę na lonży, najpierw chambon a później wprowadzić wypinacze.
Do tego może poojeździć bez kontaktu kilkanaście godzin na jakimś ogrodzonym terenie? Próbowałaś jazdy pasażerskiej? Przede wszystkim nie możesz się bać tego, że poniesie.
No i proponuję jakieś bezinwazyjne wędzidło, może podwójnie łamane z jakimś słodkim metalem, albo smakowe, ale jeśli masz więcej forsy to najlepszym wyborem będzie wędzidło z auriganu.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 19:54
|
| kajpoucha |
» Wto Kwi 25, 2006 20:32     |


Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa
Status: Offline
|
Gdzieżbym mogła tak sądzić (że nie będziecie w stani pomóc) poprostu to pierwsza rzecz jaka mi przyszla do głowy
znalazłam tam ciekawe linki, artykuły ...
znajoma kupiła konia okropnie twardego w pysku,w siadłam na taki beton i nie byłam w stanie nic zrobić(500 kg w ręku to dla mnie sporo) przestała prawie wogóle jezdzic na ujezdzalni, tylko lonża chambon, delikatne oglowie oliwkowe-smakowe, i częste tereny
wsiadłam niego po dwóch miesiąch i koń nie do poznania! prowadzi się na same łydeczki, wodze w dwóch paluszkach i zbieramy
to tyle z moich 'doświadczeń'.
|
» Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 20:32
|
| Poniara-Inka |
» Wto Kwi 25, 2006 21:02     |

Dołączył: 12 Mar 2006
Posty: 36
Status: Offline
|
Ja bym na twoim miejscu jak Visenna napisałą na samym początku popracowała na kantarze, albo zmieniła wędzidło na łagodniejsze, ale kantar chyba lepszy. Według mnie jazda na kantarze jest dla konia bardziej odprężająca w pysku. Koń bardziej jest uelastyczni, więc po jakimś czasie takiej jazdy bedzie można spróbować na wędzidle, ale to bardzo optysmistyczny scenariusz.
Musisz się przedewszystkim zastanowić nad przyczyną tego. Czy koń jest poprostu twardy, czy miał jakieś przyjkre przeżycia z wędzidłem, czymoże był źle zajeżdzony. Moga być różne powody, a w powodzie tkwi cały problem, bo jak znamy powód wiemy jak rozwiązać problem i którą drogą iść.
Pozdrawiam naturalnie
Ola i Inka
Silversand natural horse-man-ship
Parelli natural horse-man-ship
|
» Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 21:02
|
| aniadolittle |
» Wto Kwi 25, 2006 21:05     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
generlanie ciezko sie pracuje i nie daje sie poniesc emocjom ,jak ci kon wisi na rekach,a to zadna przyjemnosc....na pewno musisz sie uzbroic w cierpliwosc i dac odpoczac pyskowi,czyli tak jak pisaly dziewczyny wczesniej kantaar delikatniejsze wedzidlo:) przede wtkim nic na sile,zeby konio na nowo zaufal rece jezdzca i zeby nie walczyc i nie szarpac sie,bo bedzie jeszcze gorzej..
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 21:05
|
| Artudito |
» Wto Kwi 25, 2006 21:11     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 05 Lut 2005
Posty: 72
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Konik chodzi a właściwie nadal chodzi w szkółce wiem że niby nie warto pracować bo i tak zostanie zniszczony ale nie chce aby ktoś go na hama sciąga za wodze bo nie chce się zatrzymać! A na wypinaczach to on chodzi w trakcie jazdy bo rzuca głową i wysadza jeźdca hmm... moglibyście się podzielić jak to się jeździ na kantarze nigdy szczerze to nie próbowałem Pozdrawiam
|
» Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 21:11
|
| Visenna |
» Wto Kwi 25, 2006 21:18     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Normalnie, zakładasz kantarek, po obu stronach zapinasz uwiązy do kółek i hajda
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 21:18
|
| kajpoucha |
» Wto Kwi 25, 2006 21:18     |


Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa
Status: Offline
|
ja jestem samobójca i jeżdżę na młodziku przez siebie zajeżdżonym .... (3 letni z kawałakiem)
bez wędzidła koń chodzi głównie na łydki głos i dosiad jesli nie jest dobrze nauczony chodzic na łydki i dosiad to może byc ciężko ..
|
» Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 21:18
|
| Visenna |
» Wto Kwi 25, 2006 21:20     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
ja zamierzam tego mojego byczka z awatarka jutro pojezdzieć na kantarku...ciekawe czy sie w ogóle da pozbierać
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 21:20
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum