| Arabka |
» Sob Maj 06, 2006 20:48 |
|---|---|
|
Pomocnik Stajennego Dołączył: 12 Sty 2006 Posty: 138 Status: Offline |
Nie wiem mi się wydaje że oddawać. Przynaujmniej ja oddaje |
|
|
|
| Momo |
» Sob Maj 06, 2006 21:37 |
|---|---|
|
Koniuszy Dołączył: 04 Lis 2005 Pochwał: 1 Posty: 635 Skąd: Warszawa Status: Offline |
Ja specem nie jestem, ale skaczę. Uważam, że nie masz racji Muszko (a raczej Ci co Ciebie uczyli). Pierwszy raz słyszę taki pogląd jaki napisałaś. Piękne, prawda? Natura obdarzyła konie w naturalną umiejętność skakanie przeszkód. Jak widzisz koń poradził sobie znakomicie bez pomocy jeźdźca w postacji "podpory". Równowaga zachowana dzięki swobodnej pracy szyji i głowy. A teraz skok pod jeźdźcem "z Twojej stajni". Koń najeżdża na przeszkodę. Załóżmy, że wszystko jest idealnie - tylko wodze są trzymane kurczowo (przy tym oparte na szyi bo inaczej jest to fizycznie nie możliwe). Koń przygotowuje sie do oddania skoku. Podstawia zad, unosi przód, "skraca się w szyi". Następuje odbicie. Koń odrywa kopyta od ziemi, ma wyprostowane stawy skokowe. Zanim to następuje koń "podbiera" przednie nogi uginając stawy. Aby to uczynić ekonomicznie musi opuścić szyję, zaokrąglić górną linię, kłąb ma być najwyższym punktem, - aby nogi mogły się maksymalnie "podkulić" pod brzuch. Niestety nie jest to możliwe, przez trzymanie za mordę. Na dodatek sztywne. A teraz wyobraźmy sobie kolejny skok. Gdy koń chcę podkurczyć nogi jeździec daje mu luz. Koń więc wyciąga szyję w dół i do przodu. Górna linia się zaokrągla, kłąb jest najwyżej więc nogi mogą się makzymalnie podkurczyć. Efekt - koń skacze z jeźdźcem tak samo jak skacze na swobodzie - tak jak "nauczyła" go natura. Mam nadzieję, że przekonałam. http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam |
|
|
|
| Momo |
» Sob Maj 06, 2006 22:00 |
|---|---|
|
Koniuszy Dołączył: 04 Lis 2005 Pochwał: 1 Posty: 635 Skąd: Warszawa Status: Offline |
Co do wypowiedzi Ritki - kontak w czasie skoku nie jest potrzebny. Potrzebny jest tylko zaraz po przeszkodzie, aby jeździec mógł mieć konia na pomocach. Ale żeby nie wytrącać konia z rytmu szybkiemu i nagłemy zebraniu wodzy wymyślono skoki na kontakcie, ale na poziomie na jakim my jesteśmy lepiej jest oddać niż przypadkowo nie oddać. http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam |
|
|
|
» Forum
» Jazda Konna
» Skoki przez przeszkody - wodze. Oddawać czy nie?
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum



